Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Niebezpieczna metoda doktora Freuda

(4)
W ciągu stu lat psychoanaliza z paranauki stała się parareligią. Odsądzona już od czci i wiary, całkiem nie umarła.
  • 2011-12-30 08:14 | vps

    Niebezpieczna metoda doktora Freuda

    Lubie to :) Nie rozumiem tylko dlaczego w środowiskach naukowych poszukuje się nieustannie rzeczy wiecznych i osatecznych. Dla mnie każde teorie są tylko składowymi jakiejś większej wiedzy i uważam, iż zawsze można coś dodać, inaczej zinterpretować etc. Nie jesteśmy władcami przestrzeni ani czasu więc ja bym się dlugo nie zastanawiał nad tym jak wielki Freud, był bo nigdy nie ma pewności jak historia oceni to co dziś uważamy za pewne.
  • 2011-12-30 11:23 | joanna kopytowska

    Re:Niebezpieczna metoda doktora Freuda

    zgadzam się z poprzednia wypowiedzią , teorai freuda była i jest ciekawya i stymulujaca bo zwraca uwage na role podswiadomości w zyciu człowieka ,poddany wilelu urazom w dzieciństwie człowiek często zachowuje się nieracjonalnie lub nawet popełnia przestępstwa bo to w czasie wczesnego niemowlęctwa tworzy się zrąb przyszłej emocjonalnosci człowieka i to są odkrycia i obserwacje bezcenne dla całej wspólczesnej psychologii która zmaga się,często bezsilna , z wieloma ludzkimi urazami i pytaniami na ile chorgo psychicznie człowieka można uleczyć lekami a na ile próba korekty jego wyuczonycvh nawyków emocjonalnych , traktując teorię freuda jako aksjomat psychologowie doszliby donikad ,traktując ją jako inspirację ,jedną z wielu metod leczenia czy sugestię stworzyli całą wilka nauke o osobowosci człowieka równie mocno zakorzenionej w nawykach z dzieciństwa jak i w umiejętnosci uczenia się ,indywidualnych zdolnosciach adaptacyjnych i ogromnym potencjale twórczym
  • 2011-12-30 20:45 | le_mon

    Re:Niebezpieczna metoda doktora Freuda

    @vps - Szanowny Panie?Pani ;) Na Boga, teoria naukowa to nie przepisy w III RP które każdy zainteresowany urząd interpretuje po swojemu. Już widzę siebie na egzaminach z mechaniki, wytrzymałości, budowy silników itp. jakbym próbował coś interpretować :)) Owszem, do rozwiązania problemu można podejść różnymi drogami, ale PRAWIDŁOWY wynik będzie zawsze taki sam. I innego wyniku nie będzie, bo tak wynika z teorii. Interpretować to można wyniki doświadczeń, w czym przodują fizycy cząsteczkowi i kosmologowie :)
    Z drugiej strony, skoro ekonomia czy inna politologia zostały uznane za naukę... Tam rzeczywiście, interpretacji jest tyle, ilu specjalistów :)) Tylko czy nauki społeczne to nauka?

    @joanna kopytowska - Szacunek. Tyle napisać bez jednej kropki?
  • 2012-01-01 13:27 | bryka

    Re:Niebezpieczna metoda doktora Freuda

    W angielskim funkcjonuje termin "science" odpowiadajacy polskiemu "nauki ścisłe" .Wg współczesnej filozofii poznania (K.Popper) każda teoria nauk ścisłych nie tylko musi posiadac scisły dowód ale także byc falsyfikowalna tzn musi byc określony warunek doswiadczalny obalajacy tą teorię.Jeżeli zostanie potwierdzone,w innych niż Opera,doswiadczeniach,istnienie nadświetlnych neutrin to zostana obalone teorie Einsteina (i nie tylko).Nie ma większej pokusy i radości dla ludzi "science".Termin "ostateczny" tutaj nie funkcjonuje.
    Co reszty dyscyplin uznawanych za naukowe to E.Rutheford twierdził ,że nauka to fizyka.Reszta to zbieranie znaczków.