Fałszywi prorocy GMO: cz.3 Jeffrey Smith

(24)
Autor dwóch poczytnych książek o GMO, którego słuchali ministrowie wielu krajów jest byłym nauczycielem tańca i joginem. Poza tym, wiele o jego wykształceniu nie wiadomo.
  • 2011-12-27 18:36 | genepeace pl

    Nic dodać, nic ująć

    Teraz tylko czekamy na komentarze o sponsorowanym artykule przez firmę Monsanto, która próbuje siłowo uzależnić rolników od upraw GMO, a całą ludzkość otruć modyfikowaną i trującą żywnością oraz zgnębić polskiego rolnika. Wiadomo również, iż żywność ta odpowiada za otyłość amerykanów, wywołuje bezpłodność, wywołuje alergie, powoduje samobójstwa w Indiach, wymieranie pszczół i jest duża szansa, iż miała związek z katastrofą smoleńską (ta brzózka zapewne była modyfikowana genetycznie, no bo przecież jak miała obciąć skrzydło).
    A na poważnie. Kolejny raz dzięki Panie Marcinie. Zapewne jest Pan obecnie najmniej lubianym dziennikarzem Polityki. Biorąc pod uwagę, iż nie jest to ostatni artykuł w tym cyklu, to życzę odporności na wypisywane pod tekstami oskarżenia pod Pana adresem. Ja jestem Panu wdzięczny za ten cykl artykułów. Jeśli choć jedna osoba po ich przeczytaniu, zacznie na prawdę zastanawiać się, o co w tym wszystkim chodzi, to myślę, że to już jest sukces.
  • 2011-12-28 03:01 | Piotr

    Re:Fałszywi prorocy GMO: cz.3 Jeffrey Smith

    Dla równowagi
    http://www.huffingtonpost.com/jeffrey-smith/biotech-propaganda-cooks_b_675957.html
    i
    http://www.responsibletechnology.org/blog/22
    i
    http://www.gmwatch.org/latest-listing/1-news-items/5077-2-journals-to-review-editorial-policies
  • 2011-12-28 07:37 | rolnik

    Re:genepeace pl

    na 100 procent nie chodzi o dobro polskiego konsumenta, a tym bardziej polskiego producenta żywności.
  • 2011-12-28 10:08 | genepeace pl

    Re:Fałszywi prorocy GMO: cz.3 Jeffrey Smith

    No przecież wiadomo, że chodzi o to by Monsanto nas zdusiło i "trzymało za gębę", jak to wcześniej się wyraził któryś z forumowiczów.
    Niech Pan napisze czym jest dobro polskiego producenta żywności? Bo mi się wydaje, że rolnikom zależy na wprowadzeniu GMO, tak samo jak i np. producentom pasz.
  • 2011-12-28 22:56 | rolnik

    Re:Fałszywi prorocy GMO: cz.3 Jeffrey Smith

    z tych rolników których znam, nikt nie jest za GMO. A jeżeli chodzi o ceny, to zarabia pośrednik -a nie polski rolnik.
  • 2011-12-28 00:49 | Fellow Knight Fellow

    false GMO prophet - Marcin Rotkiewicz

    Red M. Rotkiewicz choc nie ma zadnego wyksztalcenia bilogicznego, po krotkim przeszkoleniu na MIT gdzie spotkal sie z ludzmi zarabiajacymi na GMO postanowil splacic dlug wypisujac tania propagande, polegajaca na znalezieniu kilku oszustow w ruchu przeciw GMO.
    Red Rotkiewicz zna sie na oszutach, tropil prawde o Czernobylu. A Podczas szkolenia sponosrowanego na MIT nauczyl sie gorliowosci wyslugiwania sie idelogicznego, szcegolnie podczas boot camp. Potrafi rozpoznac wroga, a pana redaktora doglebne wyksztalcenie filozoficzne pozwala mu wyweszyc prawde na kilometr. Nie ma to jak dwa fakultety, no prawie, jak dolaczymy spiewanie.

    Tak jak pan redaktor nie jest autorem 'sensacyjnego' artykulu o Czernobylu, a li jedynie jednym z trzech wspolautorow, tak nie kazdy przeciwnik GMO to oszolom. Nawet w naciaganiu trzeba miec umiar.

    Jak sie juz bylo na tym MIT, trzeba bylo sie spotkac z ludzmi jak Prof Jonathan King, bardzo sceptycznie nastawiony do GMO:

    http://web.mit.edu/biology/www/facultyareas/facresearch/king.html


    A nie tylko brac informacje z boot camp podczas szkolenia ideologicznego.

    Na koniec lista innych naukowcow, co by sie nie zgodzili co do GMO z absolwentem dziennikarstwa, co liznal troche filozofii na bardzo sredniej uczelni europejskiej.

    http://www.i-sis.org.uk/list.php
  • 2011-12-28 06:24 | el

    Re:Fałszywi prorocy GMO: cz.3 Jeffrey Smith

    Mam nadzieje ze artykuly sponsorowane (zapewnie przez Monsanto) dadza skutek odwrotny do zamierzonego. Naprawde trudno bedzie Panu przekonac Polakow, ze powinni wygladac jak Amerykanie i zrezygnowac z wlasnego zdrowia na poczet srednio udanych eksperymentow.
  • 2011-12-28 06:30 | :(

    Re:Fałszywi prorocy GMO: cz.3 Jeffrey Smith

    "..o Smisie jak o bohaterze ukazującym prawdę" O Smisie? Panie Redaktorze! Smithsie- jesli juz.
  • 2011-12-29 07:49 | rdzaniespi

    Re:Smith-Smisie

    Jeśli już - to wlaśnie Smisie. Zanim zaczniesz kogoś uczyć gramatyki - doucz się sam.
    pozdrawiam
    rdza
  • 2011-12-28 06:51 | toefl

    Nie lubię

    nawiedzonych lewaków i nie ufam im .
    Ale o GMO też niewiele wiem a skąd mam mieć wiarygodne informacje ?
    Sposób jedzenia i to co jemy znacznie wpływa na nasze zdrowie - to widać po grubych Amerykanach .
    Dlatego wole , aby nie było GMO w Polsce .
    Popatrzę na skutki gdzieś GMO indziej
  • 2011-12-28 08:37 | Marcin M

    Re:Fałszywi prorocy GMO: cz.3 Jeffrey Smith

    Co do informacji jest cała masa literatury fachowej i do niej trzeba się odnosić. Niestety przy całym bałaganie informacyjnym wywoływanym przez anty-GMO nie można zwracać uwagi na nic innego zwłaszcza że w wielu artykułach polularno-naukowych i książkach podawane są informacje wyrwane z kontekstu np. zespół A przeprowadził badania nad wpływem GMO i okazało się że np: 18 % populacji badanej wykazało schorzenia układu pokarmowego!!!!!!! No i mamy sensację. Tylko jeśli odnieść się do źródła to możemy znaleźć dane że np. Odpowiednią populację szczurów karmiono taką samą żywnością tylko nie zmodyfikowaną a wyniki? No cóż 20% populacji wykazało podobne schorzenia. Każdy szanujący się naukowiec wyciągnie z tego wniosek że w przypadku obydwu prób wpływ żywności na dane schorzenie jest taki sam przy założeniu błędu statystycznego wynoszącego 3% co i tak w przypadku tego typu badań statystycznych jest bardzo optymistyczne (zwykle 5% lub więcej) no ale anty-GMO zaraz podniesie rwetes że 18% przy karmieniu GMO ale nie wspomni o pozostałej części artykułu. Jeszcze gorzej będzie jeśli w danej publikacji przedstawi się badania tylko nad GMO a wyniki karmienia żywnością niezmodyfikowaną zostały np przedstawione w poprzednim artykule. Wtedy ktoś taki jak pan Smith nie odniesie się do całości tylko powie że ci i tamci opublikowali itd. itp. Proszę zauważyć że podobny styl argumentacji mają np przeciwnicy in-vitro.
    Co do źródeł w każdej większej uczelni jest zwykle swobodny dostęp w bibliotece do elektronicznych baz artykułów najważniejszych czasopism z danej dziedziny. Polecam
  • 2011-12-28 15:32 | kaesjot

    Re:Fałszywi prorocy GMO: cz.3 Jeffrey Smith

    In vitro to nie krzyżowanie człowieka z innym stworzeniem albo rośliną tylko przeprowadzenie w warunkach sztucznych procesu jaki zachodzi w naturze. Podobnie ma się sprawa z wyhodowywaniem różnych odmian roślin metodą krzyżówek. Tu też mamy do czynienia ze sterowanym przebiegiem procesów jakie również zachodzą w przyrodzie tylko w sposób przypadkowy.
  • 2011-12-28 07:34 | 99,9 procent przeciw GMO

    wpis został usunięty

    .........
  • 2011-12-28 09:19 | Janusz

    Re:Fałszywi prorocy GMO: cz.3 Jeffrey Smith

    Pan Redaktor sugeruje aby w sprawach GMO polegac tylko na wypowiedziach ekspertow od GMO. Problem w tym, ze zaden expert nie bedzie zainteresowany podkowywaniem swojej dziedziny i perspektyw swoje kariery. Pan Marcin i inni obroncy GMO chcieliby postawic koze do pilnowania kapusty.
  • 2011-12-28 09:41 | Janosz

    Re:Fałszywi prorocy GMO: cz.3 Jeffrey Smith

    Pan Redaktor sugeruje aby w sprawach GMO polegac tylko na wypowiedziach ekspertow od GMO. Problem w tym, ze zaden expert nie bedzie zainteresowany podkowywaniem swojej dziedziny i perspektyw swoje kariery. Pan Marcin i inni obroncy GMO chcieliby postawic koze do pilnowania kapusty.
  • 2011-12-28 11:26 | leniuch102

    Był ... joginem?! Porażające.

    Ludzie na poziomie nie podają (byłym) joginom ręki. Kulturystom, aktorom, nauczycielom tańca... i komu jeszcze?

    A na poważnie, to podtytuł godny "Faktu".
  • 2011-12-29 10:20 | Stary Polak z PRL-u

    Re:Fałszywi prorocy GMO: cz.3 Jeffrey Smith

    Bill Gates też nie skończył studiów, a stał się twórcą największego imperium informatycznego.
    Tak na marginesie, każda idea i kontr-idea przyciąga oszołomów różnej maści, również lewitujących facetów. Wolałbym merytoryczną dyskusję, w której padają wszystkie za i przeciw modyfikowanej żywności, podpartą wynikami rzetelnych badań, a nie korporacyjną walkę, w której sięga się po zmanipulowane informacje i zamiata niewygodne fakty pod dywan. Niestety Monsanto pod pretekstem ochrony patentowej permanentnie odmawiało udostępnienia wyników rzetelnych badań i tylko w niewielu przypadkach udało się te informacje wyrwać po uzyskaniu nakazów sądowych. Nie tylko szczury nie przeżywają prób żywienia monotonną karmą bez względu na skład genetyczny: modyfikowany za pomocą technik biologii molekularnej czy pochodzenia naturalnego. Moja znajoma spróbowała kiedyś "zdrowej" monotonnej cud diety ziemniaczanej na odchudzanie i wylądowała w szpitalu z ostrą niewydolnością układu pokarmowego. Wszędzie zalecam równowagę i nieuleganie modom.
    Jeśli lewitujący gość ma być dowodem na nieszkodliwość molekularnych technik genetycznych stosowanych w rolnictwie, to życzę nieustającego powodzenia w propagowaniu "zdrowej, sztucznie modyfikowanej żywności". Autor tego artykułu w niczym się nie różni od Łysenki negującego istnienie genetyki jako nauki ścisłej, ponieważ tak jak tamten odwołuje się do argumentów pozanaukowych. Zdecydowanie bardziej wolałbym omówienie wyników badań naukowych udostępnionych przez Monsanto w wersji nieprzetworzonej i wskazanie argumentów za, przeciw i pokazujących wątpliwości, niż opluwanie przeciwników żywności genetycznie modyfikowanej przez wskazywanie oszołomów po ich stronie. Zapewniam, że wśród wielbicieli gmo jest podobna liczba osobników nawiedzonych.
  • 2011-12-29 18:27 | Andrzej Mnich

    Re:Fałszywi prorocy GMO: cz.3 Jeffrey Smith

    Uważałem i chyba dalej uważam, że tygodnik "Polityka" prezentuje wyjątkowo wysoki poziom pośród wszystkich znanych mi tygodników opinii, wydawanych w skali światowej. Oczywiście nie znam wszystkich, ale "Polityka" moim zdaniem jest dużo lepsza od dostepnych w Polsce tytułów wydawane po angielsku, rosyjsku i szwedzku. Mój ojciec uzupełnia to porównanie z tytułami wydawanymi po niemiecku, zaś kolega uważa podobnie, rozważając tytuły francuskie.
    Dziwi mnie bardzo powyższa publikacja, gdyż pisanie ad personam, zamiast ad vocem świadczy o piśmie bardzo niedobrze. To takie rozważania z piaskownicy, w rodzaju "a twoja mama krowom ogony myje". Dyskredytowanie oponentów nie w ogóle metodą dyskusji. I to na dodatek w sporze, którego nie jest się stroną!
    Nie wiem kim jest autor, ale jest tam chyba jakieś kolegium redakcyjne, które decyduje, co publikować, a co nie. Przy takim podejściu do sprawy rzeczywiście równie można sprawdzać biografię autora i doszukiwać się jego związków z koncernami biotechnologicznymi.
    Sprawa jest poważna, aż nadto. Głupim byłoby twierdzenie, że zapalenie lampek ostrzegawczych, choćby przez kompletnych laików jest niepotrzebne, bo autorytety już się wypowiedziały. Dotykamy sprawa związanych z przyrodą, a działa zasada relacji motyla z Hawajów do huraganu na Karaibach. Warto zauważyć, że biologia jest tą dziedziną nauk przyrodniczych, w której najwięcej się dzieje i długo jeszcze dziać będzie, zanim człowiek pozna wszystkie sekrety życia.
    Nie wierzę, że przy dzisiejszym stanie wiedzy można do końca przewidzieć wszystkie interakcje działalności człowieka i świata przyrody. Nie wierzę, że można powiedzieć z całą pewnością, że GMO jest bezpieczne. To są kwestie zbyt skomplikowane, zaś możliwe skutki zbyt daleko odsunięte w czasie.
    Warto też postawić pytanie, czy właściwie stawia się problem. Doświadczenia ludzkości mówią, że ciągłe poprawianie natury i ułatwianie życia ludziom, prowadzą tylko do pojawienia się nowych problemów. Budują lepsze drogi zachęca się do przemieszczania samochodami, ilości pojazdów i średnie pokonywane odległości tylko rosną. To nie ma końca. To samo jest a innymi sprawami, choćby z poprawianiem służby zdrowia do tego stopnia, że sie tam biega z byle katarem. To worek bez dna. Fritz Haber wynalazł syntezę amoniaku i można śmiało powiedzieć, że właśnie dlatego mamy na świecie dziś 9 mld ludzi. Dziś się przekonuje, że GMO jest potrzebna bo już amoniak nie wystarcza. A może tak pójść inną drogą? Może wreszcie pradykalnie ograniczyć przyrost naturalny?
    Bardzo dobrze, że "Polityka" prowadzi dział naukowy i bardzo dobrze, kiedy relacjonuje stan dyskusji na temat GMO w świecie naukowym. Niedobrze, jeśli pismo o charakterze w końcu nienaukowym, staje się stroną, arbitrem i propagatorem.
    Nie przesądzając o racjach zwracam się z prośbą do Redakcji o zmianę relacji tygodnika do problemu ze strony sporu na obserwatora i zaprzestanie działań ad personam. Inni czytelnicy zapewne tak jak ja cenią sobie wysoki poziom "Polityki".
  • 2011-12-29 20:44 | przemek

    Re:Fałszywi prorocy GMO: cz.3 Jeffrey Smith

    Przeciez wszedzie mamy wokolo rosliny gmo. Zboze jest takze roslina GMO, czlowiek przez tysiaclecia krzyzowal rozne gatunki zboza, az uzyskal odmiane ktora nie zrzuca nasion, kiedy dojrzeje.To samo z truskawka, ktora pochodzi od poziomki lesnej. Dalej, tak mozna powiedziec o bydle, swiniach innych zwierzetach. Wszystko jest modyfikowane genetetycznie. Teraz, dzieki biologii molekularnej, mozna uzyskac te same efekty w szybszym tempie. Bardziej szkodliwe jest stosowanie pestycydow niz roslin GMO. Wszystko wymaga jednak odpowiednich regulacji, a tego wciaz brakuje w dyskusjach o GMO.
  • 2011-12-29 21:35 | ZdzisławK

    Re:Fałszywi prorocy GMO: cz.3 Jeffrey Smith

    Zapłacili "Polityce" ? Wierzyć się nie chce,ale wygląda na to że ...
    Zresztą-w kontekście tego co znaleźć można w obecnie dostępnej książce "Skutek uboczny-śmierć",mniej to już dziwi.Czy niepokoi? "Polityka" może obniżać jakość-czytelnicy (myślący) zachowają swój punkt widzenia-na pewno przy takim poziomie jaki prezentuje artykuł.
  • 2011-12-29 22:33 | medor5

    No teraz prawda zostaje nam objawiona

    Pan redaktor uwalnia nas od wpływu sekt, kuglarzy i od opętanych nienawiścią do GMO. Zbawiaj ty nas, zbawiaj! Ojczyznę wolną od nienawiści do GMO racz nam zwrócić Panie!
  • 2011-12-29 23:13 | Dorota Metera

    Re:Fałszywi prorocy GMO: cz.3 Jeffrey Smith

    Uwaga na fałszywych odkrywców proroków

    Jeśli czytelnik szuka prawdziwych i obiektywnych informacji, na przykład o GMO, to nie znajdzie ich w dziale „Nauka” tygodnika „Polityka”, a zwłaszcza w artykule „Fałszywi prorocy” w podwójnym, świątecznym wydaniu. Dziennikarz, stojący po „tej” stronie barykady w wojnie o kasę koncernów biotechnologicznych, obrzuca błotem naukowców z „tamtej” strony, którzy prowadzą niezależne – od koncernów biotechnologicznych – badania naukowe. Sprawiający wrażenie obiektywnego dziennikarza 39- letni autor artykułu, nazywa „cwaniaczkiem Dawidem” (a fe! cóż za skojarzenie!), 80-letniego (oj, niepoprawne politycznie! lekceważące traktowanie ludzi starszych to ageizm) Percy Schmeisera, laureata nagrody Right Livelihood Award, zwanej Alternatywną Nagrodą Nobla, byłego burmistrza i byłego posła do parlamentu prowincji Saskatchewan, cenionego propagatora wiedzy o skutkach zanieczyszczeń tradycyjnego rolnictwa przez rozprzestrzeniające się GMO. Wydawałoby się, że nie za „cwaniactwo” dostał nagrody i nie dlatego kręcono o nim filmy. Ale „nasz” dziennikarz napisze na zawołanie „jak było naprawdę”! Manipulacja treścią wyroku Sądu Najwyższego Kanady, przekręcanie nazwiska doradcy prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz polskich naukowców to stare sztuczki deprecjonowania faktów i osób.
    Nie jest też to pierwszy przypadek, że w artykule promującym GMO pomija się milczeniem fakt, że 9 (z 27) krajów członkowskich UE (w tym Austria, Francja, Grecja, Luksemburg, Niemcy, Węgry, a także Irlandia, Włochy,) opierając się na nie-fałszywych argumentach zabroniło uprawy roślin modyfikowanych genetycznie. A może należy ostrzec rządy tych krajów przed „fałszywymi” naukowcami, których autorytety w każdej chwili może na zawołanie obalić wszystkowiedzący polski dziennikarz!
    A jeśli „obiecująca technologia” (komu co i kto obiecał?) jest warta debaty, to debata na łamach „Polityki” nie powinna być monologiem zwolenników koncernów biotechnologicznych, bo debata to wymiana poglądów w celu wzajemnego zrozumienia sprawy i znalezienia najlepszego rozwiązania. Czekamy zatem na zaproszenie do tej debaty. Oby była „spokojna i racjonalna” z obydwu stron.
  • 2011-12-30 09:06 | genepeace

    Re:Fałszywi prorocy GMO: cz.3 Jeffrey Smith

    Kto tu manipuluje proszę Pani. Pisze Pani, że obecnie 9 krajów członkowskich ma zakaz upraw GMO, co jest bzdurą:
    http://ec.europa.eu/food/food/biotechnology/gmo_ban_cultivation_en.htm
    Te kraje to: Niemcy, Austria, Grecja, Węgry, Luksemburg

    28 listopada 2011 roku Sąd Najwyższy Francji zniósł zakaz upraw GMO w tym kraju:
    http://genepeace.blogspot.com/2011/12/francja-znosi-zakaz-upraw-kukurydzy.html

    Zastanawiała się Pani również dlaczego kraje takie jak Szwecja, Islandia, najbardziej proekologicznie nastawione kraje zezwoliły na uprawy GMO? Czy woli Pani stać po stronie Ukrainy, Rosji, Mołdawii i Białorusi
  • 2012-01-05 21:25 | Tadeusz1

    Re:Fałszywi prorocy GMO: cz.3 Jeffrey Smith

    Rol;nik
    Pani Doroto wrzuciła pani jedną płyte i co chwilę ją pani puszcza w innym miejscu, prz przyjmuje pani faktów. Więc i ja dorzucę ten sam komentarz - dlaczego to Pani rzuciła się tak na Pana Redaktora czy może interes i pieniądze przysłoniły oczy i umysł? Czy przypadkiem nie wydaje pani koncesji na produkcję tzw ekologiczną? Ustawiona tylko w jedną stronę mówi o dziewięciu państwach które zakazały uprawy roślin modyfinkowanych ale zapomniała powiedzieć że wszystkie te kraje wymieniane i pozostałe w UE importują 35,5 mln ton soji modyfikowane. Czyje to interesy przez taką głupotę się wspiera - farmerów z UE czy tych z drugiej pułkuli którzy produkują rośliny modyfikowane? A może ktoś zapłacił aby tak działać? Może korzystać na imporcie nie ważne jakiego towaru aby zbijać kasę?
  • 2012-04-21 15:37 | EWA

    Re:Fałszywi prorocy GMO: cz.3 Jeffrey Smith

    Sprawa szczepionek, na których koncerny zarabiają kasę, więc układa się w RP, taki plan szczepień, że w końcu szczepionki z dobrodziejstwa stały się dla dzieci zagrożeniem, to tylko pozornie inny od GMO temat (http://dziecisawazne.pl/wp-content/uploads/2010/01/Szczepienia.-List-prof.-Majewskiej..pdf). Nie ma dla nas żadnych gwarancji, że takie pisma jak Polityka rzetelnie nas poinformują o zagrożeniach płynących z GMO. Jeszcze niedawno ekonomiści twierdzili, że dla społeczeństw dobrodziejstwem jest neoliberalizm. Nic to, że skutki były zatrważające: rosnące obszary biedy, rosnące rozwarstwienie dochodowe wewnątrz społeczeństw, itd. Mieliśmy siedzieć cicho, bo naukowcy mają rację. Z Polityki też dowiadywaliśmy, że jest jeden dobry model ekonomiczny. Teraz, my którzy już obecnie musimy jeść śmieci zamiast żywności, dowiadujemy się, że mamy jeszcze jeść GMO. A o prawdziwych skutkach upowszechnienia GMO dowiemy się po fakcie. I taka jest na ten temat prawda. I społeczeństwo nie chce już zaryzykować, nie chce poczekać na skutki. Powszechnie znanym jest fakt, iż byt naukowców różnej maści zależy od tego, czy popierają kierunki "rozwoju" przyjęte przez koncerny, które mają kolejny plan, jak pomnożyć zyski, jak sprzedać, wcisnąć na rynek kolejne produkty, z których sprzedaży zysk będzie jeszcze większy.Po prostu nie mamy już do naukowców zaufania, nawet jeśli teraz ktoś jest zatrudniany przez państwowy instytut, państwową uczelnie, to i tak za chwile będzie chciał załapać się gdzieś, gdzie zarobi więcej, a to jest uzależnione od tego, czy wcześniej nie zajmował się czymś dla kapitału niewygodnym.

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną