Biedak nie mial pieniedzy, ale jak mial to byly imprezy, alkohol, taksowki. Rodzina zostawiona na lasce losu. Ktos sie moze zastanowil jak przezyly jego dzieci kiedy tatus "bawil" w Hiszpanii?
Ohyda!
Wyszukaj na forum
Forum
Zaginiony Bard z Mielca: gdzie był, jak go nie było?
(7)
Krzak, poeta śpiewający, ale pijący, pojechał z Mielca do Madrytu na trzy miesiące zarobić na gitarę i nauczyć się grać flamenco, a 20 lat nie było od niego wiadomości; wszyscy myśleli, że już umarł.
-
-
Re:Zaginiony Bard z Mielca: gdzie był, jak go nie było?
Barbaro,
Gdzie widzisz te gloryfikacje? Bo ja przeczytalam smutna historie o smutnym upadku zagubionego czlowieka. Niewazne czy na ten smutek on sam sobie zapracowal, czy tez nie. I - wybacz - co ci daje prawo do takiej oceny? -
ty jesteś ohydna
z tą swoją pewnością i kategorycznością sądu ,,baby z ludu" -
Re:Zaginiony Bard z Mielca: gdzie był, jak go nie było?
Fotka z sali kominkowej "Melodii", ehh tam to się działo... -
ruski model mężczyzny artysty
to chyba ruski model artysty mężczyzny i dinozaura? Pił i bił, nie jadł tylko śpiewał, jak pił to bił, jak śpiewał to płakał, jak jadł to żygał
albo jakoś tak. Dzieci też zrobił po pijanemu. Zajmował się nimi jak popił, do dziś pamiętają odór nie w pełni strawionej wódy i fajek z jego gęby. Ach żyzń i smieszno i straszno! Gdyby tylko dzieci nie musiały chodzić z tego powodu do psychiatry do końca życia to wszystko byłoby ok.
-
Re:Zaginiony Bard z Mielca: gdzie był, jak go nie było?
Coz, artykulik mozna przeczytac ale... z cala pewnoscia nie sa to przyklady do nasladowania! -
Re:Zaginiony Bard z Mielca: gdzie był, jak go nie było?
Jak fajnie, znalazl sie bard i poeta, troche (90%)dorobionej legendy ale nic to, wazne, ze znowu moze sie rozkreci. Smutne tylko, ze przy okazji dorabia sie MORDY bogu ducha winnym polanskim. Chyba nie byl juz dzieckiem, kiedy paisanos go obrobili, ale wiadomo poeta, wrazliwa dusza nieprzygotowany do konfrontacji z zyciem emigracyjnym...........pobrecito!!!
