a także robić z siebie oraz, tym samym, wszystkich obywateli RP, coraz większych idiotów -bredząc z mównicy farmazony zmieszane z banialukami.
Być może dopiero wtedy mamusia UE otuli chore na głowę dziecko i podsunie krzesło bliżej pierwszego rzędu.
Wyszukaj na forum
Forum
Kryzys ważniejszy niż polskie postulaty
(3)
Donald Tusk pojechał do Brukseli w bojowym nastroju. Jeszcze przed poniedziałkowym szczytem groził, że Polska nie podpisze paktu fiskalnego, jeśli osłabi on wspólnotowy charakter Unii Europejskiej, i będzie żądać otwarcia narad strefy euro dla krajów spoza niej.
-
-
Re:Kryzys ważniejszy niż polskie postulaty
Warto byc moze posluchac co maja ekonomisci do powiedzenia na temat funkcjonowania jednej waluty na tak zroznicowanym obszarze. Wielu z nich przeciez przestrzegalo, ze unifikacja monetarna takich krajow jak Niemcy i Grecja jest bardzo ryzykowne, zwlaszcza przy zdecentarlizowanych (bo wciaz narodowych) gospodarkach i budzetach. O wiele latwiej moznaby zaradzic kryzysowi gdyby euro (jak ecu dawno, dawno temu) bylo waluta drugiego obiegu, funkcjonujaca w ramach UE. Dziwne, ze Pan nie dostrzega, ze sam pakt fiskalny jest antywspolnotowy, zostal wszak skonstruowany w opozycji do istniejacych przepisow unijnych, ignorujac veto UK. Oby w przyszlosci nie okazalo sie, ze do eurostrefy, streowanej przez Niemcy i Francje, nie przeniosl sie osrodek decyzyjny calej Unii. Z lakonicznych wzmianek z mediow wylania sie przeciez obraz wg ktorego 12 krajow strefy euro podejmuje decyzje, ktore maja obowiazywac wszystkich (tj 25) sygnatariuszy paktu. -
Re:Kryzys ważniejszy niż polskie postulaty
A ja mam tylko prosbe, by nie robic z Polski pepka Europy. Z demokracja u nas licho zalosne, zwiedzajmy wiec Bruksele, chocby po to, by podpatrzec co to takiego ta demokracja. Nie mowiac o kulturze politycznej. Bo gdzie nie patrzac, na prawo, czy lewo, to wstyd. Nie plujmy jednak na naszych politykow. Obojetnie, czy nam sie to podoba, czy nie, sa tylko lusterkiem powiekszajacym tego co dzieje sie na wspolnej klatce schodowej, na wspolnym chodniku, przystanku autobusowym, forum internetowym. Bo to niby forum ostatniej lewicujacej gazety, a nikomu nie chce sie ani tego czytac, ani tu pisac, bo po co. Tez nie wiem, dlaczego to pisze. Moze– bo ktos powiedzial, ze nadziei tracic nie wolno.
I sluchajmy, ludzie drodzy, madrych slow nowego prezydenta Schulza, bez strachu, a raczej z radoscia, ze taki sie znalazl w Europie.
