Rosjanie oburzeni po wyborach

(10)
Takiej mobilizacji przeciwników władzy w Rosji jeszcze nie było. Młodzi inteligenci protestują przeciwko fałszowaniu wyborów do Dumy Państwowej. To jeszcze nie rewolucja, ale dla Władimira Putina idą ciężkie czasy.
  • 2011-12-23 01:01 | max

    w Rosji wszystko jest mozliwe,....falszowanie wyborw nie jest nowoscia,.....

    a rosyjskie protesty niczego nie zmienia, "samiec alfa" nie z takimi sytuacjami sobie radzil i ma do tego ludzi;
    biedny Narod Rosyjski, nigdy nie dane im bylo zyc w demokracji
  • 2011-12-23 11:26 | Asurei

    Uwagi i komentarz do tekstu

    Zgadzam się tylko z tym, że "der'mokracji" między Bugiem a Urałem nie było i raczej się nie zapowiada, że kiedykolwiek będzie.

    Zabawne jest to typowo polskie przekonanie o rządach ludu (demos) jako o ustroju słusznym i sprawiedliwym (żeby nie powiedzieć solidarnym). Ustrój demokratyczny jest dobry dla państw spójnych, dobrze zorganizowanych i raczej protestanckich - z silną tradycją jedynowładztwa (kanclerz, król, imperator) w przeszłości, jak Niemcy, Szwecja, Francja. Najpierw trzeba naród scalić, troszkę się wzbogacić (często za koszt innych - vide kolonie), zdobyć pozycję międzynarodową, a potem już można podzielić się władzą z tzw. ludem. Jaka jest historia Polan (Korony) na terenach między Odrą a Bugiem - sami wiecie. Podkreślam, że dla mnie I RP to nie Polska, a sojusz (może nie do końca równorzędny) Korony, Księstwa Litewskiego i ziem ruskich (kresy ukraińskie). O tym niestety w Warszawie często się zapomina, a szkoda.

    Przy całym bałaganie wschodnim ludzie cenią tam bardziej porządek (nawet ułomny), stabilność i przewidywalność, niż tzw. prawa człowieka i swobody polityczne. Ludzi z Kaliningradu i Władiwostoku prawie nic ze sobą nie łączy oprócz władzy, dominującego języka, historii i być może religii. Ktoś powie, że to i tak dużo, ale oni przecież mają zupełnie inne interesy i zapatrywania, a często wręcz pretensje i niechęć wobec metropolii Moskiewskiej.

    Tzw. demokracja zachodnia w Rosji to prawdopodobny rozpad Federacji na Regiony, problemy z armią, bronią nuklearną oraz dostawami surowców do Europy. Czy naprawdę tego chcecie?

    Nie wiem, czy mogę tutaj coś reklamować, ale bardzo polecam wam książkę Hansena "Demokracja ateńska w czasach Demostenesa. Struktura, zasady i ideologia". Zajmując się historią, można zwrócić uwagę na to, że dla demokracji są zbyt często potrzebni niewolnicy albo kolonie. Obecnie rolę niewolników pełnią na Zachodzie emigranici i młodzież wyzyskiwana na umowach śmieciowych, a kolonizacja odbywa się przy pomocy kapitału i machinacji finansowych.

    Dla mnie tyrania/autokracja, oligarchia i demokracja są wierzchołkami trójkąta, a ustrój państwa to jego pozycja między tymi biegunami. Nie ma dla mnie czystej (idealnej) demokracji czy tyranii. Dlatego śmieszy mnie pouczanie przez zachód innych państw z pozycji niejako demokratycznej. A tam naprawdę są przecież różne przesunięcia ustrojowe i stopnie rozwoju, a one same (państwa zachodnie) mają sporo swoich trupów w szafie i grzechów na sumieniu.

    Tak naprawdę obecnie demokracja polska i autokracja rosyjska, jeśli wyobrazić je sobie jako cukierki, niewiele różnią się smaku (przeżyciu). Owszem, opakowanie jest inne: na zachodzie bardziej kolorowe i opływowe, na wschodzie - czarno-białe i siermieżno kwadratowe. Ale w Rosji jest przynajmniej sytuacja bardziej jasna i klarowna.

    Każda władza deprawuje, każda władza ma tendencję do czerpania korzyści z własnej pozycji. Pytanie tylko jak bardzo, w jakim stopniu oraz czy chce się dzielić. Putin zaczyna nadużywać władzy i zaniedbywać sprawy ludzi, stąd protesty. Oprócz tego ja zwyczajnie nie lubię tego GBisty. Ale to udawanie przez polityków za zachodzie "świętoszków" i nieprzekupnych rzeczników zwykłych ludzi mnie oburza. Nie cierpię tej obłudy, która ma jeszcze czelność moralizować i pouczać innych. W Rosji sprawa jest jasna: car i jego przyboczni mają swoje przywileje, ważne aby pamiętali, że nie rządzą sami dla siebie.

    Pozdrawiam
  • 2011-12-23 23:02 | mickor

    Re:Rosjanie oburzeni po wyborach

    Lubić Putina rzeczywiście ciężko, choć trzeba mu przyznać jedno - umie rządzić w Rosji i ma posłuch... nie ma też specjalnej konkurencji, co jest niepokojące. Co stanie się z Rosją kiedy Putin umrze ? Rewolucje internetowe rzeczywiście są dobre w robieniu eventów i trzymaniu się za ręce, ale dotychczas jedynie na bliskim wschodzie facebook stał się narzędziem poważnych zmian. Niestety Rosja to nie Libia czy Egipt - to kolosalne, uzbrjone po zęby i skorumpowane do szpiku kości mocarstwo. I puki co jedyną osobą, która jest w stanie zapanować nad tą beczką prochu jest Putin i jego agentura.
    Takie jest moje zdanie, choć muszę w tym miejscu przyznać że o Rosji wiem tyle ile z gazet i szpiegowskich thrillerów wyczytałem - nie jestem zadnym ekspertem od ich sceny politycznej.
  • 2011-12-26 17:35 | Artur

    Re:Rosjanie oburzeni po wyborach

    Szwajcaria jest najlepiej zorganizowana demokracja. W swietle Twych wypowiedzi na temat korelacjii religijnej zwrocilbym rowniez uwage na Kostaryke.
  • 2011-12-23 18:00 | Adam 2222

    Max, masz ogromnie mniemanie o Rosjanach twierdząc ze w Rosji jest wszystko możliwe. Co do fałszowania wyborów, lepiej by było żeby SN i prok nie były takie pobłażliwe w tym co dzieje się w III RP.

    Swoją drogą, skąd pieszczochy Jelcyna zawsze mają najbardziej wiarygodne info ? I dlaczego my mamy im wierzyć skoro Rosjanie demokratycznie pogonili ich od koryta ?
    Zadymy zaczęły się zaraz po tym jak Ruski wysłali do Syrii rakiety SS 300
  • 2011-12-23 19:56 | Demokrata1

    Re:Rosjanie oburzeni po wyborach

    Gdyby wszystkie glosy policzyli, to cala prozachodnia, neoliberalna elita
    musialaby uciekac gdzie pieprz rosnie i oddac sie pod opieke swoich anty-rosyjskich patronow na zachodzie. Tacy jak Niemcow, Kasjanow i Kasparow -- to strona poszkodowana? Oni sie najbardziej oburzyli wynikami wyborow? Moze bananowa mlodziez? Niech nie udaja Greka! Narod rosyjski domaga sie sprawiedliwosci i byc moze w niedalekiej przyszlosci odbierze worom i zulikom to co nalezy do ludu.
  • 2011-12-23 23:55 | Observer

    Re:Rosjanie oburzeni po wyborach

    Rosjanie oburzeni po wyborach. 40 tysięcy ludzi demonstruje w kraju co liczy 140 milionów ludzi. I w związku z tym twierdzi się, że wybory sfałszowali? O świstaku nie ma co gadać. Bo mnie Ruscy nie płacą. Mówili że za Komuny była propaganda. Gdyby Komuna miała takie możliwości, to USA rządzili by Indianie. Życzę wszystkim Wesołych Świąt. Już są jak się czyta takie newsy.
  • 2011-12-23 23:42 | max

    Re:Rosjanie oburzeni po wyborach

    Adam 2222, SN i prok w Polsce sa coraz bardziej na uslugach rzadzacych-nierzadzacych "geniuszy narodu":-)Polska, sprawy niewygodne sa wyciszane, lub dostaja odpowiedni"spin",media daja temu wszystkiemu "more spin" dla gawiedzi;

    Pozdawiam myslacego,
    i Merry, Merry Christmas & a Happy New Year
  • 2011-12-25 08:48 | axiom1

    Re:Rosjanie oburzeni po wyborach

    Pani Kwiatkowska! Glownym powodem protestow w Rosji jest system polityczny. Rosja ma system polityczny prawie identyczny jak w Polsce. Partyjni dyktatorzy wybieraja poslow, wybory sa farsa, istniejace juz partie zywia sie na koszt budzetu a nowe partie musza prowadzic polityka na wlasny koszt.

    Rezultatem jest skostnialy system nie dajacy szans nowym partiom i nowym ludziom. Polski system ma te same problemy. To nie jest demokracja. To nie ma nic wspolnego z demokracja. Ale o tym wy ubodzy dziennikarze Polityki nie wiecie.

    Tylko bezposrednie wybory na kazde publiczne stanowisko polityczne. Innaczej bedzie to farsa. Kazda z zarejerstrowanych parti powinna miec dostep do pieniedzy z budzetu na prowadzenie kampani wyborczych, nie tylko partie juz w Sejmie.
    Np Donek Tusk nie zostal wybrany w zadnych bezposrednich wyborach a skoncetrowal cala wladze po przez manipulacje i cwaniactwo i nie ma pojecia co z ta wladza zrobic.

    A czym jest rosyjska opozycja ? To komunisci, nacjonalisci i socjalisci ktorym jeszcze dalej do zachodu i zachodnich tzw demokracji niz Jednej Rosji. Razem z Jedna Rosja zerbali 95% glosow. Lata rozkradania Rosji za Jecyna nie powroca i niezaleznie kto bedzie tam rzadzil.

    Mowienie o falszerstwie wyborow jest bezpodstawne. Jedna Rosja osiagnela 30% przewage na Komunistami. Takiego wyniku nie mozna sfaszowac. Wynik wyborow pokrywal sie z sondazami.

    Putin rowniez nie jest skonczony co autorka stara sie dowodzic. Jego popularnosc spadla ale w tym misiacu ciagle jeszcze popiera go 61% rosjan.

    Protesy jednak wymusily zmiany. Oglosil je Miedwiediew. Np na stanowiska gubrnatorow (odpowiednik polskich wojewodow) beda sie odbywaly bezposrednie wybory. A w Polsce dyktator Donek Tusk nominuje wojewodow. Oczywiscie kolesi ktorch intelekt mu nie zagraza.
  • 2011-12-27 00:56 | Kaliban

    Re:Rosjanie oburzeni po wyborach

    Otóż to. Demokracja w Polsce? Raczej Tetrarchia (vide Rzym). A może Oligarchia? W końcu brudne eminencje KK mają tu wiele do powiedzenia.

    Putin jaki jest taki jest, ale udaje mu się póki co nie dopuścić do rozpadu kraju, który za Jelcyna, wydawałoby się, osiągnął wartość entropii prowadzącą do rozpadu. To, ze nawet sytuacja nie tylko ustabilizowała się, ale i zaczyna poprawiać, a Rosja może forsować swoje zdanie (i wygrywać) na forum międzynarodowym uznaję za spory sukces.

    Donek, Kaczyńscy, czy spasiona elita czarnych szamanów szczekają, choć nie dorastają mu do pięt. Nic dziwnego - Oligarchowie Putina nie lubią.

    Prawa człowieka... Pffff. Zabawne, że akurat to się wytyka Rosji. Co w Polsce policja robi z ludźmi? A skarbowka? Bildę już zapomniano?

    Tu wcale nie jest lepiej, po prostu bardziej obłudnie.

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną