Wyszukaj na forum
Forum
FILM: Bohaterstwo dziś - tryptyk, cz. I
(3)
Jak należy rozumieć pojęcie bohaterstwa dziś? Trzej znakomici fotoreporterzy spróbowali - na naszą prośbę - zmierzyć się z tym tematem.
-
wielu jest między nami cichych bohaterów
chciałabym nieśmiało zwrócic uwage reporterów na heroizmi wielu wolontariuszy pracujących w hospicjach , na misjach organizacji charytatywnych , zbierających jak pan Owsiak pieniadze dla chorych dzieci czy tak jak pani Dymna pomagających ze wszystkich sił osobom niepełnosprawnym.Tam heroizm jest zjawiskiem codziennym w klasycznej formie zmagania się z Golatem tragedii ,choroby czy ułomnosci i życia na przekór wszystkiemu.Osobny rozdział wielu postaw heroicznych to ratowanie w Posce bezdomnych zwierząt ,skala psiej i kociej bezdomności ,okrucieństwa wobez bezbronnych spowodowała powstanie fali aktywnego protestu przeciwko temu zjawisku ,wystarczy wejsc na strone fundacji emir ,fundacji azylu pod psim aniołem czy www,psy.warszawa.pl czy strony Pana Orzechowskiego -kundel polski aby prześledzić wiele heriocznych prób ratowania skatowanych lub porzuconych i zranionych w wypadkach zwierząt ,to zjawisko nietypowe ,nigdy wczesniej na taka skalę ludzie nie poświęcali się dla zwierzat więc być moze to znak czasu że chcemy zadbac nie tylko o siebie i swoich bliskich ale uratowac zdewastowaną przez nimadra cywilizacje planetee ,może.... -
Re:FILM: Bohaterstwo dziś - tryptyk, cz. I
Zgadzam się z Panią w zupełności... Stosunek człowieka do zwierząt określa samego człowieka... Bohaterstwo dnia codziennego...
Pracuję wprawdzie w muzeum, militarnym w dodatku, i opowieści o klasycznie pojmowanym bohaterstwie mam na codzień (dlatego nie zgadzam się z tezą autora o zakłopotaniu młodzieży bohaterstwem przodków), ale pojmuję i popieram wysiłki redakcji na promowanie pracy organicznej...
Niemniej jednak to smutne, że trzeba promować tego typu postawę, bo jest miejsce i na jedno i na drugie... Ale nie w kraju gdzie ktoś sobie uzurpuje prawo dyktowania kto jest patriotą i bohaterem, a kto nie...
Happy Hogmanay, Hannukah, Crimbo everyone... I coby wam się darzyło karlusy...
-
To jakiś żart? Przecież oni ten dom _kupili_
... i tylko go wykańczają, dziewczyna np. za pomocą wałka malarskiego. Gdzie tu jest JAKIEKOLWIEK bohaterstwo doprawdy nie rozumiem. Mój ojciec w latach 70 tych sam wytrząsał pustaki żużlowe, kilka tysięcy rozbiórkowych cegieł ostukaliśmy całą rodziną z resztek zaprawy za pomocą specjalnie na tę okazję skonstruowanych toporków, budowa trwała ładnych parę lat, spora część z nich spędzona w kolejkach po cement, ale nikt nie uważał tego za bohaterstwo, co najwyżej dowód zaradności we WŁASNYM interesie.
Jeszcze trochę, a redakcja przedstawi "fotocast" z heroicznego spożywania zupy pomidorowej.
