Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Fatalny stan polskich okrętów

(38)
Polska Marynarka Wojenna nieźle wygląda już tylko na papierze i na paradach. Według specjalistów, w tym stadium bardziej opłaca się dobijać, niż leczyć.
  • 2011-12-01 09:58 | divak2

    A po co nam właściwie marynarka wojenna?

    A po co nam właściwie marynarka wojenna? Czesi nie mają, a żyją lepiej od nas.
  • 2011-12-01 10:59 | Miostry

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    Na służbę zdrowia nie ma, na oświatę nie ma, na wojsko nie ma. Szacuje się (tak naprawdę nie wiadomo), że na kościół idzie od 5 do 20 mld. rocznie. W razie czego armia kapelanów wymodli, że przeciwnika zaraza wydusi(oficerów w korpusie duszpasterstwa jest więcej niż w korpusie wojsk łączności.
  • 2011-12-01 11:06 | Caramba

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    "Czasy potwornie drogich skorup uwięzionych na morzu i z łatwością topionych w atakach powietrznych się skończyły. Stać nas tylko na jeden program specjalny i priorytetem jest obrona przestrzeni powietrznej, obrona, której obecnie właściwie nie mamy."

    A fregaty i kilka innych "złomów" można uroczyście z orkiestrą i honorami oddać narodowi amerykańskiemu.

  • 2011-12-01 11:31 | !

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    może dlatego, ze Czechy w przeciwieństwie do Polski są państwem śródlądowym?
  • 2011-12-01 12:16 | olsen

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    Do obrony wybrzeza, ochrony zeglugi i portow. Ochrony rybolowstwa, wspoldzialania z NATO na Baltyku. Fakt, ze obecnie Marynarka Wojenna zajmuje sie glownie ochrona admiralow i komandorow co ich pewnie po 4 na kazdy okret wypada. Ale o tym wlasnie pisze autor - marynarka w obecnym ksztalcie nie przetrwa.
  • 2011-12-01 12:38 | rafal

    pocą to się nogi nocą

    O ile wiem Czechy nie mają dostępu do morza... -.-
  • 2011-12-01 14:14 | Caramba

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    Dlatego nie potrzebują:
    - kutrów pościgowych do ścigania kłusowników,
    - jednostek ratunkowych do podejmowania ofiar katastrof morskich.
    My, oprócz wymienionych też nic więcej nie potrzebujemy.


  • 2011-12-01 15:43 | obiektywny

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    Czesi mają tratwy. Co my powinniśmy mieć pod linkiem:
    http://obserwatorpolityczny.pl/index.php/2011/09/20/dlaczego-polska-potrzebuje-marynarki-wojennej-i-jakiej/
  • 2011-12-01 15:51 | wiehu

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    Kupić statki tylko i wyłącznie u Prywaciarza który nie korzysta z jakiej kolwiek ( minimalnej ) pomocy państwa , może będą trochę gorsze dla Armii ale zdecydowanie zdrowsze dla nas ( każdego obywatela )

    Bo jak kupią w dotowanych przedsiębiorstwach to na nas wszystkich się to odbije , czyli w tym wypadku lepsza jakość bojowa oznacza gorsze życie a lepsza jakość księgowa oznacza lepsze życie .

  • 2011-12-01 17:02 | marynarz76

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    Bylem, widzialem, i nawet nie ma nad czym plakac.
    Smiem powiedziec, ze gdyby otwarto Oksywie dla zwiedzajacych, za drobna oplata, i przy niewielkim nakladzie finansowym przeznaczonym na reklame tegoz muzeum, byloby to najpopularniejsze muzeum militarne w kraju, ba pewnie mozna byloby miejsce to porownywac z Military Museum in Barcelona.
  • 2011-12-01 17:44 | hynio

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    Lubię takich głąbów kapuścianych jak ty. No to zabierz Kościołowi wszystko. Zobaczysz jak państwowe szkoły, sierocińce, ośrodki pomocy, hospicja (są w ogóle państwowe hospicja?) itd z dnia na dzień zapełnią się tymi, którzy dotychczas korzystali z kościelnych instytucji.

    No po prostu filozofia: nie ważne jak i kiedy, byle w Kościół
  • 2011-12-01 19:18 | mickor

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    Czytając to wszystko mozna dojść do wniosku, że Polska i większość krajów Europy trzyma sie już tylko na włosku i lada chwila rozsypie na kawałki... ciekawe, jakby się żyło w kraju któregu struktury zapadły się w siebie i rozerwały na strzępy cały system wraz z wszystkimi świadczeniami i usługami. Jak długo bym przeżył ? A Wy ?
  • 2011-12-01 20:52 | Wojsew

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    Przesuń kasę z kościoła na państwo a zobaczysz . Kościół nie robi tego za darmo.
    Widziałeś gdzieś bilans Caritasu ?
  • 2011-12-01 22:24 | Miostry

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    Boli, że nie ma już Świętej Inkwizycji i myślących normalnie nie da się żywcem na stosie spalić. Chrystus miał kij, sandały i czynił dobro. Nie potrzebował setek hektarów i pałaców kapiących od złota, by rzucając ochłapy krzyczeć na całe gardło o poświęceniu na rzecz biednych. W normalnych krajach, w których byłem (5-8% przyznaje się do wyznawania jakiejś religii), takich osobników nie uważa się już za groźnych, tylko i wyłącznie za śmiesznych. Ale co to ma wspólnego z kondycją polskiej obronności.
  • 2011-12-01 22:24 | jer-11

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    "Lubię takich głąbów kapuścianych jak ty. No to zabierz Kościołowi wszystko. Zobaczysz jak państwowe szkoły, sierocińce, ośrodki pomocy, hospicja (są w ogóle państwowe hospicja?) itd z dnia na dzień zapełnią się tymi, którzy dotychczas korzystali z kościelnych instytucji."

    Kosciol rzymsko-katolicki w Polsce ma wiecej ziemi, budynkow i pieniedzy niz kiedykolwiek w swojej tysiac-letniej historii!

    P.S. Czy az tak duzo Polakow korzysta z "dobroci" koscielnych instytucji?
    bardzo w to watpie...
  • 2011-12-01 22:42 | białas

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    Już wcześniej wypowiadałem się w sprawie marynarki wojennej w Polsce. Nasza "kałuża" jaka jest Bałtyk nie wymaga utrzymywania MW. To nie te czasy, co średniowiecze. Z publikowanego artykułu wynika, że jednak ktoś dostrzega bezsens utrzymywania tego rodzaju wojsk. Szkoda nawet przysłowiowej złotówki. Zresztą to samo dotyczy czołgów. Postęp wymaga, jeżeli już musimy posiadac wojska ofensywne, obiektów bezzałogowych, dobrych rakiet i rozpoznania oraz wojsk szybkiego reagowania. Reszta to to nostalgia historyczna i marnotrawstwo.
  • 2011-12-02 00:54 | andy

    "Błyskawica" nam wystarczy :)

    A może by "Błyskawicę" przywrócić do czynnej służby ?
    Mielibyśmy przepiękny okręt do wizyt kurtuazyjnych, bo przecież do niczego innego tej wielkości jednostka nie jest nam potrzebna. Na Bałtyk w razie jakiegoś konfliktu wystarczą samoloty i rakiety startujące z lądu, a w czasie pokoju spokojnie poradzi sobie z ochroną granic Straż Graniczna.

    ps - wiem, wiem, powtarzam się. Ale w sumie temat ten sam co kilka dni temu.
  • 2011-12-02 08:57 | zmęczony polak

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    polska marynarka to to samo co ułan walczący szabelką z czołgiem
  • 2011-12-02 09:40 | divak2

    Ale ja nie pytałem o rzeczy oczywiste :P

  • 2011-12-02 09:49 | divak2

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    O ile mi wiadomo, to ratownictwem zajmuje się Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa wydzielone w 2002 z niegdysiejszego Polskiego Ratownictwa Okrętowego.

    Skoro są nam potrzebne ścigacze to po cholerę utrzymujemy fregaty?
  • 2011-12-02 09:51 | divak2

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    "i wszystko oddali bez walki.."

    W związku z czym maja oryginalna stolicę.
  • 2011-12-02 10:46 | Finansista

    Uwaga do autora

    @Autor napisał: "Właściwie każda decyzja będzie zła. Koniec finansowania oznacza, że w błoto wyrzuconych zostanie ponad 400 mln zł."

    Panie Redaktorze, wydane dotychczas pieniądze NIE MAJĄ ŻADNEGO ZNACZENIA przy podejmowaniu decyzji. Jest to tzw. "sunk cost". W decyzji liczy się analiza kosztów przyszłych.
  • 2011-12-02 17:07 | alfanabeta

    My podatnicy chyba jesteśmy przygotowywani na przygotowanie dutków

    na nowe zabawki dla naszej floty. Ci Panowie muszą mię się czym "bawić"
  • 2011-12-02 17:47 | Barto

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    Taki jesteś pewny, że Bałtyk to bezpieczne miejsce? To sobie oczyszczaj dno z min przy pomocy kutrów pościgowych, albo jednostek ratunkowych. Musisz wiedzieć, że choć od wojny minęło 65 lat, to nasze trałowce są wciąż bardzo, ale to bardzo zapracowane. Wszyscy nad Bałtykiem w to inwestują. A nasze mają tego pecha, że mogą wykonywać swoje zadania jedynie do 4 stopni w skali Beauforta, tzn. przez większość roku funkcjonować nie mogą. W dodatku część z nich jest z połowy lat 60-tych i w najbliższych paru latach będzie wycofywana.
    Jak chcesz, żeby polscy rybacy wyciągali ryby, zamiast wylatywali w powietrze od dziabniętej miny, to Polska bardzo, ale to bardzo potrzebuje 3-4 nowych trałowców i nawet są plany, tylko że raz, iż to co się planuje, nie będzie dzielniejsze od wycofywanych, a dwa, że znając zdolności organizacyjne MON-u i tego nie będzie.
  • 2011-12-02 19:11 | rebel

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    Żeby zrozumieć dlaczego polska marynarka wojenna wygląda tak, anie inaczej trzeba cofnąć się do roku 1956. Polacy na fali odwilży po pozbyciu się radzieckich oficerów wpadli na pomysł utworzenia nowego frontu. "Front" w nazewnictwie radziecki to mniej więcej grupa armii. Front polski, nazywany północnym lub czasem pop prostu nadmorski miał osłaniać prawe skrzydło głównego zgrupowania wojsk Układu Warszawskiego. W praktyce oznaczało to uderzenie (w odpowiedzi na atak NATO oczywiście) na kierunku północne Niemcy, Holandia, Belgia i po drodze ... Dania. W misji wyzwalaniu Duńczyków spod jarzma kapitalistów przewidziano desant lotniczy i morski. Niestety istniały uzasadnione obawy, że siły reakcji nie będą czekać aż nasi wylądują pod Kopenhagą tylko już na Bałtyku spróbują zastopować postęp rewolucji. Przygotowano więc osłonę desantu, naszą rdzewiejącą flotę. Flotę od 20 lat po prostu zbędną.
    Od kilkunastu lat nikt nie postawił pytania, do czego nasza marynarka ma być użyta, stąd projekty na osiem korwet kończące się jednym kadłubem. Na całe szczęście zresztą, bo to mogłoby być osiem kadłubów, albo co gorsza gotowych okrętów. Drogich w utrzymaniu i właściwie nie wiadomo po co.
  • 2011-12-02 22:38 | Nureddin

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    Zbudujmy korwet rakietowe do zwalczania celów wodnych i powietrznych oraz okręty podwodne do paraliżowania działań ew. przeciwnika. Budowa większych jednostek jak niszczyciele, fregaty itp nie ma sensu jeżeli nie będziemy prowadzili ekspansywnej polityki morskiej a na to się nie zanosi.

    Trzeba jednak pamiętać, że Polska nie może się odwrócić od morza. Walczyliśmy o dostęp do niego przez ostatnie 1000 lat. Teraz mamy więc szanujmy i wykorzystujmy.
  • 2011-12-03 07:58 | Olga

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    A po co nam marynarka wojenna? Zgadzam sie z utrzymaniem floty cywilnej a nie wojennej. Jeszcze jednen glupi pomysl, utrzymywac marynarke wojenna. Malo placimy na bzdurne uczestnictwo w wojnach wywolanych prze Ameryke? Ludzie nie maja czym ogrzac sie, nie maja za co kupic kawalka chleba, sa bez dachu nad glowa, nie moga leczyc sie przez bande liberalno-kapitalistyczna, przez utrzymywanie zbednych darmozjadow w senacie, a tu jeszcze zachciewa sie marynarki wojennej.
  • 2011-12-03 13:14 | rebel

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    Ewentualny przeciwnik to klucz do określenia naszych potrzeb.
    Zdefiniujmy warunki jakie musi spełniać kraj, z którym nasza flota miałaby walczyć na Bałtyku.
    1. Dostęp do Bałtyku.
    2. Minimalny potencjał wojskowy umożliwiający prowadzenie agresywnej wojny.
    Trudno sobie wyobrazić żeby np. kraje nie posiadające własnych sił powietrznych planowały jakiekolwiek działania wojenne przeciw Polsce.
    3. Potencjał ludzki i ekonomiczny.
    Dodatni przyrost naturalny. Nie ma w historii przypadku żeby wymierający kraj napadał sąsiadów. Liczba ludności nie mniejsza niż 33% ludności Polski.
    PKB (bezwzględne) nie mniejsze niż połowa PKB Polski.
    4. Sytuacja międzynarodowa. Sojusze, pakty, inne zagrożone granice.
    5. Motyw.

    Najbliższa spełnienia wszystkich tych warunków jest ... Polska.
  • 2011-12-04 15:02 | ustka78

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    i jest jeszcze kwestia ogromnie ważna-dla kogo pracuja elity polskiej podobno MW.Ja nic nie slyszalem o jakiejs lustracji a za to duzo n/t obecnego dowodztwa-ja nie mam zaufania do tych czełowieków
  • 2011-12-04 20:43 | tango

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    Marynarka na jeziorze jak Baltyk?W dzisiejszych czasach bezzalogowych dronow?Rakiet?Spy-satelitow? Kilka szybkich,dobrze uzbrojonych kutrow z dobrze zorganizowanym wsparciem lotniczym i kilka jednostek pomocniczych wystarczy na klusownikow , przemytnikow ,nieproszonych gosci.I dlaczego mamy placic zagranicy?sami nie potrafimy?kiedys bylismy stoczniowa potega.Ludzie potrzebuja zatrudnienia.
  • 2011-12-08 17:46 | Jan Stanisław Kowalski Nowak

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    ... tak zwana "Marynarka Wojenna" to zawsze był pic na wodę i fotomontaż! Podkreślam że zawsze!
  • 2011-12-12 13:03 | związany z morzem

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    zgodzę się że nie mamy takiej floty żeby utrzymywać tylu admirałów i oficerów a do tego produkuje sie cały czas oficerów MW. uczestniczenie w wojnach, szkoleniach na szczeblu NATO nas do tego zobowiązuje (moglismy nie przystępować do NATO). natomiast jezeli chodzi o to ze ludzie nie maja czym sie ogrzac, co zjesc itp napewno nie pomoze im jezeli zlikwiduje sie marynarke wojenna (bo napewno te pieniadze nie poszlyby na ten cel) tak samo mozna byloby wszystkie rodzaje sił zbrojnych zlikwidowac a w czasie "W" bedziemy rzucac kamieniami. na calym swiecie jest bieda w calej UE nawet w USA ale tam jest inna mentalność, kazdy zolnierz jest bohaterem u nas tak nie bedzie bo kazdy kto nie jest zwiazany z wojskiem patrzy przez pryzmat przywilejow i ze zabiera sie pieniadze podatnikow i dlaczego ja mam miec gorzej ale to jest troche krecenie sie w kolko poniewaz jezeli zwolni sie zolnierzy ze sluzby ok 100 tys ludzi plus ludzi nie bedacych zolnierzami a pracujacymi w jednostkach do tego wojskowe zaklady produkcyjne to oni rowniez dolacza do tych ludzi o ktorych Olga pisze. wtedy nie bedzie obrony panstwa ale za to powiekszy sie bezrobocie. chyba nie w tym kierunku powinnismy isc. tu nikomu sie nic nie zachciewa bo marynarka wojenna juz jest, a Piłsudski pewnie na wawelu sie przewraca jak slyszy ze prawie po 100 lat od podpisania dekretu rozkazujacego utworzenia marynarki wojennej chca ja rozwiazac.
  • 2011-12-13 11:39 | ala

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    Przykład września pokazał, że inwestowanie w okręty to nieporozumienie. Gdybyśmy mieli lotnictwo, to tańszym kosztem mielibyśmy znacznie lepszy efekt. Niszczyciele od razu wyszły z akwenu. A okręty podwodne nie odniosły sukcesów. Nawet dzieci w podstawówce o tym wiedzą. A jednak upieramy się cały czas na budowanie nie wiadomo jakiej marynarki. Podkreślam słowo nie wiadomo jakiej, bo po tym składzie okrętów, który mamy nie wiadomo czemu mają one służyć.
  • 2011-12-13 11:41 | ala

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    Skoro mamy rozwijać siły specjalne, to dlaczego marynarka wojenna nie umie z nimi współpracować? Dlaczego nie walczą o platformę, która mogłaby być bazą dla specjalsów, a dla nich sposobem na realizację swoich ambicji?
  • 2011-12-13 17:54 | związany z morzem

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    wydaje mi się ze przykład września jest śmiesznym przykładem ponieważ dzieci z podstawówki wiedzą ze wtedy był 1939 a teraz mamy 2011, a po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku nie mieliśmy zbyt długiego czasu na budowę okrętów. wtedy okręty miały silniki parowe a teraz są turbinowe bądź spalinowe i wydaje mi się ze budowanie okrętów w tym czasie jest budowane inna technologia i z innym sprzętem bojowym niż kiedyś. z tego co wiem to w ostatnich latach zostały zakupione F-16 a okrętów nikt nie ma zamiarów zakupić, bo jeżeli nie jesteśmy w stanie zbudować okrętów to chociaż powinniśmy je zakupić od naszych sojuszników. po drugie z tego co mi wiadomo to wszystkie szkolenia sil specjalnych są tajne i nigdy o nich nie słyszałem. wiec nie masz pojęcia czy są jakieś szkolenia czy ich nie ma i czy marynarka z nimi współpracuje i czy się rozwija pod tym kątem.
  • 2011-12-13 22:28 | ala

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    wczoraj był wtorek, a dziś jest środa - masz rację to wszystko zmienia.
  • 2011-12-15 18:15 | adrianradom

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    moda na ptaszki nie zaczęła się w 60m którymś tylko przed II wojna kiedy biedna rolnicza polska zbudowała seria stawiaczy min.
    Czemu gawron jest taki drogi bo jest jeden okręt prototypowy zawsze kosztuje kilka razy więcej niż okręty seryjne.
    sens utrzymania MW widzą pokojowi Szwedzi którzy wprowadzili korwet Visby, Widzxą Duńczycy z większymi od Gawronów absolonami widzą Niemcy z korwetami brunschwig(praktycznie taka sama wielkość jak Gawron). Wreszcie widzą Rosjanie z korwetamii strieguszczyi no i osłanianymi przez nie Mistralami
  • 2011-12-16 20:57 | mokopl

    Re:Fatalny stan polskich okrętów

    Dokladnie Absalon class to jest swietny przyklad okret ktory moze prawie wszystko, to powinien byc czlon naszej floty pare takich jedenostek, tylko z dodana obrona przecwlotnicza, mozna czolgi tym przewiesc, platforma dla sil specjalnych, ale chyba naszym wladza wydaje sie ze wrazie czego zaminujemy caly akwen i po sprawie, po co budowana gazoport jak nie mamy czym bronic tych transportow gazu nie na balyku ale w innych roejnoach swiata. A co do gawrono to pokozuje najlepiej jak wygladaja rzeczy w mw i ogulnie w stoczniach sprawy w polsce to jest masakra, tego gawrona cza nam potrzebny czy nie powinno sie skonczyc lata temu w takiej konwiguracja jak byl pierwotnie a tak szwedzkie rakiety poszly do mniejszych jednostek i dobrze bo to chyba jedene sprawne okrety bojowe w polsce, bo raczej niejasny norweskich notabene switnych nsm jak obrona naszego wybrzeza mnie nie przekonuje, w dzisejszych czasach nieda sie ukryc wyrzutni nawet moblinych rakiet natomiast okrety o chrktrystce stealth czyli min. gawron moga spowadzenie shcowac sie gdzies na balatyku i dalj pratycvznie bronic przestrzenie powietrznej nad polska to jest wykonalne