Recenzja filmu: "Restless", reż. Gus Van Sant

(1)
Dlaczego Van Sant – niezależny, wytrawny i doświadczony reżyser – skusił się na tak tragicznie banalną love story?
  • 2012-01-09 22:56 | C YPW

    Banał

    Przyznaję... obejrzałem - banał... i nuda.... zacięcie na art poprzez dłużyzny i standardowy wyciskacz łez... śmierć kogoś bliskiego...

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną