Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

(47)
Konferencja prasowa prokuratury wyjaśniającej smoleńską katastrofę nie rzuciła nowego światła na jej przyczyny. Ale oba zbudowane wokół niej obozy znów zaczną spory i awantury.
  • 2012-01-16 15:36 | Katarski Inwestor

    NACISKI - teza na topie, pierwszy raz w historii badania wypadków lotniczych

    Niestety znów mi przychodzi wystąpić w niewdzięcznej roli strażaka optymizmu, co więcej niczym nieuzasadnionego optymizmu. Najchętniej odesłałbym wszystkich optymistów do innego tekstu, w którym piszę, że nie ma absolutnie żadnego znaczenia, co też w najnowszych stenogramach ze skrzynek TU-154M nr 101 się znajdzie. Mam na myśli znaczenie dla ogólnego odbioru katastrofy smoleńskiej, który to odbiór jest ugruntowany blisko dwuletnią falą: kłamstwa na najwyższym poziomie premedytacji, dezinformacji, propagandy, sprowadzania wątków śledztwa do ogólnopolskiego magla, wziął i się napił ten generał, a ten wariat Kaczor kazał mu lądować w lesie. Na tę linię śledztwa postawiło pół Polski i co więcej w tej połowie znajdziemy wszystkie największe stacje telewizyjne, radiowe i większość prasy, chociaż w tym ostatnim przypadku przewaga prymitywu nad rzetelnością jest najmniejsza.

    Obok mediów w maglu siedziały znamienite nazwiska z każdej grupy zawodowej, od szkolonych w Moskwie generałów i pułkowników lotnictwa „co się znają”, przez polityków, znanych aktorów, reżyserów, kabareciarzy, profesorów socjologii, po szwagrów, ciotki, drugiego męża Halinki i dziadka z Elbląga.

    Za Boga świętego cała ta grupa zaangażowanych ekspertów nie odpuści. Mniejszość świadomie uczestniczyła w budowaniu propagandy, a stado goniące za modą, za wygodnym, oryginalnym i przy tym niezwykle zabawnym wyjaśnieniem przyczyn katastrofy, robiło frekwencję.

    Śledztwo, chociaż należałoby stworzyć jakiś neologizm, bo ze śledztwem cała ta mistyfikacja nigdy nie miała nic wspólnego, od początku wyglądało jak skecz. W każdej tego rodzaju katastrofie, śledczy mają dostęp do głównych dowodów w sprawie, oryginalnych zapisów czarnych skrzynek itd. Z definicji zespoły śledcze przyjmują trzy żelazne hipotezy: udział osób trzecich, wady techniczne samolotu, błąd ludzki.

    W śledztwie smoleńskim wady techniczne samolotu medialnie (propagandowo) odrzucono niemal w pierwszych godzinach po katastrofie. Udział osób trzecich zalano gęstą magmą kpin, podejrzeń o chorobę umysłową, brakiem odpowiedzialność i groźbą wojny z Moskalem, w końcu szukaniem sensacji i zbijaniem kapitału na grobach.

    Błąd ludzki, bodaj w godzinę po katastrofie, był już na absolutnym topie i nigdy z niego nie zszedł. Zaczęło się od czterokrotnego podejścia do lądowania mimo usilnych próśb „wieży” radzieckiej, żeby nie lądować w takiej mgle.

    Potem do błędu ludzkiego dołożono czwartą hipotezę, która w historii badań katastrof lotniczych albo nie występowała albo była wykluczana w pierwszej kolejności. Czwartą hipotezą były i są zewnętrzne „naciski” na pilotów, których rzekomo zmuszano do lądowania. Ta hipoteza w połączeniu z „ułańską fantazją” stała się jedynym kierunkiem śledztwa, a cała reszta wpisana do protokołu robiła za paprocie.

    Po kolei odpadają wszystkie ploty roznoszone przez media, profesorów, tancerki, aktorki, reżyserów i prezenterki w paryskich pantofelkach, ale w świadomości 50% szwagrów i ekspertów pozostają metodycznie wpajane idiotyzmy i nic tego stanu umysłu nie zmieni. W każdym razie nie zmieni stenogram, który wskaże, że nie Błasik tylko drugi pilot PRAWIDŁOWO czytał, to co miał czytać z tego słynnego „barycznego”. Sęk w tym, że się to obrobi jak „debeściaków”, czy „awanturę na Okęciu”. Gospodarz domu, Graś, już podpowiedział szwagrom: „życia nikomu nie wrócimy”. Za chwilę socjopata Niesiołowski doda, że Kaczyński „szkodzi Polsce” i wykorzystuje Smoleńsk, poza tym w ogóle nie powinni lecieć. Na koniec mędrzec europejski Lech Bolesław Wałęsa swoją ekscentryczną polszczyzną oznajmi, że „jemu nikt nie powie, on wie jacy są Kaczyńscy, wszystko było w telefonie, ale to już przepadło”. Nie chcę nudzić, dlatego staram się w innej formie przekazać tę samą treść, nic żadne stenogramy nie zmienią, dopóki wajcha nie opadnie albo chociaż się przechyli się w drugą stronę.

    Podam tylko dwa przykłady na prawdziwość tej smutnej tezy. Proszę zwrócić łaskawą uwagę na skalę zaangażowania medialnego i politycznego przy plotce: „Błasik był w kabinie i sterował samolotem” i porównać z informacją: „Błasik nie czytał żadnych parametrów lotu”. Opada optymizm?
  • 2012-01-16 16:06 | Bejotka

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    Opada wszystko, nie tylko optymizm. A jeśli o mnie chodzi, to od dawna po prostu mam dosyć. I to by było na tyle.
  • 2012-01-16 16:31 | el

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    Kurz emocjonalny po tej katastrofie juz opadl. Nie da sie zbic kapitalu politycznego na tym pogorzelisku, nawet jesli bedzie sie je ciagle polewac benzyna i podpalac. Pan Kaczynski nie mial najmniejszych szans na reelekcje, a jego smierc nie zalatwi zadnej elekcji bratu. Jesli PiS nie ma nic innego do zaproponowania pozostanie niszowa partia smolenska z roku na rok mniejsza i mniejsza.
  • 2012-01-16 16:32 | Wojtek

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    W kokpicie bylo tylko 17 osob zwyjatkiem BLASIKA ? Co robil KAPITAN? Dlaczego zwloki BLASIKA byly w Kokpicie razem z pilotami? Czyzby po smierci sie przyczolgal do kokpitu? HORROR to malopowiedziane .
  • 2012-01-16 16:52 | przytyomna

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    Komentatorowi można przyznac mistrzostwo świata w odwracaniu kota ogonem
  • 2012-01-16 16:52 | ziemek52

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    W Polsce jest wolność słowa i każdy może wypowiadac swoje opinie .Nawet najbardziej nieprawdopodobne .Wolnośc słowa jest i basta .Gdyby na tym się konczyło , sprawę by wyjaśniono , byc może zachowując odrebnośc zdań wkoncowym protokole . Jednak co do meritum przypuszczam ,że osiągnieto by konsensus .Tymczasem jednak w Polsce mamy wolnośc słowa i słusznie , ale także monopol na prawdę .A to juz jest bardzo grożne .Dlatego cokolwiek by nie powiedziano na temat katastrofy smolenskiej PiS reaguje histerycznie .To czy generał Blasik był w kokpicie czy tez nie , nie zmienia faktu ,że samolot spadł .Spadł z powodu błędów pilotów .Obawiam się jednak ,że kiedys przy koncu świata ,gdy staniemy wszyscy przed obliczem Najwyższego i dowiemy się absolutnie wszystkiego , to i tak PiS , Kaczyński i Macierewicz nie uwierzą i bedą chcieli powołac komisje . Maję bowiem monopol na prawdę .Swoją prawdę .
  • 2012-01-16 16:55 | Madzica11

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    Zbigniew Wożniak zastępca naczelnego prokuratora wojskowego nadzorującego smoleńskie śledztwo odchodzi z prokuratury. To on uznał,że Ekspertyza Instytutu im. J. Sehna całkowicie zmienia dotychczasowe ustalenia i pokazuje fałszerstwa w raportach MAK-u i komisji Jerzego Millera.
    „Sytuacja w prokuraturze wojskowej jest nie do zniesienia. Gen. Woźniak po prostu został zmuszony do odejścia. Zastanawiające jest to, że jego nazwisko pojawia się w aktach prokuratorskich w sprawie prokuratora Marka Pasionka. To może oznaczać, że prok. Woźniak, zastępca szefa NWP, był inwigilowany” - dodają nasi rozmówcy.

    "Chodzi o postępowanie dotyczące rzekomych przecieków do mediów informacji ze śledztwa smoleńskiego. Zdaniem naszych informatorów przecieki były wygodnym pretekstem do pozbycia się gen. Woźniaka z prokuratury wojskowej."
    Gen. Woźniak nadzorował śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej i chciał, aby sprawą zajął się prok. Marek Pasionek. Dzięki Woźniakowi do Polski trafiły stenogramy przesłuchań kontrolerów wieży smoleńskiej, dzięki niemu również podjęto badanie jednego z kluczowych dowodów - filmu „1'24” nagranego telefonem komórkowym w pierwszych minutach po katastrofie. Ekspertyza zamówiona przez gen. Woźniaka w ABW już 14 kwietnia 2010 r. wykazała, że film jest autentyczny i nie był montowany".
    „Odejście gen. Woźniaka z prokuratury oznacza, że śledztwo smoleńskie będzie prowadzone pod dyktando gen. Krzysztofa Parulskiego. Nie wolno będzie się zwracać o pomoc do Amerykanów, bo chcą skłócić Polaków, więc za kontakty z nimi można usłyszeć zarzuty".
  • 2012-01-16 17:18 | MMK

    Opadanie.

    "bo ze śledztwem cała ta mistyfikacja nigdy nie miała nic wspólnego"
    Jakieś konkrety na ową mystyfikacje, bo prezentowanie "przykłady" to lament nad płytkością i pogonią za sensacją mediów.

    "Opada optymizm?"
    Mi opada jak widzę jak długo można miętolić politycznie i medialnie tak wstydliwą i oczywistą katastrofę.
  • 2012-01-16 17:20 | only Palikot

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    jeszcze, nie daj panie, jedna taka katastrofa i polska elita zarządzająca państwem wraz z mediami -całkowicie oderwie się od rzeczywistości. Tak jak "niewidzialna ręka rynku" za którą poukrywali się hazardziści, neoliberałowie i pospolici złodzieje -wszystkich ludzkich nacji.
  • 2012-01-16 17:55 | narciarz2

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    Ja mysle, ze najlepsze podsumowanie katastrofy wyglosil sam glowny zainteresowany na dlugo przed wydarzeniem. Jego wypowiedz weszla do skarbnicy polskiej mysli politycznej na rowni z "jestem za, a nawet przeciw". Jedno krotkie zdanie jest uniwersalna receptą i jedyną sensowną reakcją na rewelacje Macierewicza, na marsze z pochodniami, na kolejne komisje, na wypowiedzi Jaroslawa Kaczynskiego i jego wyznawcow, a takze na wpis pana Katarskieg Inwestora. Ta zlota mysl jest krotka, dosadna, i poraza swoją glebia i trafnoscia. Pozwole swoje zacytowac najwiekszy i tak naprawde jedyny dorobek zmarlego Prezydenta: "Spieprzaj dziadu".
  • 2012-01-16 17:57 | Zaratustra

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    Pani Janino,
    zaprzeczenie wersji, która poszła w świat (że nawalony generał wpierniczył się do pilotów na pogawędkę) zmienia bardzo, bardzo dużo.

    Uważam, że Rosjanie powinni polaków teraz przeprosić.
    POLITYKA też.
  • 2012-01-16 18:22 | jerry11

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    A panowie Kaczynski i Macierewicz wciaz nie wierza, ze uderzenie o brzoze moglo spowodowac urwanie skrzydla... Ignorancja pospolita, czy tez swiadome rzucanie blotem?

    P.S. Prosze zauwazyc, iz zaden (doslownie - zaden) kraj na calym swiecie nie poparl teorii nt. ewentualnego "zamachu"!
  • 2012-01-16 18:26 | blueberry

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    W śledztwie smoleńskim wady techniczne samolotu medialnie (propagandowo) odrzucono niemal w pierwszych godzinach po katastrofie. Udział osób trzecich zalano gęstą magmą kpin, podejrzeń o chorobę umysłową, brakiem odpowiedzialność i groźbą wojny z Moskalem, w końcu szukaniem sensacji i zbijaniem kapitału na grobach.
    ````````````````````````````````````````````````````````````````````````
    System "TAWS" dzialal swietnie i ostrzegal pilotow (Pull up, pull up!).
    Oni jednak nie posluchali... A wyciagniete podwozie i kola swiadcza,
    ze - po prostu - podchodzili do ladowania i sadzili, iz uda sie
    im wyladowac!!!
  • 2012-01-16 18:43 | bryka

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    "Ciszej nad tą trumną !"
  • 2012-01-16 19:22 | jesmen

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    czyli z kojne pół roku trzeba polskie media omijać -łukiem szerokim.
  • 2012-01-16 19:37 | narciarz2

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    " czy tez swiadome rzucanie blotem?"

    Swiadome wpuszczanie helu do umyslow gawiedzi.
  • 2012-01-16 19:42 | publicyst

    Nie naginać ! To działka Macierewicza.

    Zaratustra ironicznie pisze: "...że nawalony generał ....

    Co jak co, ale nawalony właśnie był!!!
  • 2012-01-16 20:43 | murator

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    Tylko patrzec jak Pani Jadzia sama sie zglosi do próbnego lotu (w symulatorze Tu-154M)i wtedy wszystko bedzie ganz klar. Gdzie kto siedzial i co pil a takze jakich przeklenstw uzywal. SAMA Anodina "odpali" jej swoje futro za ten raport który potem "tuskobusem" po Polsce transportowany przez oniemialych i oniesmielonych na ryneczkach podziwian bedzie.
    A tyle bylo plucia pod adresem Gen.pil. Blasika ! Tyle darcia mordy przez "autorytety" awiacji i aerodynamiki - wystarczy Pani Jadza co to przyrzadzajac budyn DraOetkera wyjasni kazde zacmienie,tsunami a nawet katastrofe (zamach !??) prezydenckiej maszyny. Medal Lilienthala jej dac !
  • 2012-01-16 21:37 | toefl

    To nowe ustalenie ma ważne znaczenie bo

    dowiodło , że dokładne badanie , ba !! może po prostu rzetelne , uczciwe jest konieczne i może zmienić opinię o katastrofie .
    Przecież takich badań może być wiele .
    Dlaczego mamy uznawać, że ruska administracja jest solidna, uczciwa i niezależna od polityki ?
  • 2012-01-16 22:38 | sad-but-true

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    Pani redaktor Paradowska w swoim komentarzu podaje nieprawdę. Zarejestrowano głosy 17 osób, ale nie w kokpicie! Na tę liczbę składają się głosy 3 pilotów JAKa, kontrolerów "wieży" ze Smoleńska, pilotów innych samolotów, załoga TU 154 M. Proszę obejrzeć jeszcze raz konferencję prokuratorów i przestać pisać półprawdy. Już czas.
  • 2012-01-16 22:39 | sadbuttrue

    Pani redaktor Paradowska w swoim komentarzu podaje nieprawdę.

    Pani redaktor Paradowska w swoim komentarzu podaje nieprawdę. Zarejestrowano głosy 17 osób, ale nie w kokpicie! Na tę liczbę składają się głosy 3 pilotów JAKa, kontrolerów "wieży" ze Smoleńska, pilotów innych samolotów, załoga TU 154 M. Proszę obejrzeć jeszcze raz konferencję prokuratorów i przestać pisać półprawdy.
  • 2012-01-16 23:19 | jerzy.n19

    Rosjanie wreszcie powinni się przyznać!

    Rosjanie powinni się w końcu przyznać, że są winni wszystkiemu, z wyborem Lecha Kaczyńskiego na najbardziej nieudanego prezydenta RP włącznie, że o i nnych oczywistych oczywistościach nie wspomnę.
    Tylko nie jestem pewien, czy nawet to by cokolwiek zakończyło.
    Proponuję temat, jako zgoła nieistotny, pozostawić zajbardziej zainteresowanym, a my przestańmy już na to zwracać jakąkolwiek uwagę.
  • 2012-01-16 23:52 | Rodz

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    a ktory to kraj obchodzi dlaczego to sie stalo? Stalo sie i to jest sprawa komisji badania wypadkow zeby wyjasnila dlaczego doszlo do katastrofy a prokuratury kto jest winien. Koniec, kropka i reszta to tylko zbijanie kapitalu politycznego ... wg zasady "po trupach do celu"
  • 2012-01-17 00:14 | Abdank

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    Jak na moje wyczucie, te przepychanki, kłótnie, oskarżenia, a nawet oszczerstwa potrwają jeszcze przynajmniej z 10 lat. Musi odejść pokolenie polityków skażonych nieufnością, podejrzliwością i tak pięknie wyhodowaną nienawiścią. Międzynarodowa komisja nic by nie zmieniła. Jeśli ktoś nie wierzy własnym ekspertom, to dlaczego miałby uwierzyć obcym?
  • 2012-01-17 03:06 | Jan-Janusz

    Re: właśnie taki magiel buduje zwycięstwo leniwej Platformy ?

    Jeżeli pilot wyłączył autopilota na 20 metrach nad ziemią której nie widział,
    to gadanie o możliwości ścinania drzew przez skrzydła samolotu jest tylko "ozdabianiem" paranoi technicznymi bzdurami.
    To właśnie taki magiel w wydaniu duetu "Kaczyński-Ziobro" buduje zwycięstwa wyborcze leniwej Platformy.
  • 2012-01-17 04:30 | Kot Mordechaj

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    A co byloby zlego w tym aby zaczac cale dochodzenie od poczatku? A po zakonczeniu nowego, zaczac jeszcze raz? Ad perpetuum. Masakra Smolenska dokonana przez Tuska tak sie wpisala w kalendarz obchodow Polnych Wolakow, ze im dluzej bedzie utrzymywana jako zywe zrodlo Patryjotysu, tym lepsze bedzie wolskiej mlodizezy chowanie. A Macierewicz bedzie zywym pomnikiem narodowym. Potem pochowamy go na Wawelu obok Faktow Biologicznych.
  • 2012-01-17 08:28 | toefl

    Same te słowa

    na nowo odczytane i przypisane mają małe znaczenie .
    Znaczenie ich jest ogólne : po dokładnym zbadaniu okazuje się , że pierwsze ustalenia były błędne . Tak też może być i z innymi ustaleniami .
    Włącznie z wnioskiem końcowym - błąd pilota zejście poniżej 100 m.

    Na necie ostatnio przeczytałem taką informację o rosyjskim próbniku lecącym na Marsa . To fachowiec rosyjski od spraw kosmicznych sugerował, że utracono kontrolę nad tym próbnikiem, bo są możliwości oddziaływania na taki próbnik z zewnątrz przez osoby wrogie .
    Hmm, czy tak samo nie może być z samolotem ?
  • 2012-01-17 08:59 | wnukmarek

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    No nareszcie uruchomiono dyżurny temat, aby odwrócić uwagę od skandalu refundacyjnego. Przez ostatnie 4 lata to tylko pijar, odwracanie uwagi i socjotechnika. Mam nadzieje, że większość wreszcie tego nie kupi. A swoją drogą teza o naciskach słabo się teraz broni. Katastrofa była zbiegiem niekorzystnych warunków i błędów ludzkich, po stronie polskiej i nieco mniejszych po stronie rosyjskiej. Gdyby politycy obu stron nie grali katastrofą, współdziałali, już pewnie prawie wszystko byłoby wyjaśnione. Ale trzeba by wyciągać co nóż nowego asa przy byle okazji, a więc to cały czas temat wygodny, może nawet dla PO wygodniejszy.
  • 2012-01-17 09:00 | wnukmarek

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    No nareszcie uruchomiono dyżurny temat, aby odwrócić uwagę od skandalu refundacyjnego. Przez ostatnie 4 lata to tylko pijar, odwracanie uwagi i socjotechnika. Mam nadzieje, że większość wreszcie tego nie kupi. A swoją drogą teza o naciskach słabo się teraz broni. Katastrofa była zbiegiem niekorzystnych warunków i błędów ludzkich, po stronie polskiej i nieco mniejszych po stronie rosyjskiej. Gdyby politycy obu stron nie grali katastrofą, współdziałali, już pewnie prawie wszystko byłoby wyjaśnione. Ale trzeba by wyciągać co nóż nowego asa przy byle okazji, a więc to cały czas temat wygodny, może nawet dla PO wygodniejszy.
  • 2012-01-17 09:07 | zaRolex

    Jeszcze coś w sprawie odwracania kota...

    Najważniejsze są dwie rzeczy: nie można potwierdzić, żeby w kabinie pilotów działo się nic innego poza tym, że odbywały się normalne procedury podchodzenia do lądowania i odejścia na drugi krąg, oraz, że załoga odczytywała właściwe dane z właściwych wysokościomierzy, a współpraca pomiędzy pierwszym i drugim pilotem przebiegała tak, jak przebiegać powinna.

    Rozumiem psychologiczna potrzebę tych wszystkich, którzy przez miesiące dawali wiarę komisji Anodiny – prywatnej i niezwiązanej z formalnie ze współczesnym państwem rosyjskim instytucji, pomijając subwencje i lokal, związanej za to z biznesem, producentem sprzętu i wykonawcą serwisów, a dodatkowo prowadzącej dochodzenia w oparciu o niejasne kryteria, bo z pominięciem uzyskania zgodny na prowadzenie dochodzeń w zakresie lotnictwa państwowego przez państwa-sygnatariuszy (chyba, że mnie coś ominęło i na przykład gruziński minister transportu udzielił takiego pełnomocnictwa w tej konkretnej sprawie).

    Jak zwykle przy poczuciu winy (oszczerców) i strachu (rezonatory, pzpr wedle skrótu rozszyfrowanego kiedyś przez L.Moczulskiego) nie ma dziś winnych, i nikt nie pląsał w sowieckim tańcu na trupach w polskich mundurach z radością w oczach, drżeniem, że powraca sojusz polsko-sowiecki i rżeniem, z powodu zamiłowania do wydawania rżeń.

    Co bardziej naiwne i słabe na „umie” rezonatory dorzucają do „pieca sowieckiej inteligencji” dostarczonymi, a nie opanowanymi intelektualnie wrzutami, że skoro eksperci zidentyfikowali głosy 19 osób, to tyle osób fizycznie musiało pojawić się w kokpicie. Rozumiem teraz oczywistą trudność w pojęciu najprostszych pojęć z zakresu nauk wykładanych w szkołach. Gdyby nie było straszne, byłoby śmieszne, choć i tak po sowiecku, jak z tym tygrysem...

    Zapaść intelektualna sięga tak daleko, że ci ludzie naprawdę sądzą, że w czasie lotów w kabinie pilotów zmaterializował się Paweł Plusnin, żeby osobiście zdać relację z pozostawania „na kursie i na ścieżce”. W kabinie pilotów pojawiali się, według wyobrażenia naszych tuzów-przyjaciół MAK-u piloci Jaka, którzy przy użyciu teleportera wpadali na kawę, a potem wracali do Jaka, żeby przegryźć biszkoptem. Być może i piloci sto jedynki ich rewizytowali zostawiając ślady własnych głosów w kabinie Jaka?

    Wszystko to być może, koń jaki jest każdy widzi, a zasady działania kolei jak w rodzinie nie rozumiano, tak się nie rozumie, nie wspominając o telegrafie, telefonie i radioodbiorniku. Krowa – a to jest proste: z tej strony żre trawę, z tej daje mleko, a z tej się nie odbiera, bo to odpad około-produkcyjny, a służy dalszemu wzrastaniu trawy, którą krowa zjada, etc...

    Tym, którzy nie wiedzą jak działa telegraf, telefon i radioodbiornik donoszę, że przez kabinę pilotów przewinął się cały ciąg tajemniczych postaci, na przykład: DCMHS, A141, B1958, GC510, A285, T331, a więc członkowie załóg innych statków powietrznych, których głosy – uwierzcie lub nie, mocą magii, zarejestrował Voice Cockipt Recorder, bo tak już magicznie ma, że rejestruje. Oprócz tych gości byli jeszcze J1 – drugi pilot Jaka 40; J2 – dowódca załogi Jaka 40; J3 – technik pokładowy Jaka 40, co daje jeszcze trzech w korowodzie ekstra, no a dalej już normalnie: WM1, WM2 i WM3, a więc kontrolerzy ruchu z Mińska, oraz WS1, WS2, WS3 i WS4, czyli “szympansy” ze smoleńskiej wieży. W nagraniu znalazł się również głos kontrolera ruchu lotniczego z Moskwy oznaczony w stenogramach jako WMO. To by dawało 17. Plus cztery osoby załogi, mamy oczko, i dwie osoby z pokładu: stewardessa i dyrektor protokołu Kazana.

    Razem 23, jeśli dobrze liczę. Nie zidentyfikowano kilku dźwięków, a mogły to być (na przykład) słowa wypowiadane przez DCMHS, A141, B1958, GC510, A285, T331, J1, J2, J3, WM1, WM2 i WM3, WS1, WS2, WS3 i WS4, WMO, kogoś z załogi Tu-154, stewardessę lub dyr. Kazanę (tyle, że zrajestrowane w sposób, który uniemożliwił ich przypisanie, na przykład ktoś "zmełł w ustach przekleństwo". Rzecz jasna mógłby to być odtwarzany z radyjka na bateryjkę przez kogoś z pasażerów głos Tommy Lee Jonesa albo „Serche La Rose” w wykonaniu Marleny Dietrich, albo cokolwiek.

    W kontekście ujawnionej dzisiaj ekspertyzy nie dziwi okaleczenie prokuratora z Poznania skutkujące zakończeniem przez niego kariery zawodowej. Bo czy na pewno będzie to kariera? I czy nie lepiej w tym momencie przesiąść się na taksówkę?

    Jak oznajmił nam prokurator Parulski, który dopiero co wziął udział w sesji „Obiad Drawski II” zaprezentowana opinia jest jedyną opinią w sensie procesowym. A więc reszta opinii nie spełnia wymogu dowodu w procesie karnym, a używana była przez sieć KGB-owskiej dezinformacji do szkalowania, manipulacji, ogłupiania, dzielenia i pastwienia się nad mundurem.

    Wypada jednak przypomnieć, że „opinie o charakterze nieprocesowym” wywołały na przykład skutek w postaci: likwidacji 36 Splt, wyczarterowania Embraerów, faktycznego zezłomowania drugiej tutki, za której remont dopiero co ktoś zapłacił kumplowi Putina pieniądze.

    Najważniejsza z dzisiejszych informacji jest jednak taka, że przez cały czas lotu, do jego końca, załoga miała pełne rozeznanie swojego położenia w przestrzeni, oraz odległości statku powietrznego do powierzchni gruntu, i w żadnym momencie na skutek błędu nie znalazła się tam, gdzie być nie powinna, pomijając fakt, że w jakimś, nieznanym nam miejscu i czasie włączył się X factor, a potem „pogibli wsie”.

    A ponieważ raport Anodiny oparty był o Błasika w kabinie i psychologiczną analizę post-mortem pilota niepotwierdzoną badaniami wykonanymi za życia, raport Millera zawisł na gwoździu „faktu” błędnego odczytywania wysokości w związku ze złym wyszkoleniem załogi i nie wykonywaniem procedur, oraz amatorskimi zdjęciami koleżki Specnazu wykonanymi aparatem z obiektywem o nieznanej ogniskowej, to oba raporty końcowe można wydać w kolejnej serii „Poczytaj mi, Mamo”.

    I tak się pewnie kiedyś stanie, a póki co, wiemy, ile wiemy. „Walło to się urwło”, „Rosjanie mi powiedzieli”, „Rosyjskie śledztwo jest prowadzone drobiazgowo i z należyta starannością”, „Bohaterom OMONA Smoleńskiej obłastii; Ura! Ura! Ura!” I bolszoje spasiba. Oczekujemy od pani Anodiny na jeszcze jedną fajną płytę DVD z jakąś dogrywką na temat.

    Dzisiaj ze strony MAK-u znikł raport jak sen złoty, przy niekorzystnym rozwoju sytuacji zniknie i sam MAK razem z Anodiną, w oparciu o którą w Moskwie powstanie konkurencyjny gabinet figur. Potem zniknie wrak, bo tak jak obiecywałem nie ma wśród dzisiejszych władz państwa polskiego wielu chętnych, żeby zobaczyć wrak, skrzynki, broń służbową BOR-owców, ich kamizelki kuloodporne, urządzenia komunikacyjne.

    Powoli oswajani jesteśmy z „nową narrację”, że bardach, panie. A to jak ktoś nie wiedział, że bardach, panie, dwa lata temu, to może nie powinien być ministrem, premierem, rzecznikiem rządu, ani samorzutnie powołanym ekspertem. „Koledzy polscy i rosyjscy, ramię przy ramieniu, zakasali rękawy i wspólnie wykonywali sekcję" będzie zaś dołączane jako suplement do kolejnych wydań „Młodej Gwardii” i dystrybuowane w najlepszych księgarniach w terenie. Recz jasna znów znajdą się tacy, którzy kupią. Przecież kupują wszystko, co sowieckie, w kolejnym pokoleniu, więc i tej pozycji nie może zabraknąć.
  • 2012-01-17 09:50 | volta

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    W jednym samolocie umieszczono całe dowództwo Wojska Polskiego. To pod okiem i patronatem Zwierzchnika Sił Zbrojnych, Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Samolot poleciał na "zapyziałe" lotnisko do kraju, którego władze Kaczyńscy i ich kompania podejrzewają o wszystko co najgorsze. Pytam jaka logika, jaki wysiłek intelektualny za tym stoi? Mówiąc prosto jaką trzeba mieć umysłowość aby coś takiego uczynić? I to po katastrofie samolotu Casa? Średnio rozgarnięty nastolatek nie byłby tego zapewne zrobił. Przynajmniej nie każdy. A tu niektórzy chcą tę kompromitującą sprawę jeszcze umiędzynaradawiać.
  • 2012-01-17 11:40 | Sławomir Osiński

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    Kaczyński-Macierewicz:nie było błędów pilota.
    a:
    -wysokość decyzji pilota[120 m]
    -zerwanie aut.pilota na wys.20m[powinno być ponad 100m]
    -pull up rozlegał się przez 20s,do momentu katastrofy[brak reakcji]
    A,posługując się retoryką powyższego tandemu[gdybanie]:
    -gdyby główny pasażer PODJĄŁ DECYZJĘ[wybór zapasowego lotniska],nie doszłoby do katastrofy.
  • 2012-01-17 13:41 | Madzica11

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    Kim ty człowieku jesteś???bo na pewno nie Polakiem...
  • 2012-01-17 13:46 | Sławomir Osiński

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    Obłudnikiem napewno nie jest.A Ty?
  • 2012-01-17 16:01 | Vita

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    Gdyby to dowódcą samolotu byłby kapitan Tadeusz Wrona to nawet Błasik z pistoletem w ręku nie zmusiłby go do lądowania w takiej mgle.Oczywiście Kaczor by się ośmieszył kolejny już raz ,ale cała ferajna by żyła.
    Cała ta dyskusja jest bez sensu.Wypadki samolotowe były i będą.Ludzie zginęli i tylko modlitwa a nie politykowanie może im jeszcze coć pomóc.Wdowy z dziećmi zostały należycie zabezpieczone na przyszłość.Rodziny już opłakały swoich bliskich ale trzeba dalej żyć.
    Smutnym jest, że niektórzy ciągle rozdrapują tę ranę dla swoich prywatnych korzyści ale to ludzie małego serca.
  • 2012-01-17 16:23 | Madzica11

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    A obłudnik według Pana myślenia to kto?
  • 2012-01-18 09:41 | Slawczan

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    Napewno nie takim jak ty czyli Wolakiem...
  • 2012-01-18 09:43 | Slawczan

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    @ Wnukmarek - 100% racja. Nieudacznicy rządowi i nieudacznicy opozycyjni. I tyle. jak stare dobre małżeństwo. Nienawidzą się ale żyć osobno nie są w stanie. A mgła smoleńska pokryje kolejne przekręty: ustawę refundacyjną ,zmiany prawa górniczego, podwyżki
  • 2012-01-18 10:05 | Slawczan

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    Kompromitacja? tak ale logiczna. Kluczem do zrozumienia tego jest Kaczyńsscy byli (jeden niestety nadal jest) potwornie zakompleksieni -po to min.gmerali w historii. Jako ,że ich zasługi opozycyjne były nieproporcjonalnie małe do tego co o sobie mniemali zdrowo napracowali się by pomniejszyć rzeczywiste zasługi tych znanych : Kuronia ,Michnika, Wałęsy itd. Na tak ,,pomniejszonym" tle i ich nikłe wcale nie są wcale taki nikłe. W ten psychotyczny nurt wpisuje się też skład smoleńskiej eskapady: po to WSZYSCY DOWÓDCY rodzajów wojsk, po to szef NBP(chyba, że prezydent obawiał się awarii bankomatów i chciał mieć pod ręką kogoś kto w razie czego ma szybki dostęp do gotówki), RPO (chodziło chyba o konieczność upomnienia się o prawa uwięzionych w Rosji),sam RPO z winy Tuska byl umierający na świńską grypę, szefowa NRA? Prezydent obawiał się ,że bedzie potrzebował porad prawnych?
    Cała ta świta została zgromadzona w jednm celu - pokazania jak ważny jest prezydent Kaczyński a jak mało ważny D. Tusk (zgromadził mniej paradną świtę) mimo ,że OFICJALNIE REPREZENTOWAŁ POLSKĘ i finalnie kto bardziej uszanował ofiary katyńskie a więc kto jest więszym i ważniejszym Patriotą.W kontekscie nadchodzących wyborów i widocznej indolencji intelektualnej prezydenta pozostawał mu wyścig tylko na polach ,,kto lepszy katolik" , ,,kto więszy patriota". To były jedyne obszary na których nieboszczyk prezydent czuł się w miarę pewnie
  • 2012-01-18 10:36 | Slawczan

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    Oni po prostu nie moga się przyznać ,że sie wygłupili całą tą eskapadą.
  • 2012-01-18 22:46 | Madzica11

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    Gdzieś już to czytałam..., może trochę więcej weny twórczej bo jakoś tak się pan często powtarza
  • 2012-01-18 23:22 | Slawczan

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    @Madzica11 - a guzik prawda - proszę pokazać - gdzie użyłem uprzednio ww. stwierdzenia bezpośrednio albo pośrednio. Wymyśliłem to z myślą specjalnie o Pani aczkolwiek przyznaję się do użycia obiegowego sformułowania określającego (Wolska - Wolak,Wolka<?>. Opieram się na wybitnym językoznawcy z rodu odwiecznych Wolaków-Polaków?) w sposób ironiczny tą formację mentalną jaką Pani prezentuje w swoich postach.
  • 2012-01-20 14:25 | Mak

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    Ach, jakaż elokwencja, jakiż dowcip cięty, chłoszczący jak biczem małe rozumki gawiedzi, która w swej głupocie bedennej nie może dostrzec wrednej manipulacji wszelkich "komisji", które, przy pomocy sprzedajnych "dziennikarzy", usiłują jej (tzn. tej gawiedzi) wcisnąć tak obrazoburcze i sprzeczne z logiką oraz zdrowym rozsądkiem twierdzenia jak to, że białe jest białe, a czarne - czarne. Dlaczego jednak zatrzymał się Wasze w pół drogi? Czyż w swym dążeniu do uświadomienia nam, nieszczęsnym ofiarom uwiądu szarych komórek, różnorakich oczywistych oczywistości, nie należało pójść do końca i wskazać bolesną, acz niezachwianą w swej oczywistości prawdę o długich łapskach Kremla, którego wpływy nie ograniczają się do pułkowników po sowieckich szkołach, ale sięgają instytucji międzynarodowych, jak np. ICAO, które udzieliło akredytacji prywatnej spółce pani Anodiny (zapomniał Pan dodać "generał Anodiny"). Stało się to na pewno na skutek akcji KGB, GRU i FSB, które rozpyliły w siedzibie ICAO chmurę helową lub sztuczną mgłę, a może zagroziły urzędnikom tej - szacownej wcześniej instytucji - detonacją bomby próżniowej. Tak czy inaczej czuję niedosyt z powodu zatrzymania się przez Pana w połowie drogi do ukazania rozmiarów czerwonej pajęczyny spowijającej świat.

    A teraz poważnie - obawiam sie, że ma Pan niejakie trudności z rozróżnieniem działań komisji lotniczych i twórczości mediów oraz ze rozumieniem czytanych dokumentów - bo zakładam, że je Pan czytał, a nie bazował w swej wypowiedzi na publikacjach Naszego Dziennika.

    "W śledztwie smoleńskim wady techniczne samolotu medialnie (propagandowo) odrzucono niemal w pierwszych godzinach po katastrofie. Udział osób trzecich zalano gęstą magmą kpin ..." - Drogi Panie gazety i stacje telewizyjne nie prowadzą śledztwa, śledztwo prowadzi prokuratura. Komisje lotnicze też nie prowadzą śledztwa, tylko dochodzenie - to dość rudymentarne rozróżnienie.

    "Błąd ludzki, bodaj w godzinę po katastrofie, był już na absolutnym topie i nigdy z niego nie zszedł" - I jak się okazuje: słusznie. Tylko co to ma do rzeczy? Czyżby jakaś komisja lotnicza w godzine po katastrofie sformułowała taki wniosek?

    "Czwartą hipotezą były i są zewnętrzne „naciski” na pilotów, których rzekomo zmuszano do lądowania." - Gdzie Pan przeczytał, że pilotów zmuszano do lądowania? Bo chyba nie w żadnym z oficjalnych raportów, które mówią o "presji", której byli poddani piloci.

    "W każdym razie nie zmieni stenogram, który wskaże, że nie Błasik tylko drugi pilot PRAWIDŁOWO czytał, to co miał czytać z tego słynnego „barycznego”. - Zastanawiam się, czy Pan nie umie czytać, czy też sądzi Pan, że inni nie posiedli tej umiejętności. Cała rzecz sprowadza się do tego, kto wypowiedział kwestię "sto metrów", podając wysokość baryczną - czy był to Błasik, jak twierdzi komisja Millera, czy tez drugi pilot jak stwierdzają stenogramy IES i MAK (niech Pan patrzy - ten wredny MAK w swoim stenogramie również przypisuje tę wypowiedź drugiemu pilotowi). Tyle tylko, że nie ma to jakiegokolwiek znaczenia. Problem w tym, że był to ostatni odczyt z wysokościomierza barycznego, ponieważ wszystkie późniejsze odczyty podawane są nie przez drugiego pilota, ani Błasika, ani ufoludki, tylko przez nawigatora i są to ponad wszelką wątpliwość odczyty z radiowysokościomierza. A drugi problem w tym, że w momencie, gdy drugi pilot podał baryczną wysokość 100 metrów samolot, zgodnie z obowiązującymi minimami powinien być już w locie poziomym. Tymczasem wciąż opadał i musiało upłynąć jeszcze osiem sekund, zanim kapitan Protasiuk podjął decyzję o przerwaniu manewru lądowania i odejściu na drugi krąg. I jest to expresis verbis uwidocznione w stenogramie IES-u, na który się Pan z takim zapałem powołuje. Czy jest to objaw "ułańskiej fantazji", czy też może to wady techniczne samolotu spowodowały te zwłokę? A może udział osób trzecich? Zapewne jakiś wraży agent zakneblował pierwszego pilota, aby nie mógł wydusić z siebie komendy odejścia - a drugi agent obezwładnił drugiego pilota, którego obowiązkiem było wykonanie manewru odejścia w przypadku, gdy nie wykonał tego dowódca samolotu.

    W tym świetle optymizm faktycznie opada.
  • 2012-01-20 14:52 | Mak

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    Nie "zarejestrowano", tylko "wyodrębniono". I nie są to wszystkie głosy nagrane przez rejestrator głosów.
    "Szeląg poinformował, że biegłym udało się wyodrębnić wypowiedzi łącznie 17 osób. W różnym stopniu udało się je przypisać dziewięciu osobom - podał. Są to: czterej członkowie załogi Tu-154M, dwie osoby spoza załogi wypowiadające się w kabinie albo w jej pobliżu, trzech członków załogi Jak-40, trzech kontrolerów ruchu lotniczego w Mińsku, kontroler z Moskwy, czterech kontrolerów ruchu ze Smoleńska."
    To teraz ćwiczenie z arytmetyki: 4+2+3+3+1+4=17. Co z tego wynika? Ano, albo to, że prokurator Szeląg ma trudności z dodawaniem, albo, że faktycznie sądzi że 9=17, albo, że coś mu się pokićkało w trakcie wystąpienia. Tym bardziej, że oprócz tych wypowiedzi, o których wspomniał są jeszcze w stenogramie wypowiedzi oznaczone jako wypowiedzi osób niezidentyfikowanych, ale bedących na pewno na pokładzie samolotu.

  • 2012-01-21 10:11 | Madzica11

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    Wolak-brzmi durnie... Polak brzmi dumnie...
    Wymyśliłam to specjalnie dla Pana w ramach podziękowań za "trud twórczy"...
  • 2012-01-22 03:35 | Adam 2222

    @ KI piszesz dużo i nie na temat. Sikorski od lat próbował zrobić przekręt z Embraer, wiec MON Klich szkolił pilotów TU 154 na symulatorach lotów Embraer. Szanowny prezydent popisał się w Gruzji boskim ego.

    2012-01-16 22:27 | Adam 2222

    Teraz leciał otworzyć swoją kampanie wyborczą, był po balandze i wylecieli za późno. Braciszek tez coś mu tam szeptał do ucha.

    MSZ Sikorski i hr. Komorowski już po glebie w Smoleńsku łamali przepisy prawa lotniczego.
    Teraz czekać należy na glebę Embraer bo jako jedyny rządowy samolot lata w korytarzach transportowych.

    Wszystko co się dzieje wokoło Smoleńska to odwracanie uwagi od braku umiejętności rządzenia ekip z Bandy Czworga
  • 2012-01-27 11:00 | Ola

    Re:Smoleńsk: nowe fakty, te same interpretacje

    ...ale wypił tylko 1 małpkę bo miał przyjąć komunię w intencji dziadka-obłuda