Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wojna o ACTA okiem psychologa

(16)
Awantura wokół ACTA już teraz ma pewne pozytywne skutki.
  • 2012-01-27 01:02 | Mandark

    błędne myślenie

    "Jestem przekonany, że ci blokujący to w części przynajmniej małolaty, którym wydaje się, że są wielkimi hakerami. Moim zdaniem próby blokowania rządowych stron są wandalizmem, który nie podoba się wielu protestującym, mnie zresztą też."

    I tu się pan doktor myli, właściwie nie spotykam się z komentarzami krytycznymi wobec tych ataków. Przeciwnie, zdecydowana większość internautów i protestujących (włącznie ze mną) uważa to za uprawnioną formę protestu. Niewiele się różniącą od zablokowania ulicy podczas demonstracji.
  • 2012-01-27 01:23 | Zaraz

    Re:Wojna o ACTA okiem psychologa

    No, no...

    POLITYKA ma kłopoty.
    Najbardziej wazeliniarska gazeta względem PO musi mieć kłopoty.
  • 2012-01-27 07:15 | joanna

    Re:Wojna o ACTA okiem psychologa

    "Moim zdaniem próby blokowania rządowych stron są wandalizmem, który nie podoba się wielu protestującym, mnie zresztą też."

    Język Jerzego Urbana wraca- w latach 80-tych byłam wandalem bo mi się łaskawie panujący stan wojenny nie podobał. Tylko dlatego, że mamy demokrację nie oznacza, że muszą nam się podobać działania władzy. Zablokowanie stron było zwykłym aktem obywatelskiego nieposłuszeństwa, który nie przyniósł za sobą ofiar w ludziach, niszczenia mienia itd. Bardzo mi się podobało, że ci którzy zostali wybrani by reprezentować naród dostali pstryczka w nos gdy zapomnieli o tym i uznali, że to od ich widzimisię zależy prawo w RP. A społeczeństwo to hodowla pieczarek- w ciemnicy trzymać, łajno podrzucać.
    Bardzo podoba mi się, że nareszcie młodzi ludzie znaleźli ideę, ktorej warto bronić. Nie tylko dążyć do posiadania markowych ciuchów, gadżetów- co zdaje się było jedynym celem wspólnym "plastikowych nastolatków". Może wyrośnie z tego kontrkultura. Nic bardziej ożywczego w historii ludzkości.
  • 2012-01-27 08:21 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Wojna o ACTA okiem psychologa

    Podobnie jak przy braterstwie broni spadkobierców wojennego komunizmu z demokratami wojennymi i tu w tej WOJNIE są UKRYTE CELE.
    Świat ma doświadczenie jaki można zrobić użytek z internetu na przykładzie afrykańskiej jesieni.
    Wody w usta nabrały środki masowego komunikowania po rewolcie ustrojowej w Islandii.Nie ma żartów i z Grecją,stąd konwencjonalne ruchy umysłowe i polityczne aby ograniczyć przekaz informacji.
    Z pewnością jest intensywne myślenie nad instrumentami utrzymującymi przy życiu ekonomię polityczną,nad którymi pieczę sprawują zarządzający "rynkami finansowymi".
    Po utopijnym transferze : RYNKI FINANSOWE WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ, wojna o pieniądz jednak trwa.
    Jest i wojna o TV TRWAM.
  • 2012-01-27 09:09 | Mesjasz Elektor

    Re:Wojna o ACTA okiem psychologa

    Blokowanie witryn rządowych to akt wandalizmu? Bzdura, chociaż słyszałem cięższe określenia np. "cyberterroryzm". To tak jakby człowieka, który przeszedł na czerwonym świetle nazwać przestępcą, bandytą albo kryminalistą. Rząd, który ma reprezentować wolę obywateli potraktował nas jak bandę oszołomów, którzy stracili kontakt z rzeczywistością. Premier, widząc taki masowy sprzeciw wobec ACTA powinien przynajmniej wstrzymać się z podpisywaniem. Ale on niczym wielki czerwony idol nie ugnie się przed bezimiennym tłumem. Rząd Platformy od 4 lat popełnia kretyńskie błędy: faworyzuje jedne grupy zawodowe, inne gnębi, oszczędza kosztem najmniej zarabiających, zwiększając jednocześnie wydatki na swoje kancelarie i najwyższy szczebel administracji. Z taką władzą można popaść jedynie we frustrację i zrazić się do demokratycznych wyborów. Chyba pozostaje nam wszystkim zostać anarchistami...
  • 2012-01-27 09:51 | joschka68

    Re:Wojna o ACTA okiem psychologa

    Czy za takie komunały płacą??
  • 2012-01-27 15:17 | Shi

    .

    Z całym szacunkiem, ale temat został potraktowany wyjątkowo pobieżnie. Nie chodzi o pliki do ściągnięcia, ale o nasze dane osobowe i narzędzia represji jakie ACTA wkłada do rąk rządowi. Większość atakujących, to jak sądzę ludzie świadomi do czego zmierzają rządy.Do pozbawienia resztki wolności i godności osobistej obywateli. Dzięki tym atakom świat dowiedział się o ACTA. Większość protestujących je popiera.
    Dla mnie jest skandalem w jaki sposób w Polsce wprowadza się to porozumienie. Samo ACTA jest skandalem i zamachem na podstawowe prawa człowieka. Prawo do obrony przed sądem w razie podejrzeń o popełnienie przestępstwa, prawo do ochrony danych osobowych, prawo do informacji.
    Byłam, protestowałam. Ludzie nie są ślepi.
  • 2012-01-27 15:37 | jesmen

    Re:Wojna o ACTA okiem psychologa

    tym bardziej nie rozumiem po co podatnikowi RP, aż 460 posłów i 100 senatorów nie licząc darmozjadów w europarlamencie.
  • 2012-01-27 15:46 | rh

    Re:Wojna o ACTA okiem psychologa

    > albo, że

    Na litość Boską, proszę poprawić ten przecinek.
  • 2012-01-27 15:55 | el

    Re:Wojna o ACTA okiem psychologa

    pan dr psycholog sie chyba troszku zkalapuckal. Pytania zadane byly w celu posluzenia sie pana wedza a nie pana pogladami panie dr.....
  • 2012-01-27 17:03 | rh

    Re:Wojna o ACTA okiem psychologa

    Co miałaś na myśli używając słowa "resztka"?
  • 2012-01-28 00:20 | OGHANA7

    Re:Wojna o ACTA okiem psychologa

    UWAZAM ,ZE PROTESTUJACA MLODZIEZ ,KTORA NAWET NIE ZNA WAZNYCH DAT Z HISTORII POLSKI TYM BARDZIEJ NIE WIE ,CO ZAWIERAJA AKTA ,KTORE NIE ZMIENIAJA POLSKIEGO PRAWA .NIKT Z NICH TEGO NIE CZYTAL JAK I POSLOWIE ,KTORZY ZA TYM GLOSOWALI SPIAC ALBO NIE MYSLAC ,ZA CZYM GLOSUJA .MLODZIEZY NIE PODOBA SIE ZAKAZ KRADZIEZY WLASNOSCI INTELEKTUALNEJ TWORCOW .CHCA SCIAGAC WSZYSTKO ZA DARMO I ZABRONIENIE IM TEJ KRADZIEZY WYWOLALO TE PROTESTY .CZY JESTESMY KRAJEM ZLODZIEI?OWSZEM .
  • 2012-01-28 10:10 | honziko

    Re:Wojna o ACTA okiem psychologa

    Dorośli ludzie dzialaja zawsze w określonym celu-politycy też. Niejaki Balcer po udanej dla siebie transformacji otrzymal z Berlina wsparcie do lepszej pracy kilka zer /6/ i jedynkę z przodu. NAGRODA!!! hahaha.
    Być może i następny chce podobnej, nie wiem ja po prostu pytam?
  • 2012-01-28 12:23 | Frayer

    Przyzwyczajenie

    Po prostu dla mnie ta wojna wynika z bardzo prostej przyczyny. Przyzwyczailiśmy się do tego, co jest. Chodzi o portal "Wrzuta", "Yamendo" i temu podobne wylęgarnie muzyki, filmów i zdjęć w Internecie. Na piractwo też panuje w moim odczuciu swoiste przyzwolenie społeczne. Są nagrywarki komputerowe, które pracują coraz częściej z jakością porównywalną do tych studyjnych. A tak naprawdę piratowanie wynika z jednego. Nie mamy szacunku dla artystów. Nie zdajemy sobie z tego sprawy, że aby powstało nagranie np. Straussa, musi być zaangażowane 100 chłopa z orkiestry, studio, sprzęt. Te 100 chłopa z orkiestry symfonicznej to ludzie oddani bez reszty swojej pasji, łamiący niejedne skrzypce od dziecka. Po co??? Bynajmniej nie po to, aby zostać okradzionym z wykonania! Oni po to męczą się latami, żeby z tego mieć pieniądze i to wielkie!. Chodzi o koncerty, nagrania. Tutaj można stracić przecież na jednym spiratowanym utworze kilka tysięcy Euro, które zarobiłoby się, gdyby ten utwór trafiłby legalnie przez wydawcę, sklep do prawdziwego konesera klasyki, który zapłaciłby za takie nagranie choćby 11 Euro. Takich nagrań jest kilkaset tysięcy, więc policzcie sobie, ile pracy to kosztuje i jakie to straty. Nawet jeżeli nie chodzi tutaj o praworządność, nie powinno się piratować z czystego poczucia szacunku dla samego mistrza, który dzieło napisał i wykonawców, którzy w pocie czoła pracują latami po to, aby dochodzić do perfekcji w tym co robią.
  • 2012-01-28 14:23 | dkf

    Re:Wojna o ACTA okiem psychologa

    To, co powiedział pan psycholog, jest najczystszą prawdą. Żyjemy, przynajmniej w teorii, w kraju demokratycznym, więc masowe demonstracje są czymś normalnym i zwykłym. W końcu społeczeństwo się obudziło i wyszło na ulicę. Już teraz widzę wielką przemianę w mentalności ludzi. Niektórzy z nich, będący dotychczasowymi zwolennikami Tuska i jego rządu, są w tym momencie za Kaczyńskim.
  • 2012-02-03 19:09 | ziemek52

    Re:Wojna o ACTA okiem psychologa

    Wydaje mi się ,ze w całym zamieszaniu wokół ACTA wszyscy potracili głowy . Mówi się tylko o wolnosci nic o odpowiedzialnosci .Dziennikarze przescigają się w pisaniu absurdów .Dośc powiedzieć ,ze doktor fizyki ,pracownik Instytutu Fizyki Jądrowej PAN na łamach GW z 2-02-2012 ,a więc umysł ścisły jak się zwykło mówić , pisze że " Jeden z producentów gier wystawia w sieci swoje produkty za dowolną opłatą .Uzytkownicy płacą , ile chcą,również nic ".Jeżeli mówimy w ogóle o opłacie , to nie może ona wynosić zero .Komputer takiej wartości nie przyjmie .JUż samo pojęcie opłaty wyklucza nie płacenie .Tymczasem doktor fizyki uważa ,za logiczne opłatę bez zapłaty .Popiołek z serialu "Dom" powiedziałby - koniec świata . W inny absurd popadają politycy , którzy wietrzą szanse na zwiększenie punktów procentowych w sondażach i pletą głupstwa .Ostatnio proponuja referendum na temat ACTA .Po pierwsze - po co referendum skoro wiadomo ,ze wszyscy sa przeciw .Po drugie -po co referendum ,jak nie wiadomo właściwie o co chodzi i co jest napisane w tym Traktacie .Głosowanie w ciemno ?To typowe dla PiS .Dla nich i tak jest wszystko jasne ,chociaz nic nie rozumią .Wystarczy że prezes powie tak i wszystko jasne .Widac więc ,ze po kolei wszystkim brakuje dystansu do ACTA i trzeżwej merytorycznej oceny .Z jednym sie zgadzam i niepotrzeba tu żadnego referendum , ze nikt /poza policją / nie ma prawa przeszukiwac mojego komputera .To tak jakby ktos chciał przeszukać moje szuflady w biurku .Mówię nie!!!