Wyszukaj na forum
Forum
Deweloperzy niszczą miasta
(30)
W parku postawią supermarket, na osiedlowych terenach zielonych – wielkie bloki. Budują osiedla, w których nie ma nic prócz domów. Rozwojem miast rządzą deweloperzy.
-
dziki wcshód
u nas tylko kasa, kasa, kasa się liczy. nic nie ulegnie zmianie dopóki wszelkiej maści (tzn. stopnia) rządzący nie przestaną hołdować zasadzie - po nas choćby potop -
Re:Deweloperzy niszczą miasta
Nie pomylę się chyba zbyt mocno, jeśli stwierdzę, że 99% zwracanych w naturze lub ekwiwalencie majątków trafia nie w rece byłych właścicieli lecz ich spadkobierców (rzadziej dzieci, częsciej wnuków a nawet prawnuków), którzy z tym majątkiem poza tytułem prawnym żadnego zwiazku nie mieli. Tym samym pozbawia się jakichkolwiek praw tych, którzy całe życie, w dobrej wierze korzystali z tego majątku, dbali o niego i utrzymywali w stanie użyteczności. Nietrudno sobie wyobrazić stan gruntu czy budynku, którym przez 65 lat nikt by się nie zajmował. Dlatego byli własciciele odzyskujac majątek w naturze winni zwrócić dotychczasowym uzytkownikom poniesione przez nich koszty koszty konserwacji a nie żądać jeszcze odszkodowania. A może majątek ten był przed nacjonalizacją zadłużony w stopniu przewyższającym jego ówczesną wartość a także niespłacone odsetki od długu mogły zadłużenie zwielokrotnić. W czasie wojny wiele akt sądowych i bankowych zaginęło, świadkowie nie żyją więc jest okazja zdobyć kasę za friko - dzięki niefrasobliwości władz komuny i niekompetencji ( a moze celowego zaniechania ) władz obecnych.
W tym bałaganie i rozbieżności interesów, jak to mawiał płk. B. - wykładowca od łączności w SOR-ze "każdy c..j na swój strój" -
Re:Deweloperzy niszczą miasta
architektura kościelna idzie w tej samej parze estetycznej co architektura mieszkaniowa. Ktoś na to wszystko wydaje pozwolenie. Tylko kto, jak się nazywa i dlaczego jeszcze nie siedzi za kratami za zaśmiecanie polskiego krajobrazu na setki lat. -
Re:Deweloperzy niszczą miasta
Jestem architektem i ponieważ na co dzień mam do czynienia z tematyką inwestycji i planowania przestrzennego zrozumiałem mniej więcej przesłanie artykułu. Niestety w mojej opinii jest to okropny bełkot, napisany chyba w 15 minut, głównie w oparciu o pożyczone dane i fragmenty. Budynek bez konstrukcji nie ustoi. Mam wrażenie że w redakcji Polityki zatrudnionych jest parę niezbyt zdolnych pań. Czytam politykę od 10 lat, od około 3 kiedy napotykam na marne artykuły bez ładu i składu w 90% okazują się napisane przez kobiety. Drogie Panie dlaczego nie potraficie pisać? -
Re:Jestem architektem i ponieważ
rozumiem, że jesteś odpowiedzialny za prostokątno-kwadratowe budy z widokiem na śmietnik lub na sąsiada -w cenie 8000 złych metr kwadratowy? -
-
-
Re:Deweloperzy niszczą miasta
Panu architektowi łatwo przychodzi publiczne ocenianie pracy innych. Może Pan architekt pochwali się swoimi dziełami to wszyscy będziemy mogli ocenić jego twórczość?
Pan architekt czyta Politykę od 10 lat ale chyba niewiele przez ten czas zrozumiał. Artykuły są pisane dla wszystkich, tak żeby zagadnienia medyczne zrozumiał informatyk, a sprawy planowania przestrzennego gospodyni domowa. Jeżeli Pan architekt szuka dogłębnej analizy to proponuję czasopisma fachowe dla tej dziedziny. -
Re:Deweloperzy niszczą miasta
Nie wiem jak to jest z leniwcami, ale ludzie są dość wszechstronni - informatyk może na przykład posiadać wiedzę medyczną jeśli na przykład programuje osprzęt elektroniczny dla bloku operacyjnego. Ta niepozorna gospodyni domowa może się okazać całkiem oczytana w kwestiach astrofizyki, czy sztuki antycznej. Fakt, że pismo nie jest przeznaczone dla fachowców nie oznacza, że musi być mielone na papkę i serwowane ze smoczkiem ! Btw. jeśli Karo jest architektem, zapewne miał/miała niejedną okazję by zaprezentować swoje prace i idee krytycznie nastawionym ludziom i potrafi je obronić. -
Re:Deweloperzy niszczą miasta
Panie Leniwcu! Według mnie artykuł nie przyda się ani gospodyni domowej, informatykowi, deweloperowi czy architektowi. Jedynie przesłanie jest dla mnie czytelne w tym artykule(jest źle z planowaniem przestrzennym) ale to chyba wszyscy wiedzą i odczuwają. Podtytuły nie mają wyraźnego związku z konkretnymi fragmentami tekstu. Przykład "Zieleń tylko w reklamach" a potem mnóstwo nikomu nie potrzebnych danych i przykładów bez związku. Odpowiedzialny dziennikarz zgłębiłby temat, czego pani Szyperska nie zrobiła.
Szkoda, można było napisać o tym że w 95% przypadków projekty przewidują przestrzeń wspólną, zieleń i place zabaw przy osiedlach, które owszem pokazuje się na wizualizacjach i w prospektach, jednak po postawieniu budynku i oddaniu mieszkań deweloper o tym zapomina, bo to dla niego zbędne koszty. Ilość nowo wzniesionych budynków mieszkalnych które stoją albo w otoczeniu betonowych parkingów albo błotnych pobojowisk jest zatrważająca. Gdzie mają bawić się dzieci ? W błocie?
Drugą kwestią na którą nabiera się większość ludzi jest dojazd. Na reklamach sprzedawcy zawsze wmawiają że osiedle będzie doskonale skomunikowane z centrum. Owszem z wielu działek da się dojechać do centrum w 20 minut, ale tylko dlatego że w pobliżu nie mieszka wielu ludzi. Ciżba kupuje bo rzeczywiście na działkę dojechała szybciutko. Deweloper buduje, wprowadza się 1000 ludzi, na drodze pojawia się 1000 samochodów i czas dojazdu rozciąga się do godziny.
Polityka od kilku lat interesuje się architekturą i urbanistyką, jako jedna z niewielu gazet, ale ten artykuł to po prostu zapychacz. -
Re:Deweloperzy niszczą miasta
A ja jako architekt oceniam ten artykuł bardzo pozytywnie i cieszę się, że problem braku planowania przestrzennego w Polsce, oraz wszechobecny chaos przestrzenny jest dostrzegany również w czasopismach niebranżowych. -
Re:Deweloperzy niszczą miasta
To ja się dołączę, nigdy za dużo architektów ;) -
Re:Deweloperzy niszczą miasta
To ja też się dołączę, nie jako architekt ale budowlaniec. Chaos przestrzenny w Polsce jest już nie do zniesienia. Ale nie tylko deweloperzy niszczą miasta (i wioski). Dziś kto żyw dzieli pola na działki i potem wciska to ludziom. Działki z marnym dojazdem, a ludzie to kupują bo tanio. Potem mają pretensje że nie da się dojechać, że miasto/gmina ma im położyć asfalt. -
Re:i cieszę się...
a może z tego się cieszysz, stosując waszą przedszkolną spychologię. Żeście swoimi pudłami na płaskim dachu -spieprzyli cały polski krajobraz, na najbliższe stulecia. I nie poczuwacie się nawet do tego, aby za ten wasz architektoniczny bajzel -wziąć odpowiedzialność karną i finansową. -
Re:Deweloperzy niszczą miasta
Osiedla budowane w Polsce Ludowej wydają sie być wzorowe pod każdym względem. Każdy szczegół jest zaplanowany z myślą u mieszkańcach, szkołach, handlu i wypoczynku. Teraz buduję slamsy nie dla ludzi w cenie za metr ponad 10 tysięcy -
Re:Deweloperzy niszczą miasta
Niestety to co się dzieje jest żałosne - jest pieniądz, jest władza. Miejscowe Plany Zagospodarowania Przestrzennego są w wielu przypadkach dostosowywane do potrzeb inwestora. Jest sobie Studium, które mówi "A", pojawiają się pieniądze a za nimi MPZP, który mówi "Z". Przykre ale prawdziwe.. -
Re:Deweloperzy niszczą miasta
najlepiej sprawę ujmuje powiedzenie pewnego Gorala pytanego o przestrzeganie prawa budowlanego na Podhalu ,cytuje " U nas to sie zadne prawo nie przyjmuje "." To kwintesencja tego co generalnie dzieje sie w Polsce. -
Proste rozwiązanie problemu PZP, odszkodowań i WZ.
Skoro plany zagospodarowania przestrzennego sa takie dobre, ale niestety kosztowne (grunty trzeba wykupywac), a bez planu i kosztow da się wydać warunki zabudowy, to czemu nie robi się nieuchwalonych PZP i wydaje WZ _tylko_ zgodnych z tymi planami ?
Sądze że właściciele pól w środku miast zmądrzeli by i poszli na ugody: rezygnacja z odszkodowań w zamian za uchalenie PZP umożliwiających sprzedaż reszty pol jako działki budowlane objęte PZP czyli automatycznie o podwyższoej wartości.
Proste ? -
Re:Deweloperzy niszczą miasta
Gospodarka przestrzenna,po totalnej centralizacji wladzy w Warszawie,jest glowna przyczyna zacofania"Krolestwa Warszawskiego".Od 1918 nie wolno w KW na ten temat nawet dyskutowac!!Wyjatek p.Zakowski o gosp.przestrzennej!!Brawo ten rozgarniety Polak. -
Re:Deweloperzy niszczą miasta
Upadek polskich miast jest faktem, który raz jeszcze potwierdził polski rząd, przesyłając już w roku 2010 odpowiedni raport do Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).. W pierwszej części Raportu opisano nędzę polskich miast, a w jego części drugiej to, jak Polska będzie walczyły z tym dramatem. Będzie to następowało w oparciu o politykę rozwoju kraju, której priorytety, to rozwój regionów i infrastruktury. Taka jest bowiem koncepcja rządowa do walki z upadkiem polskich miast. W ten sposób, raz jeszcze i wbrew nadziejom, które wyraził przed wyborami w „Polityce” Jacek Zakowski. potwierdzono, że rozwój miast nie jest priorytetem polskiej polityki rozwoju kraju. Taką orientację wyrażają wszystkie dokumenty rządowe, a nowy premier - Donald Tusk - potwierdził ją, rezygnując z utworzenia ministerstwa rozwoju miast. W ten sposób, wbrew wszelkiej sztuce polityki rozwoju, założeniom Unii Europejskiej i praktyce politycznej innych krajów członkowskich, polskie miasta nadal nie posiadają swej podmiotowości. Nie ma polityki miejskiej (dostrzega się ją jako funkcję polityki rozwoju przestrzennego kraju, regionów i infrastruktury), nie ustawy dla planowania i rozwoju miast (jest tylko ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym „w ogóle”), ani odpowiedzialnego za te sprawy ministerstwa. Nic dziwnego, że ekspertom brak wiary „w racjonalność przyszłych polityk przestrzennych” jak to ujął prof. Węcławowicz w swym referacie na konferencji poświęconej polityce miejskiej i zorganizowanej przez instytucje sejmowe już w 2008 roku. Stąd, eksperci swą funkcję dostrzegają już tylko w dostarczanie rządowi niezliczonych tomów koncepcji, ekspertyz i raportów, w których lamento nad upadkiem polskich miast, cytaty z różnych dokumentów unijnych i prezentacja niezliczonych „cmentarzy danych statystycznych”, łączy się w osobliwą całość z wizjami rozwoju regionów, infrastruktury i autostrad jako panaceum na rozwoju miast, państwa i jego „przestrzeni wogóle”. -
Re:Deweloperzy niszczą miasta
billert-po co ministerstwo.Pan/i/jest Warszawiakem.Ta Wasza centralizacja wladzy w Krolestwie Warszawskim dobija kazde racjonalne dzialanie.Poniewaz KW powstalo w 1918 na bazie rosyjskiej, to z tego kola nie jestescie w stanie wyjsc!! -
Re:Deweloperzy niszczą miasta
Nie istnieja niemieckie przepisy,tylko landowe i np.budujacy w Bawarii dom 2-rodzinny zezwolenie na budowe zalatwia u architekta planujacego ten dom.Autorka winna to napisac!!! -
Re:Deweloperzy niszczą miasta
Mam watpliwosci kto niszczy miasta. Deweloperzy, architekci czy urzednicy? A moze to gra zespolowa w ktorej kazdy dobrze zarabia, a to dla wielu jest najwazniejsze na zasadzie: po nas chocby i potop? -
Koszty trzeba umieć liczyć
Najpierw ludzie kupują mieszkania bo taniej za metr, a potem wydają 300-500 PLN więcej miesięcznie na paliwo, wożąc dziecko do innej dzielnicy, bo w pobliżu nie ma przedszkola ani szkoły. Kupuje się nie cenę, a lokalizację, dojazdy infrastrukturę, standard itd. -
Re:Deweloperzy niszczą miasta
W" parku postawią supermarket, na osiedlowych terenach zielonych – wielkie bloki. Budują osiedla, w których nie ma nic prócz domów. Rozwojem miast rządzą deweloperzy."
Tak zazwyczaj dzieje sie w krajach pol-dzikich, gdzie brak jest odpowiednich praw i rozporzadzen regulujacych kto, co i gdzie moze budowac (tzw. "zoning")... -
Re:Deweloperzy niszczą miasta
w takim razie Polska to co najmniej pół-dziki kraj :( -
Re:Deweloperzy niszczą miasta
Nie wchodząc w szczegóły - artykuł w ogólnej wymowie bardzo dobry i potrzebny!
Ale jest jeszcze inny (nie opisany tu) "wariant" niszczenia przestrzeni: w samych planach miejscowych. Robionych też jak nieszczęsne "wuzetki" pod dyktando inwestora, któremu nie chce/ nie umie przeciwstawić się władza lokalna. A dla inwestora liczy się tylko "kasa". Nie ważne, że nieodwracalnie niszczy przestrzeń. Nie ważne, że jest to sprzeczne z prawem, zdrowym rozsądkiem, logiką miasta. Powstają takie plany, które nazywam "ZNAJ SIŁĘ MOICH PIENIĘDZY". I niestety - są władze, które temu ulegają. Nie będę upubliczniać miast, w których tak się dzieje ale znam kilka takich przykładów. Plany - nawet małe- robi się latami, bo ciągle zmienia się potencjalny właściciel terenu i ciągle są "nowe pomysły" na zagospodarowanie terenu. Chyba pora zająć się malowaniem obrazków na sprzedaż - bo w takich warunkach trudno "wyżyć" z urbanistyki (a istnieje jeszcze coś co nazywa się dumpingiem w przetargach ... niestety ... - może Redakcja coś o tym by napisała jak plan trudnej gminy - nowy przemysł, duże tereny rekreacyjne, ochrona środowiska - ostatnio "poszedł" za ok. 40.000). Powodzenia! -
Re:Deweloperzy niszczą miasta
Od dwóch lat na portalu kontrurbanista.webnode.com "wisi" gotowy projekt ustawy z propozycjami bardzo konkretnych, szczegółowych rozwiązań prawnych, m.in.: pełny powrót do planów zagospodarowania przestrzennego całkowite odrzucenie planowania przestrzennego poprzez rozstrzygnięcia administracyjne tj. wzzt itp. w tym kontrowersyjne rozstrzygnięcia merytoryczne SKO (likwidacja tzw. uznaniowości urzędniczej) zamknięcie czasowe i skrócenie procedur planistycznych (także poszczególnych jej etapów), zróżnicowanie procedur w odniesieniu do: rodzajów projektowanych inwestycji i do typów obszarów ich lokalizacji, wprowadzenie odpowiedzialności indywidualnej uczestników procedury planistycznej (likwidacja uczestnictwa kolegialnego), przywrócenie partycypacji społecznej, określenie granic władztwa planistycznego, wprowadzenie etapowania w planowaniu przestrzennym, urynkowienie planów miejscowych poprzez wprowadzenie rozwiązań odnoszących się do wartości ekonomicznej przestrzeni, wprowadzenie zasady współfinansowania przez inwestorów zapisanych w planie inwestycji należących do zadan własnych poszczególnych samorządów, itp., stworzenie podstaw planistyczno-prawnych dla wprowadzenia rozwiązań w zakresie (częściowej) rezygnacji z pozwoleń na budowę, reorganizacja gminnych służb planistycznych, stworzenie ram organizacyjno-prawnych dla doskonalenia kadr planistycznych i optymalnego wykorzystania ich merytorycznego potencjału, uproszczenie i uporządkowanie przepisów wykonawczych, zachowanie dotychczasowego dorobku planistycznego gmin, przyjęcie rozwiązań proceduralnych zapewniających płynne ewolucyjne wdrożenie nowych przepisów.
Niestety brak szerszego zainteresowania takim sposobem rozwiazywania problemów w polskiej przestrzeni.
-
Re:Deweloperzy niszczą miasta
Niestety nie ja to wymyśliłem, ale już wszędzie słyszę jak mówią o Polsce- a to ten bantustan w środku Europy!!! Najniższe standardy życia, dożycia, bajzel i korupcja jak w autentycznym bantustanie "Sewelo", rządzą nami Kacykowie i SB-cki uwłaszczony "Układ". A jak żądasz standardów to media piszą, że to polski anarchizm i atak "moherów". To co się dziwić, że nie mamy dobrych ustaw budowlanych czy rozporządzeń o zagospodarowaniu przestrzeni?"" -
Re:Deweloperzy niszczą miasta
Artykuł bardzo mi się podobał-przybliża zwykłemu czytelnikowi (gospodyni domowej też)sprawy,które dotykają i interesują wielu z nas.Jeśli p.Szyperska zechciałaby zainteresować się sytuacją tej materii dotyczącą Starostwa Pruszkowskiego,które sprzedało tereny, przejętej od Skarbu Państwa, szkoły rolniczej deweloperowi, służę danymi.Posunięcia dewelopera, który został (chyba)upoważniony przez sprzedawcę do bezpardonowych działań wobec sąsiadów tzn. wspólnot mieszkaniowych byłych nauczycieli i pracowników szkoły grożą likwidacją dostaw podstawowych tzw.mediów tzn.m.in.wody,ogrzewania,prądu,gazu etc.Zainteresowanie tą sytuacją musiałoby mieć charakter interwencyjny, więc pewnie nie mieściłoby się w charakterze dziennikarstwa p.Szyperskiej,ale nie mogłam sobie odmówić zasygnalizowania problemów,jakie są moim i moich sąsiadów udziałem w wyniku wspólnych działań samorządu i dewelopera.Artykuł dotykał też i tych spraw więc czułam się w prawie i obowiązku opowiedzieć o wyczynach nowych sąsiadów.Barbara C.
