Terapia w sortowni śmieci

(10)
W Polsce pracuje tylko jedna dziesiąta chorych psychicznie, tych ze schizofrenią zaledwie jedna setna. A dla nich praca to jedyna szansa na rehabilitację i w miarę normalne życie.
  • 2012-02-01 14:37 | piotr

    niepełnosprawni?

    niepełnosprawni? gdzie przepraszam, że pytam.
    Depresję mam na okrągło ale czy to niepełnosprawność czy raczej dolegliwość.
    Do noszenia pak i toreb jednak trzeba mieć dużo siły, czyżbym się mylił.
    Pytam się gdzie ci niepełnosprawni?
  • 2012-02-01 15:16 | m.

    Re:Terapia w sortowni śmieci

    Piotrze, czego nnie rozumiesz? Sa niepelnosprawni intelektualnie, nie fizycznie, czyli nosic worki moga jak najbardziej, ale moga miec problemy z wykonywaniem bardziej skompliowanych czynnosci. Moze wolalbys, zeby ktos na wózku pracowal jako "mrówka"?
  • 2012-02-01 15:36 | Bartosz

    Re:Terapia w sortowni śmieci

    Są ludzie, którzy po prostu zły humor czy niezadowolenie z szefa nazywają "depresją". Jednak prawdziwa depresja to choroba wymagająca długotrwałej, fachowej terapii. Oby nigdy nie dotknęła cię ta choroba.
  • 2012-02-12 02:19 | Ewa

    Re:Terapia w sortowni śmieci

    Masz rację, za chorobę czesto można podziękować swoim zwierzchnikom
  • 2012-02-01 23:29 | g

    Re:Terapia w sortowni śmieci

    są tam też osoby ze schizofrenią spośród których pracuje może co 50-ty, jak byś brał psychotropy to byś wiedział jak trudno po nich wykonywać trudniejszą pracę, pomimo ukończenia prawa czy ekonomii
  • 2012-02-03 12:09 | Bomba

    Re:Terapia w sortowni śmieci

    A jak ciężko po takich lekach ustać na nogach przez wiele godzin, ci ludzie i tak ledwo żyją, mam kilku kolegów, którzy odeszli stamtąd, razem z nimi pracuję w godniejszych warunkach. Tam wiele godzin trzeba stać przy taśmie i sortować, kobiety na dworze musiały sortować złom, teraz postawiono im namiot. Sama choruję na depresję, wcześniej pracowałam w równie ciężkich warunkach, w dodatku wśród toksyn. Nawroty choroby miałam co 3 miesiące. Teraz w godniejszych warunkach nie mam. To żadna rehabilitacja wśród stert śmieci. To tylko próba przeżycia.
  • 2012-02-04 20:37 | Bomba

    Re:Terapia w sortowni śmieci

    I chciałabym dodać, że wstyd i tak już ukaranych przez los ludzi karać dodatkowo skandalicznymi warunkami pracy.
    Pani Jaworowicz powinna tam pójść.
  • 2012-02-12 02:21 | Ewa

    Re:Terapia w sortowni śmieci

    Też miałam takie wątpliwości
  • 2012-02-04 23:21 | strixy

    Re:Terapia w sortowni śmieci

    Piotrze,

    gdybyś miał depresję kliniczną to byś nie pisał na tym forum.

    Ty po prostu się nad sobą użalasz i masz pretensje, a to nie to samo, co depresja.
  • 2012-02-06 19:46 | Justi

    Re:Terapia w sortowni śmieci

    mój znajomy jako dziecko dostał orzeczenie - upośledzenie umysłowe. matka przeszła na wcześniejszą emeryturę aby się nim opiekować. Skończył szkołę i.. po chorobie. Po prostu w wieku 6 lat słabo mówił, to mu dano orzeczenie.

    Te orzeczenia powinni być co 2-3 lata weryfikowane a zacząłbym o takich "chorych na depresję". Aż dziw, że na katar nie dają rent.

    słowo niepełnosprawni jest nic nie wartym określeniem skoro mają je zdolni do pracy, a że mają problemy, a kto ich nie ma.

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną