Wyszukaj na forum
Forum
10 lat Guantanamo i końca nie widać
(7)
Od dziesięciu lat to jeden z największych kłopotów wizerunkowych USA: specjalne więzienie dla „wrogich bojowców” w amerykańskiej bazie morskiej Guantanamo na Kubie. I od lat o jego zamknięcie apelują liczne organizacje praw człowieka, na czele z Amnesty International, oraz Narody Zjednoczone i Unia Europejska.
-
więc czym to USA różni się od Rosji?
w Rosji pękają w szwach łagry wypełnione bogu ducha winnymi "terrorystami". I tak samo się dzieje w Guantánamo. -
Re:10 lat Guantanamo i końca nie widać
jesmen
więc czym to USA różni się od Rosji?
***
Na przyklad tym ze w Rosji Polacy nie osiedlaja sie a w USA chetnie. -
Re:10 lat Guantanamo i końca nie widać
Obama okazał typowym produktem establishmentu - obiecał zmiane, która nic nie zmieniła. Inny przykład? By zrównoważyć budżet powinien przywrócic wyższe stawki dla milionerów, opodatkować zyski korporacji oraz z transakcji giełdowych. Bez kasy nie da się prowadzić ŻADNEJ polityki - sensownej lub bez. Zamiast tego obstalował reformę zdrowia, która w teorii słuszna, na logikę w obecnych warunkach nie ma szans się udać. Gdy Demokraci mieli większość w Kongresie i Senacie oczywiście o tym warunku koniecznym czyli podniesieniu progresji podatkowej nawet się nie zająknął. Dopiero ,,przypomniał" sobie gdy Demokraci stracili większość i NIE MA NAJMNIEJSZEJ SZANSY na przeprowadzenie tego. Taki to ,,szczery" Demokrata.
Podobne oszustwo to właśnie Guantanamo - złożył deklaracje nie do wypełnienia. Nawet jeżeli ktoś tam zamknięty nie był terrorystą to teraz juz jest. Wyjście? Obrzydliwe - odesłac ich do krajów znanych z ,,poszanowania praw człowieka" takich jak np. Arabia Saudyjska...
Obama jest symptomatyczną postacią - obiecuje ale ,,robi" tak by nic nie zmienić. Potem się dziwimy ,że wszędzie do władzy dochodzą co raz bardziej hardcorowi populiści - brak rozwiązania powoduje co raz większą desperację ludzi, którzy w konsekwencji głosuja na co raz większych psychopatów (najlepszym przykładem galeria republikańskich kandydatów na prezydenta USA a u nas PiS). Pewnego, którys z nich może dotrzymac słowa - będzie to ułatwione o tyle ,że nie bedzie zagrażało ekonomicznemu status quo i może się zrobić naprawde nieciekawie... -
Re:10 lat Guantanamo i końca nie widać
Przy okazji dyskusji o Gitmo warto byłoby wspomnieć o nowych przepisach pozwalających na zatrzymanie obywateli USA BEZTERMINOWO, jeśli istnieje podejżenie że są terrorystami ( podobno przesłanki jakie definiuje ta ustawa są prawdziwymi arcydziełami absurdu ). Ojczyzna "wolnosci i sprawiedliwości dla wszystkich" staje się coraz bardziej przykrym żartem i Obama niestety jest twarzą tego upadku. Patrząc na alternatywy dla niego ja śmieję się to łez, ale będąc amerykaninem pewnie po prostu bym płakał - ta kolekcja mebli biurowych zwyczajnie nie może być poważną propozycją. -
Re:10 lat Guantanamo i końca nie widać
Panie Szostkiewicz.
Enemy combatants, w tych dwoch slowach zamyka sie podstawa prawna dla ktorych Guantanamo jest i bedzie otwarte. Jak dlugo bezpieczenstwo USA i jej sojusznikow (w tym Polski) jest zagrozone przez tych z AK47 w reku lub komputerem (cyberwar) tak dlugo Prezydent jako Commander-in-Chief ma konstytucyjne prawo i obowiazek bronic interesu kraju i jego obywateli. Wiem, ze Pan to wie, wiem, ze cos Panu mowi, ze "must be a better way". Supreme Court nie ma konstytucyjnych zastrzezen zarowno do Guantanamo
jak i do Homeland Security Act 2002.
Przyzna Pan, ze czytajac niektore wpisy nie tylko w Panskim blogu, wlosy staja deba. Czytalem porownania Talibanu do AK, NATO obecnosc w Afganistanie do okupacji niemieckiej, brakuje tylko (kwestia czasu), ze ktos porowna US Marines do NKWD lub Waffen SS.
Panie Slawczan.
Prez. Obama nie jest sympatyczna osoba, z wielu powodow.
Takie wyobrazenie mozna miec ogladajac go przez kilka sekund w polskiej TV.
Odsylanie terrorystow do ich wlasnego kraju jest obrzydliwe?
Dokad zatem USA powinno wyslac terroryste, obywatela wspomnianej Arabii Saudyjskiej? Proponuje Norwegie lub Szwecje.
Tam mogliby (w wiezieniu)konno sobie jezdzic, raz w tygodniu.
Dzieki Panu teraz wiem co mi dolega; "hordcorowi" (?) doprowadzili mnie do desperacji (i ludzi)z ktorej (tej desperacji) glosuje na psychopatow, czyli republikanskich kandydatow na prezydenta USA. Czy to Panska diagnoza,
czy moze jest jakas encyklopedia chorob amerykanskich?
Panie Micor.
Panskie wpisy to ... nie moge znalezc stosownego okreslenia.
Zaawansowana fikcja? Jezeli napisze czym to jest, (w mojej opinii)
wpis nie przejdzie. Zadalem sobie trud by w archiwach Polityki poczytac
cos wiecej z Panskiej tworczosci.
Bez niespodzianki, znalazlem wiecej zaawansowanej fikcji.
Pytanie jest: Panskie motywacje?
Na mysl przychodzi mi ich kilka.
Pracuje Pan w ambasadach: Syrii i Korei, Polnocnej oczywiscie, albo zwyczajnie robi to za darmo. Inna mozliwoscia jest, ze nie ma Pan zielonego pojecia o prawie i konstytucji USA, czego jestem pewien, a zabierajac glos ponownie prezentuje sie Pan jako ignorant. Zupelnie bez wstydu.
Rowniez jestem pewien, ze Panska znajomosc jezyka jakim sie posluguje "placzacy Amerykanin" jest rowniez zadna, zatem odsylanie Pana do tzw. US Bill of Rights ma taki sens jak odsylanie Pana na nauke jezyka polskiego, szczegolnie na nauke podstaw ortografii.
-
Re:10 lat Guantanamo i końca nie widać
Panie Legionnaire prezentujesz pan typowe dla co poniektórych Polaków małpie uwielbienie dla wszystkiego co amerykańskie ze szczególnym uwzględnieniem wartości, którym hołdują tzw. rednecks. Łączy się to zapewne ze szczerą nienawiścią wobec wszystkiego co liberalne obyczajowo, tudzież tzw. wartości europejskich. Niestety prymitywna agresja jaką prezentujesz Pan w soich postach sprawia, że w zasadzie nie ma o czym z Panem dyskutować. Skoro jesteś Pan tak bardzo oddany idei polsko-amerykańskiego braterstwa broni zaciągnij się Pan do US Army i jedź na którąś z wojen, które jak widzę Pana tak bardzo acz niezdrowo podniecają. Może zostaniesz uwieczniony na jakimś zdjęciu lub filmiku szcząć na trupy wrogów ,,amrykanskiej ciwilization"?
Gdyby nie Pańskie zacietrzewienie to byś dostrzegł ,że w swoim poście piszę o OSZUSTWIE jakiego dopuścił się Barack Obama, tudziez hipokryzji jaką prezentuje swoją polityką. Ale by to dostrzec trzeba odrobiny inteligencji. Odrobiny...
Jako ,że zaprezentowałeś się Pan jako wielki orędownik poprawności w kwestiach formalnych, co wydaje się oczywistym zważywszy ,że kwestiach merytorycznych nie jest najlepiej (kuleje czytanie ze zrozumieniem?)pozwolę sobie na pewne uwagi.
Widzę ,że wprawią cię w podniecenie użwanie sformułowań w języku angielskim znajomością, którego się puszysz - Commander-en-Chief ma swój odpowiednik w języku polskim - jest to Naczelny Dowódca, Supreme Court to Sąd Najwyższy ale wiem ,że zastosowanie przez Pana takich określeń brzmi bardziej ,,amerykansko". Zapewne należy pan do tych Polaków, którzy po dwóch miesiącach pobytu w USA zaczynają ,,gubić" polską deklinację, tudzież nabierają ,,orginal amerykanskiey" wymowy. Ale wracając do meritum.
Dla Pańskiej wiadmości, bo niektórym trza łopatą - wątpliwość dot. Guantanamo polega na tym ,że zasada jego działania gwałci zasadę, że nie wolno więzić nikogo bez wyroku sądowego, prewencyjnie. Bardzo podobną zasadę stosowali naziści i komuniści (choć ci przeważnie stosowali szopkę praworządności w postaci pseudoosądzenia) osadzając bezterminowo swoich przeciwników politycznych w obozach koncentracyjnych lub gułagach. Z mojej znajomości historii USA (zapewne bardzo ułomnej w porównaniu z Pańską) wynika,że kraj ten został ufundowany nie tylko na zasadzie nieograniczonego kapitalistycznego wyzysku ale także na zasadzie praworządności, przestrzeganiu norm konstytucyjnych oraz praw obywatelskich. Wartości te (a nie tylko naga siła ekonomiczna i będąca jej wypadkową militarna) zapewniły USA zwycięstwa w wojnie z nazizmem i komunizmem. Oczywiście zdarzały się pogwałcenia tych norm ale poza wynikającą z rasizmu dyskryminacji Afroamerykanów nie miały one charakteru systemowego lecz były incydentalne. Tymczasem Guantanamo jest pogwałceniem systemowym wartości, którym USA hołdują. Narazie dotyczy to obywateli nie pochodzących z USA ale może kiedyś uda się wprowadzić jakieś ,,Guantanamo" w USA dla ,,lewactwa", ,,oburzonych", ,,strajkujących" może nawet dla ,,za mało kupujących" też (to oczywiście wersja bardzo rozszerzona). Oczywiście takie ,,Guantanama" w USA byłyby sprywatyzowane a regularne polowania na imigrantów dostarczały by pensjonariuszy.
Wydaje mi sie jednak, że i tak poświęciłem Panu nazbyt dużo czasu pisząc ten post zważywszy na ,,poziom" Pańskiego (jak i poprzednich). Ale co tam miej se... -
Re:10 lat Guantanamo i końca nie widać
Z Panem to nie ma zartow Panie Slawczan.
Wie Pan kim jestem, jak dlugo jestem w USA, co uwielbiam, co nienawidze,... Juz wczesniej wystawil Pan trafna diagnoze. Ta o desperatach i psychopatach z Partii Republikanskiej, nie mylic z Demokratami.
Kilka drobiazgow wymaga wyjasnienia, najlepiej w sposob jak Pan to trafnie okreslil; "trza lopata". Meczy mnie Panskie twierdzenie, cytuje:
"prezentujesz pan typowe dla co poniektórych Polaków małpie uwielbienie dla wszystkiego co amerykańskie ze szczególnym uwzględnieniem wartości, którym hołdują tzw. rednecks. Łączy się to zapewne ze szczerą nienawiścią wobec wszystkiego co liberalne obyczajowo, tudzież tzw. wartości europejskich". Koniec cytatu.
Jakim wartosciom holduja tzw. rednecks?
Co to sa te "liberalno obyczajowo, tudziez tzw. wartosci europejskie"?
Przeciez slowem nie wspomnialem o Panskiej orientacji seksualnej i o stronach internetowych jakie Pan odwiedza! Skad ten pomysl, ze nienawidze te "liberalno obyczajowo,tudziez tzw.wartosci europejskie"!
Pani od polskiego musi byc dumna z Pana.
Osobiscie mysle, ze jezyk polski nie jest Panskim jezykiem ojczystym.
Skoro o jezykach.
Bardzo sprawnie przetlumaczyl Pan Commander-in-Chief oraz Supreme Court, zapomnial przetlumaczyc; rednecks oraz hardcorowi. Trzeba byc konsekwentnym Panie Slawczan.
"Naczelny Dowodca" to jest ten w Panskiej lokalnej strazy pozarnej,
tej ochotniczej.
Wracajac do Guantanamo (prosze to przetlumaczyc!), zapewniam Pana,
ze US Supreme Court jest skrupulatnym w obronie prawa.
Nie groza nam lagry i obozy. Polecam przeczytanie Konstytucji USA i tzw. Poprawek (Bill of Rights), w oryginale oczywiscie. Z Panska znajomoscia jezyka, zaden problem, a Panskiej skromnej wyobrazni zostawiam reszte pytan bez odpowiedzi: jaki mundur nosilem lub nosze, w jakim jezyku do mnie mama mowila, czy uczciwie place podatki, co bardziej mnie podnieca;nakrecanie zegarka czy zimny prysznic,...itd.
P.S. Czysto praktyczna rada. Zawsze prosze przeczytac wlasny tekst przed wyslaniem. Najlepiej najpierw na "brudno", wtedy uniknie Pan kompromitujacych bledow ortograficznych. Znajomosc tematu,...a to juz zupelnie inna historia, jakby powiedzial Kepling.
