Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

(34)
Po skandalu obyczajowym Wiceburmistrz ustąpił ze stanowiska. Teraz bierze odwet w sądzie. Oskarżoną została wirtualna kochanka.
  • 2012-01-25 07:15 | etanim@gmx.de

    prawo kontra moralność

    Mimo wszystko trzeba zauważyć, że za "świetym oburzeniem" kryje się coś kołtuńskiego: wykorzystanie intymnych relacji oraz działania w kierunku zdyskredytowania a nawet szantażu. Czy prowadząc tę grę Róża i jej znajomi nie zdawali sobie sprawy, że wykorzystują słabość człowieka dla swoich celów (niezgodnych z prawem)? I co że wiceburmistrzowi "nie wypadało", ale w sumie nie naruszył prawa. Co innego jego adwersarze. Teraz trzeba za to beknąć. A że w trzosie pusto, to już nikogo wina i dziennikarzyna nie ma co biadolić. Nie współczuję Róży. Niestety. Oby prawo wygrało z kołtuńską moralnością.
  • 2012-01-25 14:37 | pik

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    Koltunstwo ma sie w Polsce bardzo dobrze i miec bedzie po wsze czasy. Szczegolnie koltunstwo wladzy, na zasadzie starego polskiego porzekadla: co wolno wojewodzie... Sady sa za wladza, nie za obywatelem i bronia interesow wladzy, nawet bylej, ale sitwa dziala dalej, byly wice i tak za jakis czas zalapie sie gdzies na prominencki stolek,a kolesie
    beda poklepywac po plecach, jaki to jurny i fantazje ma,no i z duchem czasu idzie,nie w ciemnosci pod kolderka, ale nowoczesnie, w necie.. no, ze w biurze, ale po godzinach pracy,o jakis tam banialukach, typu godlo, to lepiej nie mowic, ale swinstwo jednak zrobil obywatel,jak smial naigrywac sie z wladzy,zadac od wladzy sprawiedliwosci/ nadmetraz placony latami?
    No, obywatel tez koltunski,najpierw swiete oburzenie, fuj, ale obywatel postanowil na tym koltunstwie upiec swoja pieczen, no, udalo mu sie, ale polowicznie, bo koltunskie sady jednak ukaraly obywatela,bezlitosna kara, a koltunscy dzennikarzyny i redakcje gazet,zarobiwszy na koltunskiej aferze chyba niemala kase, zostawili biednego idiote i nadal wypisuja koltunskie artykuly, o niesprawiedliwosci, coby miec jakis temat, nie poczuwajac sie do zadnej odpowiedzialnosci, ze nabily w butelke biednego koltunskiego idiote.Moze by tak w ramach tej solidarmosci z obywatelem,
    zamiesci za friko te przeprosiny, lub zrobic zrzutke na tak zbozny cel.....
  • 2012-01-25 15:08 | only Palikot

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    a kiedy wreszcie POPiS poda się do dymisji? -bo przecież po takim seksie jaki zafundował, ten potwór, każdemu obywatelowi RP. Już nie powinno być po nim nawet śladu.
  • 2012-01-25 15:52 | jerzy

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    Chyba wcześniejszy komentarz napisał sam, zapewne sławny już na całą Polskę, a i bieglejszy od Róży w prawie, ex wiceburmistrz, który po wyroku Sądu mógłby w internecie pozostawać tryumfatorem. Wprawdzie tryumfatorem już bez urzędu, ale z nieprzemijającą sławą krzepkiego urzędnika, godnego zainteresowania ewentualnie innych dam.
    A czy Wysoki Sąd wziął pod uwagę to, że ex wiceburmistrz swoje sex ekscesy demonstrował wprost spod wiszącego w magistracie państwowego godła dając tym wyraz swoim patriotycznym uczuciom i poszanowaniu dla sprawowanego urzędu ?
  • 2012-01-25 19:29 | Abdank

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    Jak to trzeba uważać z kim i czym się bawimy :)))
  • 2012-01-25 21:11 | Mikołaj

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    To że facet lubi pokazywać przez internet swoje krocze to jego intymna sprawa i nie ważne czy robi to w garniturze pod godłem czy nago w wannie. Jego życie, jego seksualność.
    Róża za to zachowała się jak tępy przedstawiciel proletariatu i nie żal mi jej, dostanie to na co zasłużyła. Na szczęście.
  • 2012-01-25 22:04 | mz

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    I to jest sedno całej sprawy! Panienka jak to panienka, w głowie pusto! Przyłożyłbym lokalnym mediom za tępotę i nieznajomość prawa, w ramach którego działają, i jako elyty powinny być bardziej kumate niż panna R. Mam sporo lat pracy w lokalnych mediach i parę wygranych spraw o zniesławienie. Wychodziłem na czysto, bo wiedziałem kiedy i o czym pisać. gdy nie wiedziałem- dobry prawnik doradził. A pismaki podchwycili temat i haajda! Bo sensacja i lokalnie zwiększy nakład. Tacy są to dziennikarze. Jak kiedyś milicjanci na patrolu. jeden umie czytać, drugi-pisać. Najgorzej bo chadzają oddzielnie!
  • 2012-01-26 01:02 | Jan Bohynski

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    Niestety polskie koltunstwo kwitnie po bu stronach, czyli rzadzacy i rzadzeni. To jest w Polsce wolnosc slowa, czy nie ma ? A czy od rzadzacych nie powinno sie wymagac troche wiecej niz od rzadzonych ? Rzadzacy, nawet byli, nie maja chyba szacunku nawet do siebie, nie mowiac o rzadzonych. Po mniejszych, niz te - wyglupach - znikaja z zycia publicznego osoby w USA i Europie zachodniej. Prawda, ze coraz mniej czesto, ale jednak. Jezeli w tym konkretnym wypadku, wiceburmistrz uwazal, ze nie zrobil nic zlego, to dla czego podal sie do dymisji. Berluskoni nawet po Bunga - Bunga nie bral tego pod uwage. JB.
  • 2012-01-26 08:04 | etanim@gmx.de

    Nie rozgrzeszam burmistrza...

    ..bo cwaniak zasłużył sobie na większą karę niż poniósł. Ale czy Pan Jerzy też dał się ogłupić pisaniną dziennikarza, że biedna kobieta, że bez pieniędzy i że tak ją teraz wstętny satyr dręczy? Postępku panny R. nie tłumaczy wcale onanizowanie się burmistrza pod godłem państwowym. To nie ma nic wspólnego z jej nonszalancją i przekonaniem, że każda metoda jest dobra, by osiągnąć swój cel. Na razie prowokację w myśl prawa można stosować jedynie za pozwoleniem prokuratora i mogą to czynić jedynie funkcjonariusze publiczni. Panna Róża i lokalne media popisały się głupotą i nieznajomością prawa. Tyle. Jakoś od razu na myśl przychodzi mi pewna toruńska rozgłośnia, która pewnie przechyliłaby czarę pseudosprawiedliwości w kierunku kołtuńskiej "moralności" mając w głębokiej d....e wskazania prawa. Mam nadzieję, że P. Jerzy nie jest fanem tej rozgłośni. Oni przecież "stosują" patriotyzm na pokaz i brudnym palcem wskazują ludzi do moralnego linczu.
  • 2012-01-26 14:06 | Jan

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    A że na ławie oskarżonych siedzi też radna Tersesa Sz. która inspirowała całe zdarzenie i jeszcze na ławie oskarżonych siedzi 8 innych osób to już widać autoraka celowo pominęła.
  • 2012-01-26 14:13 | ko

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    Znam go. Fantastyczny facet i szkoda, że go tak załatwili. Dziwne, że nie napisali prawdy, że On wygrał już 6 procesów.
  • 2012-01-26 14:29 | Marta

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    Strasznie tendencyjny artykuł. Hipokryzja autorki aż powala.
  • 2012-01-27 00:54 | kotkameleon

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    Wszelkiej maści krytykom polecam zastosować taki oto tryb myślenia.
    Zapomnijmy, że facet jest lokalnym politykiem. Co nam zostanie? Grupa ludzi, urządza sobie darmowe pokazy, podczas których na ekranie masturbuje się mężczyzna (wszystko live). Innymi słowy podglądają go, zapewne mając przy tym ubaw.
    Mierzi tylko fakt, że facet traktuje gabinet i służbowego laptopa, jako pole do prywaty. Nawet po godzinach pracy. Dymisja, jest chyba adekwatną karą.
    Inna sprawa, że nasza hipokryzja nie zna granic. Wiceburmistrz jest zły bo się masturbował. A ile kobiet już się przewinęło przez łóżka polityków? I to niekoniecznie jest tak, że pierwszy sygnał wysyłają mężczyźni.
    Trudno nie odnieść wrażenia, że w całej tej sprawie, jest drugie dno, o którym opinia publiczna raczej się nie dowie. Nie można wykluczyć szantażu dla osiągnięcia konkretnych korzyści. Druga rzecz, że w lokalnym społecznościach często istnieje zwykła zawiść. "Ten to się dorobił" - więc trzeba mu dokopać, zgnoić etc. A fakt, że samorządowiec jest dobry w tym co robi, ma niewielkie znaczenie. Zaznaczam, że osoba byłego wiceburmistrza, jest mi całkowicie obca.
  • 2012-01-27 07:24 | Ka

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    Nie było w urzędzie osoby, która by nie żałowała odejścia wiceburmistrza. Zawsze pomocny. Dla każdego znalazł czas, żeby wysłuchać, poradzić. Nawet petenci omijali oficjalny dzień i godziny przyjmowania przez burmistrza by iść bezpośrednio do wiceburmistrza. Drzwi miał otwarte dla wszystkich. Szkoda.
    A co do samego artykułu to zgadzam się z przedmówcami, że jest bardzo tendencyjny.
  • 2012-01-27 09:53 | ostry

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    Dał się wrobić i tyle. W naszym społeczeństwie wszystko ci wybaczą , tylko nie sukcesu. Taka gmina.
  • 2012-01-27 09:55 | Monia

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    Róża i jej tatko są znani oj bardzo znani w naszym mieście. I to całkiem z innej strony niż przedstawiła to autorka artykułu. Zabrakło rzetelności, oj zabrakło.
  • 2012-01-27 10:03 | Urzędas

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    Jak się media na kogoś uwezmą to z nimi nie wygrasz. Wiadomo 4-ta władza. Wszystko na sprzedaż. Teraz tylko czekać, jak zaczną nam sprawdzać telefony służbowe i jak będziemy niewygodni to dawaj tworzyć pikantne historyjki do smsów czy telefonów wykonanych do domu. Czy aby nie do kochanki albo do księdza. Ciekawe czy modlitwa w gabinecie też jest czynnością naganną publicznie? Przecież wykonuje się wtedy też czynność intymną podczas godzin pracy. No tak, ale kto by wtedy kupił taką historyjkę?!
  • 2012-01-27 10:14 | o co chodzi

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    Odnoszę wrażenie, że autora artykułu najbardziej oburza to, że facet dochodzi swoich praw w Sądzie. Dziwne?
  • 2012-01-27 16:41 | Jerzy

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    etamin@gmx.de
    Jak wynika z wielu komentarzy, cieszący się dobrą opinią wśród miejscowych obywateli wiceburmistrz został wkręcony w kompromitującą go, według powszechnie uznawanych standardów moralnych, sytuację. Daje to asumpt do złośliwych komentarzy i pytań typu: satyr patriota (że na tle Orła Białego) lub: dlaczego zabrakło flagi Unii ?
    W wyniku tych wydarzeń poszkodowani zostali:
    • Dobry chociaż naiwnie ufny wiceburmistrz – stracił stanowisko,
    • Miejscowi obywatele – stracili dobrego (co rzadkie) wiceburmistrza,
    • Nakręcająca ten „koński żart” (przy wsparciu m. in. miejscowych mediów) Róża – poniesie koszty.
    Warto wszystkim wymienionym wyrazić współczucie. Nawet działającym nierozsądnie. Jednakże sprawa ma wydźwięk tak komiczny, że gdyby została przemilczana przez media o ogólnokrajowym zasięgu byliby poszkodowani pozostali obywatele PR. Bo w tym przypadku na zmagającej się z kryzysem „zielonej wyspie” jest się z czego pośmiać. A na pocieszenie najbardziej poszkodowanego mogę dodać, że jego sława najprawdopodobniej przyćmi innych wiceburmistrzów i burmistrzów: pierwszy przełamał tabu i udowodnił, że władza nie ma nic do ukrycia. (JeĆw)
  • 2012-01-27 17:56 | Anna

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    Nie mieści mi się q głowie, dlaczego tu w komentarzach bronicie obrzydliwego zboczenca.
  • 2012-01-27 17:58 | Q

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    Ryszardo nie mogłaś się powstrzymać.
  • 2012-01-27 18:07 | Olga

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    Lincz na człowieku jest naszą normą narodową.
  • 2012-01-28 08:09 | żołnierka

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    Panie wiceburmistrzu niech się Pan nie przejmuje tymi zaściankowymi komentarzami. Ludzi dobrej woli i tak jest więcej, tyle tylko, że frustratów krzykaczy najgłośniej słychać.
  • 2012-01-28 15:42 | pik

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    Odwrociles Pan kota ogonem. Urzad jest do urzedowania. Po godzinach pracy, urzedasy wychodza, ostatni gasi swiatlo. Gdyby "zacna" p.Roza opublikowala ten marny sex show z prywatnego mieszkania, motelu, hotelu czy burdelu,byloby to faktycznie naganne i moralnie i karalne prawem.
    A tu, "praworzadny" obywatel, ujawnia co robi szanowna wladza w trakcie godz. urzedowania, sprwawowania wladzy,za ktore to bierze niemale wynagrodzenie, wlasnie z kieszeni obywateli, z naszych podatkow. Wiec nie gadaj pan tutaj pierdol w obronie jeszcze jednego pasozyta.
  • 2012-01-29 08:47 | Mundurowy

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    W moim pokoju na ścianie wisi flaga polska i amerykańska, a na drugiej ścianie krzyż. Wraz z przyjaciółką uprawiamy w tym pokoju urozmaicony seks. Nie mówcie proszę o tym redaktor Ryszardzie i ojcu dyrektorowi R.
  • 2012-01-29 20:44 | Mikołaj

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    Może parę słów więcej? W dzisiejszych czasach dziennikarze nadają się tylko do krytykowania, więc sami musimy zostać dziennikarzami. Proszę o relację z frontu :)
  • 2012-01-31 07:16 | sąd

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    a jeden z tych rywalizujących ze sobą naczelnych w artykule autorki to przegrał już proces z wiceburmistrzem i już nie jest naczelnym w "Dzienniku Bałtyckim".
  • 2012-02-02 02:03 | Mikołaj

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    A co zrobił obrzydliwego? Jakieś dzieci napastował?
  • 2012-02-09 16:33 | tsubaki

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    "Urzad jest do urzedowania. Po godzinach pracy, urzedasy wychodza, ostatni gasi swiatlo. Gdyby "zacna" p.Roza opublikowala ten marny sex show z prywatnego mieszkania, motelu, hotelu czy burdelu,byloby to faktycznie naganne i moralnie i karalne prawem.
    A tu, "praworzadny" obywatel, ujawnia co robi szanowna wladza w trakcie godz. urzedowania, sprwawowania wladzy,za ktore to bierze niemale wynagrodzenie, wlasnie z kieszeni obywateli, z naszych podatkow. Wiec nie gadaj pan tutaj pierdol w obronie jeszcze jednego pasozyta."

    Popieram. Urzedasy maja placone z naszej pracy a sa tego kompletnie nieswiadomi. Maja pracowac w naszej suzbie a my mamy prawo wiedziec kogo utrzymujemy z podatkow. Dziennikarze maja obowiazek nas informowac kto zabrudza urzedowe meble w seksualnych igraszkach. Potem sie dziwimy, ze nic u nas nie ma: autostrad, boisk, sluzby zdrowia itd. Dlaczego? Bo w urzedach takie sie migdala zamiast powaznie myslec o swojej pracy.
  • 2012-02-09 16:47 | tsubaki

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    "Urzad jest do urzedowania. Po godzinach pracy, urzedasy wychodza, ostatni gasi swiatlo. Gdyby "zacna" p.Roza opublikowala ten marny sex show z prywatnego mieszkania, motelu, hotelu czy burdelu,byloby to faktycznie naganne i moralnie i karalne prawem.
    A tu, "praworzadny" obywatel, ujawnia co robi szanowna wladza w trakcie godz. urzedowania, sprwawowania wladzy,za ktore to bierze niemale wynagrodzenie, wlasnie z kieszeni obywateli, z naszych podatkow. Wiec nie gadaj pan tutaj pierdol w obronie jeszcze jednego pasozyta."

    Popieram. Urzedasy maja placone z naszej pracy, a sa tego kompletnie nieswiadomi. Maja pracowac w naszej suzbie, a my mamy prawo wiedziec kogo utrzymujemy z podatkow. Dziennikarze maja obowiazek nas informowac kto zabrudza urzedowe meble w seksualnych igraszkach. Potem sie dziwimy, ze nic u nas nie ma: autostrad, boisk, sluzby zdrowia itd. Dlaczego? Bo w urzedach sie migdala zamiast powaznie myslec o swojej pracy. I nie ma tu nic do rzeczy, ze po godzinach. Konstrukcja psychiczna goscia, ktory sie migdlai z taka pania wyklucza go z kregu osob, ktorym mozna powierzyc publiczne stanowisko. Publiczne stanowisko to nie cyrk. Cos sie ludziom pokrecilo od tego prawa do wlasnej prywatnosci.
    Osoba publiczna winna liczyc sie, ze jej prywatnosc jest na celownku. Skoro takich prostych rzeczy nie rozumie, jak moze zajmowac sie kierowaniem 50-tysiecznym miastem?
  • 2012-02-13 21:58 | PiotrK

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    Urzędnik jest osobą publiczną i swoją osobą winien prezentować pewne wartości. Oczywiście jako człowiek ma prawo do określonych zachowań, które powiedzmy nie są akceptowane społecznie, ale w tym przypadku powinien swoje potrzeby seksualne załatwiać w domu. A jeśli już koniecznie chciał upubliczniać swoje genitalia to raczej nie powinien się brać za politykę. Posiadanie zdolności przywódczych, czy retorycznych nie gwarantuje sprawdzania się w roli przywódcy politycznego, chociaż może ułatwić osiągnięcie takiego stanowiska.

    W tym przypadku dobrze się stało, że te materiały upubliczniono. jeśli nie będziemy reagować na takie zachowania polityków to na własne życzenie nas sprzedadzą. Poza tym, gdyby tych zdjęć nie udostępniła pani Róża to wcześniej czy później trafiły by do rąk jakiegoś lokalnego przestępcy, który mógłby je wykorzystywać do pozyskiwania nielegalnych korzyści. jestem pewien, że wiceburmistrz po otrzymaniu oferty od takiego przestępcy, byłby na każde jego wezwanie. Dzięki ujawnieniu tych zdjęć nie ma takiej możliwości.

    Z kolei panna Róża... No cóż jak ktoś umie czytać "między wierszami" to można wyczytać, że ta osoba nie należy do "grzecznej" części społeczeństwa. Sama chciała rozpocząć taką znajomość i dała jakoś panu wiceburmistrzowi sygnał do tego, ale czy to przyćmiewa wagę problemu? bardzo wielu polskich polityków często korzysta z usług prostytutek, a oficjalnie odgrywają role bogobojnych mężów stanu. W domach publicznych odchodzą dantejskie sceny z ich udziałem. I kto ma ujawnić takie rzeczy. W pierwszej kolejności może zrobić to prostytutka, ale nie znaczy to, że tak materiał będzie wtedy gorszy.

    Z tego artykułu wysnuwa się inny smutny wniosek. Biedny, nawet jak wie i ma dowody na to, że znana osoba łamie prawo to i tak nic mu to nie pomoże, a nawet zaszkodzi, a bogaty... jeszcze na tym zarobi.
  • 2012-02-13 21:59 | PiotrK

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    Urzędnik jest osobą publiczną i swoją osobą winien prezentować pewne wartości. Oczywiście jako człowiek ma prawo do określonych zachowań, które powiedzmy nie są akceptowane społecznie, ale w tym przypadku powinien swoje potrzeby seksualne załatwiać w domu. A jeśli już koniecznie chciał upubliczniać swoje genitalia to raczej nie powinien się brać za politykę. Posiadanie zdolności przywódczych, czy retorycznych nie gwarantuje sprawdzania się w roli przywódcy politycznego, chociaż może ułatwić osiągnięcie takiego stanowiska.

    W tym przypadku dobrze się stało, że te materiały upubliczniono. jeśli nie będziemy reagować na takie zachowania polityków to na własne życzenie nas sprzedadzą. Poza tym, gdyby tych zdjęć nie udostępniła pani Róża to wcześniej czy później trafiły by do rąk jakiegoś lokalnego przestępcy, który mógłby je wykorzystywać do pozyskiwania nielegalnych korzyści. jestem pewien, że wiceburmistrz po otrzymaniu oferty od takiego przestępcy, byłby na każde jego wezwanie. Dzięki ujawnieniu tych zdjęć nie ma takiej możliwości.

    Z kolei panna Róża... No cóż jak ktoś umie czytać "między wierszami" to można wyczytać, że ta osoba nie należy do "grzecznej" części społeczeństwa. Sama chciała rozpocząć taką znajomość i dała jakoś panu wiceburmistrzowi sygnał do tego, ale czy to przyćmiewa wagę problemu? bardzo wielu polskich polityków często korzysta z usług prostytutek, a oficjalnie odgrywają role bogobojnych mężów stanu. W domach publicznych odchodzą dantejskie sceny z ich udziałem. I kto ma ujawnić takie rzeczy. W pierwszej kolejności może zrobić to prostytutka, ale nie znaczy to, że tak materiał będzie wtedy gorszy.

    Z tego artykułu wysnuwa się inny smutny wniosek. Biedny, nawet jak wie i ma dowody na to, że znana osoba łamie prawo to i tak nic mu to nie pomoże, a nawet zaszkodzi, a bogaty... jeszcze na tym zarobi.
  • 2012-10-05 07:45 | Prawy do lewego

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    Z ostatniej chwili: Sąd w Słupsku II Wydział Karny skazał Różę W. na 8 miesięcy pozbawienia wolności, prace społeczno użyteczne; Jan B. tata skazany - kara grzywny; dziennikarze: Agnieszka C. Głos Pomorza skazana - rok próby; Piotr F. Dziennik Bałtycki skazany - rok próby; Bożena Golanowska Kanał 6 skazana - rok próby; Jacek Sycha 4 Tygodnie skazany - kara grzywny; Lech Kotarski 4 Tygodnie skazany - rok próby; Wioletta Kozłowska Polsat skazana - rok próby; Dominik Łapiński_Piechota Polsat skazany - rok próby.
  • 2012-10-05 11:54 | Prawy do lewego

    Re:Były Wiceburmistrz kontra wirtualna kochanka

    Z ostatniej chwili: Sąd w Słupsku II Wydział Karny skazał Różę W. na 8 miesięcy pozbawienia wolności, prace społeczno użyteczne; Jan B. tata skazany - kara grzywny; dziennikarze: Agnieszka C. Głos Pomorza skazana - rok próby; Piotr F. Dziennik Bałtycki skazany - rok próby; Bożena Golanowska Kanał 6 skazana - rok próby; Jacek Sycha 4 Tygodnie skazany - kara grzywny; Lech Kotarski 4 Tygodnie skazany - rok próby; Wioletta Kozłowska Polsat skazana - rok próby; Dominik Łapiński_Piechota Polsat skazany - rok próby.