Piekło Violetty Villas

(16)
Miała głos, jaki zdarza się raz na epokę, i świat u stóp, który zaprzepaściła. Miała fortunę: roztrwoniła. Reportaż archiwalny.
  • 2011-12-05 23:31 | tuskodum

    polski psychiatryk przyspieszyl smierc gwiazdy

    mozna bylo sie spodziewac ze po takim przymusowym leczeniu toksycznymi lekami przyspieszy to pogorszenie stanu zdrowia u takiej leciwej damy jak pani violetta .teraz beda udawac zalowac i malpic nawet kostuchy z wiadomosci tv-zenada brak slow zbrodnia .i tylko pytanie kto nastepny?
  • 2011-12-06 08:42 | joanna kopytowska

    Re:Piekło Violetty Villas

    Dobry tytuł ,to piekło stworzyła sobie sama Artystka .W miłość do zwierząt uciekają czasem kobiety które nazywa się zbieraczkami . To niemal syndrom chorobowy . Potrzeba miłości której u osoby o nadmiernie rozdętym ego nie mogą zaspokoić ludzie bo każdy jest be , nie dorasta do pięt bogini ,jest zaspokajana w sposób chory przez gromadę wpatrzonych jak w obrazek w Boginę zwierząt . Tak było też w przypadku Pani Wahl.Wspaniała malarka zmarnowała talent bo nie potrafiła opanować swojej choroby .Tylko Brigitte Bardot udało się tą niemal chorą miłość dla zwierzat przekuć w działalność fundacyjną która zwierzętom przyniosła korzyść .Jej Fundacja BB ma 60 pracowników, 600 wolontariuszy na całym świecie , 2 schroniska ,i wiele tysięcy donatorów .Zajmuje się obroną krzywdzonych zwierząt na całym świecie .W swojej działalnosci BB wykazała się wielką inteligencją,zdrowym rozsądkiem,talentem organizatora i świetnego dziennikarza.Ośmiesza osoby noszące futra,kupujące egzotyczne pamiatki wykonane z kosci słoniowej ,skorupy żółwia czy skóry węża. Szydzi z tych Francuzów którzy jedzą koninę ,pomogła wielu schroniskom we Francji ,w Rumunii i na Gwadelupie sterylizując zwierzęta i modernizując liczne przytuliska .Jej wolontariusze uczestniczą w interwencyjnym odbieraniu zaniedbanych zwierząt i finansuje wiele domów tymczasowych dal porzuconych zwierząt . Ani Violetta Vilas ani Pani Bozena Wahl nie zadały sobie trudu aby zejśc z piedestału i nawiazać dobry kontakt ze społeczeństwem . Przegrały swoje życie i zmarnowały wiele wspaniałych talentów nie mówiac o udręce setek zaniedbanych zwierząt .Szkoda
  • 2011-12-06 14:16 | pola

    Re:Piekło Violetty Villas

    Znaczy sie, zasluzyla sobie i na pieklo i na smierc? No i na ten posmiertny reportaz w Polityczce, ktora ma pewnie dyzurne teksty na okolicznosc zejscia kazdego polskiego politykiera do zastepcy trzeciego sekretarza w mnisiterstwie gledzenia i udawania, ale dla
    VV potrafila wyszperac tylko jakas makulature sprzed 4 lat, z upodobaniem prezentujaca obrazy nedzy i upadku. Moze rzeczywiscie lepiej zadawac sie ze zwierzetami?!
  • 2011-12-06 19:35 | wiesiek

    Re:Piekło Violetty Villas

    Przegrały swoje życie

    ostra ocena cudzego życia :-) życzę takiej samej odwagi w ocenianiu swojego :-)
  • 2011-12-06 19:41 | wiesiek

    Re:Piekło Violetty Villas

    "to piekło stworzyła sobie sama Artystka"

    bullshit: każdy psycholog wie, że przede wszystkim nie jesteśmy kowalami swojego losu. "Z tysiąca splątanych powodów" robimy to co robimy i jesteśmy tym kim jesteśmy.
    Obwinianie ofiary (możliwe że była ofiarą) jest typowe dla osób o przekonanych, że świat jest sprawiedliwym miejscem i każdy dostaje to na co zasługuje. Niestety sporo psychologów jest absolutnie przekonanych o sprawiedliwości świata.
  • 2011-12-07 21:19 | indywidualismus

    Re:Piekło Violetty Villas

    Dzięki Asiu za bardzo mądrą wypowiedź. Fantastycznie celnie to sformułowałaś - bogini, której nikt nie dorasta do pięt. To znakomicie tłumaczy jej udany pobyt w USA. Tam po prostu mają wprawę w obsłudze rozkapryszonych gwiazdek i jednocześnie w wyciskaniu ich jak cytryn z czego biorą się pieniążki na tę obsługę.
  • 2011-12-06 12:37 | sapiens

    Re:Piekło Violetty Villas

    Tak to jest, kiedy ustawia się poprzeczkę dla ludzi, której samemu nie jest się w stanie przeskoczyć.
    A naturalną ludzką miłość, na siłę, przelewa na zwierzęta -które przecież miłości nie odwzajemniają.
  • 2011-12-06 16:57 | aladyn

    Re:Piekło Violetty Villas

    Odwzajemniają - trzeba tylko umieć to zobaczyć.
  • 2011-12-08 20:31 | Alice

    Re:Piekło Violetty Villas

    Jasne, że odwzajemniają, ale kiedy te zwierzęta występują w ilościach hurtowych, to już nie ma ani indywidualności, ani miłości, tylko męka, dla wszystkich.
    Podzielam opinię pani Joanny, to było chore, chora kobieta ze zmąconym umysłem raczej tym zwierzętom nie pomogła.
  • 2011-12-06 21:57 | Jerry11

    Re:Piekło Violetty Villas

    "A naturalną ludzką miłość, na siłę, przelewa na zwierzęta -które przecież miłości nie odwzajemniają."

    Bardzo malo wiesz o zwierzetach!
  • 2011-12-07 10:14 | sbd

    Re:Piekło Violetty Villas

    o ludziach też niewiele wie.

    aha, zbieractwo zwierząt to nie jest choroba kobieca. to jedna z manifestacji nerwicy natręctw.
  • 2011-12-07 21:26 | spalinowa

    Re:Piekło Violetty Villas

    nerwica natręctw, całkiem możliwe... jak dla mnie to może być raczej wielka, niezaspokojona potrzeba bycia komuś potrzebną, bo tak bardzo czuła się niepotrzebna. To ciekawe, często ten argument podnosi się w macierzyństwie. Żyje się dla kogoś (w tym przypadku dla dziecka), a jak go zbraknie to musi się znaleźć jakiś zastępnik. Panowie chyba trochę lepiej sobie z tym radzą, albo inaczej sobie radzą, ale to tam moje wywody, a nie jakieś fakty. Może dlatego ktoś nazwał to "chorobą kobiecą" czy jakoś tak?
  • 2011-12-08 20:34 | Alice

    Re:Piekło Violetty Villas

    był przecież syn, komuś była potrzebna, swoim słuchaczom chyba też,
    zresztą ona uważała się za pępek świata, czyli była ex definitione potrzeba, ba, wręcz niezbędna, tylko ten zły świat robił ciągle wbrew
  • 2011-12-18 16:49 | herbapol

    Re:Piekło Violetty Villas

    Pani VV to postać z wielu powodów tragiczna,ale chyba najważniejsze jest to,że natura obdarzyła ją głosem wielkim,nieproporcjonalnym do intelektu.
    Ci wszyscy,którzy piszą na forum o miłości zwierząt,to chyba coś pomylili.Miłość jest stanem ducha właściwym wyłącznie człowiekowi.
  • 2011-12-09 10:48 | Roma

    Jeśli ktoś w Polsce pomaga zwierzetom to jest psychiczny?

    Usiłowała poradzić sobie z ludzkim okrucieństwem i niewypełnianiem przez gminę obowiązków opieki nad bezdomnymi zwierzętami. Jak umiała i z całych sił. I za to szacun. Władze gminy starały się problemu nie dostrzegać, bo pieniądze wolały przeznaczać na coś innego, może swoje wynagrodzenia i narody. Nie wiem. To przerażające, że nawet w komentarzach elitarnej i intelektualnej Polityki pojawiają się opinię, że zwierzęta to rzeczy, a ludzi, których przejmuje ich los mają z pewnością kuku na muniu oraz klumakterium. Bo narmalny człowiek przywiązuje swego starego psa pod domem zbieraczki, zostawia kota na wycieraczce pod drzwiami osiedlowej karmicielki. Sa to jak wiadomo osoby psychicznie neizrównoważone i dlatego podejmą się zobowiązań prawdziwych Polaków ludzi sukcesu, którzy przecież nie będą sie przejmowac takimi drobnostkami.
  • 2011-12-13 23:20 | Hanka

    Re:Piekło Violetty Villas

    Pani Roma pięknie i konkretnie napisała trafiając w sedno całej sprawy i komentarz tutaj niepotrzebny. Natomiast J.Kopytowska i inni mają najwyraźniej problemy z empatią, wrażliwością na krzywdę istot słabszych i opluwają Zmarłą nazywając "zbieraczką" lub psychicznie chorą.Szok! "Intelektualny" inaczej Sapiens twierdzi,iż zwierzęta nie odwzajemniają miłości??? Może jego nie kochają,bo dręczy i krzywdzi zwierzęta?Prawda jest taka,że ludzie, którzy nie kochają zwierząt nie kochają też innych ludzi,bo skąd ta wszechobecna znieczulica wobec ludzkich nieszczęść?Gdy ktoś zasłabnie na ulicy inny mu nie pomoże,komentując,że to pijak,bo tak wygodnie i można zagłuszyć sumienie! Najlepiej samemu się najeść, położyć na kanapie i o nikogo, o żadne stworzenie się nie troszczyć,bo to kosztuje i wymaga opieki,poświęcenia czasu kosztem własnego egoizmu.Pani Violetta Villas to wspaniała artystka, osoba o wrażliwym sercu, która w ostatnich latach niewiele miała, lecz potrafiła się dzielić z tymi, którzy sami poprosić o pomoc nie potrafią,ale odwzajemniają się przywiązaniem i bezinteresowną,bezgraniczną miłością.Pani Violetta Villas to Człowiek przez duże "C" i należy Jej się prawdziwy szacunek.Niech spoczywa w pokoju.

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną