Kłopoty elektronicznych gigantów

(15)
Jeśli gubisz się w natłoku cyfrowych nowości i elektronicznych gadżetów, pociesz się, że nie tylko ty. To samo przytrafiło się wielu światowym ikonom technologicznego biznesu.
  • 2012-01-29 23:42 | jesmen

    A ja jadę już od ładnych paru lat na jedynie słusznym systemie operacyjnym LINUKS,

    zainstalowanym na laptopie bez jabłuszka. I mam całą resztę mody, tandety i marketingowego kiczu, w daleko dogłębnym poważaniu.
  • 2012-01-30 13:16 | Karo

    Re:Kłopoty elektronicznych gigantów

    Mam dwa komputery. Do pracy laptop apple(świetny ekran, niezniszczalność i wydajność). Na nim zainstalowany windows XP pro i ten zestaw jest nie do zdarcia, nigdy się nie zawiesił a wydajnością przebija większość dużo lepszych parametrami niejabłek. Do tego laptop asus G53 z windows7 do którego podłączam duży telewizor, mam tym sposobem bluray, internet, dvd i 5.1 przez zewnętrzną kartę dźwiękową, a jak zechcę to mogę ten raban zabrać do łóżka. Linuks kompletnie do mnie nie przemawia, zainstalowałem kiedyś to mi się płyta główna spaliła, to martwa platforma, dobra tylko dla informatyków. Nie działają na nim żadne programy z platformy Adobe, co moim zdaniem wyklucza ten system z wszelkiego biznesowego zastosowania(może poza informatyką). Telefon iPhone, zawsze w internecie znajdę coś fajnego do zabawy z nim, mimo że wszyscy operatorzy szkolą swoich pracowników by ten telefon odradzali. Nokia dla mnie za skomplikowana, samsung miałem ale to telefon dla ufoludków a alternatyw na razie brak.
  • 2012-01-30 15:32 | divak2

    Re:Kłopoty elektronicznych gigantów

    Płyta główna ci się od Linuksa spaliła? Chyba ją papierosami przypalałeś, bo się denerwowałeś że jest inaczej niż w Windzie :)
  • 2012-01-31 11:19 | wujek

    Re:Kłopoty elektronicznych gigantów

    Mój kumpel z wojska zawsze narzeka, że bardzo szybko zużywają mu się opony przez kiepską benzynę ze stacji w jego wiosce :)

  • 2012-01-30 21:16 | hynio

    Re:Kłopoty elektronicznych gigantów

    Z tym linuksem jako jedynym słusznym to żeś pojechał. Jest to może i dobry system do pewnych zastosowań,... ale tylko dla niektórych
  • 2012-01-31 07:54 | Maciek

    Re:Kłopoty elektronicznych gigantów

    Masz całkowitą rację, że tylko do niektórych. Ale to samo można powiedzieć o każdym innym systemie operacyjnym. :-)
  • 2012-01-31 07:55 | Maciek

    Re:Kłopoty elektronicznych gigantów

    Masz całkowitą rację, że tylko do niektórych. Ale to samo można powiedzieć o każdym innym systemie operacyjnym. :-)
  • 2012-01-30 10:08 | d

    Re:Kłopoty elektronicznych gigantów

    Nie Windows Mobile, tylko Windows Phone. Według innych expertów jest technologia bardziej przyszłościowa niż rozdrobniony na rynku i niekompatybilny sam ze sobą Google Android. Więc obiektywizmu w opisie technologii! Świat nie kończy się na Apple!
  • 2012-01-30 18:29 | mikesz

    Re:Kłopoty elektronicznych gigantów

    Jak zwykle chodzi o stopę zysku,a branża jest taka ,że ciężko jest ciąć po kosztach w nieskończoność.Wychodzi na to,ze trzeba będzie w finanse albo w branżę farmaceutyczną skierować swoje kroki. Tam jest naprawdę nieźle.

    Ale największą kasę można ponoć czesać( 23% zysku) w suplementach witaminowych .Ponoć wszędzie łykają ludziska na potęgę...A jeszcze jak dojdzie do tego niezła reklama, to naprawdę można będzie pożyć.
  • 2012-01-31 00:02 | borat

    Re:Kłopoty elektronicznych gigantów

    Najlepiej sprzedającymi się tabletkami są antydepresanty (np. Prozac) oraz Viagra, Cialis, Levitra i ich generyczne odpowiedniki - to trochę mówi o cywilizacji w 21. wieku!

    Ja dalej używam swojego niezawodnego telefonu Nokia 3100, telewizora używam jedynie jako ekranu do oglądania DVD oraz mam ponad 600 płyt winylowych i bardzo dobry gramofon. W komunikacji miejskiej używam MP3 głównie dlatego, żeby nie słuchać rozmów idiotów obok mnie. Z zasady staram się nie kupować niczego co jest reklamowane. Ponadto wybieram z założenia wyprzedaże posezonowe. Dzięki takiemu podejściu do konsumpcji mam sporo wolnych środków płatniczych na podróże w niepopularne rejony świata z dala od pozerów, dla których najnowocześniejszy smartphone jest kwintesencją życia!
  • 2012-01-31 21:23 | Perspektywa

    Brawo!

    Gratuluje! Bo juz myslalem, ze cala Polska zwariowala, staczajac sie w konsumencka plytkosc i glupote. Przynajmniej takie ma sie spstrzezenia, odwiedzajac kraj.

    Dobrze, ze chociaz dziewczyny mamy (zewnetrznie) przepiekne..
  • 2012-01-31 23:36 | borat

    Re:Kłopoty elektronicznych gigantów

    Ja też mam takie wrażenie odwiedzając kraj, że od kiedy tam zawitało "nowe" to ludzie spazernieli do szczętu. Uwielbiam jak co poniektórzy oglądając wcześniej moje zdjęcia z podróży po świecie, patrzą później z pogardą na mój stary wysłużony aparat Fuji FinePix :)

  • 2012-01-31 17:50 | camel

    Re:Kłopoty elektronicznych gigantów

    cytat: "Tablet iPad, podobnie jak wcześniejszy smartfon iPhone to urządzenia przełomowe. Ale raczej w dziedzinie marketingu, a nie technologii."

    W cytacie zawiera się wyjaśnienie tego, dlaczego jesteśmy skazani na przetwórstwo ziemniaków: wymyślenie czegokolwiek jest ponad nasze siły (umysłowe). Siedzimy po brudne uszka w XVIII wieku, pogardzamy techniką i nauką i nie rozumiemy ich.

    Wcześniej niż pojawiły się iPhone i iPad, była dostępna na rynku cała ta technologia, tylko nikt nie wiedział co z nią zrobić. Podejmowano jakieś zupełnie nieudane próby, bez zrozumienia czym są i jak używać ekranu dotykowego, jak się gospodarzyć maleńkim miejscem na ekraniku telefonu. Powstawały potworki mini-laptopiki z Windowsikiem, rysikiem, maleńkimi menuskami żywcem przeniesionymi z systemów stacjonarnych... To co Apple dał światu, to te rzeczy "done right". Od tego czasu wszyscy mają wreszcie z czego zżynać i rynek się ożywił. Co nie zmienia faktu, że to zżynanie idzie opornie, he he.

    Innowacyjność Apple i ich iRzeczy nie polega na użyciu większej ilości gigaherców, ramu czy dodanie fonatnny. Zupełnie nie na tym. A przecież co chwila następni, niczego nie pojmujący dziennikarze "odkrywają", że jakieś tak telefony były wcześniej i rozgłaszają światu swą ignorancję "Apple niczego nie wymyślił, wszystko było wcześniej, to tylko marketing".

    To, że ludzie myślą hardware'em i tracą z oczu obraz całościowy jest powodem, dla którego mamy na rynku tyle znakomitych technicznie acz nieużytecznych gadżetów. Nie mają odpowiedniego oprogramowania, dostatecznie łatwego w użyciu, zawsze gotowego, szybkiego i prostego. Ostatni przykład to GoogleTV. Normalnie kupuję rzeczy od Apple, teraz skusiłem się na sprzęt SONY. Napiszę krótko: nigdy więcej, wybacz Steve.

  • 2012-02-01 11:40 | grzesi

    Re:Kłopoty elektronicznych gigantów

    W końcu jakiś rozsądny głos...
    Mnie też już dawno temu przestały interesować MHz, TB, GB i inne cyferki i jednostki. Urządzenie ma spełniać moje oczekiwania.
    Zdziwiony jestm tym, jak wiele wypowiedzi dotyczy sprzedawanego sprzętu, jego parametrów a pomija zupełnie cel jego istnienia (a więc posiadania go przez urzytkownika). W tym właśnie tkwi wielkość i przewaga A.
    Chcesz posłuchać muzyki? Masz iTunes... możesz kupić tam to co chcesz (lub jest najpopularniejsze...) i do tego jeszcze jakiś odtwarzacz... TO JEST MODEL BIZNESOWY APPLE. Sprzedaż usług i urządzeń dzięki którym można z nich korzystać. Uważam, że ten model bardziej przypomina to co oferują producenci konsol (Xbax, Playstation), niż komputerów. Apple jednak dodatkowo potrafi zarobić na swoich produktach, co świadczy tylko o słabości konkurentów (ile to już był różnego roszaju i.. kilerów?). Dla wyjaśnienia: nie posiadam żadnego iProduktu, nie odczywam takiej potrzeby. Jestem jednak pod wrażeniem komletności platformy/oferty Appla, czegoś co konkurencja musi gonić...
    Wracając do Sony. "Technologia kineskopów trinitron, system zapisu wideo betamax, dyski cyfrowe MiniDisc, karty pamięci Memory Stick, to tylko niektóre przykłady technologicznych sukcesów Sony." Owszem, może technologicznych. Jednak to rynkowe klapy...
  • 2012-02-01 17:43 | borat

    Re:Kłopoty elektronicznych gigantów

    Sony jest powszechnie uważane za pomysłodawcę dyskowego nośnika informacji do odczytu laserowego, co doprowadziło do opracowania przez Sony wspólnie z Philips tzw. CD (Compact Disc) i odtwarzaczy do CD. Był to przez lata jedyny przykład na komercyjne użycie lasera. Pomimo, że w opinii wielu ludzi jakość dźwięku z winylu jest zdecydowanie lepsza, to płyta kompaktowa była niebywałym sukcesem komercyjnym (podobnie jak Sony Music, które było logicznym konsekwencją rozwoju dla koncernu).

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną