Ale bez przesady. Tusk nie ma doswiadczenia nawet w prowadzeniu kiosku Ruchu. Tusk jest jednym z czolowych fiskalnych zbrodniarzy Europy. Rowniez naciagal rynki opowiastkami o zielonej wyspie, o drugiej Irlandii. To zaden ekonomista, nawet nie ksiegowy, a wszystko o czym mowi to lgarstwa. Historyk nigdy nie zaimponuje rynkom finansowym.
Czas najwyzszy zdac sobie sprawe ze zachodnie ekonomie dobrze funkcjonowaly gdy okradaly kolonie. Te lata dobrobytu zostaly sztucznie porzedluzone naduzywaniem kredytu co juz wyczepano. Stad kryzys. Model ekonomiczny zachodu po prostu nie funkcjonuje i nigdy nie funkcjonowal. Naprawe nalezy zaczac od rozpoznania tego faktu.
Oczywiscie politycy nie sa w stanie wzniesc sie na taki poziom inteligencji. Dlatego kryzys bedzie sie poglebial az wymknie sie spod kontroli.
Wyszukaj na forum
Forum
Statystyki, kłamstwa i kryzys finansowy
(16)
Przerażeni kryzysem politycy w najlepsze starają się manipulować danymi ekonomicznymi, aby pobudzić gospodarkę. Tak naprawdę przypomina to jednak sytuację chorego, który ratując się przed gorączką tłucze termometr.
-
-
Re:Statystyki, kłamstwa i kryzys finansowy
"(...) ze zachodnie ekonomie dobrze funkcjonowaly gdy okradaly kolonie. Te lata dobrobytu zostaly sztucznie porzedluzone naduzywaniem kredytu co juz wyczepano. Stad kryzys. Model ekonomiczny zachodu po prostu nie funkcjonuje i nigdy nie funkcjonowal."
Oczywiście, jedna taka kolonia była tak okradana, że po odzyskaniu niepodległości w zachodnim liberalno kapitalistycznym modelu wygrała półtorej wojny światowej potem;).
Co do końca dobrobytu na kredyt - to się zgadza. -
A sprawa jest bardzo prosta...
przywalić podatkiem belki w globalną rzeszę naćpanych i uzależnionych od hazardu giełdowych oszołomów -którzy nie tworzą i nie stworzą nowych miejsc pracy, ani nie wspierają i nie wesprą -badań naukowych przydatnych dla rozwoju cywilizacji.
Natomiast jedyne co robią i będą robić dalej, to w koło Macieju IMAGINACJA na wysoką wygraną, która z darem od politykierów (worek bez dna pełen żetonów, czytaj nienarodzeni podatnicy) -wyczarowywuje taki sam sukces, jak hazardziście przegrywającemu ostatnią koszulę w ekskluzywnym kasynie. -
Re:Statystyki, kłamstwa i kryzys finansowy
Tekst tak kiepski że nie dałem rady przeczytać do końca :(
Ktoś go w ogóle przeczytał przed publikacją?
"Statystyki nieoficjalne pokazują dziś, że recesja trwa nieprzerwanie od kryzysu w 2008, zaś raportowany wzrost jest efektem jedynie masowania danych w celu uspokojenia inwestorów i tchnięcia w rynki optymizmu." Gdzie trwa ta recesja?
Sprawdzam dane CIA i widzę że po "szaleńczym" dodrukowaniu pieniędzy Stany Zjednoczone w 2010 rozwijały się w tempie 2.8 % całkiem nieźle jak na "recesję". Oczywiście by utrzymać wzrost Stany muszą zacząć szaleńczo wyrównywać nierówności ekonomiczne społeczeństwa, tak uważa wielu ekonomistów i przedsiębiorców http://buswk.co/uPb77U .
"[E]konomię może pobudzić szaleńcze dodrukowywanie dodatkowych pieniędzy i wpuszczanie ich w obieg." tak uważa wielu ekonomistów (z wyłączeniem słowa szaleńcze) np. laureat nagrody nobla Paul Krugman, oczywiście z dodrukowywaniem pieniędzy wiążą się zagrożenia np. bardzo wysokiej inflacji, jednak zagrożenia te są zbyt małe by dodrukowywanie pieniędzy nazywać szaleńczym.
Z ekonomistów to chyba lepiej czytać innych niż Pan z Polskich np. blog Kuczyńskiego i/lub Kołodki, z zagranicznych np. Roberta Reicha.
-
Re:Statystyki, kłamstwa i kryzys finansowy
a tekst warty przeczytania ukazał się dziś w Krytyce Politycznej, jeśli ktoś chce wiedzieć o co w tym wszystkim chodzi musi przeczytać, ale uwaga artykuł wymaga odpowiedniego poziomu IQ by czytelnik mógł go zrozumieć, czyli artykuł nie jest adresowany do czytelnika, który daje sobą manipulować socjotechniką językową ("szaleńcze dodrukowywanie").
http://www.krytykapolityczna.pl/Opinie/LaskiPodkaminerKtosieboideficytu/menuid-1.html
moja wypowiedź o deficycie: http://bit.ly/rr7Sjf -
Re:Statystyki, kłamstwa i kryzys finansowy
"Recesje można zwalczać po prostu przez drukowanie pieniądza." Paul Krugman -
Re:Statystyki, kłamstwa i kryzys finansowy
Przeczytalem twoje linki. To bzdury.
Nie zaslaniaj sie Krugmanem, udokumentoj ze masz swoj wlasny mozg. Krugman mial wlasna firme ktora zbankrutowala.
Ekonomia jest nauka o tworzeniu wartosci pozytywnej. Takiej wartosc swiat zachodni nie widzial przez ostatnie 40 lat. Zadno drukowanie pieniadza nie pomoze. Ekonomia musi zostac odkryta na nowo bez udzialu neo-liberalow, Friedmanow i Krugmanow.
-
Re:Statystyki, kłamstwa i kryzys finansowy
Polecam poczytać książkę Miltona Friedmana: Wolny wybór. -
Re:Statystyki, kłamstwa i kryzys finansowy
"prawdzam dane CIA i widzę że po "szaleńczym" dodrukowaniu pieniędzy Stany Zjednoczone w 2010 rozwijały się w tempie 2.8 % całkiem nieźle jak na "recesję""
A kto jak i kiedy (i czy wogóle) spłaci obligacje na które poszły owe wydrukowane dolary ? ;) I ile wzrosło zadlużenie aby było owe 2.8% ? Jak długo można się tak zadłużać ?
PIIGSom też nieźle szło z wzrostem na kredyt. Do czasu ... -
Dobra robota
Brawa dla Autora! Wreszcie ktoś ośmielił się napisać to, o czym specjaliści mówią od dawna po cichu. Tchórzostwo polityków, załgane statystyki, obłędne drukowanie pieniędzy - oto PRAWDZIWE przyczyny obecnych kłopotów. Warto też przyjrzeć się naszemu GUS-owi. To jest dopiero cyrk.
PS. Może Pan Żakowski zapozna się z tym tekstem? Bo to co wypisuje na tematy ekonomiczne bardziej pasuje do jakiejś lewicowo - młodzieżowego pisemka, a nie do poważnego tygodnika. -
Re:Statystyki, kłamstwa i kryzys finansowy
http://stojeipatrze.blogspot.com/
poczytajcie, nie boli -
Re:Statystyki, kłamstwa i kryzys finansowy
Hmm.Przesunięcie mocy produkcyjnych do Chin, Indii, Brazyli i emancypowanie się w kolonii, zostało przez moment powstrzymane monetyzacją każdego aspektu życia. Urynkowienie ma swoje granice, a liczba własności też jest ograniczona. Jednym słowem, przyjęcie biednych krajów do WTO, czy po prostu globalizacja powoduję obniżanie się poziom życia w krajach tzw. zachodnich, które przez moment zostało powstrzymane ogromną ilością nowych kredytów, by problem został rozwiązany przy kreacji nowych kredytów. Kraje zachodnie zostały pociągnięte na dno, przez przekredytowania rynku nieruchomości(co spowodowało anormalny wzrost cen mieszkań).To jest główny powód zapaści gospodarczej. Jednocześnie zmiany technologiczne i globalizacja doprowadziły do ogromnych dysproporcji w zarobkach. Ci najbiedniejsi zostali na karmieni ogromną ilością kredytów, które jak to kapitał ma zwyczaj ostatecznie spłynęły do właścicieli kapitału. Wzrost wyceny indeksów giełdowych czy cen nieruchomości to główne epicentrum inflacyjne współczesnego świata. Tu nie ma cudów, cena żywności rośnie, zabawek z Chin spada(co ciągnie w dół presję inflacyjną na dobra importowane). Taśmy produkcyjne mają ogromne możliwości produkcyjne, które ciągle wzrastają. Planowane zużycie produktu, nadkonsumpcjonizm(ipod), przekredytowanie(z powietrza), nierówności dochodowe i powolne wpadanie w objęcia Azji, może skończyć się na dwa sposoby- albo wojną, albo oblizaniem poziom życia w krajach zachodnich, nie ma innego sposobu. Owszem korporacje międzynarodowe będą miały się nawet lepiej, w przeciwieństwie do ojczyzn z których wywędrowały.
Obniżanie się poziomu życia de facto doskonale widać w krajach zachodnich, gdzie ludzie pomimo edukacji, pracy są biedakami- niewolnikami- na pasku kredytu, nie mogą mieć dzieci, zakładać rodzin. To wszystko w imię globalizacji i facto, że kraje jak Wielka Brytania, USA, zachodnią Europą zerżnęły poprzez swoją własność, co dało im chwilowego kopa, m.in. Europę Środkową. Kolonializm finansowy, poprzez zaplanowane działania wprowadził całą gospodarkę w stan kryzysu. To ostatecznie tylko zapisy księgowe i nic więcej. Kapitał powoli pokazują swoją naturą i coraz bardziej oddala się od realnej sfery gospodarki( która w latach 2000-2010, wytworzyła więcej dóbr, niż przez cały XX wiek. Czy to kryzys, i kto jest w kryzysie? -
Jakim cudem
ma zniknąć deficyt w ZUS .
Przecież jeśli nie podniesie się składki emerytalnej i nie obniży wysokości emerytury ) najpierw te najwyższe ) to ciągle w ZUS będzie brakowało pieniędzy i budżet państwa będzie musiał dotować ZUS z naszych podatków .
Żaden polityk tego nie mówi .
Boją się , Boją się powiedzieć prawdę . -
Re:Statystyki, kłamstwa i kryzys finansowy
I co na to Żakowski?
Już wiem: neoliberalna kontrrewolucja w Polityce.
Żakowski na barykady!
-
Re:Statystyki, kłamstwa i kryzys finansowy
Autor boleje nad tym, że politycy zaczęli naginać statystyki. Pytanie tylko, czy te statystyki kiedykolwiek były prawdziwe? PKB jest tak samo sztuczną miarą poziomu rozwoju gospodarczego jak np: wydobycie węgla w PRL, a koncentrowanie się jedynie na jego wzroście sprzyja decyzjom, które obniżają poziom życia ludzi, ale za to zwiększają PKB (np: prywatyzacje niektórych usług publicznych). Fetyszyzowanie jakiejkolwiek statystyki bądź ratingu musi skończyć się źle.
Ton artykułu jest niestety typowy dla twardogłowych neoliberałów: dobrzy "inwestorzy" vs. źli politycy, a w tle złoto jako idealna miara wartości. -
Re:Statystyki, kłamstwa i kryzys finansowy
To jest też problem ekonomii i ekonometrii jako dyscypliny akademickiej. Dla ekonomistów-akademików nie istnieje nauka poza modelowaniem statystycznym, najczęściej indukcyjnym. Celem nie jest wyjaśnienie zjawisk, ale budowa modelu o wysokich wskaźnikach dopasowania. Taka zabawa w formalność. A to, że rzeczywistość nie pasuje do modeli... hmm... znaczy, że rzeczywistość się myli. Skoro nasz model ma R2=0.998, to przecież musi być prawdziwy! Nie?
