Jak się dziś robi kariery

(12)
Każdy sposób jest dobry, żeby stać się sławnym. Ale bez mediów ani rusz.
  • 2012-02-03 10:09 | Piter

    mój

    i dlatego mój abonament TV jest zawieszony......
  • 2012-02-03 17:08 | ankal

    Re:Jak się dziś robi kariery

    I dlatego nie mam telewizora- od dawna:)
  • 2012-02-03 15:12 | bezrobotny absolwent

    Re:Jak się dziś robi kariery

    jeżeli karierą w Polsce jest pseudo piosenkarka, której, jakby się zapytać przechodniów na ulicy, nikt nie skojarzy nawet jednej piosenki. I też za karierę uważa się zachodnie kalki ala "moda na sukces". To po kiego grzyba ludzi pakować na minę i siać propagandę, że jak skończą ten czy inny kierunek studiów -to na mur beton będą jeździć po świecie i nie nadążać z koszeniem szmalu.
  • 2012-02-03 22:38 | Danka

    Re: Tak się dzieje od 22 lat ?

    Cynizm , bezczelność i bezkarność - to warunek wstępny aby rozpocząć karierę medialną lub polityczną. Te kariery to wielkie rozczarowanie transformacji.
    Ministrowie bez wykształcenia i praktyki , piosenkarze bez głosu, aktorzy bez talentu i osobistej kultury , showmeni bez zahamowań , groby na Wawelu bez zasług ? To częste przypadki . Dziennikarze dorabiają do tego ideoologię i świat się śmieje.
  • 2012-02-04 08:36 | kaesjot

    Re:Jak się dziś robi kariery

    No a jak - najważniejsze jest , żeby był show !!!
    Każdy redaktor prowadzący marzy, żeby zaproszeni dyskutanci nie mówili jednocześnie, nie starali się nawzajem przekrzyczeć tylko skoczyli na siebie, zaczęli wyrywać jeden drugiemu włosy, drapać, okładać pięściami.
    A już szczytem szczęscia byłoby, gdyby jeden drugiemu złamał żąb, lub wyłupał oko. Co za oglądalność - ciemny naród lubi igrzyska !!!
    Nawoływania Pani Redaktor lub Pana Redaktora " .. proszę nie mówić równocześnie .." są śmieszne. Skoro tacy " dyskutanci " przychodzą, to znaczy, że są celowo zapraszani. Gdyby Redaktorom zależało na merytorycznej dyskusji kulturalnych osób to po prostu nie zapraszałyby takich krzykaczy. Można problem rozwiązać metodą techniczną - tylko ten, któremu w danej chwili prowadzący udzielił głosu na włączony mikrofon. Pozostali mieli by wyłaczone lub mocno ściszone. Ale widać ma być tak, jak jest !
  • 2012-02-04 14:04 | JeĆw

    Re:Jak się dziś robi kariery

    "...- tylko ten, któremu w danej chwili prowadzący udzieli głosu ma włączony mikrofon. Pozostali mieliby wyłączone lub ściszone."
    To pomysł nie tylko na ukulturalnienie dyskusji w mediach telewizyjnych, ale i na uczynienie ich bardziej zrozumiałymi, gdyż często przez kakafonie wywołane przez czubiących się polemistów są nieczytelne. Plus dla pomysłodawcy !
  • 2012-02-05 16:31 | tsubaki

    Re:Jak się dziś robi kariery

    Tez mi sie pomysl podoba. Mieszkam za granica i slowo daje radko widze w telewizji takie przekrzykiwanie sie jak w polskich programach. Polacy nie maja swiadomosci, ze wchodzenie komus w slowo jest niekulturalne. Nikt nigogo o tym nie uczy.
  • 2012-02-05 16:43 | tsubaki

    Re:Jak się dziś robi kariery

    Tez mi sie pomysl podoba. Mieszkam za granica i slowo daje radko widze w telewizji takie przekrzykiwanie sie jak w polskich programach. Polacy nie maja swiadomosci, ze wchodzenie komus w slowo jest niekulturalne. Nikt nigogo o tym nie uczy.
  • 2012-02-04 09:01 | ACTA

    Re:Jak się dziś robi kariery

    Islandczycy sprawili, że rząd, który aprobował pod dyktando światowej finansjery zubożyć islandzki naród zgodnie ze scenariuszem aktualnie "przerabianym" przez Grecję podał się w komplecie do dymisji! Główne banki w Islandii zostały znacjonalizowane i mieszkańcy zdecydowali jednogłośnie zadeklarować niewypłacalność długu, który został zaciągnięty przez prywatne banki w Wielkiej Brytanii i Holandii. Doprowadzono też do powołania Zgromadzenia Narodowego w celu ponownego spisania konstytucji. I to wszystko w pokojowy sposób. To prawdziwa rewolucja przeciw władzy, która doprowadziła Islandię do aktualnego załamania. Na pewno zastanawiacie się, dlaczego te wydarzenia nie zostały szeroko nagłośnione? Odpowiedź na to pytanie prowadzi do kolejnego pytania: Co by się stało, gdyby reszta europejskich narodów wzięła przykład z Islandii? Oto krótka chronologia faktów: Wrzesień 2008 roku: nacjonalizacja najważniejszego banku w Islandii, Glitnir Banku, w wyniku czego giełd zawiesza swoje działanie i zostaje ogłoszone bankructwo kraju. Styczeń 2009 roku: protesty mieszkańców przed parlamentem powodują dymisję premiera Geira Haarde oraz całego socjaldemokratycznego rządu, a następnie przedterminowe wybory. Sytuacja ekonomiczna wciąż jest zła i parlament przedstawia ustawę, która ma prywatnym długiem prywatnych banków (wobec brytyjskich i holenderskich banków) wynoszącym 3,5 miliarda euro obarczyć islandzkie rodziny na 15 lat ze stopą procentową 5,5 procent. W odpowiedzi na to następuje drugi etap pokojowej rewolucji. Początek 2010 roku: mieszkańcy zajmują ponownie place i ulice, żądając ogłoszenia referendum w powyższej sprawie. Luty 2010 roku: prezydent Olafur Grimsson wetuje proponowaną przez parlament ustawę i ogłasza ogólnonarodowe referendum, w którym 93 procent głosujących opowiada się za niespłacaniem tego długu. W międzyczasie rząd zarządził sądowe dochodzenia mające ustalić winnych doprowadzenia do zaistniałego kryzysu. Zostają wydane pierwsze nakazy aresztowania bankowców, którzy przezornie odpowiednio wcześniej uciekli z Islandii. W tym kryzysowym momencie zostaje powołane zgromadzenie mające spisać nową konstytucję uwzględniającą nauki z dopiero co "przerobionej lekcji". W tym celu zostaje wybranych 25 obywateli wolnych od przynależności partyjnej spośród 522, którzy stawili się na głosowanie (kryterium wyboru tej "25%u2033 - poza nieposiadaniem żadnej książeczki partyjnej - była pełnoletniość oraz przedstawienie 30 podpisów popierających ich osób). Ta nowa rada konstytucyjna rozpoczęła w lutym pracę, która ma się zakończyć przedstawieniem i poddaniem pod głosowanie w najbliższych wyborach przygotowanej przez nią "Magna Carty". Czy ktoś słyszał o tym wszystkim w europejskich środkach przekazu? Czy widzieliśmy, choćby jedno zdjęcie z tych wydarzeń w którymkolwiek programie telewizyjnym? Oczywiście - NIE! W ten oto sposób Islandczycy dali lekcję bezpośredniej demokracji oraz niezależności narodowej i monetarnej całej Europie pokojowo sprzeciwiając się Systemowi. Minimum tego, co możemy zrobić, to mieć świadomość tego, co się stało, i uczynić z tego "legendę" przekazywaną z ust do ust. Póki co wciąż mamy możliwość obejścia manipulacji medialno informacyjnej służącej interesom ekonomicznym banków i wielkich ponadnarodowych korporacji. Nie straćmy tej szansy i informujmy o tym innych, aby w przyszłości móc podjąć podobne działania, jeśli zajdzie taka potrzeba. kopiuj wklej gdzie sie da ! niech ludzie sie dowiedzą !!""""
  • 2012-02-04 13:08 | kaesjot

    Re:Jak się dziś robi kariery

    Kurcze - podoba mi się to !!!
  • 2012-02-04 13:48 | JeĆw

    Re:Jak się dziś robi kariery

    Taki numer mógł się udać Islandii, ale wątpię, aby mógł się udać Grecji, a tym bardziej kiedykolwiek Polsce.Warto jednak mieć świadomość.
  • 2012-02-04 13:50 | JeĆw

    Re:Jak się dziś robi kariery

    Taki numer mógł się udać Islandii, ale wątpię, aby mógł się udać Grecji, a tym bardziej kiedykolwiek Polsce.Warto jednak mieć świadomość.

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną