Więzień zabity przez dyrektora więzienia

(9)
Jak więzień stał się prześladowcą dyrektora, a dyrektor katem więźnia?
  • 2012-01-03 07:51 | joanna kopytowska

    za złodziejstwo siedzieć powinno pół Polski

    Niezwykła historia zabitego więźnia . Ja znam złodziejkę która pół domeczku choremu dziadkowi wyniosła .Głodzi go i okrada ale on jest przekonany o Jej wielkiej pracowitości i oddaniu i nie ma do Niej o nic żalu więc wsadzić Jej do więzienia nie sposób . Widziałam pilotów wycieczek okradających notorycznie turystów i biuro podróży nie płacące podwykonawcom . Pewna miła Pani ukradła 100 kg karmy dla zwierząt ze społecznej zbiórki i Pan Dzielnicowy nawet nie raczył spojrzeć na listę zaginionych rzeczy.Sąsiad odmalowując łazienkę moim Rodzicom ukradł pamiątkowy kubek .Mam wrażenie że okradamy się nawzajem bez najmniejszych wyrzutów sumienia i notorycznie a bardzo rzadko chroni nas w tych sytuacjach prawo .
  • 2012-01-04 06:04 | Adam 2222

    p. Joanno, aż mi się nie chce wierzyć ze opisuje pani pokolenie JP II, wyrosłe na szczytnych ideach KOR i S i wzorujące się na zachowaniach polityków

    Pytanie, kto zatrudnił na stanowisku dyrektora wiezienia osobę niezrównoważoną psychicznie ?
  • 2012-01-03 14:20 | jaś

    Re:Więzień zabity przez dyrektora więzienia

    Urzekła mnie twoja historia. Zaraz się popłaczę nad losem kajdaniarza.
  • 2012-01-04 00:06 | m.

    Re:Więzień zabity przez dyrektora więzienia

    Szkoda dyrektora wiezienia, zniszczyl sobie zycie
  • 2012-01-04 11:48 | ...

    Re:Więzień zabity przez dyrektora więzienia

    Przede wszystkim szkoda człowieka, który zginął.
  • 2012-01-04 02:37 | Kazan

    wpis został usunięty

    .........
  • 2012-01-04 19:35 | Sentinel

    Re:Więzień zabity przez dyrektora więzienia

    Znałem Dyrektora ZK Sztum, byłem jego podwładnym. To był wykształcony, spokojny człowiek. Nie pasował w żadnej mierze do tej totalitarnej instytucji. Wszysycy rozpaczają nad losem więzniów w zakładadch i aresztach. Jest cięzko to fakt. Ale prawda jest taka, że to jak traktuje się funkcjonariuszy (Dyrektor to także funkcjonariusz mający przełożonych) to sie prosi o jakąs aferę. Nikt głośno nie mówi, bo takie sprawy są załatwiane po cichu wśród swoich służb ilu funkcjonariuszy odbiera sobie zycie w policji, SW i innych służbach mundurowych, jak wiele rodzin funckjonariuszy się rozpada, jaka jest skala nadużywania alkoholu etc. To bardzo niewdzięczna praca, służba, słabo opłacana i bardzo wymagająca. Łamiąca ludzką psychikę i po wielu latach doprowadzajaca człowieka, praktycznie każdego który nie odejdzie stamtąd w odpowiednim czasie na skraj przepaści. Pełna znieczulica i patologia w najgorszym wydaniu.
  • 2012-01-07 19:48 | michał 2900

    Re:Więzień zabity przez dyrektora więzienia

    Przykro mi czytać o tym ,ze ktoś ocenia na tak znakomitym forum dyrektora więzienia jako nie zrównoważonego psychicznie. O tym czy tak było w istocie zdecyduje sąd, po zapoznaniu się z opinią biegłych, która powstanie PO zakończeniu obserwacji sądowo-psychiatrycznej.Nie sądźmy zbyt pochopnie.Bardziej zajmuje mnie kwestia gdzie zawiódł system kontroli funkcjonariuszy?Czy w ogóle jakiś jest?Ciekawi nie jak to wygląda w Polsce? Czy funkcjonariuszom służby penitencjarnej oferuje się jakąś pomoc w rodzaju superwizji? Jakie predyspozycje musi mieć kandydat do takiej służby?
  • 2012-01-08 18:32 | Sentinel

    Re:Więzień zabity przez dyrektora więzienia

    Zgadzam się z Pańską opinią. Nie zmienia to sytuacji, iż Dyrektor zabił. Zawiódł system jak wiele razy już zawodził nie tylkow SW ale i w innych słuzbach czy organizacjach. Państwo polskie jest słabe tak bardzo jak dawno juz nie było. Tylko dlatego, że rządzą nami słabi ludzie bez odpowiednich kompetencji. Ludzi z ikrą, odpowiedzialnych, z wiedzą i umiejętnościami odstawia się na tor boczny bo sa w mniejszości i stanowią zagrożenie dla interesów tych w większości.

    Pyta Pan o system kontroli funkcjonariuszy??? Jest na początku, szczegółowe badania, komisje lekarskie, posychiatra, psycholog, testy etc. Potem można 30 lat pracować bez żadnych badań i komisji. Zwykłe badania okresowe co 2 do 3 lat. RTG, ogólny, ogólista, laryngolog, medycyna pracy etc. Żadnych testów, psychologów, psychiatrów. Chyba, że jednostka skieruje albo funkcjonariusz poprosi - ale to raczej rzadkość. Jak funkcjonariusz prosi to znaczy, że "wariat" i trzeba go wyeliminować ale nie w sposób zgodny z prawem tylko jak w "mafii" drogą mobingu, zastraszania, nękania psychicznego i fizycznego. Dlaczego??? Bo Ci co rządzą pojęcia nie maja o tym co robia i jak powinno się takie sprawy załatwiać. To dla nich problem, których i tak maja mnóstwo i szkoda im czasu by sie tym zajmować.

    To nie USA, nie UK, nie Szwecja gdzie funkcjonariuszem także zajmują się inni, jego problemami, rodziną etc. Tak jak pisałem wyżej. To ciężka, pełna zagrożeń i pernamentnego stresu służba. Parszywie opłacana i bez perspektyw dla ludzi z wykształceniem, ambicjami i poczuciem własnej wartości. Tutaj potrzeba ludzi prostych w myśleniu, poddanych, łatwych w sterowaniu i kontroli. Ludzi ponadprzeciętnie inteligentni nie maja tam czego szukać.

    Cieszę się, że są jeszcze ludzi nie oceniający zbyt pochopnie nawet najbardziej tragicznych czynów innych. Pan Andrzej G. był porządnym człowiekiem do tego tragicznego dnia.
  • 2012-01-21 19:33 | misiek2900

    Re:Więzień zabity przez dyrektora więzienia

    To smutne,że w Polsce nadal pokutuje mit iż ten co prosi o pomoc jest słaby.Dzięki temu mamy dwie ofiary.

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną