Recenzja książki: Henry James, "Skrzydła gołębicy"

(1)
„Skrzydła gołębicy” to książka dla koneserów, dla amatorów grubych psychologicznych powieści.
  • 2011-12-02 20:47 | murator

    Co ma Holland do wiatraka ?

    Mało kto kojarzy go z filmem Agnieszki Holland „Plac Waszyngtona’’

    Po co Autor fatyguje Holland skoro powieść zostala sfilmowana ze świetną obsadą !? Ze scenografia wiktoriańskiej Anglii i strojami film wpisuje się w calą serie filmów o tamtych czasach ("Pokój z widokiem","Powrót do Howards End","Okruchy dnia". Ostatnim tego typu o jąkającym się królu którego żonę gra Helena Bonham-Carter - występująca również w ekranizacji "Skrzydel golębicy" ! Holland to nudziara - "Plac Waszyngtona" jest nudny, "Zabić księdza" to knot (ktoś napisal że Costa Gavras lepiej by ten temat sfilmowal), "Tajemniczy ogród" - dzieciaki na Poranku Gameboyami w ekran rzucaly !!! Buuuuuuu !

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną