Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Czy wystarczy nam energii, żywności, wody?

(8)
Gdy liczba ludzi na Ziemi przekracza kolejny miliard, powraca pytanie: czy starczy energii, żywności, wody, surowców? Owszem, pod warunkiem, że dobrze wykorzystamy rozum.
  • 2011-12-12 02:23 | maja89

    Nic się nie da zrobić. Po katastrofie ekologicznej i wojnach o resztki...

    .. zostanie na świecie milion ludzi i oni zaczną od początku. I tak ma być.
  • 2011-12-12 08:26 | naukowiec

    Re:Czy wystarczy nam energii, żywności, wody?

    być może zmienia się nawet wszystko.
    Oprócz tego samego, przez ostatnie 190 tysięcy lat -zakutego łba człowieka z tendencją do samounicestwienia.
  • 2011-12-12 12:15 | KrzysztofMazur

    Re:Czy wystarczy nam energii, żywności, wody?

    Czy od tych rzekomych /dotacji do paliw kopalnych/ odjęto kwotę podatków tj. akcyzy na paliwo?
  • 2011-12-12 14:05 | sbd

    Re:Czy wystarczy nam energii, żywności, wody?

    ten pan, który uważa, że nie ma powodów do niepokoju "o ile wykorzystamy rozum" chyba nie przewiduje istnienia ludzkości po 2100 :-).
    a co będzie za 500 lat? era zielonej pożywki z trupów?
    po nas choćby potop?
  • 2011-12-12 14:19 | rownowaga.tumblr.com

    Re:Czy wystarczy nam energii, żywności, wody?

    "Tak jest jednak w sytuacji idealnej, gdy nic nie zakłóca pracy niewidzialnej ręki rynku. Nigdy jednak rynek, zwłaszcza surowców energetycznych, nie był wolny. Trudno o sferę życia bardziej skorumpowaną i uwikłaną w politykę. To właśnie polityka powoduje, że rządy wielu państw dotują sektor energetyczny jawnymi i ukrytymi subsydiami. „IEA Energy Outlook 2011” – najnowszy raport Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) – szacuje, że wielkość dopłat do paliw ze źródeł kopalnych osiąga na świecie 400 mld dol. Inne organizacje mówią jednak, że pełny rachunek (jeśli do niego wliczyć np. koszty zaangażowania militarnego USA na Bliskim Wschodzie) to nawet 800 mld dol. Dla porównania, na wspomaganie rozwoju technologii energetycznych wykorzystujących źródła odnawialne przeznaczono zaledwie 64 mld dol. Nikt nie wie, jak duże są subwencje dla energetyki jądrowej: po części ukrywają je programy zbrojeń nuklearnych, po części tkwią w zobowiązaniach państw na wypadek takich katastrof jak w Fukuszimie. Wiadomo, że szacowane na 75 mld dol. koszty likwidacji skutków awarii pokryją w dużej mierze japońscy podatnicy."
    Mam pytanie do artykułu: Czy 400 mld dol. lub nawet 800 mld dol. to ciągle mały ułamek wartości rynku? przy pytaniu zaznaczam że zgadzam się iż takie dotacje powinny być zlikwidowane, jak i dotacje do przemysłu lotniczego, który zużywa zasoby naturalne, a dzięki dotacjom koszt zużywania tych zasobów może być niższy.

    Nie każda interwencja państwa jest zła, jest wiele pozytywnych przykładów działalności państwa jak np. stawianie na recykling, ustalanie norm spalania i nakładanie akcyzy na paliwo. Rynek natomiast np. w przypadku recyklingu nie zwraca uwagi na wartość jaką marnuje, czy szkody jakie powoduje, stąd rola państw w zmuszaniu rynku do działania zgodnego z zrównoważonym rozwojem.

    Rynek doprowadził do upadku przemysłu samochodowego w USA, rynek pozwalał na sytuację gdy w Stanach burzono domy małe by na ich miejsce postawić duże marnujące więcej energii i przyczyniające się do produkcji większej ilości CO2. Rynek szuka rozwiązań na których może zarobić, na mniej palących samochodach nie zarobi chyba że już stoi pod ścianą i musi inwestować w oszczędności bo inaczej nikt jego towarów nie kupi - PKB nie wzrośnie dzięki oszczędnościom mimo że miliony ludzi zyska (krótki filmik [j.ang.] o PKB http://bit.ly/tanyHT ), podobnie w przypadku domów to po stronie państwa leży zmuszanie by domy spełniały określone normy (np. leed) co w długiej perspektywie okazuje się pozytywne. Rynkowi nie opłaca się inwestowanie w oszczędności, aż nie znajdzie się pod ścianą gdy musi. My jako konsumenci moglibyśmy wiele zyskać gdyby nasze interesy były zbieżne z rynkiem ale nie są.

    "Oszczędności" jakie opłacają się rynkowi nie opłacają się społeczeństwie, Sam Walton nie był żadnym geniuszem jego metody były proste - płacić jak najmniej pracownikom zarabiać jak najwięcej dla siebie, wielu innych postępowało podobnie, a rynek tak działający zbudował ogromne nierówności społeczne, wiele badań dowodzi że ludzie w społeczeństwach nierównych zrobią wiele by poprawić swój status np. kupią bardzo duży dom na który ich nie stać. Tak działający rynek prowadzi do katastrofy np. kryzysu w stanach, dlaczego miałby nie prowadzić do katastrofy totalnej?
    "No matter how you slice it in the retail business, payroll is one of the most important parts of overhead, and overhead is one of the most crucial things you have to fight to maintain your profit margins. That was true then, and it is still true today." Sam Walton

    A kryzysy ekologiczne do jakich doprowadził rynek ze względu na "oszczędności", mało przykładów? Shellowi opłaca się spalanie gazu w Nigerii zamiast dostarczanie tego gazu do nigeryjskich domów, państwo mogłoby go zmusić by postępował inaczej ale jest zbyt słabe.

    Nie ma co pisać o tym co rynek robi z produkcją żywności, a co było już wielokrotnie przedstawiane (np. w filmie Food inc.). Od katastrofy jesteśmy daleko i mamy ciągle wiele kart by jej uniknąć a udział państwa w wielu kwestiach będzie pozytywny i niezbędny, a z szkodliwych działań państwa trzeba zrezygnować tak samo jak trzeba zmuszać rynek do rezygnacji z szkodliwych działań.

    Dużą część żywności możemy dziś produkować w sposób ekologiczny http://bit.ly/sz8WsY (j.ang.), ale rynek nie ma ochoty tak produkować i znowu z uwagi na "oszczędności" pomija tym samym szanse na oszczędności.

    Rynek pozostawiony sam sobie marnuje zasoby równie skutecznie co niegdyś państwo centralnie planowane, i rynek pozostawiony sam sobie i będący pod całkowitą kontrolą to dziś złe rozwiązanie, do każdego problemu trzeb podchodzić pragmatycznie i decydować czy interwencja państwa jest potrzebna a jeśli tak to jaka.

    Takie przesłanie mojej wypowiedzi rynek "oszczędza" ale nie są to oszczędności jakich byśmy chcieli, "oszczędności" rynku uderzają we wszystkie trzy elementy zrównoważonego rozwoju: ekonomię (j.ang. o kreatorach miejsc pracy j.ang. http://buswk.co/uPb77U http://n.pr/tZ8mu1 ) prowadząc do nierówności sytuacji gdy niema kto kupować i dlatego nowe miejsca pracy nie są tworzone, społeczny, i środowiska naturalnego.


    //Nie lubię sposobu działania waszego forum.
  • 2011-12-12 16:53 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Czy wystarczy nam energii, żywności, wody?

    Warunki środowiskowe na planecie Ziemi są uzależnione od ewolucyjnych przemian na gwieździe Słońce.W wyniku wypalania się wodoru będzie rosła temperatura na naszej planecie.
    Biblijne "Rozmnażajcie się i czyńcie sobie ziemię poddaną" ma swoje uzasadnienie w przesłaniu boga stronniczego w odniesieniu do narodu wybranego.
    Demografia jest jednym z czynników naturalnego środowiska,który należy uwzględniać w ramach osiągnięć wynikających z odkrywanych praw stworzenia i natury.Nie uwzględnia tego i aktualna utopia to jest GATT i globalnego wolnego handlu.
    W tej sytuacji w odniesieniu do dalszego rozwoju kreowanego przez człowieka nie obejdzie się bez konieczności jego ewakuacji z planety Ziemi.
  • 2011-12-12 18:18 | Jan_2004

    Re:Czy wystarczy nam energii, żywności, wody?

    Drogi Panie Autorze, a może tak napisac o "zimnej fuzji" Uniwersytet w Bolzano nie tak daleko, a może sie zastanowić dlaczego takie źródła energii nie mogą sie przebić ? Co z samochodem elektrycznym ? A moze napisać o tych, kyozy nie dopuszczają do rozwoju nowych technologii ?
  • 2011-12-20 07:42 | Marzyciel

    Re:Czy wystarczy nam energii, żywności, wody?

    100 % dotacji od rządu na darmową elektryczność w każdym budynku mieszkalnym i produkcyjnym ,ciepło - na panele słoneczne ,geoterma,pojazdy elektryczne ,domy lekkie ,spanelowane wszystko na prąd elektryczny.A będzie powietrze jak w raju.Rośliny i żywność będzie produkowana na każdym małym skrawku ziemi , nawet w ogrodach i w sadach-będzie wówczas prawdziwy raj na ziemi.