Kariera wariografu

(2)
Media opisały coraz częstsze stosowanie przez policję wyszukanej aparatury powstałej na gruncie solidnych teorii psychologicznych. Taniej, szybkiej i skutecznej. Wariografu. Kilka uwag.
  • 2012-01-28 18:10 | tupolef

    a jednak działa!!!!

    Niejednokrotnie urządzenie potwierdziło swoją przydatność w praktyce, a stosowana metodyka badań swoją skuteczność. Gdyby autor tej wypowiedzi - w stopniu doktora-zagłębił się w literaturę fachową, znalazłby sporo artykułów na temat badań nad wartością diagnostyczną stosowanych testów.
    Zamiast Ekmana, proszę studiować Perceptual and Motor Skills, Appl Psychophysiol Biofeedback czy Psychophysiology. To są źródła rzetelnej wiedzy na temat dyscypliny naukowej..... A sam Ekman pisze wszak, że poligraf to urządzenie naukowe!!!!
  • 2012-02-01 13:30 | PiotrK

    Re:Urządzenie działa, ale jak napisano w artykule nie wykrywa klamstw, tylko stres

    Stres to nie to samo co kłamstwo. Ludzie się stresują w różnych przypadkach. Sam miałem możliwość przetestowania wariografu na sobie. Pomimo, iż urządzenie obsługiwał najlepszy specjalista w tej dziedzinie w Polsce, to jednak w jednym punkcie wynik był niezgodny z prawdą. Faktycznie urządzenie wykryło zmianę reakcji w moim organizmie na określone hasło. Specjalista obsługujący urządzenie zaobserwował zmianę parametrów i wysunął wniosek, że w tym mogę kłamać.

    Wyjaśniam o co chodziło. Zostałem oskarżony o zaatakowanie dziecka i pobicie kobiety (matki tego dziecka). Wariograf wykrył, że nie mam nic wspólnego z zaatakowaniem dziecka, ale faktycznie moglem pobić kobietę. Przedstawienie wyników badań wariografu w Sadzie nic nie dało. Sąd uwierzył kobiecie i mnie skazał. Od wyroku się odwołałem. Ponowne rozpatrzenie sprawy przyniosło szokujące rozwiązanie. Przypadek sprawił, że odkryłem iż na dzień w którym miałem rzekomo zaatakować dziecko miałem alibi. Znajdowałem się ponad 30 km od miejsca zdarzenia i to zostało zarejestrowane przez monitoring miejski. Dodatkowo wskutek dokładniejszego przesłuchania skarżącej matki okazało się, że i jej nigdy nie dotknąłem. Kobieta przyznała się do kłamstwa. Co więc wykazał wariograf?

    Otóż wariograf wykazał, że zdenerwowałem się na dźwięk nazwiska tej kobiety. Byłem świadkiem agresywnego zachowanie się tej pani w stosunku do dzieci i zareagowałem, ale nie użyłem siły. Kobieta bojąc się odpowiedzialności karnej wymyśliła oskarżenie i zmusiła do złożenia fałszywych oskarżeń własne dzieci. Od momentu jak otrzymałem akt oskarżenia na dźwięk nazwiska tej pani otwiera mi się przysłowiowy nóż w kieszeni. Ale specjalista od wariografu tego nie wiedział.

    Poza tym czytałem różnorodną literaturę na temat tego urządzenia. Okazuje się, że są znane przypadki oszukania tej aparatury, ale wg mnie to jest tak jak w moim przypadku. Raczej operujący źle zinterpretował wyniki, niż badany oszukał urządzenie.

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną