Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

(36)
Jako liberał cieszę się, że wszyscy wokół zgłaszają akces do kultury liberalnej, chociaż liberalni neofici jeszcze nie zdążyli się dowiedzieć, o co w tym wszystkim chodzi.
  • 2011-12-09 06:25 | woytek

    Czy liberał Palikot jest wirtualnym dzieckiem Nergala i Dody ?

    Czytując prasę brukową , jak Super Express , Życie na gorąco i inne znane warszawskie tytuły zaczynam żyć w przeświadczeniu , że liberał i celebryta
    Palikot jest wirtualnym dzieckiem Nergala i Dody ?
    To właśnie oni byli rodzicami chrzestnymi polskiego liberalizmu .
  • 2011-12-09 06:39 | grzes

    Nie mogłem sie powstrzymać...

    Bo w wolnych krajach władza jest silna i nie boi się stosować prawa. Jej siła bierze się z praworządności i zaufania, jakim obywatele obdarzają rządzących. Nie uważają władzy za „onych”, lecz za tę część politycznej wspólnoty, której powierzono zadania publiczne.

    Jeśli to prawda, to Polska wolnym krajem nie jest, bo władza powszechnie określana jest przez obywateli jako "oni". Autor chyba nie to miał na myśli, ot po prostu samo tak wyszło :)
  • 2011-12-09 13:36 | bez kitu

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    Każdy chce mieć kupę kasy, trochę miłości i święty spokój
    A to, czy się to będzie zwało liberalizmem, czy innym –izmem. To mało kogo to obchodzi.
  • 2011-12-09 14:10 | bryka

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    Doskonały opis "polskiego liberalizmu".Czy jednak można liczyc na wzrost liberalizmu w "polskim liberalizmie" ?. Nawet posługując się banałem "że muszą minąc pokolenia".Mam watpliwosci.Kolejne pokolenia są kształtowane w ojczyżnie w duchu bogoojczyznianym z pozorami liberalizmu a'la PO.Palikot wiosny nie czyni.Mam nadzieję,że kreuje przedwiośnie.
  • 2011-12-09 14:15 | hmm

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    "Polska scena polityczna jest tak przechylona na prawo, że to, co na świecie nazywane jest prawicą, u nas uchodzi za lewicę."

    Nie na świecie, a w Europie (i to też nie całej). Już np. takie USA ma lewicę ma na prawo od naszej prawicy, podobnie spora część Azji i Bliskiego Wschodu.
  • 2011-12-09 15:01 | vps

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    A dlaczego wieczne ta fraza - jak na zachodzie ? Co to oni są już przykładem perfekcji i nic więcej człowiek nie wymyśli tylko liberalizm? Fajnie, też jestem za lieberalnymi wartościami ale tutaj zdrowego rozsądku nie zastąpią narzucone wzorce. Wystarczy ze zabraknie kasy, lub powieje strachem i wszyscy zachodni liberałowie wychodzą na ulice demolować sklepy conajmniej jak te radyklane tumany z krajów "prawie demokratycznych"( Londyn ). DLatego też nie podniecałbym się za bardzo tym zachodem bo to czy jest się z lewa czy prawa dużej różnicy nie robi jeśli zabraknie tego zdrowego rozsądku.
    Druga sprawa - nastroje skrajnie radykalnie są wynikiem emocjonalnego podejścia. Czyli ktoś tak bardzo się wczuwa, że udaje że nie zna lub nie chce znać więcej faktów niż mu jest w danej chwili potrzebne. Wszelka polemika merytoryczna z radykałami lewymi i prawymi jest słabo skuteczna, bo ich trzeba zaczarować lub odczarować.
    Ostatnia rzecz - skoro już tak odgapiamy od zachodu, to w USA jest ogromna liczba różnego rodzaju radykałów, łącznie z ludzmi którzy spotykają się aby podyskutować z kosmitami. Nie znam dokładnych danych ale z tego co wiem, to żadne mainstremowe media nie piszą o nich na pierwszych stronach, nie debatują, nie tworzą przerysowanego problemu.
    Co z lieberalizmem ma wspólnego np wyśmiewanie publiczne ludzi takich jak - obrońcy krzyża, solidarni 2010 itp. Co z liberalizmem i wolnością ma organizowanie anty marszów lub blokad marszów? Przecież gdyby nie przesadna uwaga mediów to problemu polskiej skrajnej prawicy by nie było, bo nikt by o tym nie mówił. Głupi zaczą pluć to teraz wszyscy plujemy? Ludzie, którzy nie zdobyli wykształcenia, są odcięci od współczesnych metod komunikacji, tkwią mocno pogrążeni w tradycji którą też często źle interpetują... mają prawo tacy być. Tak jak w USA ludzie mają prawo wierzyć w kosmitów i szukać Elvisa itp.

    Polska konserwatywna to wynik:
    - fatalnej edukacji, sorry ale podejście naszej elity akademickiej do tego zagadnienia jest wręcz mizerne. Więcej musisz wiedzieć, że wiesz niż wiedzieć. Ludzie starsi natomiast jedyną swoją wiedze czerpią z mediów i od sąsiadów - trudno się dziwić, że są jacy są.
    - infrastruktura. Człowiek który siedzi w swoim domu całe życie i nigdzie nie był..dziczeje. Lepsza komunikacja publiczna, lepsze drogi, czystrze miasta = ludzie wychodzą z domów, sptykają się i uczą się od siebie nawego patrzenia na problem.
    - zachowanie tej lewicowej i liberalnej strony. Wiekszośc osób potrzebuje się przekonać na własnej skórze, że dotyk geja czy czarnego nie zabija. Jeśli się tych ludzi wyśmiewa, szufladkuje i obraża to zamykają się jeszcze bardziej w sobie i jeszcze bardziej upierają się przy swoim.

    Nasi liberałowie przyjeli radykalne metody walki. Oko za oko ząb za ząb. Ja tu szybkich zmian nie widzę.
  • 2011-12-09 15:16 | Jan Iwanik

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    Autor promuje niemal religijny idealizm i wiare w 'praworzadna wladze'.

    Uwazam to za fundamentalny blad w przedstawionym toku myslenia. Wedlug jakiego standardu bowiem wladza polityczna w demokracji jest praworzadna? Przeciez podstawowa metoda dzialania kazdej wladzy politycznej jest przymus.

    Wladza moze byc wprawdzie mniej zla, ale "praworzadnej wladzy" nie ma i nie bedzie ani w Polsce ani za zachodzie, ani na wschodzie.
  • 2011-12-09 18:41 | Rekmas

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    Kto jak kto ale pan profesor powinien umieć liczyć,od 1990 roku do 2011 - bo to już prawie koniec roku - upłynęły 22 lata.
  • 2011-12-09 19:12 | pawel

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    "Jako liberał cieszę się, że wszyscy wokół zgłaszają akces do kultury liberalnej, chociaż liberalni neofici jeszcze nie zdążyli się dowiedzieć, o co w tym wszystkim chodzi. "
    "samoograniczenie rządu w jego apodyktycznych zapędach"


    Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o wladze i pieniadze.

  • 2011-12-09 20:56 | Wojciech

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    W pierwszym rzędzie należałoby wyjaśnić, co w Polskich warunkach znaczy "liberalizm" Myślę, że każdy czyta to inaczej; jeden po amerykańsku drugi po kościelnemu a trzeci tak jak Gowin.
    Jak można mówić o liberalizmie w Polsce gdy, każdy Polak od trzeciego roku życia do grobowej deski indoktrynowany jest w najbardziej obskuranckie formie prawicy. Wszędzie; w przedszkolu, szkole, gimnazjum, liceum, w kinie, teatrze, gazecie, na uniwersytecie, w domu, kościele, w pracy, książce, swąd prawicy unosi się w powietrzu i zatruwa umysły.
  • 2011-12-10 06:37 | joanna

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    Liberalizm nie narodzi się dopóki istnieć będzie "mit jedności narodowej" jako antidotum na wszelkie problemy. A my w tym micie tkwimy od pokoleń i to, co jest normą- spory, różnice poglądów traktujemy jako "skłócenie". A "inny pogląd" to jest "wrogi pogląd" i trzeba go zwalczać. Nawet jeśli mnie osobiście nie dotyczy problem, którego ten pogląd dotyczy. Po prostu ktoś nie może myśleć inaczej niż ja, bo... No właśnie, bo co?
    Tu jest sedno problemu. W tym "bo co?", na które trudno Polakom znaleźć odpowiedź. Jest to i kwestia "jedynej słusznej religii" a raczej systemu zakazów, który ze sobą niesie. Jest to i kwestia znacznie bardziej prymitywnego mechanizmu typowego dla społeczeństw postwiejskich, że innośc jest w jakiś sposób niebezpieczna dla ogółu.
    Dochodzą tu wielkie grzechy edukacji, gdzie uczeń, który ma inne zdanie w kwestii "kto był większym patriotą/ poetą/ pisarzem" choćby nie wiem jak dobrze uzasadnił swoje zdanie, polegnie w starciu z ministerialnym kluczem, a wcześniej nauczycielem, który nie rozumie, że można mieć inne niż powszechnie obowiązujące poglądy.
    Dochodzą tu media, które ku uciesze gawiedzi poprzez dobór dyskutantów urządzają zwykłe pyskówy na poziomie magla czy bazaru. I "przedstawiają" rzeczywistość tak, by przyciągnęło to widzów, a nie tak, jak faktycznie wygląda. Tworząc obraz wszechogarniającej niesprawiedliwości, afery, awantury. Na którą oczywiście lekarstwem jest jedność, solidarność i zakaz lub nakaz.


  • 2011-12-10 07:26 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    DEMOKRACJA to brzmi dumnie,ale sama w sobie nie niesie żadnych wartości.
    Jako system ewoluował do podniesienia znaczenia jednostki.
    Zatem czy jest sens używania przymiotnika?Wiadomo gdzie doprowadziły przykładowo demokracje narodowa czy socjalistyczna.Efektem był globalny konflikt zbrojny.Gdzie prowadzi liberalna?
    Już wiemy,że jest WOJNA O PIENIĄDZ,a jakie będą dalsze losy wynikające z ekonomicznej utopii GATT i globalnego wolnego handlu wobec braku szacunku do odkrywanych praw stworzenia i natury???Demografia jest jednym z czynników naturalnego środowiska!!!
    Za myślą ponadczasową Cyprianem K.Norwidem : nie powrozowe i nie stalne ze wszystkich kajdan najgorsze są te niewidzialne.Mówi się o NIEWOLI BANKOWEJ,która ma swoją historię w chęci przełamania na siłę tradycji,że naród to społeczeństwo rodzin.Droga na skróty może prowadzić na manowce.Tak też jest z Europą Ojczyzn,którą na skróty za pomocą wytrycha "liberalna" chciano doprowadzić do federacji.
    Jaki jest choćby sens,pod względem ergonomicznym,wożenia się po świecie z wyprodukowanymi towarami,nie mówiąc o już o zakonserwowanej metodzie ubożenia społeczeństw za pomocą wojen.
  • 2011-12-10 08:00 | vps

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    "DEMOKRACJA to brzmi dumnie,ale sama w sobie nie niesie żadnych wartości."

    Tutaj mylisz założenia z wypaczeniami. Demokracja liberalna niesie taką watość, że to co opisałeś wyżej jest możliwe do zmiany właśnie dzięki woli ludzi. Tzw wolny rynek, system finansowy i wszystko inne to są pochodne, które w imię demokratycznych wartości ktoś sobie wymyślił. Demokracją może być przecież wolny rynek z surowym prawem nakazującym respektować każdą jednostkę. Już teraz mamy zalążek tego w postaci tz prawa pracy. Wysarczy to zaostrzać jeszcze bardziej. Posiadamy niewidzialne łańcuchy nie przez demokrację ale przez brak praw chroniących jednostkę przed manipulacją silniejszego. Dziś się tylko tak krzyczy w obronie - regulacja=socjalizm, gdzie tak naprawde każde prawa łącznie z prawem drogwym to regulacją.
    Silniejszy manipuluje i wypacza pojęcia dla swoich potrzeb i tylko dzięki demokracji ludzie mogą wychodzić na ulice, domagać się, wywierać presje i próbować coś zmienić. Myśle więc, że jest to system z ogromnym potencjałem ale jak narazie zastępuje się samodzielne myślenie takimi propagandowymi artykułami jak ten tutaj w polityce - jest jakiś wzorzec wychwalany wręcz z religijną obsesją a każda próba refleksji jest odbierana jako atak. Tą drogą lud do oświecenia nie dojdzie. Ludzie muszą przestać wierzyć w instytucje, w systemy w ideologie. To ma nam pomagać myśleć a nie zastąpywać samodzielne myślenie. Nie ma pewnych autorytetów, są tylko propozycje i jeśli tak będziemy podchodzić do problemów to z czasem się dogadamy.
  • 2011-12-10 08:13 | strixy

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    Fenomenalna wypowiedź. Poproszę o więcej.Prof. Hartman jest jednym z niewielu głosów rozsądku w zalewie wieszczących apokalipsę prawicowych ignorantów.
  • 2011-12-10 08:33 | kibic

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    Co wynika z artykułu?

    Czy demokracja jest lepsza kiedy jest bardziej liberalna?. A co to znaczy liberalna? Czy Pan Hartman jest liberalny bo chce dobrze?. Czy jest więc lepszym demokratą niż inni, którzy mają mniej liberalne preferencje?. Czy nie zauważa, że krytykuje przeciwników politycznych logiką równie marną jak ich własna?. Czy to ładnie żeby filozof zadawał się w polityczne przeciąganie liny?

    Zresztą powinien być chyba zadowolony, bo prawicowego Lisickiego zastąpił liberalny Wróblewski, który liberalnie przepisuje od liberała Murdocha. Będzie teraz liberalniej strzygł konserwatywne owieczki.

    Mieliśmy już demokrację socjalistyczną, a teraz mamy mieć demokrację liberalną?. Koniecznie? To już sama demokracja nie jest wystarczająco trudnym i niekończącym się wyzwaniem?. Czy zeszłowieczna prawicowość i lewicowośc mają jeszcze jakiś sens?. Czy naprawdę jeden zmaskowany bojówkarz jest lepszy od drugiego przez to co wykrzykuje?.

    No i co to jest ten liberalizm?. Czy to jest zlepek pobożnych westchnień Autora do wszystkiego co dobre i świetliste, czy też kierunek ideologiczno-polityczny z własną historią?. Zresztą rozdwojoną, bo słowo ma zupełnie inne znaczenie po obu stronach Atlantyku. W USA potocznie przyjęło się za liberałów uważać lewicę Partii Demoratycznej. Tak dobrze sobie poradzili, że parę dekad temu liberalizm był tam epitetem. Przez biblijnych fundamentalistów i O. ®ydzyka dotarł w do naszej Polski. Tymczasem prawdziwi liberałowie z Wall St. kontrolują Demokratów bardziej niż Republikanów.

    Za przykładem Brytów, w Europie liberalizm oznacza tradycyjnie prawicową ideologię broniącą absolutnej wolności rynków przy redukowaniu regulacyjnej roli państwa do minimum. Po przegięciu lewicowym na Zachodzie lat 60-tych i 70-tych, to właśnie neoliberałowie i ich liberalne rynki stopniowo zamieniły skostniałą, ale rzeczywistą zachodnią gospodarkę społeczną, na żetony w kasynie globalnej finansjery. Ostatnio technologia tak tę zabawę przyspieszyła, że wartość "ekonomii wirtualnej" znacznie przekroczyła rzeczywistą. W Europie wytłumaczyli, że liberalizm to radosna wolność do bezmyślnej konsumpcji wszystkiego na czym tylko można zarobić. Prywatyzacja zysków i uspołecznienie kosztów. Radosnym liberałem był Berlusconi, który karmił kretyńską telewizją produkując szmal, władzę i zadłużenie. Obecnie w UE wolności i liberalizmu broni Cameron do spółki z liberałami z City i Wall St..

    Jest jeszcze "liberalizm obyczajowy". Tę łatkę się przykleja post-lewicowcom, którym po heroicznym romantyźmie walki o uciśnione większości, został tylko narcystyczny nawyk aktywizmu w sprawie zbawiania coraz mniejszych mniejszości. Najlepiej tak, żeby komuś innemu coś nakazać lub zakazać, a przy okazji zaistnieć. Na dodatek oba liberalizmy sprzedają teraz swój chłam udając zalety drugiej strony.

    Tymczasem liberalizm lewicy i prawicy to takie nastolatkowe ideologie buntu wiecznie młodych, silnych a niedouczonych. Jedni i drudzy chcą szybko budować świetlaną przyszłość i nie przejmować się długoterminowymi skutkami gry powtarzalnej, czyli "sustainability". Jedni chcieli zastąpić trudy budowania piętrowej, demokratycznej suwerenności przez centralną biurokrację sterowaną przez "oświecone, sprawiedliwe i postępowe" elity, czyli siebie. Drudzy chcą zastąpić demokratyczną suwerenność magią niewidzialnej a błogosławionej ręki rynków. Obu przeszkadza konieczność podporządkowania się mozolnym, demokratycznym samorządom "dorosłych", rządom wymagającym skomplikowanej etyki, trudnych kompromisów, ciągłości i samoograniczania. Demokracji lokalnej wymagającej stałej, troskliwej i kosztownej regeneracji.

    Którym to liberałem chce więc być prof. Hartman?.

    Użył dość oczywistej tezy że:
    - w dojrzałym i ustabilizowanym społeczeństwie demokratycznym nie straszne są wyskoki radykalne,

    do dowodzenia że:
    - do lepszej, czyli liberalnej, demokracji potrzeba więcej radykalizmu, oczywiście liberalnego.

    Niezły wigibas retoryczny, tylko dlaczego taki długi i zawiły?. Żeby dodać symetrii w biciu piany?.

    To tak jak twierdzić, że ponieważ silna i elastyczna gospodarka dobrze przeżywa cykliczne spowolnienia, to będziemy bogatsi jak spowodujemy więcej głębszych kryzysów.

    Polskie konserwatywne centrum ma nieszczęście do reprezentacji przez szaleńczy PiS, który w walce o władzę swoich wodzów, zawlókł ją w jakiś bezsensowny, prawicowy kąt, a ich publicyści jeszcze to pogarszają. Da się to wytłumaczyć historycznie, ale to nie powód do przechylania liberalnego. jest w takiej samej mniejszości jak prawica która krzyczy o przechyleniu liberalnym.

    Ja proszę o więcej i lepszej demokracji dobrej, ale bez przymiotników i przechyleń. Tak jak i publicystyki.


    .
  • 2011-12-10 08:47 | joanna

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    Prawda. To co mamy w Polsce to "demokracja nieliberalna" - (doskonały opis: "Illiberal democracy" Fareed Zakaria) czyli większość nieszanująca wolności jednostki nawet, jesli ta nie zagraża nikomu.
    A większość to wcale nie jest równoznaczne z słuszność.Jakże często mniejszość ma rację! I problem w tym by mogła ją głosić nawet jeśli większości się nie podoba.
  • 2011-12-10 12:01 | joanna

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    @ kibic
    odpowiem Ci, co to demokracja bez "liberalna": to demokracja grecka, gdzie większość skazuje Sokratesa na śmierć za poglądy. W naszej rzeczywistości to taka, która mówi czy homoseksualista może mieć męża, choć sama nie zamierza się z nim żenić. Która nie ogranicza się do stosowania własnego systemu wartości a zmienia je w prawo również dla tych, którzy myślą inaczej- aborcja itp. Która każe Ci mieć zapięte pasy bezpieczeństwa kiedy stoisz w korku, bo uważa Cię za głupka, który nie potrafi odróżnić sytuacji na drodze.
    Demokracje nieliberalna to po prostu dyktatura większości,brak szacunku dla wolności jednostki.
  • 2011-12-10 12:06 | vps

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    @kibic
    Wreszcie ktoś powiedział, czego ja nie potrafiłem :) Popieram.

    "Ja proszę o więcej i lepszej demokracji dobrej, ale bez przymiotników i przechyleń. Tak jak i publicystyki."

    Ta liberalna publicystyka zaczyna coraz bardziej przypominać tą socjalisyczną.

  • 2011-12-10 13:29 | pawel

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    Brawo kibic. Ladnie powiedziane.
  • 2011-12-10 13:45 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    @kibic @ vps

    Bardziej przekonywujący był komentarz "kibica",demokracja jednak bez przymiotników.
    Wartości demokratyczne buduje świadomość że :
    ZE WSZYSTKICH ŚWIATÓW STWORZONYCH PRZEZ CZŁOWIEKA PRAWDZIWIE NAJWAŻNIEJSZY JEST ŚWIAT POSTULATÓW ETYCZNYCH,no i uczestnictwo przy wyborach.
    Za Kevinem MacDonaldem FENOMEN ŻYDOWSKI? :
    "Liberalne,indywidualistyczne współczesne społeczeństwa Zachodu najbardziej odpowiadają judaizmowi.Ich alternatywy - lewicowa (komunizm) i prawicowa (nazizm) są antyżydowskie."
  • 2011-12-10 13:48 | Janusz

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    Zamiast tu się wymądrzać i silić na marne dowcipasy, lepiej już Ty napisz nieogolony kolego o tym, na czym się najlepiej pewnie znasz: co tam słychać u was szowinistów z b'nai b'rith i jak idzie murarska robota?
  • 2011-12-10 15:29 | lexmark53

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    Proponuję taki eksperyment:
    "Jak można mówić o liberalizmie w Polsce, gdy każdy Polak od trzeciego roku życia do grobowej deski indoktrynowany jest w najbardziej obskuranckiej formie lewicy. Wszędzie: w przedszkolu, szkole, gimnazjum, liceum, w kinie, teatrze, gazecie, na uniwersytecie,w pracy, książce, swąd lewicy unosi się w powietrzu i zatruwa umysły."
    Prawda, że brzmi ciekawie i prawdziwie?
  • 2011-12-10 16:30 | scrambler

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce - przygadywał kocioł garnkowi...

    ...albo kibic profesorowi. Profesury nie dostaje się za głoszenie tego, co się wie, ale za świadomość tego, co się głosi. Wygłosiłeś przyjacielu swoje credo na demokrację ale w nim nie ma miejsca na treści, które porusza profesor w swojej ANALIZIE. Synteza twojej antytezy sprowadza się do sformułowania nowomodnego oksymoronu - pochwały dobrej demokracji. No i polansujesz się trochę za free przy nazwisku profesora?
  • 2011-12-10 21:27 | LIPA

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    Ale poziom...,że "demokracja demokratyczna"
  • 2011-12-10 22:35 | mir

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    czy demokracja może być z zasady inna niż liberalna? Wszystkie przytaczane przymiotniki odwołują się do demokracji by być łatwiej strawialne, maskując cele zgoła niedemokratyczne.
  • 2011-12-11 09:01 | Wojciech

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    lexmark 53, To dobre w domu wariatów. Lewica nigdy takich możliwości ani tendencji nie wykazywała. Lewica zawsze kojarzy się z kulturą i humanizmem, prawica z prymitywną brutalnością.
  • 2011-12-11 10:26 | Jedrek

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    Nic dodac nic ujac.Proponowalbym,w duzym skrocie,wydrukowac w milionie egzemplazy i rozwiesic na wszystkich plotach i slupach ogloszen Polski;moze by dotarlo do wiekszej ilosci Polakow niz tych co czytaja Polityke do jakego modelu zycia spolecznego powinnismy zmierzac.Bo niby troche sie zblizamy ale niestety powoli.
  • 2011-12-11 11:40 | swąd

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    Otóż Wojctuś,kochanie moje - albo zaczadziałeś od swądu komunizmu, albo jesteś młodym bysiem i niewiele jeszcze wiesz. Lewica - od Lenina przez Hitlera po Kim Dzong Ila i Paliskuna zatruwa umysły i wypacza pojęcia. Gdy lewica zamorzyła głodem kilka milionów Ukraińców, pisano, że widać tam tylko dobrze odżywionych. I ludzie to kupują. I sprzedają dalej.
    A różnica między prawicą i lewicą to różnica między wolnością jednostki, a liberalizmem kolektywu.
  • 2011-12-11 11:44 | swąd

    o, jeszcze jedno

    a Tobie, kochanie moje wszystko, co nie po linii autorytetów kojarzy się z "domem wariatów". taki nietolerancyjny dla poglądów z jednej, a chorych z drugiej strony frustrat.
  • 2011-12-11 14:12 | lexmark53

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    Wojciech
    Szczególny związek z kulturą, humanizmem (i praworządnością) miała banda, rozkładająca się celowo i z premedytacją na trasie legalnego i zaplanowanego Marszu Niepodległości, co moim zdaniem było podstawową przyczyną ataku na Policję, która broniła tego bezprawia. A zamaskowani przybysze z za zachodniej granicy, którzy przybyli tu na zaproszenie przedstawicieli lewicy są oczywiście aniołkami a nie brutalnymi prymitywami, i niesłusznie zostali pogonieni przez Policję tak, że musieli salwować się ucieczką do gniazda "kultury, humanizmu i praworządności". Że już nie wspomnę nie tak odległych czasów, gdy przedstawiciele "kultury i humanizmu" trzymali za mordę i pod butem całe społeczeństwa przez dziesięciolecia, i co obecnie próbują zrobić w całej Europie. Staram się zrozumieć ludzi,którzy "pochylają się z troską", "dbają o dobro" etc.etc. I mam dla nich dobrą radę, (dla Ciebie również). Niech się zajmą działalnością charytatywną, a gospodarkę, politykę społeczną, kulturę, i humanizm niech zostawią w spokoju, bo z ich działalności jest tylko dużo szkody a niewiele pożytku. Kultura, humanizm, etc. istniały już wtedy, gdy o "lewicy" jeszcze nikt nie słyszał. I same sobie dadzą radę.
  • 2011-12-11 16:08 | Wojciech

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    lexmark53. Ci co zajmowali się gospodarką wygospodarowali katastrofalny kryzys, 14 bilionów długów, miliony bezrobotnych, nędzę, slumsy i kilka zbrodniczych wojen zaborczych.
  • 2011-12-11 17:41 | lexmark53

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    Wojciech
    To teraz zainteresuj się, kto wygospodarował katastrofalny kryzys, biliony długów i miliony bezrobotnych w takich krajach jak" Grecja, Hiszpania, Portugalia czy Włochy. Kto tam rządził przez ostatnie kilkanaście lat, i na kogo głosowali ciemni, głupi ludzie, chcący żyć ponad stan, na kredyt, i kto im to umożliwił w zamian za sprawowanie władzy. Jak odpowiesz sobie na to pytanie, to będziesz wiedział czym jest naprawdę "lewica". I tyle
  • 2011-12-11 21:35 | Wojciech

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    Gadaj zdrów! Jak w Grecji, Włoszech czy Hiszpanii rządziła lewica to ja jestem Rydzyk. Katastrofalny kryzys został wywołany przez wzorcową prawicę i amerykański obskurantyzm, imperium zła USA. Grecja, Włochy i inne mocarstwa europejskie były ofiarami gigantycznych przekrętów bankowych amerykańskiej prawicy. Na razie tylko początkiem. Za to wszystko zapłacisz także TY.
  • 2011-12-14 11:58 | camel

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    @kibic - poproszę o dodatkowe wytłumaczenie, dlaczego demokracja szanująca indywidualne wybory jednostek jest zła i co z takimi wyborami robi ta "bezprzymiotnikowa", lepsza? Bo wiesz, bawienie się słówkami kto i co rozumie pod słowem "liberalizm" jest bezpłodne.

    Trochę mnie tylko twój artykuł martwi, jak osoba z tak lotnym piórem jak ty, a więc najpewniej wykształcona, posiada tak pomieszane, przepłukane polską zaściankowością poglądy, to co powiedzieć o reszcie? Wiem, nikt nic nie rozumie i wszyscy są z tego dumni. Wiem...
  • 2012-10-12 17:54 | MMK

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    "Grecja, Włochy i inne mocarstwa europejskie były ofiarami gigantycznych przekrętów bankowych amerykańskiej prawicy"
    Tzn co?
    Zmuszali Grecję do brania kredytów? Karmienia nimi iluzji dobrobytu i administracji?
    Na czym rzekomo polegają te przekręty?
  • 2013-10-08 15:29 | sqro

    Re:O liberalizmie w przechylonej na prawo Polsce

    Błąd mirze - były w hostorii demokracje nieliberalne, poszukaj nie bede uzupełniał luk w twoim wyszkałceniu.
    Zacznij przykładowo od pojęcia ostracyzmu, możesz też rzucić okiem na standardy w I republice (to ta po rewolucji francuskiej).