Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Przerażająca ignorancja Amerykanów

(66)
Amerykanie nie znają dat ani stolic poszczególnych państw. Czasami nie potrafią wskazać na mapie nawet stanów własnego kraju. Ale równocześnie to ze Stanów, a nie z Azji czy Europy, pochodzi najwięcej noblistów i znanych naukowców.
  • 2011-12-02 10:45 | Caramba

    Niewiedza i przekonanie o swojej wyższości.

    To są cechy statystycznego Amerykanina, miałem styczność.
    Podejrzewam, że nobliści to też "głąby", wybitni w swojej dyscyplinie i wykorzystujący badania i myśl naukowców z biedniejszych krajów. Pewnie są też wyjątki.

    Jak patrzę na reportaże z Afganistanu czy Iraku, to widzę nadludzi(ubermensch) wśród tubylców (untermensch).
  • 2011-12-02 11:14 | ronin

    Mądrzy inaczej

    "Amerykanie nie znają dat ani stolic poszczególnych państw. Czasami nie potrafią wskazać na mapie nawet stanów własnego kraju. Ale równocześnie to ze Stanów, a nie z Azji czy Europy, pochodzi najwięcej noblistów i znanych naukowców."

    Bla bla artykuł. Spora część tych supernaukowców to imigranci z Azji, byłego bloku komunistycznego, jak nasz Wolszczan, co autor zresztą zauważył. Jednak studia doktoranckie i ponad stoją w USA na bardzo wysokim poziomie, nieskończenie wyższym niż u nas. Pozycje na listach najlepszych uniwersytetów też świadczą same za siebie.

    "Zmieniło się to w czasach zimnej wojny, kiedy rządzący docenili rolę nauki w gospodarce i wyścigu zbrojeń, zwłaszcza atomowych. W drugiej połowie XX w."

    Tyle, że co z potęgą gospodarczą czy militarną ma wspólnego znajomość historii powszechnej czy geografii? Dzięki znajomości(?)historii naród może się emocjonować tropieniem agentów w rządzie, czy złymi Niemcami co to pod Cedynią... a nie lądowaniem na księżycu, czy odkryciem szczepionki na raka, bo nie będą to z pewnością nasze osiągnięcia.

    Matematyka, fizyka, chemia, biologia, medycyna... to dziedziny, które pozwalają Amerykanom dominować w świecie, a nie wiedza, jak się nazywa lokalny watażka w górach bora tora mora. Eksperci będą to wiedzieć, dlatego mamy demokrację przedstawicielską, a nie bezpośrednią. Tak czy inaczej, jeśli będzie sprawiał kłopoty, to "nasze" satelity go wytropią, a bezzałogowe samoloty inteligentnym pociskiem unieszkodliwią jeśli będzie trzeba unikając niewinnych ofiar. Kto ich nie ma może najwyżej erudycyjne przemówienie na jakimś międzynarodowym forum wygłosić i usiąść.

    Koniec naukowego wyścigu po zimnej wojnie pogrążył w świat w zastoju i pogoni za łatwym pieniądzem, ale to inna historia.

    Faktycznie jednak z punktu widzenia wykształconego Polaka, Europejczyka, tępota zwykłych Amerykanów z prowincji może zadziwiać, a poziom kultury popularnej szokować niskim poziomem. Czy jednak zwykły niewykształcony Polak z prowincji, który głosuje bojąc się "zakamuflowanej opcji niemieckiej", ekscytujący się głupimi programami rozrywkowymi, czytający tabloidy i wiadomości o "majtkach Dody", rzeczywiście w konkursie wiedzy wypadłby lepiej? Mam wątpliwości.
  • 2011-12-02 13:24 | kjking

    Europejska ignorancja

  • 2011-12-02 13:34 | kjking

    Mania WIELKOŚCI z Europy!

    Witam!
    Zadam tylko jedno pytanie:
    ILE STOLIC AMERYKAŃSKICH STANÓW potrafi wymienić,
    europejski nawet nie mgr, ale taki doktor?
    Myślę, że jeszcze mniej niż wsiok z USA!
    Wiele stanów USA jest większych od przeciętnego państewka w Europie!
    Taka KALIFORNIA ma tylu mieszkańców co Polska.
    A kto z was zna nazwę stolicy tego stanu?
    A może przepytamy Europejczyków z dat
    historii np. CHIN, czy INDII?
    Skąd w nas taka mania, że jesteśmy NAJważniejsi!
    Może ten kryzys da nam COŚ do pomyślenia?
    Bufoniasta Europo.
    Trochę kultury i pokory!
  • 2011-12-02 14:07 | chózjor

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    Podejrzewam, że łatwiej o Europejczyka znającego stolice wszystkich stanów, niż o Amerykanina znającego choćby wszystkie europejskie stolice, nie wspominając o stolicach republik i okręgów w Rosji. Byłbym nawet gotów się założyć, że o takiego Europejczyka nawet łatwiej, niż o Amerykanina, który zna stolice poszczególnych stanów. O datach z historii Chin czy Indii już nawet nie mówię.

    Amerykańska ignorancja jest faktem i nie jest uwarunkowana ignorancją jakiegokolwiek innego państwa. Pytanie o Europę to tylko potwierdzenie, że w Stanach Zjednoczonych generalnie ogólna wiedza o świecie nie jest w cenie. W zasadzie nic dziwnego, bo jeżeli kogoś razi europejska mania uznawania, że Europa jest najważniejsza, to od podobnej, analogicznej obsesji Amerykanów na punkcie Stanów Zjednoczonych, powinno się zwyczajnie tracić przytomność:)

    Mnie natomiast interesuje co innego. Co złego jest w tej amerykańskiej ignorancji? Ostateczne i kluczowe decyzje podejmują i tak nie ignoranci, nawet jeżeli zajmują stanowisko prezydenta, tylko wykwalifikowani doradcy. Stany Zjednoczone nie zbudowały swojej potęgi na bezmyślnej, ignoranckiej masie, tylko na jednostkach wybitnych.
  • 2011-12-02 14:38 | czosnek

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    My, jako Polacy sami nie jesteśmy wiele lepsi od Amerykanów. Wystarczy pooglądać filmiki z gatunku "Matura To Bzdura", na przykład.

    Z resztą, ja sam pamiętam bardzo dobrze czasy liceum. Do najzabawniejszych należały lekcje geografii, na których nauczyciel (pewien specyficzny typ) pastwił się nad wybranymi jednostkami obnażając ich tępotę i ciemnotę. Zbyt dobrze pamiętam swoich kolegów szukających Polski w Afryce i koleżanek szukających Warszawy w okolicach Rzeszowa aby unosić się w samozachwycie i wyśmiewać Amerykanów. A to tylko geografia. Później, w życiu zawodowym, gdy współuczestniczyłem w rekrutacji na stanowiska inżynierów, dowiadywałem się dużo ciekawszych rzeczy od magistrów (!) kierunków technicznych. Na przykład tego, że prąd płynie, bo jest elektryczny. Skoro tacy ludzie zostają u nas magistrami, świadczy to o nas dużo gorzej, niż ogólno przyjęty stereotyp tępego amerykanina.
  • 2011-12-02 15:04 | Kiptek

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    Dawno temu Jerzy Urban opisując dom i atmosferę panującą w domu K.T.T.
    dodał,że kupiono dziecku psa (prawie cytuję) "z całkiem gojowskim łbem",
    żeby wiedziało jak wygląda idiota". W trosce o nasze pociechy proponuję
    wieszać portret któregoś z "panów świata" w ich pokojach żeby też wiedziały.
  • 2011-12-02 15:06 | kjking

    Europejska ignorancja

    Może i masz rację o amerykańskiej ignorancji!
    Ale EUROPEJSKA - NIE jest mniejsza!
    Co do zakładania się, to mieszkam w EU i wielu tu ...
    NIE WIE co jest stolicą ... NIEMIEC!
    i TO NA KURSIE z obsługi turystycznej!
    Więc RACZEJ byś przegrał..
    Mania wielkości przez nas przemawia.
    NIE różnimy się już NICZYM.
    Na całym świecie króluje teraz taka papka!
    ... Można było zdać maturę bez matematyki!
    To przecież KPINA!
    Oświata na całym świecie - produkuje
    zgodnie z normami z XIX wieku!
    Matura sprzed 30 lat jest więcej warta niż dziś
    większość magisterium! Mówię o Polsce.

    Pozdrawiam.[
  • 2011-12-02 15:44 | KrzysztofMazur

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    /Amerykanie nie mogą sobie pozwolić na ograniczenie się do spraw własnego podwórka./
    Właśnie, że mogą. Być może nie powinni (?).

    /Mądrzy przedstawiciele elit przestrzegają, że USA może jeszcze słono za to zapłacić. Tak jak 11 września 2001 r., kiedy nieznajomość arabskiego wśród agentów specsłużb ułatwiła sukces terrorystom, czy później, kiedy brak głębszego zrozumienia Bliskiego Wschodu przyczynił się do spartaczenia okupacji Iraku./
    Rozumiem, że autor by nie /spartaczył okupacji/?
    A sukces terrorystom ułatwiła raczej Monika Lewinski i media, które się nią zajmowały, dzięki czemu ówczesny Prezydent bał się bardziej stanowczo zareagować przeciw terrorystom, bo zostałoby to uznane za odwracanie uwagi od afery rozporkowej.
  • 2011-12-02 15:46 | KrzysztofMazur

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    /Amerykanie nie mogą sobie pozwolić na ograniczenie się do spraw własnego podwórka./
    Właśnie, że mogą. Być może nie powinni (?).

    /Mądrzy przedstawiciele elit przestrzegają, że USA może jeszcze słono za to zapłacić. Tak jak 11 września 2001 r., kiedy nieznajomość arabskiego wśród agentów specsłużb ułatwiła sukces terrorystom, czy później, kiedy brak głębszego zrozumienia Bliskiego Wschodu przyczynił się do spartaczenia okupacji Iraku./
    Rozumiem, że autor by nie /spartaczył okupacji/?
    A sukces terrorystom ułatwiła raczej Monika Lewinski i media, które się nią zajmowały, dzięki czemu ówczesny Prezydent bał się bardziej stanowczo zareagować przeciw terrorystom, bo zostałoby to uznane za odwracanie uwagi od afery rozporkowej.
  • 2011-12-02 15:47 | KrzysztofMazur

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    Europejskie szkoły uczą stanów USA i ich stolic???
  • 2011-12-02 16:22 | kjking

    Co ma za zadanie Minister Oświaty?

    W nawiązaniu do poruszonego już wcześniej wątku.
    Zapytam :
    Co ma za zadanie Minister Oświaty?
    Oczywiście stworzyć system oświaty ogólnie dostępnej.
    Ale
    WCALE ZADANIEM MINISTERSTWA NIE JEST
    ZMUSZANIE DO NAUKI WIĘKSZOŚCI DZIECI W SZKOŁACH!

    Bo to jest zadanie rodziców, opiekunów dzeci - NIE państwa!
    Zadaniem Ministerstwa, NAJWAŻNIEJSZYM zadaniem jest
    wyłowić z całej masy uczniów - tych najzdolniejszych.
    Zainwestować w nich pieniądze, bo jak uczy przykład z USA.
    To najważniejsze jest z punktu widzenia państwa, ta elita
    NAJMĄDRZEJSZYCH. To oni decydują o rozwoju CAŁEGO państwa.
    W Polsce takie -wyławianie- NIE ISTNIEJE!
    W tym temacie, to za komuny było wielokrotnie lepiej.
    Dziś polskie dzieci stają się geniuszami wbrew systemowi,
    a nie dzięki niemu! Dziś uczymy średniactwa w naszych szkołach!
    System olimpiad naukowych NIE ISTNIEJE!
    Za to super uczymy rozwiązywania testów,
    tylko czy w PRAWDZIWYM, dorosłym życiu jest to wiedza
    do czegokolwiek potrzebna?

  • 2011-12-02 17:07 | Pawel

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    Idiotyzm, moje dzieci musialy w szkole wykuwac na pamiec stolice wszystkich krajow europejskich i nie tylko znajdywac je na mapie ale i mape odrecznie z pamieci narysowac. W Polsce nie mielismy na geografi takich wymagan...
  • 2011-12-02 18:46 | hexabc

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    "Podejrzewam, że łatwiej o Europejczyka znającego stolice wszystkich stanów..."

    Czy o wszystkich swoich podejrzeniach musisz informowac caly swiat?
  • 2011-12-02 20:19 | Avram

    zależy jak się głupotę mierzy

    1. Ford mówił o Europie wschodniej, nie tylko o Polsce. Nabiera to trochę innego znaczenia. Ale Pan redaktor widać nie zna na tyle j. angielskiego...

    2. Brak znajomości faktów nie jest tak zły jak brak zdolności rozumowania. Uczyłem na UW w Polsce i w USA na Ivy league - nie ma porównania, i nie mówię tu o studentach z zagranicy. Przeciętny student dobrej uczelni wykształcony w USA ma nieporównywalnie większe umiejętności posługiwania się wiedzą niż zdolny student w Polsce. Znajomość faktów można zawsze uzupełnić, nawet w późnym wieku, zdolności rozumowania nie.

    Oby nie być gołosłownym, GW o oświacie w Polsce:



    http://wyborcza.pl/1,75478,10744658,Dziecko_ma_robic_zadania_i_nie_dyskutowac.html

    Głupota republikanów to już inny temat - chorób umysłowych prawicy...
  • 2011-12-02 20:32 | dr_pitcher

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    Owszem sa ignorantami. Ale czy to akurat wada?

    PS. Ford nie zostal prezydentem za to, ze udzielil amnestii Nixonowi. Nie za to co powiedziel o Polsce.
  • 2011-12-02 20:39 | Rolandas

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    Co do wyławiania talentów w Polsce i ich motywowania do pracy to niestety muszę potwierdzić.
    Odczułem to na własnej skórze. W liceum zostałem finalistą olimpiady chemicznej i w szkole powiedzieli mi że są dwa stypendia, o które mogę się ubiegać. Jedno dotyczyło ogólnie finalistów i laureatów olimpiad a drugie finalistów i laureatów olimpiad pochodzących z miejscowości do 5 tysięcy mieszkańców (pochodzę ze wsi, więc się łapałem). Niestety w obu przypadkach był ustanowiony próg dochodu na poziomie ok. 800 zł/os. Niestety miałem dochód przekraczający tę kwotę i na żadne stypendium się nie załapałem. I tu nie chodzi, że bez tych pieniędzy nie mogłem iść na studia czy coś w tym stylu ale o sam fakt, że moja praca zostaje zauważona i doceniona czymś więcej niż uścisk dłoni prezydenta miasta w którym chodziłem do liceum i pani kurator. Po za tym ile osób pochodzących z małych miejscowości i mających tak niski dochód dostaje się na ostatni etap olimpiad? I jak tu się później dziwić że młodzieży się nie chce bo wolą iść pracować jak kelner i przynajmniej mają własne pieniądze a jak się będą uczyć to nie będą mieli ani własnej kasy ani czasu aby dorabiać na boku.
    A co do tępoty ludzi w Polsce to taki przykład z moich studiów. Podczas rozmowy na I roku pada pytanie kto skąd jest i jedna z dziewczyn odpowiada że z Lublina (studiuje we Wrocławiu) po czym pada pytanie: a coś większego bliżej? Nic tylko się załamać.
    A sam artykuł lekko tendencyjny bo mam wątpliwości czy system amerykańskich szkół jest aż tak dobry że produkuje tylu noblistów. Uczelnie owszem są na nieosiągalnym poziomie ale trzeba zauważyć że najlepsi studenci na tych uczelniach pochodzą głównie z Azji. Także Amerykanie mają dobrze rozwinięty import talentów z innych krajów, no ale to się też znikąd nie wzięło stworzyli warunki to i zdolna młodzież do nich ciągnie. A nas swoich nie potrafią zachęcić do doktoratów nie wspominając o ściąganiu zdolnych studentów z zagranicy.
  • 2011-12-02 20:41 | wicur

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    A czy panstwo wiedza, ze 80 procent Amerykanow chodzi w obsranych majtkach?
  • 2011-12-02 22:01 | Jola z USA

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    Mieszkam w Stanach od 7 lat, zrobilam test o ktorym mowa w artykule, wyszlo mi 9 na 13 poprawnych odpowiedzi. Czy tylko 9 bo mieszkam z USA czy az 9 bo jestem z Polski? Pracujac kilka lat widze ze moje cale lata nauki (lacznie z uzyskaniem "tytulu" magistra) moge sobie gleboko w d.. wlozyc. Nauczylam sie sie duze wiecej z rok w amerykanskim "community college", ktorego program opiera sie na prawdziwym zapotrzebowaniu rynku a nie na obecych umiejetnesci dostepnych polskiej uczelni profesorow.
  • 2011-12-02 22:04 | Jola z USA

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    http://pewresearch.org/politicalquiz/ test o ktorym mowa w artykule. Wysmienicie wyedukowni wspolobywatele do dziela!
  • 2011-12-02 22:34 | maja89

    Tacy jak Dubya, Cheney, Rumsfeld ?

    "Ostateczne i kluczowe decyzje podejmują i tak nie ignoranci, nawet jeżeli zajmują stanowisko prezydenta, tylko wykwalifikowani doradcy. Stany Zjednoczone nie zbudowały swojej potęgi na bezmyślnej, ignoranckiej masie, tylko na jednostkach wybitnych"
  • 2011-12-02 22:39 | Prezes

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów


    Mieszkam w tym kraju od ponad 20 lat i ten artykuł opisuje tutejsze realia w 100%. Nic nie jest naciągane. Smutna prawda. Amerykanie są tego świadomi i o tym, że amerykańscy uczniowie zostają w tyle za Azjatami i Europejczykami
    coraz więcej się mówi. Stąd niedawna inicjatywa STEM (Science, Technology, Engineering & Math):




    Połowa Amerykanów uważa, że ewolucja to jakaś fanaberia propagowana przez szatana.
    Gdy tu przyjechałem to kolega ze studiów doktoranckich zapytał mnie
    czy w Polsce jest teraz lato czy zima ? ...
    itp, itd...

    Oczywiście trzeba sobie również zdawać sprawę, że w tak wielkim kraju
    (ponad 300 mln mieszkańców) jest olbrzymie zróżnicowanie jeśli chodzi o wiedzę
    i jest tu dość spory odsetek ludzi niezwykle dobrze wykształconych,
    z pewnością większy niż w Polsce.


    Tzn. z faktu, że połowa Amerykanów nie widzi świata poza czubkiem własnego nosa
    i jest święcie przekonana, że Kanada jest częścią US of A nie wynika, że 10-15 może nawet 20% ludzi ma rzetelną i szeroką wiedzę o świecie.

    W sumie to często mam wrażenie, że większość Polaków uważa, że Polska jest pępkiem świata i jest święcie obrażona, że obcokrajowiec nie tylko nie potrafi poprawnie wymówić nazwy drugiego co do wielkości miasta w Polsce, ale nawet nigdy o nim nie słyszał, no a jeśli słyszał to jeszcze gorzej,
    bo "pewno jest Żydem".

    PS. Żeby nie było niedomówień: Znam stolice wszystkich stanów USA (wiekszość z nich odwiedziłem)i wszystkich krajów europejskich. Całkiem nieźle idzie mi z Ameryką Południową i Azją, muszę jeszcze trochę popracować nad Afryką...
  • 2011-12-02 22:42 | PIRS

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    "W Ameryce od małego kładzie się nacisk na trening samodzielnego i twórczego myślenia, kształcenie umiejętności rozwiązywania problemów oraz kwestionowanie autorytetów." Jakie twórcze myślenie może wyniknąć z nieznajomości faktów? Jakie problemy da się tak rozwiązać? U nas też jest sporo postaw typu "Ja się wprawdzie na tym nie znam,ale uważam że powinno być tak i tak". Boże, chroń Amerykę!

  • 2011-12-02 23:38 | jerry11

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    To fakt, ze spora czesc kandydatow partii republikanskiej (USA) to pospolici ignoranci... ale to tez nic specjalnie dziwnego. Owa partia od czasow poznego Reagana lub/i starszego Bush'a "promuje" osoby charakteryzujace sie spora doza ignorancji i ultra-prawicowego populizmu!
  • 2011-12-02 23:40 | jerry11

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    "A czy panstwo wiedza, ze 80 procent Amerykanow chodzi w obsranych majtkach?"

    Nie wiem skad szanowny "wicur" wzial powyzsza liczbe ale pozwole sobie zadac pytanie - czy w Polsce jest pod tym wzgledem lepiej???
  • 2011-12-02 23:44 | jerry11

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów... nie zawsze i nie wszedzie!

    "Podejrzewam, że nobliści to też "głąby", wybitni w swojej dyscyplinie i wykorzystujący badania i myśl naukowców z biedniejszych krajów."

    Akurat mialem przyjemnosc rozmowy z kilkoma Noblistami z USA
    i musze stwierdzic jasno i wyraznie, iz to co napisal
    "Caramba" (patrz powyzej) to kompletne bzdury!
  • 2011-12-03 03:53 | el

    Nie jest to ignorancja porazajaca tylko sterowana

    po co ksztalcic 5/6 obywateli do poziomu master? Ludzie pracuja, dostaja wyplate i maja ja wydac. Maja plodzic dzieci, kupowac samochody i jezdzic na wakacje , duzo jesc i chciec najnowszych nowinek technicznych w domu na raty. Panstwo rowija elita, tych zdolnych, promowanych, pracowitych i perspektywicznie potrzebnych systemowi. To po prostu inna filozofia zarzadzania zasobami ludzkimi i proponuje sie o nich nie martwic. Cos mi podpowiada, ze dadza sobie rade.
  • 2011-12-03 05:13 | Herstoryk

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    @chózjor
    "Mnie natomiast interesuje co innego. Co złego jest w tej amerykańskiej ignorancji? Ostateczne i kluczowe decyzje podejmują i tak nie ignoranci, nawet jeżeli zajmują stanowisko prezydenta, tylko wykwalifikowani doradcy. Stany Zjednoczone nie zbudowały swojej potęgi na bezmyślnej, ignoranckiej masie, tylko na jednostkach wybitnych."
    Odpowiedź jest bardzo prosta. USA są wciąż jeszcze demokracją, sklerotyczną i skorumpowaną, ale zawsze. Na terenie lokalnym może ona mimo to nienajgorzej działać, bo nawet "bezmyślna, ignorancka masa" jest zwykle nieźle zorientowana w układach na swoim podwórku. Jest natomiast niewydolna w dziedzinie polityki zagranicznej i finansowej. Polityki kraju, który jest przecież globalnym hegemonem. W tej dziedzinie "bezmyślna, ignorancka masa" przez swą niewiedzę jest całkowicie na łasce skorumpowanych elit, które służą potężnym grupom nacisku, a nie interesom narodowym. Światową polityką USA rządzą w ten sposób interesy specjalne, które finansują kampanie wyborcze "swoich" i/lub które kontrolują media. Takie jak kompleks przemysłowo-zbrojeniowy, koncerny naftowe, finansjera, czy wreszcie, last but not least, AIPAC (America-Israel Public Affairs Committee) i dziesiątki "think tank", które finansuje i sponsoruje.
    Stąd wzięły się Afganistan, Irak, nagonka na Iran, bezkrytyczne popieranie Izraela, 9/11, który był "blow back'iem" polityki bliskowschodniej USA, i dziesiątki innych nonsensownych na pozór kroków hegemona, które wydają się prowadzić go do klęsk i bankructwa. Jeśli tak dalej pójdzie, te "wybitne jednostki", idące na smyczy partykularnych sponsorów, albo służące interesom plemiennym, szybko doprowadzą do końca "potęgi Stanów Zjednoczonych".
  • 2011-12-03 10:58 | kaesjot

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    < U nas też jest sporo postaw typu "Ja się wprawdzie na tym nie znam,ale uważam że powinno być tak i tak". > - potwierdzam !
    Szczególnie często sformułowanie to używane w wystąpieniach krytykujących panujący ustrój w latach 1980-81. Dziś wypowiadający wówczas te słowa znajdują sie często u steru władzy a zatem nie wypada już przyznawać skię do własnej ignorancji.
  • 2011-12-03 15:21 | struwwelpeter

    Przerażająca ignorancja Amerykanów - czy tylko Amerykanow?

    Tomasz Zalewski jest korespondentem Polityki. Pojechal do Waszyngtonu, wygrzebal pare faktow, ktore nota bene caly czas obijaja sie w amerykanskich i kanadyjskich mediach, i wysnul z nich zupelnie chybione konkluzje. P. Zalewski pisze o przerazajacej ignorancji Amerykanow. To tak jakby napisac o przerazajacej ignorancji Europejczykow, bo rozmiarowo i ludnosciowo to sa porownywalne twory. Trzebaby przeto przepytac Portugalczyka aby wykazal sie wiedza o Bialorusi, albo Bialorusina o Portugalie. Albo, tak jak to pisze kjking, trzebaby przepytac Polakow wojewodztwa i ich stolice, nie mowiac o takich ciekawostkach jak podzial administacyjny Australii, nazwy i stolice panstw afrykanskich, stolice stanow w USA - nie mowie o jakichs malych stanach, ale Kalifornii albo Nowego Jorku.
    Pare lat temu ktos przeprowadzil badania nad stanem umiejetnosci czytania i pisania a Europie, czyli analfabetyzmem i Polska wedle tego sondazu znalazla sie w czolowce ciemnoty europejskiej. Pamietam jakie gromy polecialy wtedy na:
    1. Zasadnosc takich badan
    2. Metodyke takich sondazy
    3. Konkluzje wysnute z takich badan.
    To samo mozna odniesc do tego artykulu. Wymienione fakty sa prawdziwe ale wnioski zupelnie falszywe. Co wiecej, sugerujace, ze gdzie indziej, szczegolnie w Europie jest zdecydowanie lepiej.

    PS Komentarze takie jak Caramby wykazuja duza doze arogancji i ignorancji. Poco ci ktorzy mogliby dostac nagrode Nobla u siebie jednakowoz jada do USA?

    To co Prezes moglby dodac to ze USA przeznaczaja najwiekszy na swiecie procent dochodu narodowego na szkolnictwo.
  • 2011-12-03 15:31 | joaqnna kopytowska

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    Po co zajmować się umeblowaniem głów najbogatszego i najbardziej dynamicznego w każdej dziedzinie państwa świata , może warto chwilkę pochylić się nad mankamentami naszej rodzimej edukacji, agresja uczniów wobec nauczycieli , brak życzliwości i kultury w relacja między uczniami i żenujący ,coraz nizszy poziom faktycznej edukacji ,umiejętnsci podstawaowych chocby z języków obcych czy języka ojczystego że o historii nie wspomne ,poziom edukacji zawsze przekłada się potem na poziom kultury i ludzkie postawy a te sa coraz bardziej prymitywne i barbarzyńskie ,w ogóle myśle ze przyszłośc świata jezeli cywilizacja ludzi ma przetrwać powinna opierać się na wiedzy i kulturzy ,jak jest wszyscy wiemy ,jak będzie ,zobaczymy
  • 2011-12-03 15:49 | sosna

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    "W Ameryce od małego kładzie się nacisk na trening samodzielnego i twórczego myślenia, kształcenie umiejętności rozwiązywania problemów oraz kwestionowanie autorytetów."

    Hmm... I jednocześnie jest więcej, niż w innych krajach rozwiniętych,ludzi religijnych? A przecież wiara nakazuje nie myśleć samodzielnie, lecz podporządkować się autorytetom.

    To nie o to chodzi. W USA uważają,że kształcenie wszystkich to marnotrawstwo pieniędzy. Oni kształcą tylko wybranych. Mają więc dużo noblistów, ale też dużo analfabetów. Chińczycy natomiast kształcą masowo. Można więc sobie wyobrazić kto zwycięży za kilka lat.

  • 2011-12-03 18:39 | Matka

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    Niektore Stany sa moze bardziej rozlegle niz wiele krajow europejskich, ale nie maja takiego znaczenia historycznego ani wagi w wydarzeniach swiata.
    Nawet urodzony Amerykanin nie poda trzech wydarzen z historii Montany albo Utah...
    Niestety, w Stanach jest bardzo wielu fajnych, zyczliwych, pomyslowych ludzi, moze nawet wiecej "per capita" niz w innych krajach.
    Niestety, to ze maja slaby i niezbyt uniwersalny system edukacji, zdrowia, nie znaja geogfafii, historii i jezykow obcych sprawia ze pochlania ich wewnetrzny kryzys. Niestety szkoda.
    Stany czy Kanada sa krajami gdzie od dyrektorow najbardziej znaczacych instytucji narodowych do prezydentow nie obowiazuje wymog pewnego standardu kulturalnego ani intelektualnego.
    "Telewizornia" jest glowynym zrodlem informacji.
    Moga miec biblioteke w domu skladajaca sie z 3 ksiazek i miec minimalna wiedze z dziedziny ktora zawodowo reprezentuja i nikt ich nie zawstydzi...
    Po prostu - Nowy Swiat...
    Jedynym co mozemy zrobic - to "robic swoje"....
  • 2011-12-03 20:59 | slawek

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    Samym Amerykanom anafalbetysm nie przeszkadza,gografi,znajomosc jezykow obcych,itp.Noblisci z USA spora czesc to osoby urodzone poza USA,profesorowie na najlepszych uniwersytetach amerykanskich,to osoby ktore dostaly propozycje pracy w amerykanskich uczelniach,laboratoriach w zamian za wyniki wysokie wyngrodzenie.Ilu przesow wielkich kolporacji moze sie pohwalic znajoscia jezykow obcych?Dla przecietnego amerykanina Europa to Anglia,Francja,Wlochy.Dla wiekszosci amerykanow znajomsc geografi wlasnego kraju to zasmiecanie pamieci ,nie wspominajac o geografi swiata.Na zmiany sie nie zanosi.
  • 2011-12-03 23:29 | zza kałuży

    http://pewresearch.org/politicalquiz/

    13 z 13. Test jest banalny. W USA trzy razy dłużej niż Jola. Przyglądałem się programom w community college. Poziom technikum w Polsce za moich czasów. Moje liceum było bez porównania lepsze. Rzeczywiście wyższy i bardziej praktyczny aniżeli poziom wielu uczelni gotowania na gazie produkujących bakałarzy współcześnie w Polsce.
  • 2011-12-03 23:37 | zza kałuży

    A po co?

    2011-12-02 22:39 | Prezes
    "Znam stolice wszystkich stanów USA (wiekszość z nich odwiedziłem)"

    Powtórzę pytanie: po co?

  • 2011-12-04 01:11 | zyta2003

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    Forumowiczu Prezes, moj syn tez znal, kiedy chodzil do High School stolice wszystkich stanow amerykanskich. Wiem, bo go z tego przepytywalam do szkoly. Wlasnie zadzwonilam i zapytalam, ile pamietam, a ze 20 - mowi. Chyba to niezly wynik, tylko nie wiem o czym ma swiadczyc.
    Prezesie, nie wyobrazam sobie jak mozna marnowac czas z krotkiego, amerykanskiego urlopu, a takze pieniadze na przeloty do 50 amerykanskich stolic stanowych i spedzanie tam troche czasu? Sa to omal zawsze nudne miasteczka, z jedyna atrakcja w postaci administracji stanowej. No, chyba, ze chodzilo o wysoki zaklad pieniezny.
    Ja marzylam, azeby zobaczyc stolice stanu Alaska w zimie (zgadnijcie jak sie nazywa?)ze wzgledu na jej polozenie geograficzne. Zobaczylam. Ale co ciekawego moze byc np. we Frankfort (a to stolica jakiego stanu?)
    Rolandas i inni. Przestancie juz powtarzac mantre, ze azjatyccy uczniowie, czy studenci bija na glowe bialych, amerykanskich kolegow. Rzeczywiscie jest ich najwiecej w dobrych publicznych szkolach, a takze duzo na dobrych uczelniach. W szkole sredniej sa pilnymi uczniami, wiec maja dobre oceny. Na uczelniach, wyrozniaja sie ilosciowo, ale juz nie osiagnieciami. Bo tam trzeba sie wykazac kreatywnoscia, odwaga, niekonwencjonalnym sposobem myslenia i podejsciem do pozniejszej kariery zawodowej, a n ie klepaniem wyuczonej wiedzy. A tego juz pilni, ale inni kulturowo Azjaci, nie umieja.
    Niestety, w dalszym ciagu nie ma noblistow azjatyckich, a jesli - to nie z Chin, a czy sa japonscy?
    Tez niestety, w nowoczesnych techonologiach, na ktore juz spokojnie w ciagu kilkudziesieciu lat mogli sie "zalapac" owi legendarni Azjaci sa prawie wylacznie nazwiska Amerykanow (od pokolen, albo z drugiej i trzeciej generacji.) Juz predzej zaplata sie wsrod tej elity jakies nazwisko latynoskie.
    Okazuje sie, ze wielcy wspolczesni niekoniecznie mieli same oceny A, czasami uczelnie wrecz porzucili, bo ich niespokojny duch i umysl podpowiadal im co innego.
    Jesli chodzi o podkupywanie uczonych, to droga wolna - Europo i Polsko. Stworzcie takie warunki pracy, ( mniej wazne sa finansowe), zeby najbardziej utalentowani, ambitni do was sie garneli.
    Tez taka srednia prawda, ze Amerykanie nie znaja jezykow obcych. Poniewaz jest ogromna ilosc emigrantow, to procentowo na pewno mowi biegle w innym jezyku wiecej mieszkancow Ameryki niz Polski. W szkole srednieju mojego syna uczniowie mowili w domach w prawie 50 jezykach. To znali oni obcy jezyk, czy tez nie?
    Jezyki obce jakie sa potrzebne Amerykanom, to nie europejskie. No, moze z wyjatkiem hiszpanskiego, ale nie ze wzgledu na Hiszpanie, czy Europe -:). To caly swiat nauczyl sie dla Amerykanow angielskiego:-)). I nie ludzmy sie, tylko w tym jezyku mozna zaistniec w globalnej wiosce. Ameryce potrzebne sa jezyki krajow Pacyfiku, Oceanii, Dalekiej Azji, arabski - i to tez nie do celow naukowych, czy kulturalnych..
    Slawek, a czy ty mozesz sie "pohwalic" (jak napisales) chociaz znajomoscia jezyka ojczystego?
  • 2011-12-04 02:35 | GLS

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    Od wielu lat mieszkam w Australii, dla informacji dodam że to taki kraik który by strasznie chciał być jak USA ale jest troszkę za biedny i za głupi. Tak się też składa że od lat uczę w college.
    Dostajemy ze szkół średnich takie matołstwo że aż przerażenie d^*ę ściska.
    Tu szkoły, tak jak w USA, kładą wagę na niezależne myślenie. Problem polega na tym że aby myśleć niezależnie trzeba najpierw nauczyć się myśleć, a i odrobina wiedzy by się przydała. Wszystkie nowe pomysły na nauczanie mają tylko jeden cel, nikt nie powtarza roku w szkole, wszyscy zdają egzaminy (których poziom jest ustalany tak aby wszyscy zdali) a nauczyciele, uczniowie i rodzice nie robią nic. Lenistwo i głupota są królami tutejszej kultury.
    W tym samy czasie maszyna propagandy nacjonalistycznej pompuje mózgi wiadomościami o tym jak to MY jesteśmy najlepsi we wszystkim, jak nas wszyscy na całym świecie kochają i w ogóle to jest bomba i nie ma się co przejmować.
    Tak długo jak USA ma największą i najdroższą armie na świecie a Australia węgiel i rudę żelaza dla Chińczyków wszystko będzie dobrze.
    Podczas moich wizyt w Europie widzę że generalna wiedza o świecie w Europie jak 100 razy wyższa niż w AU i USA.
  • 2011-12-04 04:56 | tango

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

  • 2011-12-04 05:27 | Herstoryk

    Jakie społeczeństwo, taka elita polityczna.

    Jest ona bowiem dobrą reprezentacją poziomu wyborców (jak dobrze widać i w Polsce). Gubernator Teksasu, Rick Perry, pokazany na zdjęciu, dumny z trójek na których przejechał studia, jest wyśmienitym przykładem. Chrześcijanin-fundamentalista, nie wierzy w ocieplenie globalne. Po 3 latach ostrej suszy, obciął fundusze Departamentu Ochotniczej Straży Pożarnej o 75%, a dla zapobieżenia pożarom oficjalnie proklamował 3 dni modłów o deszcz . Niebiosa go nie wysłuchały, Teksas sie zapalił, spłonęły tysiące domów, dziesiątki tysięcy ludzi straciły dach nad głową. Organizowanie zbiorowych modłów jest typowym dla niego sposobem na rozwiązywanie problemów, z podobnymi skutkami. Mimo to wciąż jest popularny i ma spore szanse na kandydowanie do prezydentury z ramienia Partii Republikańskiej. Jak o społeczeństwie USA świadczy taki gubernator i potencjalny prezydent-Bush-do-kwadratu ?
  • 2011-12-04 05:38 | tango

    Autor artykulu uczyl sie dziennikarstwa za komuny.....

    Artykul na pokrzepienie serc umeczonego narodu.Oni glupi i tlusci, my pochodnie wiedzy i kultury.Oni nam microsoft,ladowanie na ksiezycu,internet.My im wodke i kiszone ogorki.Ci ,,ignoranci,, w ciagu 200 lat wybudowali panstwo o jakim sobie mozemy po pijaku pomarzyc i przy okazji wyprzedzili nas co najmniej o 70 lat.No ale co z tego, murzynow ciagle bija.No i ci ich noblisci ,glaby,zupelnie jak Walesa.No i ta dzisiejsza mlodziez,my bylismy zupelnie inni.jada,jada,jada...
  • 2011-12-04 06:54 | Prezes

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    Proszę bardzo: mój wynik 12/13.
    Mogło być lepiej, ale i tak lepiej niz 83% testowanych.
  • 2011-12-04 10:23 | mir

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    Ignorancja w wiedzy ogólnej jest powodem do lamentu. Na niej pasie się demagogia społeczna. Rozmowa o amerykanach ale my także jesteśmy ignorantami i to coraz bardziej. Doświadczać zaczynamy skutków fatalnej edukacji. Historia dat i przebiegu zdarzeń, brak filozofii nie daje wiedzy i przemyśleń o ideach i ludzkich działaniach. W coraz mniejszym stopniu będziemy rozumieć jak budować społeczeństwo.
  • 2011-12-04 10:28 | mir

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    Zdolności rozumowania nie wykształci się opierając edukację na testach. Szkolnictwo jest leniwe i staje się po prostu głupie.Zdecydowanie masz rację.
  • 2011-12-04 13:26 | rjb49

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    Do ronin;w stu procentach zgadzam się z tobą.""
  • 2011-12-04 15:50 | senator

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    3sek przed przeczytaniem "Ponieważ młodzież czerpie wiedzę z telewizji i coraz bardziej nasyconego obrazkami Internetu, część pytań zadano z dodaniem map, fotografii i rysunków" zastanowiła mnie 'wąskość' rubryczki tekstowej polityki..
  • 2011-12-04 20:42 | Ignorant

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    Bardzo trafny komentarz.
  • 2011-12-04 22:23 | anne

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    Zgadzam sie ze to bardzo trafny komentarz. Podziwiam zyta2003 za cierpliwosc w wyjasnianiu. Chcialabym zeby to trafilo nawet do tych najwyrazniej wybitniejszych jednostek niz noblisci (jak np. Caramba) ale "nie wstrzymuje oddechu". Pozdrowienia ze slonecznej CA.
  • 2011-12-05 01:25 | struwwelpeter

    Po co znac cokolwiek?

    Zgadzam sie w pelni - jak zawsze - z p. zza kaluzy.
    Po co zaprzatac sobie glowe takimi rzeczami jak czym sie rozni oswiecenie od odrodzenia, a odrodzenie od przyrodzenia. Czym sie rozni laser od pasera i czy Katon to rodzaj batona.
    Jak mial na nazwisko Wojski, jak sie nazywala pierwsza stolica Polski, kto pierwszy sławę wszelką i włości swe miał za nic? A kto nie umiał zasnąć nim nie wymyslił granic ?
    Kto pierwszy w noc bezsenną wymyślił wielką armię ? Kto został bohaterem ? Kto żył i umarł marnie? Kto pierwszy został panem ? Kto pierwszy został królem? Kto musiał wstawać wczesnie , a kto mógł spać za długo ?
    Zgodzmy sie, ze 95% wiadomosci ktore posiadamy sa w praktyce bezuzyteczne, a wiec po co je znac i pamietac?
    O co wiec chodzi w porazajacej ignorancji WIEKSZOSCI LUDZI na tej planecie?
  • 2011-12-05 04:43 | Prezes

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    Po pierwsze mam 5 tygodni urlopu - więc wcale nie tak mało.
    Po drugie nigdy nie latałem do stolicy żadnego stanu.
    Odwiedzałem je zwykle przy okazji i zwykle samochodem
    robiąc krótki przystanek i pstrykając fotki przed kapitolem.
    Takie hobby. Po prostu mnie nie znasz.
    Tak się złożyło, ze w ciągu mego pobytu w juesej
    miałem okazję mieszkać w siedmiu stanach a moja żona w sześciu,
    przy czym często niekoniecznie w tym samym stanie co ja.
    A że trzeba było się od czasu do czasu spotykać, no to trochę
    się podróżowało tu i tam i często przejażdżało się przez
    różne mniej lub bardziej ciekawe okolice.
    I co wtym złego ???

    W sumie byłem w 38 stanach, mieszkałem w 7 i byłem w 27 stanowych stolicach.

    We Frankforcie (stolicy Kentucky) byłem parę razy i akurat się zdziwisz,
    ale tamtejszy kapitol należy IMHO do jednych z bardziej okazałych w stanach.
    Do niedawna był chyba jedynym budynkiem publicznym w którym wolno było palić..
    niby dlatego, że to dochód z tytoniu ten kapitol wybudował.

    A z głupotą i zaściankowością Amerykanów stykałem się i stykam niemal na codzień, choć w sumie to mam szczęscie, bo przez te 20 lat pracuję z ludźmi wykształconymi i otwartymi na świat, którzy sami dużo podróżują i wiedzą, że
    na juesej świat się nie kończy.
  • 2011-12-05 04:52 | Prezes

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    Po co znam, czy po co odwiedziłem bodajże 27 z nich ?
    Znam po to, że takie mam geograficzne hobby.
    W dawnych, studenckich czasach znałem np. nazwy wszystkich
    stacji kolejowych na trasie Warszawa - Zakopane,

    Po co tam byłem ? Bo akurat byłem w okolicy a że mam takie hobby
    i pstrykam fotki kapitolom to jak się nadarzała okazja to zaglądałem
    tu i tam. Co w tym złego ? A po co ludzie jeżdżą na ryby ?
    A po co zbierają znaczki pocztowe ? A po co układają puzzles ?
  • 2011-12-05 05:18 | Prezes

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    "Niestety, w dalszym ciagu nie ma noblistow azjatyckich, a jesli - to nie z Chin, a czy sa japonscy? "

    Na jakim świecie żyjesz ???

    Widac nigdy nie słyszałaś o takich nazwiskach jak Suzuki, Negishi, Shirakawa, Tanaka czy Oe.

    Od 2000 roku mniej więcej 20 Azjatów dostało nagrody Nobla.
    Można się spierać czy to dużo czy mało, ale trzeba być totalnym ignorantem,
    by twierdzić, że Azjaci nie zdobywaja nagród Nobla.
    Śmiem twierdzić, że w ostatnich latach, rzadko się zdarza, by jakiś Azjata nie zdobył nagrody Nobla.

  • 2011-12-05 05:26 | Prezes

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    Trafny komentarz.
    Tutejsza demokracja jest bardzo "pozorna", tzn. przeciętny zjadacz chleba
    ma wpływ na rzeczy mało istotne a całoscią polityki kierują, tak jak napisałeś wąskie grupy interesu a la Koch brothers & Co.

    Moim skromnym zdaniem początek końca potęgi US of A już nadszedł.
    Teraz to tylko kwestia czasu... "Titanic" też był przecież niezatapialny...
  • 2011-12-05 11:44 | chózjor

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    Tacy jak Franklin, Jefferson, Paine i inni.
  • 2011-12-05 22:18 | Blueberry

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    "Połowa Amerykanów uważa, że ewolucja to jakaś fanaberia propagowana przez szatana."

    Pan "Prezes" albo (1) zmysla, albo (2) obraca sie w kregach "Southern Baptists", czy tez (3) pewnych ekstremistycznych sekt!
  • 2011-12-05 22:37 | jerry11

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    "Ilu przesow wielkich kolporacji moze sie pohwalic znajoscia jezykow obcych?"

    Zdecydowana wiekszosc...

    P.S. Niektorzy jak widac (patrz zacytowane powyzej zdanie) maja spore problemy nawet ze "swoja wlasna" polszczyzna!
  • 2011-12-05 22:43 | Blueberry

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    "Po 3 latach ostrej suszy, obciął fundusze Departamentu Ochotniczej Straży Pożarnej o 75%, a dla zapobieżenia pożarom oficjalnie proklamował 3 dni modłów o deszcz"

    Czyzby gubernator Perry raczyl skopiowac pomysl (modly o deszcz) z polskiego Sejmu?
  • 2011-12-06 09:17 | aklekot

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    "Tyle, że co z potęgą gospodarczą czy militarną ma wspólnego znajomość historii powszechnej czy geografii?"
    Pomyślmy. Może znajomość podstaw historii i geografii powstrzymałaby Amerykanów np. przed idiotycznym awanturą w Afganistanie?
  • 2011-12-06 09:29 | aklekot

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    Ja nie jestem doktorem, ale potrafię kilka stolic ważniejszych stanów USA wymienić. Nie lubię zapamiętywać dat, ale wiem, w którym wieku nastąpiły najważniejsze wydarzenia w Chinach i Japonii. Wiem też to, czego nie wiedzieli żadni wykwalifikowani doradcy prezydenta USA (post poniżej). Np. to, że demokracji nie da się wprowadzić lufami czołgów ani nalotami F-16. I że żadne państwo nie podbiło trwale Afganistanu.
  • 2011-12-06 10:18 | aklekot

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    10 na 13. Nigdy nie byłem w Stanach, nie wiem, co to za kobieta na zdjęciu i kto jest "spekerem" w Kongresie.
  • 2011-12-06 16:50 | Prezes

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    Przez ponad 10 lat mieszkałem na południu.
    Baptyści są w zasadzie ekstremistyczna sekta.
    W Texasie niedaleko Glenn Rose, gdzie w dnie rzeki
    znajdują się odciski stóp dinozaurów jest "muzeum"
    tzn. taka większa buda w której to pokazuje się
    "najprawdziwszą prawdę" na temat dinozaurów
    i wyjaśnia dlaczego Noe nie zabrał ich na arkę :-)
  • 2011-12-07 01:47 | Pier

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    "Zdecydowana wiekszosc..." napewno?Prosze sobie przymniec jak wygladala wspolpraca Chrysylera z Mercedesem.Niemcy mieli dosc (...) amerykanow i zerwali wspolprace.Sa zapatrzenie w siebie....
  • 2011-12-09 03:44 | zyta2003

    Re: ile chinskich i japonskich noblistow.

    Poniewaz Prezes zawstydzil mnie moim brakiem wiedzy na temast noblistow japonskich sprobowalam troche odrobic zadanie domowe. O Japonczykach napomknelam w poscie przy okazji, bo wszyscy zainteresowani sa tu glownie sukcesami Chin. Wiec na poczatku chinskie dane. Na przestrzeni dziejow Nobla zdobylo 11 Chinczykow, z tego kilku urodzonych w Chinach, a zyjacych w Ameryce. W ciagu ostatniego 10-lecia "chinscy" Chinczycy zdobyli 4 nagrody, z tego jedna pokojowa, a jedna z literatury. Nie umniejszam znaczenia tych nagrod, ale tu mowa o naukach.
    Jesli chodzi o Japonczykow, to na przestrzeni dziejow nagrode Nobla dostalo 18, z tego 1 pokojowa, i dwie w literaturze. Z pozostalych czworka jedynie urodzila sie w Japonii, a swoje sukcesy naukowe odniosla na uczelniach i instytutach amerykanskich. Chociazby Shimomura.
    Z 333 amerykanskich noblistow az 71 urodzilo sie poza Stanami Zjednoczonymi. Az? Kilku nawet na terenie obecnej, czy dawnej Polski. Te zyciorysy sa mi znane. Zaden z nich nie zostal "wykradziony" Europie jako dobrze zapowiadajacy sie uczony. Przyjechali jako dzieci wskutek zawieruch wspolczesnego swiata. Winna Ameryka? Bo dala im warunki rozwoju? Mysle, ze ogromna wiekszosc pozostalych, nie urodzonych w Ameryce, ma podobne zyciorysy.
    Ameryka ma 333 noblistow. Bawiac sie w niedorzeczne statystyki w stosunku do ilosci mieszkancow Japonia powinna miec 120, a nie kilkunastu noblistow. A ilu powinny miec Chiny, chociaz za ostatnie 10-lecie?
    Prezesie, mimo, ze piszesz, ze stolica stanowa Frankfort ma piekny magistrat nie przekonales mnie, ze warto poswiecic czas, zeby to zobaczyc. Wszedzie sa piekne magistraty. Np. jaki piekny zaspol magistracki jest w Albany, w stanie NY, albo w Sandomierzu. Ale w tym ostatnim jest cos wiecej niz magistrat.
  • 2011-12-13 05:59 | marcin

    amerykańska telewizja

    Trzeba Wam wiedzieć (tym co nie byli w USA) jak wygląda tam tzw."kultura masowa" - np. programy informacyjne w Stanach nie wyglądają tak jak w Polsce czy Europie , tzn. są wyjątki jak CNN , ale większość to po prostu wiadomości lokalne ,gdzie wiadomością dnia jest pożar sklepu , rzadko pojawiaja się wiadomości ogólnokrajowe a międzynarodowe prawie nigdy (NBC 5). W połączeniu z bardzo słabym poziomem szkół publicznych ,wcale się Amerykanom nie dziwię że nie znają europejskich stolic czy nawet stolicy własnego kraju.
  • 2011-12-13 19:10 | Ryszard314

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    Brak wiedzy ogólnej wyraźnie zdaje się korelować z wysokim poziomem religijności, aktywnością kreacjonistów itp.
  • 2011-12-23 21:47 | zketrzynski

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    Ameykanie. W Ameryce uwaza sie ,ze jej mieszkancy (obywatele), bez wzgledu
    na pochodzenie , sa Amerykanami.Moze to sluszne - dlatego nie mylmy,
    obywateli z narodowoscia - w naszym rozumieniu!!!""""