I po trzecie, jak ułożyć sprawy, jeśli się trafi na wspólnika sukinsyna i bezdusznych urzędników?
Albo na bezdusznego ojczyma, na dodatek z koneksjami i kasą. Piszę z doświadczenia. Niestety.
""
Wyszukaj na forum
Forum
Jak pomóc tym, którzy stracili nadzieję?
(2)
A potem przyszedł esemes z domu dziecka od najstarszej dziewczynki: „Dzwonili z nieba, że im uciekła aniołek. Niech się pani nie boi, nic nie powiedziałam, gdzie pani jest”.
-
-
Re:Jak pomóc tym, którzy stracili nadzieję?
no bo tak to jest jak się, na ślepo, wprowadza do realnego funkcjonowania państwa Polskiego -neoliberalny bełkot. Który bełkoce przecież wprost i bez jakiegokolwiek wstydu z własnego ignoranctwa: -że to twoja winna jak jesteś biedny, niepełnosprawny, czy masz depresję. A państwo na takich nierobów i darmozjadów nie powinno łożyć ani grosza.
