Lula i Chavez – politycy walczą z rakiem

(6)
Po 14 latach rządów Hugo Chavez znów staje do walki o władzę. Ale prezydent Wenezueli walczy też z rakiem. Podobnie jak druga ikona lewicy w Ameryce Łacińskiej, były prezydent Brazylii Inácio Lula da Silva.
  • 2012-01-22 00:00 | jesmen

    No i przyjdą wybawcy uciemiężonego świata, prosto z USA

    i wpakują kraj w jeszcze większą biedę -neoliberalną.
  • 2012-01-22 09:39 | anne

    Re:Lula i Chavez – politycy walczą z rakiem

    Ale zanim to sie stanie mozesz jeszcze zamieszkac w Venezueli i zasmakowac socjalistycznego raju. Czego serdecznie Ci zycze!
  • 2012-01-22 13:28 | brieg

    Re:Lula i Chavez – politycy walczą z rakiem

    czy "szanowna" pani tam byla i widziala jak jest?
  • 2012-01-22 16:52 | teri

    Sami swoi?

    Po tej krótkiej analizie osobowości Chaveza najbardziej "przekonująco" brzmi konkluzja dr. Chirinosa: Chavez jest całkowicie zdrowy na umyśle. Taki sam jak każdy z nas - twierdzi psychiatra, który od jakiegoś czasu siedzi w więzieniu za zabójstwo 18-letniej pacjentki. Cóż można dodać? Sami swoi!
  • 2012-01-24 16:08 | indywidualismus

    Normalny - psychopata

    "Autorytarny, hiperaktywny, niepunktualny. Nadwrażliwy na krytykę własnej osoby. Bystry i skłonny do manipulowania innymi.

    Więcej pod adresem http://www.polityka.pl/swiat/analizy/1522907,1,lula-i-chavez--politycy-walcza-z-rakiem.read#ixzz1kO5cNFdN"

    Czyli klasyczny psychopata. Ciekawe, że Autorka tego nie precyzuje. Nie wie?
    A to zaburzenie jest strasznym zagrożeniem dla narodów, jeżeli dotyka ich przywódców, może też być zagrożeniem dla ludzkości. Przykłady przywódców-psychopatów: Józef Stalin, Adolf Hitler (zagrożenie dla całej ludzkości); Napoleon Bonaparte, Pol Pot, Fidel Castro, Nikolae Caucescu, Hajle Sellasje (zagrożenie głównie dla własnego narodu); Zbigniew Ziobro, Jarosław Kaczyński (zagrożenie dla... kota?)
  • 2012-01-24 16:29 | mikesz

    Re:Lula i Chavez – politycy walczą z rakiem

    Nikt nie jest ideałem... i na pewno nie jest nim również Chavez. Mimo wszystko jednak delikatnie bym wenezuelskiego przywódcę pobronił. Oczywiście nie ma żadnego tłumaczenia dla demokratycznych niedociągnieć w państwie rządzonym przez Chaveza,tym bardziej kiedy ma się pod bokiem weberowski typ idealny w postaci amerykańskiej demokracji i jej kulturowych rozwiązań. Być może powoduje również Chavezem obawa,ze amerykańscy wolontariusze z CIA przyjdą z braterska pomocą jak niejednokrotnie przychodzili na terenie Ameryki Łacińskiej,ale na wszelki wypadek mając trochę petrodolarów od czasu czasu wykonuje populistyczne odruchy i daje trochę ludziom zarobić...No i tym proces żmudnej rehabilitacji jakoś przebiega.

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną