"odstraszyły go obrzezanie, zakaz konsumpcji wołowiny"
Zakaz wołowiny w islamie??? :))) Ależ wiedzę ma piszący!
Wyszukaj na forum
Forum
Wielka literatura alkoholowa
(18)
Brytyjski pisarz przebadał pod kątem picia historię naszej cywilizacji. Nie ma kultury bez alkoholu - dowodzi w swojej książce Iain Gateley.
-
-
Re:Wielka literatura alkoholowa
Ja bym tak nie krytykowal. Wiadomo, ze takiego tekstu na trzezwo napisac sie nie da.
Pozdrawiam. -
Re:Wielka literatura alkoholowa
Slusznie, po pijaku chyba tlumaczone, bo bzdur tu wiecej niz zakaz wolowinay dla Muzulmanow. -
Re:Wielka literatura alkoholowa
Też zrobiłam wielkie oczy - może autor jest wegetarianinem, że mu się wieprzki z bydłem mylą ;)
A tak poza tym, to tekst ciekawy.
@Werbalista: To żadna krytyka, to wytknięcie rażącego błędu tudzież myślowej omyłki. Każdemu zdarza się coś przekręcić. Wstyd jedynie dla korekty, że nie wychwyciła, chociaż ostatnio zaczynam wątpić w istnienie jakiejkolwiek korekty w Polityce. W każdym razie na pewno nie sprawdza się artykułów przeznaczonych do publikacji w Internecie. A warto by. -
Re:Wielka literatura alkoholowa
Oczywiście, powinno być wieprzowiny.
Pozdrawiam serdecznie. -
Re:Wielka literatura alkoholowa
No niestety brak profesjonalnej korekty to problem chyba całej współczesnej prasy (również internetowej). Pozdrawiam uważnych czytelników i życzę wszystkiego najlepszego tym autorom którzy nie "idą w zaparte".
Errare humanum est, perseverare diabolicum -
Re:Wielka literatura alkoholowa
Nie wiem nic o dobroczynnym wpływie alkoholu .Znam za to pijaków którzy niszczą swoje i cudze życie pijąc i awanturując sie .Mam nawet taką malutką teorię że alkoholikiem zostaje zły człowiek ,taki który zanim zaczął pić już miał skłonność do łamania podstawowych zasad życia społecznego ,pił więc też bez umiaru bo tak mu się podobało . Z moich obserwacji alkohol odbiera człowiekowi uczucia wyższe .Pod jego 30 letnim wpływem jedna ze znaznych mi Pań potrafiła ukraść 100 kg żywności dla zwierząt ze zbórki społecznej zorganizowanej dla 6 głodujacych od dawna psów i 3 kotów a druga głodzi starszego chorego ,sparaliżowanego w połowie pana ,którego emerytura w części także jest przepijana .Pani jednak zupełnie na trzeźwo wydziela mniejsze i gorsze porcje jedzenia dla mężczyzny który przy 180 cm wzrostu waży około 50 kg.Kradnie też wszelką pomoc która jest dla Niego przeznaczona,pościel ,ręcznik ,puszki z Banku Żywności przeznaczone dla Niego ,ciepłe kapcie ,swetry ,pierzynę etc... -
Re:Wielka literatura alkoholowa
Wydaje mi się, że przesadza Pani trochę. Jak świat światem, alkohol towarzyszył ludziom w różnych kulturach i był niejako ich częścią składową.
Pretensje Pani wysuwane sa zdaje się pod adresem napojów wysokoprocentowych, takich jak wódka, bądź tanich niskoprocentowych takich jak "wino" za 6 zł bądź piwo mocne za 1,99. Tu jednak proszę zwrócić uwagę na to kto i gdzie pije. Tak się składa, że mentalnie jesteśmy narodem wschodnim, któremu bliżej do Rosji czy Ukrainy, gdzie picie wódki jest na porządku dziennym, niż np. do Niemiec, gdzie piwa (przez duże P) pija sie dużo, lecz jest ono jedynie uzupełnieniem treści życia a nie samą jego treścią. Podam przykład z "działki", którą się interesuję: piwa. Gdyby przejrzała Pani etykiety z piw produkowanych w Polsce od lat powojennych do, powiedzmy, roku 1995, to zobaczyła by Pani, że wspaniała większość z nich zawierała od 3-4,5 % alkoholu, co jest dla piw normą. Oczywiście istniały i te mocniejsze, lecz było ich stosunkowo niewiele a jeśli były, to produkowano je zgodnie z wytycznymi dla wytwarzania takich gatunków piw. Nie były dodatkowo wzmacniane. Obecnie norma dla zawartości alkoholu w piwie to od 5,5 % wzwyż. Królują piwa mocne ponieważ takie są oferowane i na takie jest zbyt i popyt.
Nie przypominam sobie jakiejś akcji propagandowej bądź opiniotwórczej żadnych z ekip rządzących krajem po roku 1990, która piętnowałaby "gwałt" zadawany renomie piwa bądź wina przez krajowych producentów. Wszystko pozostawione jest sobie i wydaje się, że liczą sie jedynie wpływy z akcyzy do budżetu... . Nie słyszałem (co nie znaczy, że być może takie przypadki były) o odebraniu koncesji sklepom spredającym alkohol nieletnim.
Na koniec jeszcze jedna uwaga: wino i piwo jakie pijano dawniej to były przeważnie tzw. cienkusze, czyli wyroby o niskiej zawartości alkoholu. W krajach o wysokiej średniej temperaturze rocznej picie mocnych alkoholi wyklucza prawidłowe funkcjonowanie i takowe nie były. Ponadto, np. w średniowiecznej Europie picie wody w miastach bez osobnego systemu kanalizacji ściekowej ,groziło zatruciem organizmu. Stąd tez preferowano i pijano piwo w olbrzymich ilościach jako, że w piwie nie rozwijają się żadne znane nam grożne dla zdrowia drobnoustroje. Życze wszystkiego najlepszego w Nowym Roku i obyśmy wszyscy mieli jak najmniej do czynienia z ludźmi nadużywającymi jedno z najistotniejszych odkryć ludzkości !
P.S. Toast "Na zdrowie" - też ma swoje uzasadnienie ! -
Re:Wielka literatura alkoholowa
Jako komentarz zacytuję Pani Abrahama Lincolna: "Prawdą jest, że alkohol wielu ludziom zaszkodził, ale jakoś nikomu nie przyszło do głowy, że szkodliwe nie było używanie tego, co złe, ale nadużywanie tego, co bardzo dobre." -
Re:Wielka literatura alkoholowa
Przeraża mnie to, co Pani pisze. Skoro wie Pani o czymś takim, należałoby podjąć działania, żeby temu zapobiec. Ja bym tak zrobił, pomimo tego że pijam alkohol. Bo okradanie takich osób to moim zdanie zwykłe k..stwo. Ale wiedza o tym i brak reakcji to współsprawstwo.
Alkoholikiem zostaje człowiek słaby, taki, który nie może poradzić sobie z presją wywieraną na niego przez świat zewnętrzny. Takim ludziom tez należy pomóc, choć nie zawsze się da. -
Re:Wielka literatura alkoholowa
"a najlepsze francuskie wina(tzn.oparte na francuskich gatunkach winogron) pochodza z Kalifornii" : albo francuskie albo oparte na francuskich szczepach? Zastanawiam sie, czy aby autor tego artykulu nie naduzyl tanich kalifornijskich win. Na zdrowie! -
Re:Wielka literatura alkoholowa
z artykułu jednoznacznie wynika że alkohol zatrzymał rozwój cywilizacji na wieki,
dopiero gdy zaczęto orientować się w jego szkodliwości, cywilizacja wręcz wybuchła! -
Re:Wielka literatura alkoholowa
Niestety tak nigdy nie było... . Nie było postępu cywilizacyjnego bez alkoholu... . Jednakże nikt nie zaprzeczy temu, ze wraz z niezwykłym, nie mającym precedensu przyspeszeniem rozwoju nauk i stylu życia w ostatnich 150 latach, alkohol zaczął przyjmowac rolę art. spożywczego przyjmowanego jedynie (co jest preferowane, aczkolwiek nie zawsze stosowane) w celach relaksacyjnych, po godzinach pracy. Ci, którzy oburzą się na tę myśl, niech rozważą z drugiej strony straszliwe przyśpieszenie życia, coraz wyzej stawiane wymagania wobec pracy, itd. Alkohol zwyczajnie stał się dla wielu odtrutką na te "dolegliwości", do których organizm, a przede wszystkiem umysł człowieka nie jest przygotowany. W końcu żyjemy i pracujemy a nie "pracujemy i żyjemy".
Raz jeszcze: stosujmy alkohol w umiarze, we właściwym miejscu i czasie. -
Re:Wielka literatura alkoholowa
gdy zaczęto alkoholu używać nie tylko do przemywania ran wewnętrznych ;)
świat zaczął się zmieniać.
Następna sprawa to jakość wody, możliwe że w miastach był z tym problem,
jednak miasta nie były duże a studnie były kopane od tysięcy lat,
na wsiach do dzisiaj używa się studni, a woda w nich czysta, mimo większego
zanieczyszczenia środowiska, nawozów sztucznych itd.
-
Re:Wielka literatura alkoholowa
Zanim jeszcze poznalem smak alkoholu, to juz znalem go swietnie z literatury mojego wieku - nastoletniego -. Remarque, Choromanski, Hemingway, Witkacy ... Pije sie rowno na kazdej prawie stronie. Kalwados, brandy, whiskey, wodke, wino, piwo ... Cygara, fajka, papierosy i machorka, tez maja w niej swoje miejsce. Przedluzeniem literatury, jest film - zjawisko nie watpliwie kulturowe. Nie przypominam sobie dobrego filmu, w ktorym sie nie pije i nie pali. Umiec pic i umiec palic, jest niewatpliwie sztuka sama w sobie. Dlatego - Drink Resposibly - Szczesliwego Nowego Roku i dobrego kieliszka Szampana, oraz dymku z cygara - zyczy JB. -
Re:Wielka literatura alkoholowa
Zanim jeszcze poznalem smak alkoholu, to juz znalem go swietnie z literatury mojego wieku - nastoletniego -. Remarque, Choromanski, Hemingway, Witkacy ... Pije sie rowno na kazdej prawie stronie. Kalwados, brandy, whiskey, wodke, wino, piwo ... Cygara, fajka, papierosy i machorka, tez maja w niej swoje miejsce. Przedluzeniem literatury, jest film - zjawisko nie watpliwie kulturowe. Nie przypominam sobie dobrego filmu, w ktorym sie nie pije i nie pali. Umiec pic i umiec palic, jest niewatpliwie sztuka sama w sobie. Dlatego - Drink Resposibly - Szczesliwego Nowego Roku i dobrego kieliszka Szampana, oraz dymku z cygara - zyczy JB. -
Re:Wielka literatura alkoholowa
Jeszcze dodałbym Wieniedikta Jerofiejewa i Jerzego Pilcha. To tak bardziej z "naszych stron" jakby... Z innych stron na pewno Steinbeck. Pierwszy i trzeci od dość dawna nie żyją. Nie zmienia to jednak faktu, iż literaturę stworzyli ponadczasową. Drugi zaś... Cóż, "Pod Mocnym Aniołem" jest dziełem wybitnym, chociaż zrzynanie z Jerofiejewa widać na pierwszy rzut oka. Jednak zastanówmy się - w końcu to temat o LITERATURZE: Każdy inteligentny alkoholik/pijak będzie mówił/pisał podobnie, więc czemu się czepiać Pilcha? Nie twierdzę, że ktoś z Was się go czepiał; nie w tym rzecz. Rzecz, jeśli można "to" tak nazwać, jest o wiele bardziej skomplikowana. O alkoholu poważnie całkiem prawi zarówno "Edda poetycka", jak i mity oraz opowiadania z czasów Prasłowian, tudzież starożytnych Greków i Rzymian. Poza Europę nie wychodzę, bowiem nie widzę takiej potrzeby. Zaiste, wiele dzieł literackich opiewało zalety przeróżnych trunków, wiele też te trunki deprecjonowało. "Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia"...
Cóż mogę jeszcze dodać? Zapraszam i zachęcam do dyskusji. Pozdrawiam -
prawdziwe nazwisko autora ksiazki?
Gately nie Gateley, ma znaczenie jesli sie szuka tej ksiazki :)
http://www.amazon.com/Drink-Cultural-History-Iain-Gately/dp/1592403034
