Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

(42)
Oburzeni demonstranci na ulicach Nowego Jorku, Madrytu i Aten nie mieli cienia wątpliwości: kryzysowi winne są banki. To skandal, że rządy je dziś ratują, zamiast wspierać zwykłych ludzi.
  • 2011-12-19 02:02 | anne

    O zrodle housing bubble

    Z calym szacunkiem dla pana Orlowskiego chcialam mu polecic ksiazke Thomas Sowell'a "The Housing Boom and Bust" (2010) bo kluczem do tego kryzysu byl jednak housing bubble, ktorego zrodel p. Orlowski akurat nie wyjasnia w tym tekscie.
  • 2011-12-19 08:18 | KrzysztofMazur

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    Sowella nie czytałem, ale podobnie pisze
    Huerta de Soto 'Pieniądz, kredyt bankowy i cykl koniunkturalny'.
  • 2011-12-19 08:20 | vps

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    I właśnie dlatego coraz to rzadziej kupuję wersję papierową "Polityki" :) Niby wszystko gra ale te artykuły i analizy stają się tak uproszczone, tak jednostronne, i pomijają tak często istotę problemu, iż zaczynam mieć wrażenie, że ten tygodnik zaczyna szukać nowych odbiorców u młodzieży lub emerytów.

    Zgadzam się z tym co zostało napisane - nie tylko banki zawiniły. Protestujący jednak domagają się sprawiedliwszego pociągania do odpowiedzialności a nie szubienic, czy też ściętych głów. Społeczeństwa płacą najwyższą cenę za nie swoje błędy, a w bankach mówi się, że w tak trudnych czasach premie są niezbędne bo niezbędni są fachowcy - ha ha ha. Kto tu kogo chce nabrać? Przecież wszyscy wiemy, że w świecie finansjery nie ląduje się na bruku. Zmienia się tylko firmę, zmienia się nazwę a czasami wychodzi na to, że na upadku co niektórzy zarobią. Właśnie dlatego ludzie protestują i to powinno być tutaj napisane już na starcie. Zamraża się pensje, oszczędza na socialu a w bankach jak się wiodło tak się wiedzie każdemu. Instytucje może i upadają ale ludzie dalej tam robią konkretny pieniądz. Jak więc ma znaczenie kto jest winny, skoro odpowiedzialni są zwolnieni z odpowiedzialności?

    Kolejna rzecz - zawinił system jako całość. Obecnie w obiegu jest więcej wirtualnych pieniędzy niż rzeczywistych wytworzonych przez gospodarkę. To nie jest wina akcjonariuszy tylko ludzi opłacanych z naszych podatków ( politycy etc. ) za to, że puścili machinę w ruch zapominając o postawieniu sternika jak i wmontowaniu hamulca. Błogosławiony wolny rynek im bardziej wolny tym bardziej ma w d... człowieka i zajmuje się tworzeniem kapitału dla samego tworzenia kapitału niezależnie od tego, czy zastaje on wykorzystany to poprawy warunków życia społeczeństwa czy nie. Tak jak zostało dobrze w tekście ujęte - "prywatyzacja zysków, nacjonalizacja strat" do granic ABSURDU. To nie jest jeden z problemów, to jest fundament obecnego kryzysu w jakim znajduje się kapitalizm. Wyśmiewano gospodarki socjalistyczne ale 100%liberalny rynek prowadzi do takiej samej dyktatury i ogłupiania - wódz jest tylko niewidzialny.
  • 2011-12-19 09:03 | jola

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    "Kolejna rzecz - zawinił system jako całość" to jest ta sama spychologia co z holokaustem, bo też jak przyszło co do czego to nikt POJEDYNCZO nie był winny -tylko jakiś, nie wiadomo w ogóle jaki system.
  • 2011-12-19 10:13 | Herstoryk

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    Artykuł nie wspomina o prawdziwych źródłach kryzysu - deregulacji systemu bankowego i finansów, dokonanego przez polityków ery Thatcher i Reagana, za namową/naciskiem grup nacisku (lobbies) związanych z fiansjerą. Poszła ta deregulacja tak daleko, że pozwoliła na rozbuchaną spekulację fatamorganowymi pieniędzmi.
  • 2011-12-19 11:17 | bryka

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    Tak kryzys obecny zaczął się od housing bubble,a wczesniej był internet bubble a wcześniej ..itp.U podstaw całkowita nieadekwatnośc regulacji systemu bankowego i kreacji pieniadza w tym systemie do globalizacji i współczesnych technologii informatycznych.Reszta to tylko skutki.Kto za tym stoi i komu to służy ? - wracając do poetyki ubiegłej epoki.Kompleks polityczno- finansowy mocarstwa- odpowiadając w tej samej poetyce.Star Wars już wygrano,War on Terror pochłaniają olbrzymie środki,czas na Financial Wars dla o utrzymanie USD jako jedynego pieniądza rezerwowego (Saddam i Kaddafi zapłacili za pogląd odmienny). Euro pod presją.
  • 2011-12-19 11:27 | yast

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    Z niecierpliwoscia czekam na kolejne rewelacje. Podpowiadam tytuly serialu:
    1) Banki zawinily mniej
    2) Najmniej zawinily banki
    3) Banki nie zawinily
    4) Zwinili wsyscy tylko nie banki
    5 Banki domagaja sie ukarania winnych
    6) Banki zadaja odszkodowan

    Raczej nie licze na konkluzje: "skoro wszystkie elementy system zawinily, to zawinil system". Byloby to zbyt zgodne z logika.
  • 2011-12-19 12:51 | kaesjot

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    Ależ kredytobiorcy tych pieniędzy nie zjedli w sensie dosłownym tylko nabyli za nie określone produkty czyli pokrycie w towarze było !
    To, że jeden musiał pożyczać pieniądze na zakup oznacza, że:
    - sam otrzymał za swą pracę za mało, by zaspokoić swoje potrzeby
    - ten, który udzielił tej pozyczki otrzymał za dużo skoro posiada nieskonsumowaną nadwyżkę ( nie przypuszczam, że wskutek skromnego życia) czyli tych pieniędzy nie potrzebował.
    Istota problemu sprowadza się problemu sprawiedliwego, czyli rozsądnie zróżnicowanego podziału wspólnie wytworzonych dóbr.
  • 2011-12-19 13:51 | Banialuki

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    Ależ to proste, banki zawiniły i są ODPOWIEDZIALNE za obecny kryzys na świcie, co za tym idzie, pociągający za sznurki bankowcy powinni zostać pociągnięci do ODPOWIEDZIALNOŚCI.
    .. w innym wypadku, mamy "Orwella"..
    Ta cała analiza, bank - klient, to tylko "głaskanie i poklepywanie" winnych .. tak, tak .. wszystko w porządku nic się nie stało, róbcie tak dalej..
    podczas gdy, miliony ludzi na ziemi, ląduje w rynsztoku... podwyżki, niska płaca, brak pracy.. etc
  • 2011-12-19 14:47 | Smith

    A łyżka na to: niemożliwe

    "Celem ich (banków) istnienia jest pośrednictwo finansowe – a więc zbieranie oszczędności ludzi i ich inwestowanie.[...] Zbierają oszczędności w formie depozytów, a następnie zebrane sumy inwestują w zyskowne przedsięwzięcia gospodarcze.
    Część z tych zysków zachowa przedsiębiorca, resztę w formie odsetek odda bankowi. Bank z kolei wypłaci odsetki właścicielom depozytów zachowując marżę, z której żyje. I która jest – z punktu widzenia banku – tylko uczciwym wynagrodzeniem za umiejętne inwestowanie pieniędzy klientów i branie na siebie całego ryzyka. Bo choć wiadomo, że nie każdy kredyt jest zwracany, w normalnych czasach nie jest to zmartwienie klienta, ale banku."
    No jeżeli w taki sposób doradcy ekonomiczni przedstawiają sytuację politykom to, rzeczywiście nie sposób wyjść z podziwu, że jeszcze nie żyjemy w czasach rewolucji i powszechnej walki o jedzenie.
    Przecież to nie tyle bzdura co naiwna manipulacja.
    Które Banki? Depozytowo Kredytowe, Czy inwestycyjne?
    Bo Inwestycyjne nie zbierają oszczędności a depozytowo kredytowe nie inwestują na giełdzie.
    Problem w tym, że mamy banki uniwersalne, które jak sama nazwa wskazuje są od wszystkiego czyli do niczego.
    Ale tak czy inaczej banki nie pożyczają pieniędzy ze złożonych im depozytów, tylko zlecają drukowanie nowych bankowi centralnemu, bo mniej więcej na tym polega idea pieniądza fiducjarnego, że ma on pokrycie jedynie w popycie nań głównie przez banki czyli kredyt i deficyt budżetowy generowanym.
    Niestety nie inwestowanie w akcje przedsiębiorstw produkujących realne dobra, stało się przyczyną kryzysu, tylko zabawy derywatywami, których nikt nie zakazał pomimo bankructwa firmy dwóch ekonomicznych noblistów Long Term Capital Management, Myron'a Scholes i Roberta Merton'a.
  • 2011-12-19 15:47 | taka tam

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    a stad juz krok do komunizmu ;)))
  • 2011-12-19 16:09 | MMK

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    "To, że jeden musiał pożyczać pieniądze na zakup oznacza, że:
    - sam otrzymał za swą pracę za mało, by zaspokoić swoje potrzeby "

    Jak wezmę pożyczkę na ferrari/flaszke/narkotyki to też znaczy że otrzymałem za swoją pracę za mało ? ;) A może ja wogóle nie pracuje ;) ?

    "- ten, który udzielił tej pozyczki otrzymał za dużo skoro posiada nieskonsumowaną nadwyżkę "

    A jak ciężko pracuję i zaoszczędze a potem pożycze komuś na ferrari/flaszke/narkotyki to co ? Należi mi zabrać ? A może ja zbieram na starość ?

    B. bolszewicki sposób myślenia.

    P.S.
    Banki biorą pieniądze na kredyty w większości od emitenta (np od NBP) prawie bez pokrycia w depozytach ("nieskonsumowanej nadwyżki"/oszczędności).
  • 2011-12-19 18:56 | mnbvcx

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    zamiast patrzec na rece magika trzeba obserwowac karte. ona nie rozplywa sie w powietrzu.
  • 2011-12-19 18:58 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    @ jola
    Holocaust jako zbrodnicza działalność nie doczekał się ukazania pełnych motywów,a szkoda bo mogą być bardzo pouczające we wskazywaniu winnych i aktualnego kryzysu.
    Chińczyk Song Hongbing w swojej książce WOJNA O PIENIĄDZ dokumentuje,że kryzysy finansowe mogą być kreowane,czemu sprzyja ekonomia polityczna.Motywy oczywiste - okradanie,które stało się sztuką realizowaną przez aktorów życia publicznego w białych rękawiczkach.
    Wszystko jednak ma swoje granice,bo demografia jest czynnikiem naturalnego środowiska,którego w ramach odkrywanych praw stworzenia i natury lekceważyć nie można.
    Niezależnie jeszcze
  • 2011-12-19 19:09 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    Z pieniędzmi jak z wodą ma swój obieg.
    W obiegu wody dla ukazania patologicznych strumieni tworzy się wykres Sankey'a.
    A co z obiegiem pieniędzy?!
    Przy kontynuowaniu utopii GATT i globalnego wolnego handlu,która zastawiła swoje pułapki,a największą okazuje się być WOJNA O PIENIĄDZ czy taki wykres jest możliwy do wykonania aby kontrolować obieg pieniądza i eliminować patologiczne strumienie?!
  • 2011-12-19 19:33 | kaesjot

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    Na Twoją starość mają pracować Twoje dzieci, bo po to je się wychowuje i kształci. Nie myśl, że jakiś Azjata czy Latynos będzie zasuwał za garść ryżu lub kiść bananów na Twoją dostatnią emeryturę.
    "Głodnych nakarmić, spragnionych napoić, nagich przyodziać, bezdomnych w dom przyjąc" - tego na WUML-u nie wykładali.
    PS. Takiej odpowiedzi się spodziewałem - czy uważasz, że to, iż ktoś zarabia 100, 1000 albo nawet 10 000 razy więcej jest normalne ? IQ geniusza jest tylko 3-4 razy wyższe od IQ kretyna, Najsilniejsi ludzie podnoszą cieżar 3-5 razy większy niż przeciętny człowiek, podobnie z szybkością. Jeżeli wynagrodzenie ma być ekwiwalentem za wykonaną pracę to nie widzę uzasadnienia dla tak dużego zróżnicowania.
  • 2011-12-19 19:48 | anne

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    Zastanawia mnie logika Pana wypowiedzi... skoro nie czytal Pan Sowella jak moze twierdzic ze "podobnie pisze Huerta de Soto"?
  • 2011-12-19 21:39 | nousferatu

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    Uważam, że ogólna teza artykułu jest słuszna. Totalnie archaiczne i naiwne wydaje mi się myślenie o całej sprawie w czarno białych kategoriach: dobry, uczciwy i etyczny lud z jednej strony i źli, chciwi bankierzy z drugiej. Źródłem problemu jest szeroki paradygmat ekonomiczny, w którym wszyscy, albo zdecydowana większość, tkwią jednakowo. Przecież to naturalne, racjonalne i oczywiste samo przez się, że wolimy płacić mniej, niż więcej lub inwestować tam, gdzie zysk będzie największy z możliwych. Dlaczegóż to chciwość indywidualna ma być dobra (zgodnie zresztą paradygmatem), ale globalna lub korporacyjna już nie. Ta druga jest tylko emanacją tej pierwszej. Cieszymy się z hipermarketowej, chińskiej taniochy i nie mamy,żadnych dylematów moralnych w związku z tym, że ta niska cena jest możliwa tylko jako efekt zbiorowego wyzysku, począwszy od chińskiej 16-tolatki, której zapłacono 6 dolarów za 14 godzin ciągłej pracy, a skończywszy na - siedzącej w pampersach - kasjerce. Czy nie jest więc hipokryzją wymagać jakichś dylematów od banków. Przecież gdyby takowe akurat w naszym banku się pojawiły, natychmiast zmienilibyśmy go na taki, który żadnych zahamowań w pomnażaniu naszej kasy nie ma. Nie mówię tu o indywidualnych przypadkach, tylko o statystycznej większości, która determinuje ogólną dynamikę ekonomiczną. Można sobie oczywiście wkręcać korporacyjny kit, rodem z weekendowych szkoleń o tym, że bardziej atrakcyjna oferta jest efektem nowocześniejszego, niż u konkurencji, bardziej kreatywnego zarządzania zasobami itp. tyle tylko, że każdy, kto choć trochę otarł się o te tematy wie, że w praktyce owa kreatywność kończy się na prostym dokręcaniu śrubki i prymitywnym mechanizmie kija i marchewki: bardziej się postarasz, będą lepsze wyniki, będzie premia, nie, to po łapkach.

    Może też ktoś argumentować, że kupuje w biedronce bo na droższy sklep,go nie stać, bo sam jest wyzyskiwany, ale, powiedzmy sobie szczerz, ilu z nas, mogąc stać się jednym z grupy owego 1%, świadomie i dobrowolnie zrezygnowała by z tego i pozostała w grupie 99% przegranych. Nie twierdzę, że w całym tym, bałaganie nie było świadomej złej woli, oszustwa i łamania prawa, ale czy jego efekty byłyby aż tak znaczące, gdyby nie cicha nadzieja większości na to, że może jednak uda się załapać na ten jeden procent. I ciekawe ilu z obecnych oburzonych było oburzonych zanim procesy globalizacyjne nie sprawiły, że fala przegranych i wykluczonych przekroczyła granice Azji zalewając również świat zachodni.
  • 2011-12-19 21:45 | kibic

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    Oburzeni demonstranci nie poszli na ulice Nowego Jorku przeciw bankom, tylko przeciw "Wall St.", czyli metaforze zdegenerowanego systemu finansowego zjadającego demokrację. Udawanie, że tu chodzi o zwalanie winy na banki, jest zwalaniem winy. Pan Orłowski najpierw stawia głupią tezę, a późnie z nią niby mądrze dyskutuje.

    Od czasów FDR do Reagana, bankowość była regulacyjnie ostro odgrodzona od spekulacji rynkowej. W Stanach było tysiące banków i sfinansowały ogromny powojenny boom gospodarczy Ameryki. Od tego czasu, dość potrzebna reforma regulacji została zamieniona w kompletną deregulację rynków finansowych. To, razem z gigantycznym przyspieszeniem krążenia pieniędzy w internecie stworzyło okazję do rozrostu kasyn finansowych zupełnie dominujących rzeczywistą gospodarkę. Otwarcie rynków Azji jeszcze to pogłębiło. Tam jeszcze łatwiej żerować na uprzmysłowieniu w stylu dziewiętnastowiecznym.

    Jak zawsze, kasyno sprawia złudzenie tworzenia dobrobytu. Dla powiększania obrotu, trzeba stale tworzyć różne instrumenty polegające na piętrowych trickach zamieniania np. długu mieszkaniowego na akcje giełdowe, a potem dalej, na grupy funduszy tych akcji, wypuszczające swoje własne akcje, i tak dalej. Wszystko po to żeby tworzyć coraz większe "rynki" obracające coraz większą ilością coraz bardziej fikcyjnego papieru, indeksów, derywatywów i innych "produktów" "innowacji finansowej". Tak to rynek zamienił się w kasyno. Czciciele rynków w rodzaju Allana Greenspana z trudnością przyznają, że stworzyli monstrum, które nas teraz zjada.

    Dobry, rynkowy system finansowy jest niezbędny do funkcjonowania nowoczesnej gospodarki. Tak jak system sanitarnej kanalizacji jest niezbędny do cywilizacji. Nie oznacza to oczywiście, że światem powinni rządzić najbogatsi na świecie kapłani kanalarstwa handlujący g...m.

    Globalne kasyno finansowe zdominowało nie tylko rzeczywistą gospodarkę, ale i suwerenność demokracji zachodnich którym powinny służyć i być przez nie regulowane. Podobnie było sto lat temu. Obecnie do zabawy w kasyno przyłączyli się Chińczycy, którzy są w tym jeszcze lepsi i liczniejsi niż ich kuzyni z Zachodu. To stwarza największe zagrożenie, bo kasyna globalnego nie będzie już mógł opanować sam demokratyczny Zachód. Obecne przepychanki w UE to ostatnie podrygi chronienia przed tym przynajmniej naszej części Europy.
  • 2011-12-19 23:08 | vps

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    Przyznajmy sobie wszyscy szczerze, kryzys kryzysem, winni winnymi ale największy ból jest taki - społeczeństwa uświadamiają sobie, że nie mają reprezentacji albo żadnej kontroli nad ludźmi którzy za naszą ciężką pracę są opłacani aby brać na siebie odpowiedzialność kręcenia bajzlem. Większość komentujących jest świadoma tego co nas otacza, wie co jest problemem ale co z tego? Politycy, elity, inteligencja na całym świecie rżną głupa i udają, że tonący statek da się uratować wylewając wiaderkiem wodę. Media upraszczając i przedstawiając w sposób stronniczy problem powiększają zamieszanie, a Ci którzy podłapują "głos ludu" robią to w imię przejęcia władzy a nie szczerych intencji. Nikt z osób przy sterach nie mówi - coś jest nie tak, zły kierunek obraliśmy. Chętnie za to się mówi - spokojnie to normalka, musi być gorzej żeby mogło być lepiej. Tak ta bajka pod tytułem "Krótkowzroczność przez drogi na skróty" toczy się od tysięcy lat.
    To jest największy kryzys w wolnym demokratycznym świecie.
  • 2011-12-20 01:09 | Herstoryk

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    @kaesjot
    "- ten, który udzielił tej pozyczki otrzymał za dużo skoro posiada nieskonsumowaną nadwyżkę ( nie przypuszczam, że wskutek skromnego życia) czyli tych pieniędzy nie potrzebował."
    Od dawna już system bankowo-pożyczkowy działa zupełnie inaczej. Kiedyś rzeczywiście pożyczano z nadwyżek, czy też z pieniędzy zdeponowanych w banku przez klientów. W epoce "fiat money" jest na odwrót - bank centralny (emisyjny) daje bankom komercyjnym zezwolenie na "wytworzenie" określonej ilości pieniędzy; gdy klient prosi o pożyczkę, bank "tworzy" żądaną sumę w swej księgowości i udziela pożyczki. Abrakadabra i pieniądze biorą się z powietrza! Jeśli się je jednak pożyczy bezrobotnym (sub-prime), czy pechowym spekulantom, którzy nie mogą ich potem oddać, bo nie mają dochodów, albo giełda padła, następuje proces odwrotny - pieniądze "znikają", z wyjątkiem oczywiście bonusów i premii dla pomysłowych brokerów i dyrektorów. Bank musi jednak regulować swe zobowiązania wobec innych banków i instytucji prawdziwymi pieniędzmi, nie może "tworzyć" pieniędzy z powietrza jak w przypadku pożyczek, a zatem albo pożycza od innego banku (odpada, jeśli więcej banków ma takie problemy) albo bankrutuje, albo prosi bank centralny = państwo = podatnicy o wyciągnięcie z bryndzy, czyli w praktyce dodrukowanie pieniędzy.
  • 2011-12-20 02:46 | Jan-Janusz

    Re:Kryzys - tylko banki zawiniły

    Tek kraje które są w strefie demokracji, zwanej zachodnią, są dziś własnością banków , tych ponadnarodowych i lokalnych. W bankach zastawione są farmy , fabryki , domy mieszkalne i biura wielkich firm , a także biura polityków gardłujących w parlamentach.
    Wszystko jest własnościa banków , które udzielają pożyczek pod zastaw biznesów i nieruchomości. Forma sprawowania władzy w XXI wieku to jest "komunizm banków" i ponadnarodowych instytucji finansowych.
    Na niektórych ulicach w wielkich miastach wszystkie domy są własnością banków, bo w bankach te "dobra" są w mniejszym lub większym procencie zadłużone .
    Czym te kraje różnią się od Chin ? Tam wszystko jest zdalnie kierowane przez Biuro Polityczne , a w demokracjach przez instytucje finansowe i spekulantów.
    Rządy tylko spełniają życzenia bankierów. Czy to tak miało być w XXI wieku.
  • 2011-12-20 08:48 | jak zyc

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    ładne i zgrabne wypowiedzi przedmówców. Ciekawe teorie, zmyślne podsumowania. Tylko jak to się ma do realnego świata, kiedy człowiek zaiwania na czterech etatach, żeby ogarnąć ceny towarów wzięte ze spekulacyjnego sufitu. Odkłada nadwyżki na oprocentowanym koncie. I już, już, już, ma się wybrać na wycieczkę dookoła świata -idzie do banku, a ten mówi wprost -brak środków na twoim koncie frajerze. I co najciekawsze, wyciąga jakiś papier i udowadnia, że kradnie -ale ma do tego święte prawo.
  • 2011-12-20 16:31 | Tenno

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    Artykulik to takie pseudo liberalne BLE, BLE.
  • 2011-12-20 19:11 | zadymausa

    Zastanawiajace ,ze autor i komentujacy nie proponuja rozwiazania.

    Oczywiste jest ,ze wine ponosza wylacznie banki.Problem jednak tkwi w tym ,ze rzady pozwolily na laczenie bankow inwestycyjnych i ubezpieczeniowych z bankami obslugujacymi rynek gospodarki produkcyjnej.Dalszym drukowaniem virtualnych pieniedzy poglebiamy potezny juz kryzys.Jak latwo zauwazyc gdy wrocimy do poprzedniego systemu podzialu bankowosci kreowanie sztucznego kapitalu bedzie automatycznie bardzo ryzykowne i nie bedzie koniecznoscia zadnych rzadow ratowanie zlodzieji i szulerow.Rozwiazanie jest tylko jak je przeprowadzic.
  • 2011-12-20 20:27 | scrambler

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    Wydaje mi sie, że protesty są jak cała ta para, co ją w gwizdek... Zastanawia mnie - jak dotąd brak info o takich "szczegółach" - czy rządy, które chcąc- nie chcąc uległy temu swoistemu szantażowi banków i udzieliły im tzw. pomocy, choćby starały się wykorzystać zaistniałą sytuację do zapewnienia sobie adekwatnego prawa regresu. Co miałoby/mogłoby być właściwym zabezpieczeniem jakiejkolwiek "pożyczki" warunkującej przetrwanie banku? Jeżeli w wielu przypadkach słyszymy o alternatywie nacjonalizacji prawie-bankruta? W takiej sytuacji należałoby chyba oczekiwać objęcia w zamian za udzieloną pomoc czegoś w rodzaju złotej akcji. Uzyskania co najmniej wglądu w aparat decyzyjny ratowanej instytucji. Nigdzie jak dotąd nie znalazłem żadnych wzmianek o tego typu praktykach, aczkolwiek - przyznaję - interesuje mnie to mniej niż nieszczególnie. Z takiego punktu widzenia akcje ratunkowe bez zabezpieczenia sobie regresu wobec wspomaganych to tylko kontynuacja rozdawnictwa - jak napisał MMK powyżej - "komuś na ferrari/flaszke/narkotyki". Może już pora przestać być oburzonym ale wciąż zaczadziałym. Wygląda na to, że politycy decydują o wykładaniu nieprywatnego pieniądza na prywatne biznesy bez adekwatnego do sytuacji zabezpieczenia.
  • 2011-12-20 21:26 | Wojciech

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    Komu się chce czytać wypociny takiego niby profesora? To czysty bełkot. Wstyd dla upadającej POLITYKI, która coraz bardziej robi ludzi w konia.
  • 2011-12-20 23:26 | jerry11

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    Czesc oburzenia powoduja nie tylko same banki ale i bankierzy... Prezesi, wice-prezesi i wyzsi urzednicy wielu podupadajacych bankow nie tylko,
    ze nie obnizyli sobie zastraszajaco wielkich wynagrodzen a jeszcze
    w tych niezbyt dobrych czasach brali milionowe (pisze o milionach
    dolarow USA) "bonusy"... Kompletny brak odpowiedzialnosci,
    kompletny upadek moralny!
  • 2011-12-20 23:28 | Blueberry

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    Na Twoją starość mają pracować Twoje dzieci, bo po to je się wychowuje i kształci
    ``````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````
    Na starosc najlepiej jest zapracowac samemu! Fakt, ze w takim kraju jak Polska to nie zawsze mozliwe...
  • 2011-12-20 23:30 | jerry11

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    Szanowny "Tenno", a moze tak cos konkretnie i do rzeczy?
  • 2011-12-21 08:42 | Nemo

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    "Karta kredytowa? Jeszcze niedawno prestiżowy produkt przysługujący tylko najlepszym klientom ..."
    Być może zostanie to odebrane jako krytykanctwo, ale upowszechnienie kart kredytowych jako przyczyna kryzysu zadłużenia rządów, bo na tym polega obecny kryzys - zadłużenie państw osiągnęło poziom krytyczny, wydaje się pomysłem dosyć karkołomnym, żeby nie napisać - zabawnym.
    A już idea banków zbierających oszczędności społeczeństwa, by je zainwestować w "zyskowne przedsięwzięcia gospodarcze" to czysty kabaret.
    Tuwima bajki dla dzieci są jednak zabawniejsze.
  • 2011-12-21 13:58 | scrambler

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły - do: 2011-12-20 21:26 | Wojciech

    taki np. Fuckzeitung robi ludzi znacznie mniej. Gorąco polecam. Tym się podniesiesz.
  • 2011-12-21 14:14 | scrambler

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły - do 2011-12-21 08:42 | Nemo

    Tyle tylko, że za Tuwima i jeszcze długo potem to nie były bajki. Poza tym autor używa tego argumentu w celu odmiennym od bajkopisarstwa. Co rządowe zapomogi ratujące banki przed upadkiem mają pokryć? Zadłużenie budżetu? Jeżeli zaś zadłużanie się państw jest takie be to dlaczego wciąż papiery dłużne Grecji czy Włoch znajdują nabywców? Prawdę mówiąc nie bardzo wiem skąd w ogóle jest ta paralela kart kredytowych z zadłużeniem typu budżetowego. Nie doczytałem - gdzie autor użył takowej?
  • 2011-12-21 15:16 | Nemo

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    "...dlaczego wciąż papiery dłużne Grecji czy Włoch znajdują nabywców?"
    Źle postawione pytanie - nie dlaczego, tylko - jakim kosztem !
    Jeśli zaś chodzi o karty kredytowe, to takiego argumentu użył autor już na początku artykułu, proszę przeczytać jeszcze raz ...
  • 2011-12-21 16:39 | scrambler

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły - do 2011-12-21 15:16 | Nemo

    ...jak się odwróci kota ogonem to nawet w języku maa jest to wciąż ten sam kot...

    A parareli jak nie było - tak nie ma.
    Przeczytaj jeszcze raz - teraz powoli, zaczynając od lewej i ze zrozumieniem.
    Az do:
    "(...)Bank był najlepszym przyjacielem człowieka, na wszystko były pieniądze, a dochody z inwestycji bez kłopotów starczały na opłacenie umiarkowanych rat i odsetek. W ciągu niecałych dwóch dekad, pomiędzy 1990 a 2008 r., zadłużenie bankowe gospodarstw domowych w USA wzrosło więc z 60 do 100 proc. PKB, w Hiszpanii z 30 do 80 proc., we Francji z 25 do 40 proc.
    (...)"

    Jest w tym związek z - cytuję: - "upowszechnienie kart kredytowych jako przyczyna kryzysu zadłużenia rządów" taki sam jak sepuku z sekupe.
  • 2011-12-21 17:52 | kaesjot

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    Daj Boże długie życie ale nie zdrowie!
    Jeśli gospodarka na Zachodzie dalej będzie szła w tym kierunku to za 20 lat nasze wnuki będą jeździć na "zmywak" do Chin, Indii czy Brazyli albo Meksyku.
    I co z tego, że na koncie funduszu emerytalnego będziesz miał kupę kasy ( inna sprawa, ile przez 35-40 lat aktywności zawodowej zdoła odłożyć na starość przeciętny Polak)jak nie będzie komu Tobą się opiekować a "forsiatych acz niedołężnych emerytów" mnóstwo. Zgodnie z prawem rynku, który ponoć wszystko najlepiej reguluje, duży popyt a mała podaż skutkuje wzrostem cen a więc może okazać się, że to, co miało starczyć na 20 lat i wystawny pogrzeb ledwo starczy na opłacenie opiekunki na tat , dajmy na to dziesięć. I co potem ? Przecież nie masz dzieci, które mają choćby moralny obowiązek zaopiekować się niedołężnym rodzicem ! I myślisz, że troskę, życzliwość i miłość opiekuna sobie kupisz ? Powie Tobie krótko i jasno - daj pan więcej, bo pójdę tam, gdzie dadzą tyle, ile zażądam !
    Tego chcesz ?
  • 2011-12-21 18:34 | kaesjot

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    Jasne - zgoda, lecz ja często sprawę upraszczam, aby pokazać istotę ( wg. mnie oczywiście ) problemu. Mimo odkryć Einsteina, Gaussa i in. dynamika newtonowska i geometria euklidesowa w 99,99% przypadków , z jakimi mamy do czynienia w zyciu codziennym jest wystarczająca. A problemem wg mnie jest NADMIERNE, niczym nieuzasadnione zróżnicowanie zarobków. Bo uważam za nienormalne to, że ktoś np. za kilkuminutowy występ otrzymuje kwotę, na jaką przeciętny obywatel musi miesiącami a nawet latami pracować. A najbardziej dziwne jest to, że najmniej zarabiają ci, bez których pracy trudno się obyć, gdyż ziemia sama się nie zaorze, ziarnio samo nie posieje, zbierze i zmieli itp a bez piłkarzy naszej ekstraklasy zarabiających 10-20 ( oby tylko) razy więcej niż ja, bez celebrytów p...cych głupoty w tv doskonale się obejdę.
  • 2011-12-21 21:43 | nemo

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    uczył Marcin Marcina...
    Wytłumaczę łopatologicznie: przypisywanie winy za rozbuchany dług publiczny gospodarstwom domowym, które jakoby zaciągnęły zbyt dużo kredytów, to pretensje do garbatego, że ma proste dzieci.
    Tak sie składa, że do tanga trzeba dwojga - do kredytu trzeba zarówno kredytobiorcy jak i kredytodawcy, to raz.
    Dwa, że obecny kryzys strefy euro nie jest spowodowany zadłużeniem obywateli, a spekulacją banków i grą na wyśrubowanie do granic absurdu obligacji słabszych krajów euro i zmuszenie ECB do zagwarantowania ich płatności.
    Trzy - przestań trollować.
  • 2011-12-22 00:32 | krokodyl

    Tu nie chodzi o "wine"

    Jezeli prywatna firma przynosi straty to bankrutuje - bez tej zasady caly sytem kapitalistyczny jest zupelnie do bani.
    Gdyby banki upadly to mozna by bylo zabezpieczyc miliony ludzi jak w wypadku kazdej upadlosci.
    Dzisiaj mielibysmy znacznie zdrowsza sytuacje po poczatkowej katastrofie.
    Chodzi tu glownie i wlasciwie jedynie o interesy waskiej grupy establiszmentu gdzie polityka i pieniadze splecione sa w fatalnym (dla nas)uscisku.

    Zawsze ktos bedzie musial te "ütracone" pieniadze zaplacic - to matematyka.
    Ale uzdrawianie przez tych samych ludzi, ktorzy zawalili nie przekonywuje.
  • 2011-12-22 10:13 | scrambler

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły - 2011-12-21 21:43 | nemo

    Wg wiki:
    "Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych. Podstawą tego działania jest upublicznianie tego typu wiadomości jako przynęty[1], która doprowadzić mogłaby do wywołania dyskusji."

    Prywatyzujesz encyklopedyczne definicje dla wzmacniania własnych przekonań i poglądów. Najpierw sam używasz sobie na autorze (np."Tuwima bajki dla dzieci są jednak zabawniejsze." ), a wezwany do precyzyjnie zadanej odpowiedzi zamiast jej udzielić - odwracasz kota ogonem i się za nim chowasz, pozostając przy lansowaniu własnych poglądów. Akurat w ogóle mnie one nie obchodzą.

    Jeżeli chcesz być traktowanym poważnie - odpowiedz na zadane na wstępie pytanie o związek twoich skojarzeń z logiczną konstrukcją tekstu źródłowego.

    Czytać każdy może, pisać zarówno. Co chce. Prywata skojarzeń może prowadzić do wbijania łopatą gwoździ.
  • 2011-12-25 23:55 | Lelumland

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    Polecam dokument Money as a debt - tak dzialają banki
  • 2012-01-15 12:56 | Onieznajomy

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    Zawinilo odejscie od wymiany dolara na kruszec. Potem juz bankierom poszlo latwiej.