"Jedynym prawem sprawdzającym się na rynku przewozów jest wypieranie pieniądza dobrego przez zły. Aż pięciu lat batalii sądowej połączonych sił policji i Inspekcji Transportu Drogowego potrzeba było, żeby doprowadzić do usunięcia z rynku okazjonalnego przewozu osób"
Skąd ta radość z powyższego? Pod jakim względem usługi firm przewozowych były gorsze od korporacji taksówkarskich? Czy klienci na tym skorzystali?-Nie sądzę. Efektem było jedynie to, że setki ludzi straciło źródło utrzymania. Jeśli sytuacja taksówkarzy jest taka zła, to prosze odpowiedzieć sobie na pytanie ile kosztuje amortyzacja Mercedesa klasy S, czy E, albo nowej Hondy Accord(modele bardzo często wykorzystywane jako taksówki) Wolny rynek w tym przypadku przegrał, a wraz nim także my. Żenujące jest również zachowanie naszej cudownej legislatywy, która zawsze reaguje z mocnym opóźnieniem. Kultura prawna na poziomie Ugandy.
Wyszukaj na forum
Forum
Jak oszukują taksówkarze?
(12)
Ile metrów ma kilometr? W warszawskiej taksówce bywa, że nie więcej niż 700. Warszawska taksówka wymyka się wszelkim prawom matematycznym. A także po prostu prawu.
-
-
-
Re:Jak oszukują taksówkarze?
Popieram. Może oszukiwali jedni i drudzy, ale to z przewozem osób zawsze było taniej. A wiem, co mówię, bo regularnie jeździłam. -
Re:Jak oszukują taksówkarze?
"Wykorzystując lukę w prawie, od 2003 r. wystarczyło mieć prawo jazdy, byle jaki samochód i wypis z licencji (niekoniecznie własnej – o czym poniżej), żeby wozić ludzi na takich samych zasadach jak prawdziwa taksówka."
Kto ustanawia takie prawo? W roku 2003 Polska była już od 14 lat wolnym państwem, któremu nikt z Moskwy nie dyktował żadnych idiotycznych zarządzeń!
Ukochani w chrystusie panu: na całym świecie na działalność usługową trzeba mieć zezwolenie, a na licencję taksówkarza obowiązują nawet egzaminy (np. słynny londyński Knowledge). Wyjątkiem od tej reguły są pewne kraje afrykańskie :)
-
Re:Jak oszukują taksówkarze?
Yatzek, to panstwo nie dziala. Ludzie donoszą wladzom i ewidentnych oszustwach a władze są bezsilne. Najlepsza ilustracja mojego twierdzenia, że państwo polskie jest z tektury. Służy temu aby Krul Bul miał swój pałac, Antki Policaje swoje zabawki, parę milionów ciepłe posadki (wojo, liczne służby mundurowe) i kościół swoją największą, dojną krowę. Reszta jest zamulonym światem dowolności. Czy wiesz, że prawnicy twierdzą iż liczba ustaw, które są całkowicie lekceważone i nieprzestrzegane już parę lat temu przewyższyła liczbę ustaw działających? Co nie dziwi w państwie, w którym konstytucja to tylko kawał nic nie wartego papierka. -
Re:Jak oszukują taksówkarze?n
..nie takich samych prawach. Przewozy nie miały/nie maja taksometrów, powinny mięć inne oznaczenie i nie wolno było/jest im oczekiwać na pasażera na postoju TAXI. Płaciły/płacą inny podatek ( pozostaje sprawą otwartą czy, zgodny z faktycznymi dochodami, ponieważ żadne urządzenie [ bo nie przyrząd pomiarowy] nie było zabezpieczone, i poddane kontroli metrologicznej, tak jak taksometr. To nie były i są równe prawa w stosunku do taksówkarzy. -
Re:Jak oszukują taksówkarze?
przypominam, ze kazdy nowy telefon posiada wbudowany modul gps pozwalajac mierzyc przejechana droge z dokladnoscia do kilku metrow.
innym sposobem jest proste zapytanie do np google maps, kt zwraca optymalna trase wraz z podaniem odleglosc (tez przez tel).
rozumiem, ze nie kazdy moze uzywac nowych technologii, wskazuje tylko, ze z kazdym dniem zwieksza sie liczba sposobow na jakie mozemy sie bronic przed nieuczciwoscia taksowkarzy.
-
Re:Jak oszukują taksówkarze?
Tak jak w są naukowcy udowadniający, że pancerny tupolew nie mógł się rozbić po kontakcie z 40-to centymetrową brzozą, tak można udowodnić marną jakość warszawskich dróg, na których koła taksówek obracają się szybciej, aniżeli przesuwa się asfalt pod samochodem. A to jest tylko jedna z przyczyn. Nie liczyłbym tutaj na pomoc ze strony urzędników państwowych. Oni nie po to są urzędnikami bądź funkcjonariuszami państwowymi by sumiennie pracować. Ich zadaniem jest być panem urzędnikiem i brać za to pensję. -
Re:Jak oszukują taksówkarze?
Tego, o czym piszesz, akurat nie trzeba dowodzić, byłaby to tylko strata czasu - zjawisko jest znane od dawna i dokładnie opisane. :)
Pełnemu obrotowi koła odpowiada przebycie drogi mniejszej od obwodu tego koła. Nazywa się to "poślizg" i występuje zawsze, kiedy toczy się "okrągłe" koło po płaskiej powierzchni, a nie np. koło zębate po listwie zębatej. -
Re:Jak oszukują taksówkarze?
Nie do końca rozumiem ideę artykułu? Trochę o tym, że taksówkarze tną na kasę, a trochę o tym, że firmy z serii tanie przewozy znikną z rynku i należy się cieszyć. Uporządkujmy to trochę: Tanie przewozy powstały właśnie dlatego, że ogólne odczucie społeczeństwa było takie, że taksówkarze tną na kasę. Mam dopiero 23 lata, ale pamiętam jak już za gnoja jak się jechało gdzieś taksówką to zawsze było narzekanie, że pocięli, albo jak jechało się z dworca to wybierali dłuższą trasę bo myśleli, że turysta. Przecież taksówkarz 8/10 Polakom kojarzy się z chytrusem i złodziejem. Tanie przewozy to najlepsze co mogło spotkać ten rynek: wsiadasz, mówisz dokąd chcesz jechać i zanim nie ruszysz już wiesz, ile zapłacisz ( więc teoretycznie można też na wstępie wysiąść i powiedzieć, że to za drogo). Jak dla mnie: fair trade. A tak, jak znikną tanie przewozy to Sałaty dalej będą nas kroić. -
Re:Jak oszukują taksówkarze?
Artykul sponsorowany? Ogolny wydzwiek jest taki ze taksiarze oszukuja, opowiada gosc o pilocikach i innych bajerach ale to przewoz osob jest zly. Jakby byl zly to ludzie by nie jezdzili, takie sa prawa rynku. Redaktor powinien przejechac sie tą samą trasą Taxi za 2,40 i przewozem za 1,40 a potem pisac. Jesli raz na rok trafi na nieuczciwego przewoznika to zaplaci tyle co za taxe, a jak trafi na lewego taksiarza to wyplucze kieszenie do zera. -
No tak, Polak potrafi
Ble, rzygać się chce. Za długo mieszkam poza Polską żeby czytając to nie brało mnie na wymioty. Banda złodziei i kombinatorów na każdym kroku. W tym kraju nigdy nie będzie normalnie niestety. Nie uda się nigdy wyplenić tego złodziejskiego myślenia.
