winna być tak duża, że politycy nie mają świadomości na początku a i chyba odwago o tym mówić .
Ale w Polsce także są potrzebne duże cięcia .
Wyszukaj na forum
Forum
Węgry toną, Polska traci
(12)
Czy Węgry narobią Europie Środkowej, w tym i nam, takich kłopotów, jakich Grecja przysporzyła strefie euro?
-
-
Re:Węgry toną, Polska traci
Nie to, żebym był aż takim znawcą, ale w kontekście treści artykułu, podtytuł powinien brzmieć, raczej, tak jak jedno ze zdań w tekście: "Polska kwitnie", a nie "Polska traci", powtarzam, to akurat przeczytałem, mam za małą wiedzę by ogarnąć większą część tematu. -
Re:Węgry toną, Polska traci
/Ale podobnie jak w Grecji u podłoża węgierskich problemów leżały wieloletnie zaniedbania: przerost państwa opiekuńczego, luźna polityka monetarna i opór przed reformami./
I kto to pisze? Czy Autor nie powinien sam siebie nazwać /neoliberałem/, skoro takie /neoliberalne/ kawałki pisze? Kto w Polsce od wielu lat nawołuje do takich właśnie /zaniechań/ jeśli nie Smoczyński z Żakowskim do spółki?
/Węgry znowu wpadają w tarapaty, Polska kwitnie/
Tu zacząłem się śmiać. Polska kwitnie? Owszem jest nieco lepiej, dług wynosi 54,9 % PKB oficjalnie, w rzeczywistości ok 60 % PKB.
/Prawda, kursy forinta i złotego są ze sobą sprzężone, ale w obliczu spowolnienia w strefie euro nasza waluta i tak była skazana na deprecjację. A warto pamiętać, że to dzięki niej polski eksport stał się tak konkurencyjny po poprzednim kryzysie./
Węgierski eksport również /stał się konkurencyjny/ dzięki /deprecjacji/, gdzie tu różnica? To co na Węgrzech jest problemem, w Polsce błogosławieństwem? Autor sam sobie przeczy.
/Ale nawet inwestorzy na rynku walut nie traktują już Europy Środkowej jak jednego organizmu. Wymowny jest przykład Czech: podczas gdy forint tracił na wartości, korona jeszcze niedawno się umacniała, wyrastając na regionalny odpowiednik franka, bezpiecznej waluty na trudne czasy./
No właśnie. Czechy to nie Polska, niech sobie Autor spojrzy do tabelki, którą sam zamieścił.
/Dla Polski kłopoty Węgier to kolejna szansa, by się odróżnić: zdobyć wyższy rating, przyciągnąć inwestorów, zatrzymać banki-córki. Pokazać, że w sprawach finansowych Polak i Węgier to jednak nie dwa bratanki./
Niedawno czytałem o /udomowieniu banków/ w Polsce. Znowu należy przypomnieć, że to czołowi publicyści Polityki organizują nagonkę na /anonimowy, międzynarodowy kapitał/ i /chciwych bankierów/. Trzeba się na coś zdecydować. Czyżby Red.Smoczyński zmądrzał, jak nie przymierzając Wiktor Orban? Bo podobne wyczynia wygibasy.
-
Re:Węgry toną, Polska traci
Faktycznie wygibasy.Interesujące jest skąd one się biorą.Obowiązująca schadenfreude.Rozumiem powszechny odruch nazywania sąsiadów "pepikami","szwabami","kacapami" itp.To odreagowanie kompleksu niższości.
Czy "wygibasy" rodzą się na tym samym gruncie ? czy na zamówienie ? -
Re:Węgry toną, Polska traci
(...) "pepikami","szwabami","kacapami" itp.To odreagowanie kompleksu niższości.
Czy "wygibasy" rodzą się na tym samym gruncie ? czy na zamówienie ?"
A nie prościej przed rozpatrywaniem w.w. kwestii zajrzeć najpierw do słownika języka polskiego ;) ?
Np.
http://www.sjp.pl/wygibas
-
A mógł Orban błysnąć w Europie....
"Obiecał zrzucenie jarzma MFW i tak też zrobił."
Szkoda ze nie wytrwał. Stracil szanse na faktyczny mini stress-test dla banków europejskich i równocześnie na pokaznie w praktyce, co się faktycznie stanie, gdy mały europejski kraj robi się niewypłacalny w sposób "niekontrolowany".
Stracił szanse na błyskawiczne uzdrowienie finansów publicznych poprzez banicje z rynków kredytowych na dłuższy okres.
Szkoda, a tak, chaos domysłów, teorii, sprzecznych rozwiązań będzie trawał trochę dlużej.
Być może żal mu było pozostać poza Euro. -
-
Re:Węgry toną, Polska traci
Nie ma wielkiego sensu aby odnosic zadluzenie do PKB. Istotne sa wolne fundusze, ktore mozna przeznaczyc na splate lub obsluge dlugu a nie wielkosc ekonomii. W tej chwili budzet jest od 20 -tu lat negatywny czyli nie ma nadwyzki pozwalajacej na splacenie zadluzenia. Negatywny jest tez bilans handlu zagranicznego. Polska jest wiec juz faktycznie bankrutem gdyz wplywy nie rownowaza wydatkow. Jak to wyglada w liczbach mozna zobaczyc na http://bobolowisko.blogspot.com/2011/02/o-aktualnym-stanie-naszej-umeczonej.html -
Re:Węgry toną, Polska traci
Od różnych domorosłych ekonomistów dowiaduje się już od pięciu lat, że jesteśmy bankrutem
Przy czym inne państwa padają. W kolejności - Islandia, Irlandia, Grecja, Cypr, Portugalia, Rumunia, Hiszpania, Słowenia, Węgry, Włochy
a III RP nierządem stoi :) -
Re:Węgry toną, Polska traci
Mam nadzieję, że Orbana wkrótce wywiozą na taczkach
jak to za dawnych czasów bywało, czego mu z całego serca życzę.
-
Autor tego artykułu nie potrafi interpretować rzeczywistości
Artykuł jest bardzo słaby pod kątem wychwalania Polski za jej obecny rozwój - u nas też są potrzebne głębokie reformy, bo za chwilę wylądujemy w tym samym koszyku, co Węgry i Grecja. Nie ma co popadać w samozachwyt. -
Re:Węgry toną, Polska traci
no ja tu za wielkiej różnicy nie widzę -oprócz tego że Orban coś zrobił, a Tusk przez cztery lata się po głowie drapał.
I wygląda na to, że kolejne będą takie same -w głowę przedrapane.
