Camila Vallejo - twarz chilijskich Oburzonych

(8)
Camila Vallejo nie obraża się nawet za tanie komplementy. Piękna twarz to także polityczna broń.
  • 2012-01-19 08:48 | mikesz

    Działaczka mlodzieżówki komunistycznej.

    A swoją drogą to człowiekowi od razu ubyło parę ładnych lat kiedy czyta "Camila - działaczka młodzieżówki komunistycznej".

    I czasami się zastanawiam czy to źle,czy dobrze ,że w Polsce to już tylko wspomnienia.


  • 2012-01-19 11:17 | Slawczan

    Re:Camila Vallejo - twarz chilijskich Oburzonych

    Zapewne prawactwo zaraz ją pomówi o służbę Moskwie, chęć zorganozowania ,,pól śmierci" na wzór Pol Pota, o planowanie kolektywizacji i wielkiego głodu w Chile. No i uda się na pielgrzymkę błagalną do janogórskiej pamienki co by dał Chile nowego zbawcę od komunizmu na wzór nieodżałowanego demokraty od wyrywania paznokci czyli Don Augusto
  • 2012-01-19 13:20 | mikesz

    Re:Camila Vallejo - twarz chilijskich Oburzonych

    Zresztą niewielki mamy chyba wybór jeżeli chodzi o bolączki współczesnego świata.

    Albo idee solidaryzmu społecznego niekoniecznie autorstwa samego Marksa ,albo dalsza eskalacja fundamentalizmu islamskiego.Alternatywa raczej średnio intelektualnie udana.
  • 2012-01-19 13:47 | Slawczan

    Re:Camila Vallejo - twarz chilijskich Oburzonych

    @Mikesz
    Zastanawia mnie kiedy, będzie koniec. Ludzie ogłupieni przez kontrolowane przez korporacje mass media powtarzają neoliberlne brednie - że jak się obniży podatki najbogatszym to bedzie dla WSZYSTKICH więcej. Problem w tym ,że ci ,,twórcy miejsc pracy" wcale nie tworzą ich za ową kasę oszczędzoną na obniżkach. Przybywa im na kontach albo przepuszczają ją w kasynie zwanym giełdą.Albo przeżerają ja w ramach luksusowej konsumpcji ,co tworzy niewiele miejsc pracy. Lepiej chyba jest dla gospodarki, bo daje większe zatrudnienie gdy 20 osób stać na zjedzenie średniego obiadu w restauracji niż jednego w najwikwintniejszej restauracji...Ale obecne dogmaty jasno mówią ,,lepszy jeden przeżarty niz dwudziestu najedzonych"
  • 2012-01-19 15:32 | mikesz

    Re:Camila Vallejo - twarz chilijskich Oburzonych

    Końca chyba nie będzie.Przynajmniej w Polsce.Rozumiem "poperelowskie" uprzedzenia do pewnych rozwiązań ustrojowych,ale widząc na przykładzie krajów skandynawskich jak rozsądnie można dysponować publicznym groszem i jednocześnie mając z tyłu głowy błędy popełniane w poprzedniej epoce można znaleźć jakiś rozsądny kompromis.U nas jedynym remedium oczywiście jest cięcie podatków.Nie bardzo rozumiem jakie miejsca pracy utworzy prezes rady nadzorczej banku, blondwłosa gwiazda mass mediów,czy szef marketingowo- pijarowskiej agencji której jedynym zadaniem jest robienie ludziom wody z mózgu.
    I niestety przy tak marnej stopie zysku coraz więcej kasy leży na kontach,puszczanych jest w giełdowy obieg albo lokowanych jest w niematerialne przedsięwzięcia których jedynym celem jest znalezienie jelenia który na siebie weźmie ryzyko plajty.Na przykład kolejny fascynujący kredyt o najlepszym w Układzie Słonecznym oprocentowaniu.Czy coraz większe pieniądze idące na sport.Oczywiście przy aplauzie aplauzie mediów.
    Szczególnie tych "niezależnych".
  • 2012-01-19 13:42 | jesmen

    Re:Camila Vallejo - twarz chilijskich Oburzonych

    Camila chyba sobie nie zdaje sprawy ilu wykształconych Polaków nie może się wbić na pokład za pracą -w wyuczonym zawodzie. A wszystko przez to, że z komunistycznego kraju w latach 90. Balcerowicz z licznymi pomagierami, ale największym naciskiem Sorosa. Wyczarowali szokowo bez terapii -zabójczy neoliberalizm. A żeby się wszystkim żyło kiedyś jeszcze lepiej (nie pytając nikogo o zdanie) oddali w złodziejskie macki OFE.
  • 2012-01-20 18:28 | mikesz

    Re:Camila Vallejo - twarz chilijskich Oburzonych

    Wypada jednak dać przestrogę fotogenicznej Camili,że komunizm to jeszcze jakoś da się przeżyć,ale najgorsze jest to co jest po komunizmie.Polacy coś na ten temat mogą powiedzieć.
  • 2012-01-23 15:53 | Kaliban

    Re:Camila Vallejo - twarz chilijskich Oburzonych

    Prezydentkę?!

    Święty Jezu na motorze... Co to za słowo? Jest coś takiego w ogóle w języku polskim?

    I czy przypadkiem autor nie zdawał matury podług nowych zasad?

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną