Polskie kurorty po turnusie

(3)
Historie, które składają się na tekst, zostały zasłyszane w listopadzie 2011 r. w Białogórze, Dębkach, Karwi, Jastrzębiej Górze, Władysławowie, Jastarni, Juracie, Helu, Krynicy Morskiej i Stegnie.
  • 2011-12-11 12:58 | turysta ze stolicy

    "pokoje gościnne Verona"

    na całe szczęście mogę wypoczywać -w tej samej cenie, w pokojach gościnnych Verony, ale we Włoszech.
  • 2011-12-11 13:28 | Perspektywa

    Re:Polskie kurorty po turnusie

    Piekny tekst! Szczegolnie postac pana Rysia jest ladnie zcharakteryzowana - protoplasta 95% krajowych dzisiejszych "byzynesmenów". Ciekawe, czy on tez korzystal z dotacji unijnych czy tez "radzi sobie" sam, pomyslowy pan?

    A nawiasem mówiac, polskie wybrzeze Baltyku jest piekne z jego czwartorzedowa morfologia, trzeba tylko omijac wszystkie te zaysowane w artykule "kurorty" (Kurort - prosze sobie wygooglowac, co ono oznacza w jezyku niemieckim, bo to niemieckie slowo).
  • 2011-12-12 13:05 | przemek_83

    Re:Polskie kurorty po turnusie

    Artykuł dobrze pokazuje polską turystykę. Czy to nad morzem, czy na Mazurach sezon turystyczny, w zależności od pogody trwa 2-3 miesiące, po czym następuje cisza i spokój. Nie ma prawdziwego zaplecza turystycznego i gdyby nie walory krajobrazowe, nikt by tu nie przyjechał. Sam mieszkam w turystycznym regionie i dziwie się wczasowiczom, którzy wolą smażyć się w 35 stopniowym upale, na upchanej plaży, zamiast przyjechać we wrześniu, kiedy jest jeszcze ciepło i nie ma ludzi. Jak to przyjemność uciekać np. z Warszawy, żeby spędzić urlop w tłocznym i głośnym miejscu:)

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną