Wyszukaj na forum
Forum
Polacy biednieją statystycznie
(42)
Topnieje realna wartość średniej pensji – w grudniu 2011 r. przeciętne zarobki (w stosunku do grudnia 2010 r.) wzrosły wprawdzie o 4,4 proc. i przekraczają już 4 tys. zł, ale ceny były szybsze, podniosły się o 4,6 proc.
-
w bogatej Warszawie (w Mazowieckiem średnia płaca wynosi 4,4 tys. zł)
to dlaczego ja mam 1600 na rękę? a moi przyjaciele niewiele więcej, albo w ogóle roboty nie mogą znaleźć. I do tego wszyscy po kierunkach studiów, które obiecywały szybki awans and społeczny dobrobyt. I dlaczego w tej bogatej Warszawie kilku moich znajomych ze szkoły podstawowej żyje na ulicy.? -
Re:Polacy biednieją statystycznie
@stolicznianin
Chyba przesadzasz - twoi znajomi widocznie byli lewakami czekającymi na mannę z nieba socjalu dlatego wylądowali na ulicy. Gdyby ciężko pracowali teraz by byli jak każdy ciężko pracujący obywatel - należeli by do 3(gdyby była) grupy zaszeregowania podatkowego, mieli by mieszkanie na Wilanowie albo Marinie jakiej. Wiadomo do początku ne byo by kokosów - trza by wykonac z 10 lat bezpłatnych staży, na studiach uczyć się i przede wszystkim nie byc ROSZCZENIOWYM. Brać wszelkie bezpłatne nadgodzny, bez szemrania pracowac we wszystkie weekendy, byc gotowym przeprowadzić się w poszukiwaniu pracy (gdyby byli aktywni NAPEWNO by ją znaleźli.Mówisz masz 1600zł - stanowczo za dużo ,gdybys nie była taki roszczeniowy twój parcodawca miałby więcej kasy na inwestycje. Pomijam fakt ,że napewno tego nadmiaru kasy nie inwestujesz w siebie (studia podyplomowe?) , powinieneś zadbać o swoje zdrowie i wykupić sobie prywatne ubezpieczenie zdrowotne, nie bądź też niefraobliwym durniem i odkładaj we własnym zakresie kaśe na emeryturę. Uff , nie wiem co jeszcze ci doradzić ,jest tyle mozliwości polepszenia swojego losu - roszczeniowośc jest najgorszą drogą...
Ps. rozumiem cię...fakty sa takie jak piszesz ale tym gorzej dla faktów bo przecież Polacy zarabiają stanowczo za dużo... -
Re:Uff , nie wiem co jeszcze ci doradzić
a cóż możesz doradzić jak podobno taki jest rynek. A dane GUS są całkowicie oderwane od rzeczywistości. W Warszawie pracodawca na dźwięk 4ooo złych netto -dostaje palpitacji serca i od razu szuka darmowego stażysty z UP, albo wolontariusza.
Poza tym na przereklamowanej "marinie" mieszkają ludzie, którzy też mają problemy z opłacaniem czynszu, nie wypominając szczęśliwcom, którzy nic nie robią -bo płaci za wszystko dobrze sytuowany tatuś z mamusią. -
Re:Polacy biednieją statystycznie
Podnoszeniem podatków i wszelkich opłat, oraz wprowadzaniem coraz to więcej wszelkiego rodzaju regulacji (ograniczeń) powodujących wzrost administracji, jeszcze nikt nie doszedł do dobrobytu. Nasze kolejne ekipy nieuków nic innego nie potrafią wymyślić. Państwo zdziera z nas kilkadziesiąt różnych opłat i podatków, następnie lokuje je w różnych instytucjach, funduszach itp a następnie armia urzędników dzieli je (część bo po drodze duży odsetek został już zjedzony przez urzędników pobierających) pomiędzy zainteresowanych. Przykład: Paranoja systemu unijnych dotacji polega na wpłacaniu kasy do Unii. Następnie walka o dotację części z wpłaconych środków (spora część jest zjedzona przez Unijne struktury i jej administrację).Dalej nasza administracja przejada następną część ( ok 75 mln zł}dzieląc pomiędzy beneficjentów różnych programów. Tak więc pieniądze które wpłynęły do budżetu są inwestowane z rocznym a nawet większym opóźnieniem. Pomijając fakt że są obłożone licznymi uwarunkowaniami dotyczącymi ich wykorzystania. Godne zastanowienia w tym jest to, że inwestycje prowadzone z udziałem środków Unijnych przeważnie są droższe od tych nie dotowanych. Należy również wspomnieć o tzw. ukrytym sterowaniu. Czyli o inwestowaniu w to na co akurat przeszedł wniosek. Nikt też nie wspomina o kosztownych szkoleniach urzędników składających wnioski, o poniesionych kosztach na opracowania projektów i ocen do wniosków które nie przeszły i pieniądze przepadły. Te pieniądze powinny trafiać do samorządów jako autonomicznie należna kwota w przeliczeniu na mieszkańca. Czy samorządy to grupy nieodpowiedzialnych idiotów że trzeba ich prowadzić na smyczy administracyjnych zakazów i nakazów. Drugim przykładem jest uciekanie Państwa od zadań własnych które powinny być świadczone w ramach pobieranych podatków. Przez państwo należy rozumieć wszystkie szczeble od samorządów po organy centralne. Państwo oddaje spółkom zadania własne bo jest to kolejna metoda zwiększania dopływu środków do budżetu poprzez dodatkowe obciążenia odbiorców z tytułu zmiany prawnego obszaru działania. Spółki działają na podstawie prawa handlowego a jednostki państwowe o ustawy np o samorządach.
W spółkach na ostateczną cenę mają wpływ: podatek dochodowy od osób prawnych, podatek od majątku, zysk,i inne opłaty branżowe. Jednostki państwowe tych opłat nie mogą naliczać. I najważniejsze, wszelkie spółki to intratne posadki dla kolesiów i pociotków tych co przy władzy. -
-
Re:Polacy biednieją statystycznie
Żyjemy w wolnym kraju,chcą to żyją na ulicy, a co nie wolno? -
Re:Polacy biednieją statystycznie
Pani redaktor chyba bierze kase od lewactwa moskiewskiego(sorki:teraz przeniesili się do Brukseli).Polacy zarabiają stanowczo za dużo. Wystarczy posłuchać p. Bochniarz albo Mordasewicza czy innego Balcerowicza.Jest dobrze a nawet za dobrze. Bo właśnie o to chodzi by biedni byli biedniejsi a bogaci bogatsi - to nas uchroni od plagi bezrobocia.
Należy jeszcze obniżyc podatki korporacjom (tym które śa jeszcze uciskane podatkami) i podatnikom zarabiającym powyżej 100tys zł. Bedzie więcej pracy, podnieść VAT, niech biedota ,która musi żreć zapłaci więcej,gdyż to ona jest głównym beneficjentem państwa. Zlikwidowac opiekę społeczna i renty - jest to zmarnowana kasa, na której pasożytuje leniwe lewactwo. Nie bedzie manny z nieba - wezmą się wreszcie do roboty. Obniżyc VAT na artukuły luksusowe (jachty ,auta o wartości wyższej niż 150tyś zł, nieruchomości o wartości wyższej niż 1mln zł zwolnić z VAT w ogóle)-skutek - analogiczny - bogatym zostanie więcej kasy na tworzenie miejsc pracy. I przestac płacic urlopy ,chorobowe ,macierzyńskie. Ilość nadgodzin (bezpłatnych oczywiście) wedle potrzeb i uznania pracodawcy ,pierwszy rok(co tam dwa lata) pracy szczególnie dla absolwenta bezpłtny lub płatny nie więcej niż 400zł(przy założeniu ,że zatrudnienie tylko na podstawie umowy czasowej - pozwoli to zminimalizować koszta pracy do poziomu zero albo 400zł), emerytury - praca ze względu na prognozowaną (za)długość zycia wydłużyć do 75lat, służba zdrowia - 100% sprywatyzować
+ wprowadzić obowiązkowe prywatne ubezpieczenia zdrowotne (oczywiście chorzy na raka ,SM albo płacić stawki rynkowe albo mają pecha bo prywatni ubezpieczyciele nie mogą obsługiwac petentów nieefektywnych ekonomicznie), dla staruchów ,którzy złośliwie dożyją dłużej niz 75 lat - eutanazja na życzenie.Podnieść pensje policji i wojsku ,a najlepiej zastąpić je prywatnymi agencjami ochrony, zlikwidować pojęcia prawne takie jak - korupcja czy przestępstwo gospodarcze za to zdecydowanie zaostrzyć kary za posiadanie narkotyków(społeczeństwo powinno byc zdrowe) udział w nielegalnym zgromadzeniu, przynależność do oragnizacji nie zgadzających się z nn. programem - pozwoli to rozwinąć miejsca pracy w nowym sektorze usług - prywatnym więziennictwie. Należy też maksymalnie ułatwić dostęp do broni palnej - stworzy to nowe miejsca pracy w usługach takich jak: kluby strzeleckie, nauczyciel strzelania jak i nowe gałęzie przemysłu (miejsca pracy!!!) jak produkacja broni na każdą kieszeń, dopancerzanie samochodów, wzmacnianie możliwości obronnych osiedli strzeżonych (produkcja min, fugasy gazowe, automatyczne miotacze płomieni itp), wzomcnienie sił ochrony.
Zlikwidowac/sprywatyzować transport publiczny - niech kupują samochody (co napewno rynki docenią) i benzynę po 10zł/l (ropa sie kończy informuja rynki) albo siedzą w domu. Edukacja 100% płatna (poza podstawową)pozwoli to ograniczyć pogłowie wykształciuchów tylko do najlepszych albo tych co mają prawo byc wykształcenie (czyli dzieci rodziców o odpowiednio wysokich dochodach). Z polityki prorodzinnej: Wprowadzic bezwzgledny zakaz aborcji (to ważne jeżeli chodzi o odnawialnośc populacji proli), znieść wszelkie zasiłki na dzieci. Nieudacznkom ,którym pomimo nieograniczonych możliwości jakie taki system by stworzył należało by zakazać osiedlania się w promieniu 15km od centrów miast oraz głównych szlaków komunkiacyjnych - w trosce o bezpieczeństwo i estetykę ludzi sukcesu ,którzy zapewne będą stanowić przytłaczająca większość społeczeństwa-Narodu uwolnionego od złogów lewackich pomysłów.
Myślę ,że Mordasewiczowi i jemu podobnym taki program spodobał by się bardzo - rynkom też. Szkoda ,że u nas niby-demokracja-gdyby Bozia nam dała takiego demokratycznego herosa jak Pinochet za pomocą elektrowstrząsów,wyrywania paznokci i innych sprawdzonych metod udało by sie społeczeństwo przekonać do terapi dla jego dobra. A tak gnijemy wśród tych lewackich fanaberii, tłamsząc podatkami i swoją roszczeniowością społęczną aktywność -
Re:Polacy biednieją statystycznie
Mordasewicz stale narzeka na wysokie koszty pracy ale on chyba liczyć nie umie albo nie ma o zarobkach zielonego pojęcia.
4000 zł ( brutto oczywiście) to 2854 zł pracownikowi "na rękę" - 1146 zł idzie na składki i podatki. Do tego dochodzi składka płacona przez pracodawcę - ok. 820 zł - razem daje to 4820 zł czyli 1110 euro. Czy to na tle europy są wysokie koszt pracy ? A przecież 60% Polaków zarabia poniżej średniej krajowej a to w tej grupie mieści się ogromna większość pracowników najemnych, tych. co to zdaniem Mordasewicza za dużo kosztują. Myśli on, że z idiotami ma do czynienia !
Zgoda - ale ta grupa ogranicza się do redaktorów proszących go o wypowiedź i potakującym mu.
-
Re:Polacy biednieją statystycznie
Pięknie policzyłeś. Ale nie dziwi Cię, że pracownik kosztuje pracodawce 4820 a na rękę dostanie 2854? 2000zł zgarnia państwo. Przy tak niskich płacach to rozbój. -
Re:Polacy biednieją statystycznie
Oczywiście, że dziwi ale bardziej dziwi mnie to, że ludzie mieniący się "ekspertami" mylą skutki z przyczynami. Otóż z grubsza rzecz biorąc 60% naszego życia przypada na okres aktywności zawodowej. Ponieważ w Polsce tylko 55% spośród tej grupy pracuje oznacza że pracuje tylko 33% ludzi czyli 1 pracujący musi zapracować na siebie i jeszcze dwóch. W krajach, gdzie pracuje 80% ludzi w wieku aktywności zawodowej oznacza 48% czyli mamy relację jeden na jednego. Pomijam tu aspekt struktury zatrudniemia czyli jaka część pracuje w sferze wytwórczości a ilu w tzw "nadbudowie". Praca części z nich nie przynosi efektów, lecz jest niekiedy żródłem dodatkowych, zbędnych kosztów.
Jeżeli rządy państw na tym by się skupiły, wiele problemów rozwiązałoby się samo. Lecz oni bardziej przemują się tym, jak na takie czy inne ich pociągnięcia zareagują rynki finansowe. -
Re:Polacy biednieją statystycznie
źródło: "podyplomie.pl"
Stan wyjątkowy w pracy lekarza - co nowego
Świat popiera lekarzy w proteście przeciwko przepisom ustawy „refundacyjnej”
stan | 18-01-2012
Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej apelował m.in. do głównych organizacji lekarskich z 46 państw europejskich, aby te wystosowały wyrazy poparcia do polskich lekarzy i zarazem dezaprobaty do polskiego rządu w sprawie działających na szkodę medyków regulacji ustawy tzw. refundacyjnej. Apele zostały wysłuchane i każdego dnia płyną z całego świata apele, a słów otuchy jest coraz więcej.
Europejska Unia Lekarzy Specjalistów (UEMS) zwróciła uwagę premierowi Donaldowi Tuskowi i ministrowi zdrowia Bartoszowi Arłukowiczowi na:
niebezpieczeństwo zachwiania etycznej relacji pomiędzy pacjentem a lekarzem, który decyduje o wysokości opłaty za świadczenia medyczne;
nakładanie na lekarzy obowiązków administracyjnych, które zabierają czas na właściwą opiekę medyczną i przeprowadzenie badania;
to, czy lekarze są w stanie określić wiarygodny status ubezpieczenia swoich pacjentów.
Stały Komitet Lekarzy Europejskich (CPME) wezwał polskie władze „do podjęcia kroków legislacyjnych w celu zapewniania lekarzom możliwości świadczenia najwyższej jakości opieki zdrowotnej każdemu pacjentowi w Polsce”.
W liście do premiera Donalda Tuska Rada Europejskich Dentystów wyraziła opinię, że obowiązki lekarzy wprowadzone na mocy nowej ustawy są zarówno uciążliwe, jak i niesprawiedliwe.
Federacja Polonijnych Organizacji Medycznych zapewniła o poparciu protestu krajowego środowiska lekarskiego przeciw dalszemu biurokratyzowaniu ich pracy kosztem leczenia. Lekarze polonijni uważają, że straszenie obciążaniem i karami finansowymi za brak zajmowania się „papierami” świadczy o niefrasobliwości legislatorów, którzy nie rozważyli konsekwencji takiego postępowania.
Niemiecka Izba Lekarska zapewniła, że popiera NIL w sprzeciwie wobec nowych przepisów i czyni to „w duchu dobrych stosunków między naszymi krajami będącymi europejskimi partnerami i sąsiadami oraz ze względu na długą historię przyjaźni między naszymi Izbami”.
Podobne w treści oświadczenie wystosowała także Norweska Izba Lekarska.
Czeska Izba Lekarska w liście do premiera Donalda Tuska i ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza podkreśliła, że „lekarze nie powinni być obciążeni zbędnymi czynnościami administracyjnymi kosztem czasu, który mogą poświęcić leczeniu pacjentów. Lekarze nie powinni być odpowiedzialni za rzeczy, które są poza ich kontrolą”.
Wyrazy poparcia przesłała także Szwajcarska Izba Lekarska. Szwajcarscy medycy są przekonani, że sprawdzanie ubezpieczenia absolutnie nie leży w zakresie odpowiedzialności lekarza.
Zapewnienia o wsparciu polskich lekarzy napłynęły także od koleżanek i kolegów z Rumunii, którzy od lat zmagają się z podobnymi problemami. Do Polski trafił także list podobny w treści z Macedońskiej Izby Lekarskiej.
-
Re:Polacy biednieją statystycznie
Oczywiście - lekrze niech nie sprawdzają czy pacjent jest ubezpieczony lecz kasuje za poradę od każdego ( jeśli pacjenta na to nie stać, to przepadł ..) wystawiając za to paragon fiskalny lub f-rę VAT załączając do nich kopie wyników wszelkich badań, swoje rozpoznanie i zalecaną terapię oraz niech wypisuje wyłącznie pełnopłatne recepty , którą relizuje w aptece ( jeśli nie stać go na wykup leków to przepadł .. )- paragon lub f-rę już wydają . Niewykluczone, że obowiązkowo będą dołaczać wypis z rejestru sądowego, REGOM i NIP. Pacjent, gdy skutcznie zostanie wyleczony zbierze te wszystkie dokumenty i udas się z nimi do ZUS-u po zaświadczenie, że składka została za niego opłacona ( jeżeli nie opłacona to przepadł ..) i dołączając je do wcześniejszych kwitów odaje się do oddziału NFZ składając wniosek o zwrot udokumentowanych wydatków. Tam sprawie nada się bieg urzędowy - urzędnik sprawdzi poprawność i kompletność wymaganych dokumentów i przekaże lekrzom - orzecznikom, którzy po przeanalizowaniu dokumentacji orzekną czy lekarz zaordynował właściwą terapię i odpowiednie leki ( życzę szczęścia - niedwno byłem z tą samą dolegliwością u trzech lekarzy - każdy przepisał inny zestaw leków ). Jeśli się nie zgodzi to przepadł a jeśli tak, to gdy przeżyje to doczeka zwrotu częsci lub ( szczyt szczęścia) całości poniesionych wydatków.
To rozwiązanie satysfakcjonuje wszystkich - z wyjątkiem pacjentów.
Ale to nic - za klikanaście lat nie będzie już chorych, lekarze staną się zbędni i znikną jak wiele unikatowych dziś zawodów. -
Re:Polacy biednieją statystycznie
Zapewnienia o wsparciu polskich lekarzy napłynęły także od koleżanek i kolegów z Rumunii, którzy od lat zmagają się z podobnymi problemami. Do Polski trafił także list podobny w treści z Macedońskiej Izby Lekarskiej.
``````````````````````````````````````````````````````````````````````````````````
Czy ktorykolwiek z tych listow wplynal takze do biura osoby najbardziej winnej balaganu, pani (ob. Marszalek Sejmu) Kopacz??? -
-
Re:Polacy biednieją statystycznie
Zarobki zawsze podaje się brutto - żeby wyglądały na wyższe.
Ceny natomiast podaje się netto - by sprawiały wrażenie niższych. -
Re:Polacy biednieją statystycznie
Autorka artykułu ubolewa, że statystyczny Kowalski biednieje i argumentuje to podając, że w województwach podkarpackim średnia to 2920 zł, w świętokrzyskim 3058 zł oraz w podlaskim i dolnośląskim po 3518 zł.
Autorka powtarza te dane po kimś, kto zapomniał dodać, że to są średnie arytmetyczne, które są najzwyczajniej nieprzydatne do określenia zamożności statystycznego Kowalskiego. Do tego celu o wiele lepiej nadaje się mediana czyli wartość dzieląca wszystkie dane na pół - poniżej i powyżej mediany znajduje się dokładnie po 50% danych. Z tego powodu mediana w sposób naturalny jest o wiele bardziej obiektywna, gdyż średnia arytmetyczna może być zaburzona przez wyniki skrajne. Jaka jest mediana zarobków w Polsce, pani Solska? Ba, konia z rzędem temu kto wie jaka jest mediana zarobków w polskich teatrach czy w redakcji "Polityki" :)
Autorka ponadto informuje, że ze względu na galopujące ceny paliw sytuacja się pogarsza. Zapomina jednak dodać, że PLN stracił do USD (waluty używanej do płatności za ropę naftową) aż 20% swojej wartości przez ostanie 4 miesiące ubiegłego roku!
Siła nabywcza każdego społeczeństwa jest ściśle związana z kondycją ekonomii w kraju, w którym to społeczeństwo żyje. Ponadto finanse 3RP są niestety w dość opłakanym stanie pomimo dość skąpych wiadomości na ten temat w polskich mediach. Nie trzeba studiować teatrologii ani być wielkim znawcą społeczno-ekonomicznym, żeby dojść do wniosku, że bez dość drastycznych cięć budżetowych i reform strukturalnych w państwie, Polska podąża w kierunku wytyczonym uprzednio przez Grecję i Węgry.
Jednak ludzie nie powinni się zbytecznie niepokoić, gdyż tym razem premier powołał rząd prawdziwych fachowców i statystyczni Kowalscy mogą spać spokojnie :)
-
Re:Polacy biednieją statystycznie
Hej Babcia:to przeciez teoria statystyki-tego nikt nie rozumie,aTy nie jestes na seminarium z tego przedmiotu -
Re:Polacy biednieją statystycznie
Pani Redaktor! Pragnę zwrócić uwagę, że powiela pani podstawowy błąd, jaki czyni GUS. Posługiwanie się przeciętnym wynagrodzeniem jest propagandowym oszustwem, dość wygodnym dla rządzących. Jeśli wezmy na przyklad prezesa banku z wynagrodzeniem miesiecznym 500 tys. Musimy dolozyc do niego az 200 osob z wynagrodzeniem 1,5 tys.. zeby otrzymać przeciętne wynagrodzenie na poziomie 4 tys. Natomiast przeciętny człowiek w tej grupie zarabia dalej 1,5 tys. Pierwszy lepszy kadrowiec, płacowiec, czy kierwonik wie czym jest mediana, natomiast nie wie tego ZUS i redaktor Joanna Solska.
Wartość średnia jest potrzebna do oceny dochodów w skali społeczeństwa tylko do tego, aby porównać ją z medianą. Mediana wynarodzeń to wartość wynagrodzenia, którego nie przekracza połowa badanych. Połowa ludzi w Polsce zarabia medianę lub mniej, a druga połowa więcej. Oznacza to, że mediana lepiej charakteryzuje dochodowość. Żaden specjalista od płac nie porównuje płac pracowników ze średnią. Zawsze odniesieniem jest mediana.
O ile wiem w Polsce mediana płac wynosi około 2,5 tys.
Oznacza to kilka rzeczy. Po pierwsze bardzo prosto można zrozumieć, dlaczego większość ludzi robi wielkie oczy po publikacji przeciętnego wynagrodzenia.
Nikt z ich znajomych, ani członków rodzin nie zarabia średniej! Po drugie, wysoka i stale rosnąca relacja średniej do mediany świadczy od postępującej dyfenrencjacji dochodów.
W moim przekonaniu taki stan rzeczy jest wysoce niesprawiedliwy. Długo by argumentować, beneficjenci takie stanu rzeczy razczej się nie zgodzą.
Ale jest jeszcze pewien inny argument. Praktyka udowadnia, że nieliczne społeczeństwa egalitarne funkcjonują lepiej, mają niskie bezrobocie, mniej pracują i są bardziej szczęśliwi. CZyż to nie jest lepsze? -
Re:Polacy biednieją statystycznie
Praktyka udowadnia, że nieliczne społeczeństwa egalitarne funkcjonują lepiej, mają niskie bezrobocie, mniej pracują i są bardziej szczęśliwi. CZyż to nie jest lepsze?
-----
Gorąco polecam wizytę na Kubie w celu skonfrontowania tej tezy z praktyką. Poza aparatczykami Komunistycznej Partii Kuby i funkcjonariuszami policji, niemalże wszyscy zarabiają tyle samo czyli praktycznie nic. Prawie każde państwo, które forsowało kurs egalitaryzacji społeczeństwa, dość szybko zabrnęło w ślepy zaułek. Zawsze mnie dziwiło skąd u niektórych ludzi bierze się ten zachwyt "urawniłowką" podczas gdy istnieje aż nazbyt wiele przykładów do czego to prowadzi.
Na marginesie tzw. "sprawiedliwości społecznej": interesujące są również dane pokazujące stosunek najwyższych i najniższych zarobków w tej samej firmie.
-
Re:Polacy biednieją statystycznie
Zapomniałeś jeszcze o Korei Płn.
Egalitarne, jak rozumiem p. Andrzeja, to społeczeństwa o niskiej wartości indeksu Giniego a do nich należą Japonia, Szwecja, Dania, Austria a za nimi Norwegia, Finlandia, Niemcy.Nie powiesz chyba, że w tych krajach źle się żyje ! Kuba posiada wyższą od nich wartość indeksu co oznacza większe zróżnicowanie płac. Sama za to jest jak pies albo kot karmiony przez właściciela ( w tym przypadku przez ZSRR i inne kraje RWPG ) - oduczył się polować. Gdy karmiciela zabrakło prawie zdycha z głodu. -
Re:Polacy biednieją statystycznie
Dokładnie o to mi chodziło. Doświadczam tego osobiście, bo mieszkam i pracuję w Szwecji. Tu nie ma wielkich różnic w płacach i nikomu to nie przeszkadza.
Mój szef zarabia niewiele więcej ode mnie, zaś niewykwalifikowani pracownicy fizyczni mają niewiele mniej ode mnie. Jeszcze bardziej płasko jest w Danii, która jest krajem najbardziej szczęśliwych ludzi. Szwedzi niestety już są trochę popsuci konsumpcjonizmem i tutejsi lekarze terrorem podobnym jak lekarze w Polsce wymusili znacznie wyższe wynagrodzenia, co jest tu uważane za bezczelność i krytykowane nawet przez współmałżonków lekarzy, nie będących lekarzami. Nie rozumiem po co ludziom do szczęścia więcej niż są w stanie sami skonsumować. Nie wiem czy są z tym bardziej szczęśliwi, wątpię.
Ale wiem, że konsunując większe kawałki tortu, mniej pozostawiają innym i spychają ich w biedę , choroby i frustracje.
Po co ci dwa samochody, skoro tyłka naraz w dwóch fotelach kierowcy nie złożysz. Zjeść nie da się czterech obiadów, a już zjedzenie dwóch jest niezdrowe.
Ale ja nie o tym chciałem. Przede wszystkim chciałem zaprotestować przeciwko propagandowemu oszustwu, jakiego dopuszcza się GUS ukrywają wartość mediany i publikując tylko średnią. Uważam to za drobny przejaw erozji demokracji, który to błąd powinien być czym prędzej naprawiony.
Pani Solska mogłaby poprawić GUS, poznalibyśmy prawdziwą sytuację.
i jeszcze jedno na temat rozwartwienia dochodowego. Szacowny tygodnik "The Econosmist", którego o lewicowe sympatie podejrzewać nie sposób już wiele lat temu komentował dynamikę wynagrodzeń prezesów i doszedł do wniosku, że przy tej dynamice nie jest zbyt odległy termin, kiedy firmy będą wwypracowywać zysk głównie na zaspokojenie zarządów. Komentarz był następujący, cytuję z pamięci: "Jeśli to ma być wolny rynek, to wyrzućmy taki wolny rynek na śmietnik". -
Re:Polacy biednieją statystycznie
@ Andrzej Mnich
"... mieszkam i pracuję w Szwecji. Tu nie ma wielkich różnic w płacach i nikomu to nie przeszkadza. Mój szef zarabia niewiele więcej ode mnie, zaś niewykwalifikowani pracownicy fizyczni mają niewiele mniej ode mnie. Jeszcze bardziej płasko jest w Danii, która jest krajem najbardziej szczęśliwych ludzi."
-------------
Zazwyczaj nie dyskutuję z ludźmi głęboko przeświadczonych o swoim szczęściu czy o swoich wierzeniach, szczególnie religijnych. A sprawa dobrobytu społeczeństw skandynawskich graniczy, jeśli nie z wierzeniami, to na pewno z mitem.
W moim przekonaniu dość małe zróżnicowanie zarobków w Skandynawii wynika jedynie z absurdalnie wysokiego opodatkowania. Większość bogatych Szwedów nie płaci podatków w Szwecji, bo to absurd. Obywatele Danii mają nawet do dyspozycji rządową darmową linię telefoniczną aby zakapować na sąsiada, który pomaga innemu sąsiadowi w pracach przy domu czy ogródku bez zgłaszania tego do urzędu podatkowego. Każdy Szwed ma prawo zadzwonić do ichniej skarbówki z zapytaniem o szczegóły zeznania podatkowego swojego sąsiada - to jest paranoja bliższa przykładom z książek Orwella niż wolności osobistej jednostki w kraju demokratycznym!
Państwa te uzurpują sobie dyktowanie swoim obywatelom jak żyć poprzez swoistą socjotechnikę nakazową oraz groteskowo rozbudowane służby socjalne, które są wykonawcami takiego programu. Nawet fakt, że w metropolii takiej jak Sztokholm istnieją jedynie 22 sklepy z alkoholem (Systembolaget) mówi wiele sam za siebie. W swoich licznych podróżach po świecie nigdy nie widziałem rozwiniętego kraju, gdzie ludzie byliby zmuszeni urywać się wcześniej z pracy, aby zakupić alkohol na weekend!
Niedawno Szwedzi jako społeczeństwo zostali poddani szokowi gdy dowiedzieli się trochę prawdy o samych sobie: funkcjonującej przez ponad 40 lat przymusowej sterylizacji. W ramach jedynie kilku-milionowej populacji dokonano aż 62 tysiące takich zabiegów. W kraju tym było to narzędzie służące do kontroli zachowań społecznych, gdyż sterylizacja była często warunkiem otrzymania opieki społecznej, opuszczenia zakładu karnego, bądź placówki psychiatrycznej czy utrzymania prawa do opieki nad dziećmi. Wielokrotnie opinia pastora czy policjanta była wystarczająca do dokonania takiego zabiegu. Liczne przypadki odbierania dzieci rodzicom przez służby społeczne w Skandynawii mogą przyprawiać jedynie o zawrót głowy!
Konformizm Skandynawów może jedynie konkurować z normami społecznymi w niektórych krajach Azjatyckich i znajduje się na dokładnie przeciwnym biegunie do niemalże wszystkich znanych mi kultur, np. reszty Europy, Am. Płn. czy Am. Płd. gdzie ceni się twórczy indywidualizm zamiast konformizmu i bezkrytycznej uległości wobec państwa. Szwedzi stracili już kontrolę nad swoimi flagowymi firmami jak Volvo, Saab, Scania, ASEA czy Trelleborg. Został w zasadzie jeszcze jedynie przemysł zbrojeniowy (Kockums, Bofors) ... czy to nie dziwne? Jak by wyglądała Norwegia gdyby nie złoża ropy i gazu ziemnego?
Zastanawiam się czy Szwedom do pełni szczęścia nie potrzeba czasem kompletnego zrównania płac dla wszystkich, a może nawet ustanowienia zasiłku socjalnego na tym samym poziomie co owe pensje. O tym chyba nawet Fidel Castro nie marzył w swoich kryjówkach w Sierra Maestra.
-
Re:Polacy biednieją statystycznie
Po wizycie na Kubie,goraco polecam wizyte w slonecznej Kolumbii-panstwie o zblizonym PKB,natomiast jak najbardziej kapitalistycznym i neoliberalnym,z jedna z najwyzszych na swiecie nierownosci dochodow.Wczesniej doradzam jednak ubezpieczenie od kosztow porwania przez gangi narkotykowe badz zbrojnego napadu przez dzieci ze slumsow.Jest tez az nadto przykladow z innych panstw do czego prowadza skrajne nierownosci spoleczne i brak redystrybucji dochodow.Jak juz zauwazyl kaesjot,panstwa skandynawskie prowadza polityke 'urawnilowki' od lat i od lat przoduja w statystykach na najbardziej rozwiniete kraje swiata.No,ale nawrocone na XIX-wieczny kapitalizm polskie elity przeciez wiedza lepiej,jak rzadzic. -
Re:Polacy biednieją statystycznie
Dlaczego, np. w USA czy w Kanadzie podaje sie powszechnie mediane zarobkow, a w Polsce GUS (oraz inne instytucje panstwowe i dziennikarze) wciaz uparcie
posluguje sie srednia (artymetyczna) zarobkow? Czy np. dlatego, ze
mediana (50% zarabia wiecej / 50% mniej) wygladac moze
duzo gorzej? -
Re:Polacy biednieją statystycznie
Wydaje mi się, że znam odpowiedź na pytanie o taki stan rzeczy. Powody są z grubsza dwa.
Powód pierwszy jest polityczny. Przeciętne wynagrodznie jest znacznie wyższe od mediany, więc poprawia samopoczucie rządu i służy celom propagandowym. GUS podlega rządowi i wykonuje polecenia rządu. Gdyby GUS opublikował medianę, jeszcze lepiej medianę i średnią, albo indeks Giniego, to okazałoby się, że sytuacja ludzi w Polsce jest o wiele gorsza, jeśli nie tragiczna. Dość przypomnieć, że pracodawcy protestują przeciwko płacy minimalnej 1500 zł.
Powód drugi leży po stronie samego GUSu. Płace wielu pracowników w sektorze publicznym są wyznaczane w oparcie o przeciętne wynagrodzenie. Gdyby GUS publikował medianę, być może ktoś wpadłby na pomysł, że należy kształtować wynagrodzenia w sektorze publicznym w oparciu o dochód przeciętnego Polaka, zamiast w oparciu o przeciętny dochód Polaka. Być może wtedy dyrektor GUS otrzymałby połowę tego co teraz? Kto wie?
Prywatne instytucje podobne GUSowi dysponują medianą krajową, medianami dla regionów i zawodów, wyznaczają indeksy Giniego i inne kwantyle.
Te wyniki są dostępne komercyjnie i posługują się nimi wszyscy bez wyjątku specjaliści od płac w co większych firmach.
Dziwi mnie, że redakcji "Polityki" nie stać na zakupienie i opublikowanie tych danych. -
Re:Polacy biednieją statystycznie
Aby unaocznić różnicę między medianą a średnią podam przykład.
Dwie osoby zarabiają 1000 zł, trzecia - 1002 zł a czwarta - 10 000 zł.
W tym przykładzie średnia wynosi 3250,5 zł a mediana - 1001 zł !
Jak widać różnica BARDZO znacząca !!! -
Re:Polacy biednieją statystycznie
Ja podam jeszcze inny przykład:
- jedna osoba zarabia 1000 zł,
- druga osoba zarabia 2000 zł,
- trzecia osoba zarabia 3000 zł.
W tym przykładzie średnia wynosi 2000 zł oraz mediana również wynosi 2000 zł!
Jak widać statystyka jest przydatna jedynie do znacznie większych zbiorów danych :)
PS. Pani Solska to teatrolog z wykształcenia!
-
Re:Polacy biednieją statystycznie
No nie bardzo - mediana czyli połowa z trzech to 1,5. Powiedz mi, która "połówka" drugiej osoby z Twego przykładu zarabia poniżej 2000 a która powyżej ? No oczywiście, czepiam się ;-)
Na poważnie - lepszy byłby obraz, gdyby pokazano jak to wygląda w poszczególnych kwintylach ( co 20% ) czy decylach ( co 10% ) -
Re:Polacy biednieją statystycznie
Wybacz kaesjot ale wydaje mi się, że po prostu nie rozumiesz co to jest mediana. Otóż tutaj jest to wartość "środkowa" zarobków (w tym przypadku 2000 zł), a nie ilość zarabiających czyli 3 osoby. Mediana w PL to tylko jakieś 2500 zł, na dodatek brutto, ale na szczęście premier Tusk zatrudnił w poprzedniej kadencji dziesiątki tysięcy nowych urzędników w administracji państwowej na o wiele lepiej płatne stanowiska niż mediana :)
Miłego dnia! -
Re:Polacy biednieją statystycznie
Mieszkam w Warszawie. od listopada 2010 roku nie dostalem wyplaty do kwietnia 2011 a od tego momentu jestem bezrobotny. MOPS przyznal mi swiadczenie 235 PLN (50% mozliwego).
Urzad dzielnicy nie moze przyznac dodatku mieszkaniowego, bo mam mieszkanie wieksze niz normatywne.
Pracy nie znajde - wlasnie koncze 50 lat.
Panie premierze - jak zyc? Jaki ma pan pomysl na ludzi takich jak ja? Pewnie pozniejsza emerytura?
Otoz ja nie chce na emeryture. Chce pracowac ale nie mam gdzie. -
Re:Polacy biednieją statystycznie
Kiedyś, na początku swej kariery kierowniczej usłyszałem od jednego z moich starszych majstrów radę, którą on z kolei usłyszał od swego majstra. Brzmiała ona tak_
Jeśli masz do rozwiązania 10 ważnych problemów, wybierz jeden, najważniejszy i na jego rozwiązaniu się skup.Pozostałe problemy rozwiążą się same.
Otóż wg mnie tym najważniejszym problemem jest stworzenie jak największej ilości miejsc efektywnej pracy. Efektywnej czyli takiej, w wyniku której postają wartości materialne i niematerialne potrzebne lub choćby przydatne innym ludziom. Gdy jeden kopie rów a drugi go zasypuje to jest praca nieefektywna, jeśli przy tym układają kabel energetyczny, którym poźniej popłynie prąd to staje się ona efektywna. I po to potrzebny jest rząd - by używając dostępnych mu narzędzi w tym kierunku działał. Z tym to niestety było różnie.
Niektórzy odpowiedzialni za to ministrowie ( np. niejaki Syryjczyk - kto go dziś pamięta ? ) twierdzili, że najlepszą polityką gospodarczą rządu jest brak jakiejkolwiek polityki !!!
Jak się takie coś słyszy, to ręce opadają i dalej nie chce się pisać ....
Dążenie do pełnego zatrudnienia bez zwracania uwagi na jego strukturę kończy się tym, co w Grecji ... -
Re:Polacy biednieją statystycznie
Witam,
Moim zdaniem w tekście jest błąd. W województwie dolnośląskim średnia płaca w 2010 roku była na trzecim miejscu w Polsce. W artykule jest wymienione jako jedno z najniższą. -
Re:Polacy biednieją statystycznie
Statystycznie ja i mój kot mamy 3 nogi -
Re:Polacy biednieją statystycznie
Sytuacja się pogarsza już drugi miesiąc. Patrząc na galopujące ceny paliw trudno spodziewać się, że w najbliższym czasie trend się odwróci.
Cena paliwa w PL jest wciąż jedną z najniższych w Europie i jedynie w Albanii i na Białorusi są niższe ceny. Czy to jest jakaś nowa moda, żeby narzekać nie mając zielonego pojęcia o czym się pisze? Ale czemu się dziwić - przykład idzie z góry: marszałek Sejmu to lekarz, minister pracy również, minister sprawiedliwości to filozof i przede wszystkim lobbysta Episkopatu, a na okrasę zostają premier i prezydent - historycy.
-
Re:Polacy biednieją statystycznie
W 99 procentach zgadzam się z komentarzami sławczana, a w 100 procentach z komentarzami Babci, Andrzeja Mnicha i kaesjota, optującymi za medianą wynagrodzeń, a nie ich średnią. Mediana zdecydowanie trafniej odzwierciedla rzeczywistą sytuację w wynagrodzeniach w Polsce, które w przypadku średniej potężnie zawyżają prawdziwi autorzy obecnego stanu gospodarczego naszego kraju i kondycji jego obywateli (patrz sławczan). Gdyby publikowano medianę, premier prawdopodobnie nie mógłby się chwalić zieloną wyspą, ale z drugiej strony, świadczenia społeczne (liczone dotąd od średniej) mogłyby stać jeszcze bardziej przeraźliwie niskie (byłyby natychmiast liczone od mediany, jak mi minister Rostowski miły !)i byłyby takie, jak w Zimbabwe (jeśli tam jakiekolwiek są). Autorka weszła w ten śliski temat w oparciu o materiały, jakie miała z GUS-u. Zrobiła co do niej należało, ale skoro już wspomniano o Zimbabwe, to Redakcja Polityki mogłaby zdobyć jakieś obszerniejsze międzynarodowe dane porównawcze, np. ze wszystkich innych krajów unijnych, chociaż obawiam się, że ich opublikowanie mogłoby spowodować upadek mitu zielonej wyspy, a być może nawet wysunięcia się naszego pięknego kraju na lidera europejskich bankrutów. -
Re:Polacy biednieją statystycznie
W 99 procentach zgadzam się z komentarzami sławczana, a w 100 procentach z komentarzami Babci, Andrzeja Mnicha i kaesjota, optującymi za medianą wynagrodzeń, a nie ich średnią. Mediana zdecydowanie trafniej odzwierciedla rzeczywistą sytuację w wynagrodzeniach w Polsce, które w przypadku średniej potężnie zawyżają prawdziwi autorzy obecnego stanu gospodarczego naszego kraju i kondycji jego obywateli (patrz sławczan). Gdyby publikowano medianę, premier prawdopodobnie nie mógłby się chwalić zieloną wyspą, ale z drugiej strony, świadczenia społeczne (liczone dotąd od średniej) mogłyby stać jeszcze bardziej przeraźliwie niskie (byłyby natychmiast liczone od mediany, jak mi minister Rostowski miły !)i byłyby takie, jak w Zimbabwe (jeśli tam jakiekolwiek są). Autorka weszła w ten śliski temat w oparciu o materiały, jakie miała z GUS-u. Zrobiła co do niej należało, ale skoro już wspomniano o Zimbabwe, to Redakcja Polityki mogłaby zdobyć jakieś obszerniejsze międzynarodowe dane porównawcze, np. ze wszystkich innych krajów unijnych, chociaż obawiam się, że ich opublikowanie mogłoby spowodować upadek mitu zielonej wyspy, a być może nawet wysunięcia się naszego pięknego kraju na lidera europejskich bankrutów. -
Re:Polacy biednieją statystycznie
Te średnie statystyki to brednie...
Na Dolnym śląsku miesięczne wynagordzenie to około 3500? Co Wy za bzdury piszecie! Takie "średnie" są naliczane zupełnie nie tak jak się powinno naliczać gdyż są brani pod uwagę wszyscy a więc ludzie ,którzy zarabiają dziesiątki tysięcy i z nich poźniej powstają takie średni!
Proszę zobaczyć oferty pracy np.w Wałbrzychu, Świdnicy, Dzierżoniowie,Kamienna Góra, Jelenia Góra a nie pozwalacie sobie na powielanie nieprawdziwych informacji. -
Re:Polacy biednieją statystycznie
Obaliliśmy komunizm, którego tak naprawdę nie było i weszliśmy do wolnego świata zupełnie na to nie przygotowani. Zemsta wolnego świata była okrutna, ni z tego ni z tamtego, nawet się nie obejrzeliśmy jak wolnemu światu jesteśmy winni jako państwo ponad 920 mld.zł, a jako obywatele ponad 700 mld.zł. Co najgorsze nikt nie wie jak to się stało i na co te pieniądze poszły. Odsetki od tych długów trzeba spłacać, wprawdzie niewielkie, marne 5%, ale jednak. Dług będzie rósł, odsetki będziemy spłacać,coraz większe i większe. Kraj powoli,ale systematycznie zbliża się do przepaści. Wolny świat nie zna litości. Cena jaką zapłacą Polacy będzie ogromna. Bez uszczerbku przeżyją tylko najsilniejsi,a w końcu i ich szlag trafi. Cywilizacja u nas jest na cenzurowanym. Przykłady Szwecji, Danii czy Niemiec tylko rozwścieczają rządzących. Nie z nami takie numery Bruner! -
Re:Polacy biednieją statystycznie
@aekielski
Gdyby Polacy rzeczywiście obalili komunizm (nawet ten, którego nie było) to nie byliby do tego nieprzygotowani. Wielu ludzi mieszkających poza Polską jest wręcz przekonanych, że to akurat Michaił Gorbaczow obalił tamten system, ale to burzy pewne "prawdy" narodowe-historyczne, więc niech już tak zostanie na jakiś czas.
Jakie to przykłady ze Szwecji, Danii czy Niemiec rozwścieczają rządzących? Mógłbyś to rozwinąć?
-
Re:Polacy biednieją statystycznie
Komentator aekielski napisał: „…, ni z tego ni z tamtego nawet nie obejrzeliśmy się, jak wolnemu światu jesteśmy winni jako państwo ponad 920 mld zł, a jako obywatele ponad 700 mld zł. Co najgorsze nikt nie wie, jak to się stało i na co te pieniądze poszły.” Przyznam, że jest to informacja powalająca z nóg i mam poważne wątpliwości, czy prawdziwa. Kto mógłby w tej sprawie przedstawić jakieś szersze wiarygodne wyjaśnienie oraz podać autorytatywne źródła tego rodzaju doniesienia? (A tak dla uściślenia: czy tę informację należy odczytać: państwo winne ponad 920 mld zł, w tym ponad 700 mld zł obywatele, czy też inaczej, a mianowicie: państwo winne ponad 920 mld zł plus obywatele winni ponad 700 mld zł. Razem przeszło 1.620 mld zł.) Czy bardziej zadłużało się państwo, czy obywatele ? U kogo i w jaki sposób ? Czy to przypadkiem nie Jan Kowalski kupił myśliwce F-16 i wyposażenie nie istniejącej (i oby tak dalej) tarczy rakietowej ? No, ale żarty żartami, a sprawa arcypoważna. Jeśli w informacji cytowanego komentatora jest chociażby 30 procent prawdy, to należałoby o tym w trybie pilnym: 1) poinformować zupełnie nieświadomą stanu rzeczy polską opinię publiczną, 2) powołać nadzwyczajną komisję śledczą do szczegółowe wyjaśnienia stanu zadłużenia zagranicznego i jego wszelkich okoliczności. -
Re:Polacy biednieją statystycznie
@jerzy/cyga 321
"Przyznam, że jest to informacja powalająca z nóg i mam poważne wątpliwości, czy prawdziwa". Nie wypowiadam sie na temat dlugow obywateli, wojewodztw miast i gmin, bo tego nie publikuja, natomist o tym ze rzad Tuska jest zadluzony na 300 miliardow USD czyli 920 miliardow zlotych wiedza wszyscy lacznie z Balcerowiczem ktory ma na internecie tykajacy zegar dlugu.
Czas aby wreszcie sie skonczyl ten sen i byscie wszyscy zeszli na ziemie, Polska przejada pozyczki. -
Re:Polacy biednieją statystycznie
P.Solska-ile wynosi srednia Warszawy??Ide o zaklad-nie poda!!!
