"Była wojna, okupacja, hitlerowcy przejęli banki z depozytami, gigantyczna ilość dokumentów uległa zniszczeniu w Powstaniu Warszawskim."
- Jajka "okupacja" ? Co ma warszawskie powstanie wspólnego z tym slaskim tematem ???
"Bez kontekstu historycznego nie można..."
Wlasnie - czego autor wcale nie czyni, co ignoruje !
Slaska historia, tez ta gospodarcza jest specyficzna, najpózniej w szczególach. Które autor próbuje tu, en bloc ze wszystkimi ogólnopolskimi watkami, opisac. Moim zdaniem blad, megafeler.
Takich tematów jak Stickstoffwerke (Zaklady Azotowe w Chorzowie (1926) czy American-Silesian Silco (Anaconda) (p. Harriman, Prescott Bush) itp. nie da sie ogarnac przez warszawskie okulary i paragrafy.
A prawo miedzynarodowe jest jedno, tylko jedno i jednoznaczne !
Ale owszem - polskie "prawo", polski (przed- i powojenny) nacjonalizm tez......
Wyszukaj na forum
Forum
Przedwojenne akcje - współczesny kłopot
(5)
Akcje przedwojennych spółek znów są w cenie. Jeszcze niedawno były makulaturą, a dziś bywają drogą do wielkiego majątku. Często drogą na skróty.
-
-
Re:Przedwojenne akcje - współczesny kłopot - ale o co chodzi?
przepraszam - czego konkretnie ma dotyczyć powyższe "zdanie odrębne"? Rzucenie kilku pojęć, nazw i ogólników zupełni NICZEGO do konstruktywnej polemiki nie wnosi.
"(...)A prawo miedzynarodowe jest jedno, tylko jedno i jednoznaczne ! (...)"
Otóż to! Czy można zatem np. domagać się rekompensaty po raz drugi za to samo?
Uważam konkluzje Redaktora za trafne i sensowne. Tylko - zamierzone lub mimowolne - "gapiostwo" po stronie państwowych instytucji odpowiadających za nadążanie za prokapitałowym rozwojem gospodarki stworzyło zachętę, by podejmować próby takie, jak opisuje felieton. Do wysieczki na skróty, przez zboże zawsze się jacyś chętni znajdą. -
Re:Przedwojenne akcje - współczesny kłopot
@2011-12-02 18:01 | scrambler
Co to znaczy "gapiostwo"? Czy oznacza to, ze jesli ja sie "zagapie" i nie rozlicze prawidlowo podatkow, to korzystam z taryfy ulgowej? Czy jesli podpisalem umowe pozyczkowa na franki szwajcarskie, to teraz moge sie z tego wycofac argumentujac, ze sie "zagapilem"? Przykro mi, ale tak to w prawie nie dziala. Panstwo polskie w obecnej formie przyjelo na siebie dobrowolnie kontynuacje II RP ze wszystkimi tego konsekwencjami, wiec powinno honorowac stan prawny, taki, jaki zastala. Zaslanianie sie "gapiostwem" jest niepowazne, szczegolnie ze strony wladz panstwowych. Argument szanownego czlonka palestry o "tytule moralnym" jest byc moze istotny z etycznego punktu widzenia, ale - o ile mi wiadomo - polskie prawo bazuje na kodeksie napoleonskim, ktory oddaje wladze paragrafom, a nie szerzej pojetej "etyce", jak czyni to prawo anglosaskie. Wiec: Dura lex sed lex. Smieszne to wszystko i troche smutne, ale takie problemy trzeba tez uporzadkowac, chocby i ze szkoda dla panstwa polskiego, ale zeby zachowac wiarygodnosc, a o teze ostatnio bardzo ciezko w polskim prawie stosowanym.
Pozdrawiam. -
Re:Przedwojenne akcje - współczesny kłopot
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, że spółka Giesche nie może rościć praw do majątku przedwojennego koncernu, bo nie ma do tego prawnego tytułu. Zdaniem sądu amerykańscy udziałowcy tego koncernu dostali odszkodowanie, zwrócili państwu polskiemu akcje, wobec tego roszczenia do znacjonalizowanego majątku wygasły.
Czy ktoś kwestionuje fakt, że jeszcze przed wojną Giesche SA zostałą sprzedana amerykańskim udziałowcom, którzy potem podpisali umowę z rządem PRL i dostali odszkodowanie? Czy amerykańscy włąściciele spółki Giesche
zwróciliby akcje, gdyby nie dostali odszkodowania?
Co ma do tego "śląskość" czy też "warszawskie okulary"?
-
wpis został usunięty
......... -
wpis został usunięty
......... -
Szkoda ze przy okazji autor nie wspomina ze obligacje rządowe II RP, III RP spłaca tylko osobom nieposiadającym obywatelstwa polskiego. "Uszaki" rządzą do 23 lat i za co się wezmą to zrobią od tylu strony. Możne właściciele 30% Katowic,
2011-12-08 04:35 | Adam 2222
jak na swoim to zadbaliby o rozwój.
I np. nie pozwoliliby nie było imprez w Spodku bo kumple "Uszaków" postawili blaszana budę na której zarabiali do czasu aż się zwaliła.
Lepiej by akcjonariusze a nie Watykan, czy króliki KOR, S i krk się pasły
Przy okazji warto zapoznać się z wyrokiem sadowy w sprawie przekrętów Lewandowskiego, które w zupełnej ciszy medialnej zapadły po ośmiu latach.
Facet był winny ale w III RP zrobił coś co nikt przed nim nie zrobił i odstąpiono od kary.
