Pies czyli kot

(5)
Ziemia się zatrzęsła w Wielkopolsce, czyli w kolebce naszej państwowości.
  • 2012-01-11 17:41 | wolfi

    Zdecydowanie nie doceniamy rządu...

    ...on umie o wiele więcej niż tylko zjeść żabę - on potrafi zjeść żabę i nadal mieć żabę [do zjedzenia], o czym przekonujemy się ostatnio niemal po każdym włączeniu telewizora. To dopiero mistrzostwo, gdyby tak jeszcze rząd potrafił to samo na przykład z ciastkami, nie mówiąc o innych produktach spożywczych i nie tylko...
    No ale nie narzekajmy ponad miarę, wiadomo, że nie można mieć wszystkiego.

    Pozdrawiam.
  • 2012-01-14 23:43 | Smith

    Re:Pies czyli kot

    Potrafi też nie zjeść żaby tylko ucharakteryzować ją na księżniczkę.
    Np. nowy rozkład, który wszedł życie tak "zgodnie z planem”, że pomimo likwidacji pociągów regionalnych na 257 kilometrach linii kolejowych ruch pociągów odbywał się "bez zakłóceń”.
    I to nie ważne, że np. taki pociąg z Terespola, który wcześniej odjeżdżał o 6.58, po grudniowej zmianie rozkładu jazdy rusza "zgodnie z planem” o 6.13.
    Przecież zawsze można, oczywiście "bez utrudnień”, poczekać dwie godziny w Białej Podlaskiej np. na rozpoczęcie zajęć na uczelni a później "zgodnie z planem” na jedyny powrotny pociąg do godz.18.00.
    O takich czy innych tam "pojedynczych incydentach” nie warto nawet wspominać bo przecież minister Nowak napisał, że: "Pierwsze 6 godz. nowego rozkładu jazdy bez zakłóceń”.
    Jak to było cudownie dowiedzieć się że: "nad sprawnym wprowadzeniem rozkładu jazdy czuwa Zespół Monitorujący Grupy PKP”. A usłyszeć, że „95% wszystkich pociągów kursujących dzisiaj w Polsce dojechało do celu zgodnie z planem” to już w ogóle miodzio.
    Tym bardziej, że 95% punktualności x 3113 pociągów pasażerskich = 156 pociągów opóźnionych.
  • 2012-01-16 04:35 | nick

    Re:Pies czyli kot

    czy Pan przypuszczał, że demokracja prześcignie "Rysia" i "Misia" razem wziętych?
  • 2012-01-19 17:54 | Michał

    Ręce opadają

    Ostatnio oglądałem znowu "Misia" - jak zawsze, zaskakuje mnie geniusz tego filmu. Co scena, to śmiałem się na całego. Jednak to co dzieje się w tym kraju, dławi ten śmiech w moim gardle. Głosowałem na PO, ale więcej tego nie zrobię. Przestanę chyba chodzić na wybory - nie do pomyślenia dla mnie kilka lat temu...
  • 2012-01-20 02:32 | jaro4

    Re:Pies czyli kot

    Panie Staszku jak Pan juz zjadł ta żabe to niech Pan napisze coś nowego...

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną