"Najłatwiej mi jest zaakceptować to, co jest umiarkowane, nieszkodliwe w sensie stwarzania zagrożeń, a węc w sumie Platformę."... Hmm, mnie trudno zaakceptować to co zbędne... Po co mi państwo, które zachowało jedynie funkcję poborcy podatkowego ??? Po co mi państwo, w którem media pełne są rodziców żebrzących o datki na leczenie swych dzieci a Zakład Ubezpieczeń Społecnych w tym czasie buduje pałace próżności, po co mi państwo, w którym piękna pani minister twierdzi, że wybudowanie stadionu narodowego zapewni - skok cywilizacyjny... To państwo jest moim wrogiem... w tym kraju nie mam innych wrogów- TO państwo jest jedynym !!!
Wyszukaj na forum
Forum
Rozmowa z Włodzimierem Cimoszewiczem.
(4)
2012-01-31 19:24
| Mieczysław S.Kazimierzak
Wiara w partyjniacką demokrację,która ma zbudować rząd światowy nie opuszcza rozmówców.Tym razem jeżeli chodzi o łączenie się dotyczy to rynków finansowych wszystkich krajów,a tu w wymiarze globalnym WOJNA O PIENIĄDZ trwa.Natomiast lokalnie toczy się bój o TV TRWAM.
Wiara w partyjniacką demokrację,która ma zbudować rząd światowy nie opuszcza rozmówców.Tym razem jeżeli chodzi o łączenie się dotyczy to rynków finansowych wszystkich krajów,a tu w wymiarze globalnym WOJNA O PIENIĄDZ trwa.Natomiast lokalnie toczy się bój o TV TRWAM.
-
-
wpis został usunięty
......... -
Re:Rozmowa z Włodzimierem Cimoszewiczem.
Ogólnie masz rację. Tylko jedna uwaga: państwo nie tylko jest poborcą podatkowym, ale też spolegliwym opiekunem dla milionów Polaków. Tak opiekuńczym, że wielu bardzo dba o to, aby ich sytuacja się nie polepszyła i nie stracili uprawnień do benefitów.
Ta nadopiekuńczość jest jednocześnie polskim przekleństwem, jest kulą u nogi całego narodu ale i rajem dla uprzywilejowanych. Rzesze urzędników państwowych i samorządowych, inspektorów i ludzi z pieczątką - oni wszyscy mają się w tym państwie bardzo dobrze. Co z tego, że twoim i moim kosztem? Nic ich to nie obchodzi.
Zaszła w Polsce rzecz śmieszna: Polska jest na powrót państwem żyjącym z wyzysku, jakim była przez ostatnie 500 lat, ale tym razem proporcje się odwróciły. Już nie tylko kler i szlachta, teraz do nich dołączyła cała masa beneficjentów. W ten oto sposób większość wyzyskuje mniejszość. Nie dziwne, że środków odebranych mniejszości nie wystarcza i słabsi mrą pod mostami lub żebrzą o pomoc dla dzieci.
Takie państwo jest efektem naszej zbiorowej głupoty i zacofania. Już w czasie strajków solidarnościowych było widać tęsknotę za Polską sanacyjną, za powrotem panów i poddanych, "naturalnych" stosunków własnościowych i podziałów społecznych. To zacofanie widać i dzisiaj - zupełne niezrozumienie demokracji doprowadziło do spotwornienia jej polskiej wersji w formie teatrzyku przy urnie. Podobnie niezrozumiany jest projekt europejski, nowoczesna myśl nt. praw człowieka, tolerancja, wolność, równouprawnienie. To wszystko są puste slogany dla polskich elit zaś doły społeczne "wiedzą" o tym wszystkim tyle, ile ksiądz im "wytłumaczy". Czyli zgoła nic lub same kłamstwa. Czarno to widzę.
Wiem, że kościół nie jest winny WSZYSTKIM patologiom, ale wiem też że od czegoś trzeba zacząć a religia jest skałą, na której żadna myśl nie zakwitnie ani nic nie wyrośnie, jest opoką naszego zacofania i ośrodkiem głupoty. Dlatego piszę o katolicyzmie jako podstawie, na której rozwinęły się nasze patologie i dlatego postuluję rozpocząć naprawę państwa od zlikwidowania kościoła w Polsce. Może nie od razu i nie kompletnie. Na początek wystarczy zburzenie wszystkich kościołów, wygnanie całego kleru i prawny zakaz posiadania symboli religijnych. -
Re:Rozmowa z Włodzimierem Cimoszewiczem.
Już pana widzę, panie Cimoszewicz, -z takim samym majątkiem jaki posiada Janusz Palikot, jak lewicowo poświęca pan swój czas i energię dla Polski.
Już pana widzę jak oddajesz pan swoje senatorskie pobory panu Ikonowiczowi, żeby matki z dziećmi, w zimę, nie lądowały na ulicy. Już też pana widzę, jak się panu chce wychodzić na ulicę, żeby razem z młodzieżą, którą się spycha na margines życia, -nie dopuścić do bezprawia w bełkocących linijkach ACTA. Itd., itp.
Dlatego schowaj pan tą swoją posocjalistyczną propagandę, pobieraj dalej senatorską dietę z haraczu podatnika – kiedy takaż wola ludu. I już nie mieszaj. Bo miałeś pan, całkiem niedawno, swoje 5 minut.
