Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

(51)
Polska to wyjątkowo piękny kraj, w którym jest wyjątkowo brzydko. Czy da się z tym coś zrobić?
  • 2012-02-04 08:45 | vps

    RE:Manifest wkurzonego inteligenta

    Bardzo się cieszę, że ten temat jest poruszany. Popieram. Nagłaśniać. Książkę z chęcią przeczytam bo myśle, że temat warty jej napisania. Jak tylko znajdę torrenta to ściągne hehehe.

    Moim zdaniem problemem jest ten polski indywidualizm, choć to mało trafne pojęcie bo sami więcej kopiujemy niż wymyślamy. Może kompleks jest lepszym pojęciem, a może potrzebne jest stworzenie specjalnego pojęcia określającego typowo polską cechę - czyli niechęć do słuchania kogokolwiek i upieranie się przy swoim zdaniu którego się właściwie nie ma i to jest przetworzone czyjeś zdanie. Jestem grafikiem/ilustratorem i doskonale wiem dlaczego wiele reklam jest tak brzydkich. 99% klientów dokładnie określa stronę wizualną takiego projektu. Nikomu do głowy nie przychodzi się zapytać czy te kolory pasują do siebie itp. Wszyskie idiotyczne hasła typu - gorące okna, wystrzałowe buty itp. to wymysł przedsiębiorców, którzy dadzą sobie ręke uciąć za to hasło na banerze uważając, że to głównie decyduje o przyciągnięciu klienta. Oni wiedzą lepiej co jest estetyczne a co nie a artysta/grafik/architekt ma jedynie wykonać ich polecenia. To tak jak w polskiej piłce właściciele drużyn, którzy często są zwykymi przedsiębiorcami wchodzą na murawę i mówią trenerowi jak ustawiać zawodników, choć na piłce się znają tyle co w tv oglądają. Tak jest w każdej dziedzinie życia. Myślę, że ta brzydota to wynik kompleksu mniejszości, który nakazuje większości robienie czegoś innego niż wszyscy ale, że to komplek a nie indywidualizm to nie ma się odwagi i wystarczająco otwartego umyślu aby zrobić coś własnego, więc wychodzi to jak marna podróbka tego co robią wszyscy. Taki delikwent jednak i tak jest przekonany, że jak ma napisane "gorące okna" na banerze to ma przewage nad innymi bo sam to wymyślił. Te wszystkie różowe, pomarańczowe i seledynowe domy ze stodołą w tle są tego przykładem. Chcą się wyróżnić waląc w ostre kolory ale już nie są w stanie wymyślić czegoś własnego, nie mówiąć o głebokiej refleksji typu - czy to będzie pasować?

  • 2012-02-04 09:07 | Anka

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    Mieszkam w 4-piętrowym bloku na jednym z osiedli z lat 60-tych ubiegłego wieku i wiem, że nic nie da się już zrobić. I to nie wina blokowiska. Tak skostniała jest mentalność mieszkańców, którzy tkwią niestety jeszcze w dawnym systemie.
  • 2012-02-04 10:03 | Slawka N.

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    Zgadzam sie calkowicie z autorem, w Polsce jest wiecej niz brzydko - obrzydliwie! Nie dziwie sie temu bo znam polskie spoleczenstwo, tych polskich "inteligentow", wiem jak wygladaja ich mieszkania - maszkary, balaga, NIELAD, dysharmonia, okropna kolorystyka, brazy i zielenie, kto dzis tak laczy braz na Zachodzie? To myslenie szlachty zasciankowej - zielen lasu itp, pseudo mysliwi. Przeczowuje sie w Polce jak malo gdzie wzorce przedwojenne, idealem jednak jest bialorusko-litweskie Podlasie czy dzisiejsza goralszczyzna - to co jest u nas najbrzydsze. Inteligencja nasza nie bedzie walczyc wiec o piekno, ma jego wypaczony obraz. Zdziwieniem i zaskoczeniem dla mnie byla wiadomosc, ze w Warszawie istnieje wydzial estetyki - kto wiec pozwolil na malowanie domow w Centrum na zielono, niebiesko czy pamaranczowo? Kazde przyzwoite miasto stoleczne w Europie ma swoj koloryt - Paryz np. szaro - bezowy? Taka takze byla przedwojenna Warszawa, ktora dzis maluja po podlasku - kto? Kto jest szefem tego wydzialu estetyki? Proponuje skrocony kurs (oby wystarczyl) na Zachodzie. Nie dziwie sie takze, ze pan Bielecki (udaje angielskiego lorda) postawil najbrzydszy budynek w Polsce - telewizyjnego gargamela. W Polsce wyglad czlowieka nie idzie w parze z umilowaniem piekna, kazdy moze sobie kupic Armaniego ale nie kazdy bedzie w nim po wlosku wygladal. Sloma z butow wychodzi. Niestety. Ale dzieki za te ksiazke, moze ktos z decydentow sie obudzi? Na pania Gronkiewicz walz juz nie licze, wychowywala sie w Plocku a mieszka dobrowolnie pod Warszaw, jak sie nalezy - na wsi.
  • 2012-02-04 10:08 | Slawka N.

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    Slusznie, to wina nas wszystkich, naszej zasciankowej, wiejskiej mentalnosci a takze faktu, ze wiekszosc Polakow dzis na waznych stanowiskach pochodzi ze wsi, jest gorzej pod tym wzgledem niz nawet za wysmiewanej komuny. Lud dzis decyduje a nie jest do tego przygotowany. Nalezy wychowywac mlodziez, a wlasciwie juz dzieci - od dziecka powinnismy spotykac sie z ocena estetyczna, rozumiec co to piekno a co nim nie jest. Ale - skad wziac nauczycieli?
  • 2012-02-04 10:18 | polwkut

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    przeciez chyba trzeba ksztalcic URBANISTOW !
  • 2012-02-04 12:11 | Marcin

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    "To nie kryzys to rezultat":)
    To nie tyle, że jesteśmy zakomplekseni i lubujemy się w kiczu. Na "Zachodzie" lubują się w nim nawet bardziej. Owszem, Polak nikogo się nie słucha, ale głównie dlatego że nikomu nie ufa.
    Przecież jakby przyszedł jakiś gminny urzędnik i powiedział że Pan nie może postawić takiego domu na swojej świeżo kupionej działce to co Pan pomyśli? "Chce łapówkę" "Czepia się" "sam ma chrapkę na tą działke" etc. Z resztą urzędnik na ten brak zaufania sobie zapracował. Ile jest w Polsce szkaredek wybudowanych przez skądinąd znanych architektów? Mnóstwo. Polak Polakowi nie ufa (najniższe wskaźniki zaufania) a tak zwane "Zawody zaufania publicznego" to w Polsce synonim korupcji: lekarz, sędzia, adwokat, bankier, polityk etc. Skąd to się bierze? Z nieodpowiedzialności: nikt, za nic nie odpowiada, zwłaszcza w hierarchii aparatu państwowego. Czego przykłady można mnożyć w nieszkończoność.
    Z resztą na Zachodzie jest podobna tendencja, tyle że u nas to się zaczęło od Gierka (z tego co mi dziadek opowiadał).

    Poza tym (wracając do tematu) czerpiemy z Zachodu najgorsze wzorce - właśnie ten indywidualizm artystów sztuki nowoczesnej. Z całej powojennej urbanistyki to jedynie 'new urbanism' C.Alexandra jest wartościowy, reszta to "banda zarozumiałych pyszałków o wybujałym ego" (w szczególności Le Corbusier którego nie znoszę i uważam za kompletne bezguście:))
  • 2012-02-04 12:35 | wicur

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    Ksztalcenie nalezy zaczac od siebie i od podstaw czyli poprawnego poslugiwania sie jezykiem polskim a nie mowieniem: "przeciez chyba trzeba...."
  • 2012-02-04 13:13 | axiom1

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    'Brzydkosc' nalezy porownac z innymi pieknosciami, najlepiej z zachodu. Nawet nie trzeba tam jechac. Wystarczy poleciec Googlem. Autorzy powinni poleciec do Brytani, zobaczyc szkaradne tasiemce w ktorych 60% brytyjczykow mieszka, polecic do NY i zobaczyc ich slamsy.

    W Polsce po wojenie nikt nie myslal o budowaniu pieknosci tylko dachu nad glowa. Budowa Ursynowa byla poczatkiem nowego myslenia. I Ursynow jest swiatowej klasy dzielnica. Polskie bloki wcale nie sa gorsze od podobnych konstrukcji na swiecie.

    Jedynym widocznym problemem jest brak osiedlowych parkingow. Latwo to zaadresowac budujac pietrowe parkingi. Platne oczywiscie a wiec bylby to dodatkowy biznes. Ale wladza jest za glupia zeby tak myslec.
  • 2012-02-04 13:30 | pamela

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    8 polski grzech glowny, dawanie wszystkim lekcji, jak popadnie, przeciez Pan Wicur mowi nie na temat a urbanistow i urbanistyki jako dziedziny spolecznej w Polsce ewidentnie brak, a moze ta osoba z powyzszego wpisu nie jest polskojezyczna ? 9 polski grzech glowny : brak tolerancji sie klania""
  • 2012-02-04 13:32 | polwkut

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    gwoli precyzji : Paryz uchodzi za miasto "biale" - wiem cos o tym, bo tam mieszkam…
  • 2012-02-04 15:05 | axiom1

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    Nie urbanistow, politykow trzeba ksztalcic. Trzeba wymagac minimum kwalifikacji na kazde publiczne stonowisko. Dosc tumanstwa w rzadzie i administracji.
  • 2012-02-04 15:16 | vps

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    axiom1 - własnie tutaj jest trochę rozbieżność. Te sulmsy na zachodzie to zaniedbane stare budynki/dzielnice a nie zamysł (czytaj bezmyślność) inwestroa/własciciela. Praga w Warszawie to też slams ale z tą różnicą, że stare kamienice odrestaurowane wyglądają przyjemnie. Z blokowiskiem, przybudówką i niepasującym urbanistycznie obiektem nie zrobisz już nic. Na zachodzie nikomu nie przyjdzie do głowy podpiąć szklany nowoczesny budynek do sypiącego się zabudowania, a u nas takich mixów jest pełno. Polska wygląda jak plansza gry komputerowej zrobiona przez 10letnie dziecko i do tego przet telefon komurkowy. Ceglane szeregówki z UK czy USA to budynki z początku XX wieku. Odrestaurowane, zadbane, pełne zieleni wyglądają przyjemnie o ile nikt ich nie maluje na pomarańczowo i nie wali baneru na pół ściany - tanie meble. Tutaj jest ogromna różnica i na tym właśnie polega Polska brzydota - czy stare czy nowe to bylejakie bez ładu i składu. Niby nie szata zdobi człowieka ale jak widzimy 40latkę całą na jaskrawy róż to już trochę o niej wiemy.
  • 2012-02-04 15:32 | zly

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    W Polsce jest brzydko?Autor chyba nie widzial slawnego Manhattanu,z ciemnoburymi kamienicami i zardzewialymi schodkami przeciwpozarowymi!To dopiero architektoniczne paskudztwo!Juz nie wspominajac o ohydnych angielskich domkach-tasiemcach czy paryskich blokowiskach.Nie mamy czego zazdroscic temu tzw. Zachodowi.W Polsce bardziej przydaloby sie rozsadne planowanie przestrzenne,by uniknac kwiatkow typu szklany wiezowiec obok XIX-wiecznej kamienicy,ale nic ponadto.Czas pofatygowac sie na wybory samorzadowe..
  • 2012-02-04 15:45 | Jiba

    Obciach uwznioślony

    http://www.polityka.pl/kultura/282872,1,meandry-popkultury.read
    świetnie pasuje również jako odpowiedź na pytanie, czemu w Polsce jest tak brzydko.
    Za 10 zł w kiosku można kupić katalog projektów, za których brzydotę odbierałabym prawo do wykonywania zawodu. projekt kosztuje parę groszy, ludzie przychodzą do architekta i chcą "willę Sławek". "Willa Sławek" wyciska łzy z oczu, oni tylko chcą, by wrysować tego śmiecia na mapę. I co z nimi zrobić? Można namawiać, można tłumaczyć, czasem zmienią zdanie, a czasami nie.
    Nie wiem, jak to zrobić, ale by cokolwiek zmienić, trzeba przede wszystkim podnieść poziom tych katalogów.
  • 2012-02-04 16:05 | bognus

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    niestety jest tak, ze nawet te piekne miejsca potrafimy oszpecic. Pochodze z Poznania i kilka razy w roku odwiedzam moje rodzinne miasto. W lecie spacer po Starym Rynku to koszmar. Piwiarnie , restauracje, kawiarnie wywalaja sie doslownie na na zewnatrz jak ropiejace wrzody. Masywne podesty, palmy ,imitacje plaz, saloonow, egipskich piramid i inny kicz opanowuje najladniejsza czesc miasta. I co roku zajmuja wiecej miejsca. Dlaczego wlasciciele nie postawia prostych stolikow i krzesel na chodniku, tylko od razu popadaja w jakas dziwna przesade Po co ten caly cyrk, ktory jest obraza dla wszystkich osob z minimalnym poczuciem estetyki. Ratusza w ogole nie widac. Urocze i pieknie odnowione kamieniczki znikaja za parasolami. I wyjatkowa atmosfera Starego Rynku jest kompletnie zniszczona. Dlaczego miasto nie zabroni tego bezguscia? Nie znam zadnego miasta (europejskiego) ,ktore w sposob rownie lekcewazacy podchodziloby do wlasnych zabytkow. To strasznie deprymujace. W kazdym razie jesli ktos chce pospacerowac po poznanskim Starym Rynku to powinnien to robic tylko zima. Jako konsumenci musimy bojkotowac bezguscie i badziewie.
  • 2012-02-04 16:53 | mistrzwojciech

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    Poważnie należy potraktować wkurzenie autora książki.To co widzimy wokół siebie to efekt podstawowych zaniedbań edukacyjnych w dziedzinie wychowania estetycznego w szkolnictwie.Zniknął przedmiot zwany plastyką na poziomie szkol-
    nictwa średniego,kiedy to w okresie burz i naporu kształtuje się obraz świata
    młodwego człowieka.Zaczęło się to dawno i w okresie przełomu w 1989 roku,kiedy
    to nowe jedynie słuszne siły zaczęły przewodzić i którym wolno było więcej
    nie zrobiono nic w powyższej materii.Obecnie te rzesze niewyedukowanych ignorantów,podejmują
    decyzje tyczące naszej, szeroko pojętej wspólnej przestrzeni na poziomie
    władz państwa,jego administracji i w obszarze osobistych dokonań.
    To jest grzech pierworodny,a cała reszta to jego implikacje.
    Mam nadzieję,że praca organiczna budowania świadomości estetycznej społeczeństwa,prowadzona przy pomocy wszelkich mediów,z pominięciem państwa,
    jako bezużytecznego molocha,da pożądane efekty.Autor książki dał swój wkład,
    pora na nas Świadomych Obywateli.

  • 2012-02-04 17:26 | wicur

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    @pamela
    W tym temacie jestem do bolu nietolerancyjny
  • 2012-02-04 18:13 | polwkut

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    tez, ale to nie wyczerpuje problemu… kazdy swoje kompetencje, nie mozna ich mylic ani rozmywac, solidny urbanista w kazdym miescie, w kazdej gminie i regionie, nie musi byc politykiem, wystarczy, ze sie bedzie znal na swoim zawodzie i nawet nie musi byc polonista… wystarczy, ze bedzie mial dobry gust i pozwoli na budowe tylko eleganckim projektom, ktore sie dobrze wkomponuje w calosc inaczej bedzie chaos, zarowno kolorystyczny jak i chaos ksztaltow, form itd.
  • 2012-02-04 18:15 | pcim dolny

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    przeciez nie ma nic niepoprawnego w tym zdaniu a mowa jest o brzydocie architektonicznej, niech wiec Pan zacznie od siebie i mowi na temat
  • 2012-02-04 18:38 | peereelka

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    to Pan sie pomyli, to nie jest ten blog !
  • 2012-02-04 18:50 | jerry11

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    "W Polsce po wojenie nikt nie myslal o budowaniu pieknosci tylko dachu nad glowa. Budowa Ursynowa byla poczatkiem nowego myslenia. I Ursynow jest swiatowej klasy dzielnica. Polskie bloki wcale nie sa gorsze od podobnych konstrukcji na swiecie."

    Bez przesady, prosze pana, bez przesady!

    P.S. Mieszkalem w kilku miastach na poludniu USA. W zadnym z tych miast nie widzialem takiego nagromadzenia kiczowatych, wrecz wstretnych reklam, jak ostatnio w Polsce...
  • 2012-02-04 19:18 | axiom1

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    Czy USA to caly swiat?

    W Polsce jest widoczne ze planow urbanizacyjnych nie ma albo sa nalogowo olewane przez politykow. Przykladem jesr Warszawa bez obwodnicy z systemem komunikacyjnym bez glowy. Bo, ... na lekcjach histori planowania nie uczyli. Historia zajmuje sie przeszloscia a historycy dorwali sie do koryta.
  • 2012-02-04 19:25 | axiom1

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    Ale urbanista, achitekt, artysta nie podejmuja decyzji co i kiedy budowac. Urbanista, artysta, architekt tworza, opiniuja a polityk decyduje nie majac o niczym pojecia.

    Ktos tu napisal ze tylko 30% polskich miast ma plan zagospodarowania przestrzennego. Co i tak nic nie znaczy. Developerzy wiedza jak sobie radzic.
  • 2012-02-04 20:53 | jeszcze_jeden_bawidamek

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    Pokazcie mi jeden blog ktory mowi o tym jak urzadzac przestrzen, a ja wam pokaze 10 ktore wykpiwaja brzydote, rzeczywista lub domniemana. Krytykanctwo to przeciez przyrodzone prawo inteligienta. A gdy jest z Warszawy to jeszcze traktuje caly kraj jak swoj folwark. Niech pan Sarzynski napisze ksiazke o tym jak to sie stalo ze w jego miescie wybudowano dwa drogie stadiony, z ktorych jeden jest niepotrzebny. I o tym co za te pieniadze mozna bylo kupic. A takze o tym gdzie byli wtedy, niewatpliwie subtelni, ale chyba slepi, inteligenci.
  • 2012-02-04 21:56 | BEL

    No i kwestie prawne

    Przede wszystkim za chaos przestrzenny odpowiada prawo + bezprawie (korupcja). Jak to możliwe, że pozwolono zniszczyć Karpacz - wpisany w całości do rejestru zabytków - przez wybudowanie hotelu Gołebieski o skali wprost gigantycznej. Karpacz został zdewastowany pod względem urbanistycznym. A dodatkowo zabytkowe wille popadają w ruinę, bo nikomu się nie opłaca ich remontować, skoro masa tanich miejsc noclegowych znajduje się w molochu Gołebieskim. Gdzie były władze, gdzie było prawo! Niech mi nikt nie mówi, że ktoś nie wziął w łapę.
  • 2012-02-04 22:57 | chemician

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    Wszechobecna brzydota to poklosie szarej rzeczywistosci, spuscizny PRL-u. Zaniedbanie w ksztalceniu estetyki to tylko jeden element, moze nie najwazniejszy. Pomimo tego ze oceniam siebie na osobe o wyrafinowanym guscie (przynajmniej obecnie), pamietam ze w swoim czasie (lata 80-te) ugialem sie panujacej wowczas modzie w dekorowaniu wnetrza swojego mieszkania boazeriami, drewnianymi klamkami i abazurami, o ohydnych meblach ze Swarzedza nie wpominajac. Po prostu wtedy to bylo wszystko co mozna bylo kupic innego, poza siecia sklepow panstwowych. To byl koszmarny kicz, kreowanie ktorego zostawiono ludziom ktorzy nie mieli podstawowego pojecia o projektowaniu wnetrz. Wspominaja tamto, nie moge teraz nawet zrozumiec jak moglem otaczac sie takimi przedmiotami. W pewnym sensie to nadal istnieje. Wyroby uzywane w przestrzeni publicznej sa wytwarzane przez osoby ktore aczkolwiek sa przedsiebiorcze, ale pozbawione smaku. Ponadto w Polsce dominuje aspekt cenowy. ktory powoduje bylejakosc. Urzednicy, ktorzy akcepuja projekty zagospodarowania przestrzennego to czesto te same osoby ktore w PRL zaczynaly swoje kariery urzednicze, ... i tak im zostalo. Zapewne minie w Polsce jeszcze wiele lat (pewnie wiecej niz jedna generacja), azeby ludzie zrozumieli ze umiarkowanie i "asceza" sa pryncypalnymi wartosciami kazdego dekoratora/projektanta. To co sie dzieje z umieszczaniem reklam, ich trescia i forma, to jest "dziki zachod", aczkolwiek ten dziki zrobil juz duze postepy w tej mierze, natomiast w Polsce narodzil sie dziki wschod. W Polsce nadal buduje sie ubiekty komercyjne (warsztaty, fabryki, rozne biura) pomieszane z przestrzenia rezydencyjna. Na Zachodzie od dawna tez rzeczy oddziela sie poslugujac sie przepisami. tzw zoning law. To tez musi sie w Polsce zmienic. Aczkolwiek minelo juz sporo czasu od kiedy bylem w krajach Europy wschodniej, mysle ze podobne problemy maja z tym inne kraje tego regionu.
  • 2012-02-04 23:27 | bzz

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    Bezguście i bezguścia znajdziemy i na tzw"zachodzie".. i wschodzie południu i północy. Więc nie rozumiem tego czepialstwa,wobec siebie samych hm?..
    Do drugiego pokolenia,w zachodniej części kraju, w której zamieszkało wielu przesiedleńców.. od czasów ubiegłej wojny, nasi kochani rodacy "nie czuli się jak u siebie". Więc co za tym idzie, budowano tak aby "gdzieś" zamieszkać a co za tym idzie troska o urodę miejsca była taka sobie.

    Wyczucie piękna, koniecznie trzeba zaszczepić od najmłodszych lat w rodzinie... teatr, książki .. rozmowy. Więc żaden urbanista-artysta, nawet ten najbardziej błyskotliwy nie zmieni nagle nam, naszego własnego otoczenia gdy sami tego nie zapragniemy.

    A książkę przeczytam, możliwe iż coś wniesie...
  • 2012-02-04 23:29 | Welarg

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    Wyjazd do Anglii i potem powrót do Polski - to straszny szok cywilizacyjny, jeśli chodzi o estetykę. Ale w to żeby było ładnie Anglicy wkładają bardzo dużo wysiłku; cały czas strzygą trawę, nie niszczą starych domów, tylko je remontują i w nich mieszkają, mimo,że nie jest to wygodne, dbają o każdy szczegół otoczenia - zarówno właściciele i najemcy, jak i drobni przedsiębiorcy. W Anglii nie ma samochodów parkujących na trawnikach, w ogóle jest dużo mniej wandalizmu, żeby wejść do toalety w pociągu, nie trzeba pokonywać obrzydzenia. Reklamy nie są agresywne i robią je profesjonaliści. Inna kultura.
  • 2012-02-05 01:05 | A mnie to zupełnie nie przeszkadza

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    Problem jest absolutnie wydumany.
  • 2012-02-05 11:18 | ciotka

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    "Pomimo tego ze oceniam siebie na osobe o wyrafinowanym guscie ..."

    "Aczkolwiek minelo juz sporo czasu od kiedy bylem w krajach Europy wschodniej, mysle ze podobne problemy maja z tym inne kraje tego regionu."

    Bezcenne!
  • 2012-02-05 11:22 | polwkut

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    ksiazke juz zamowilam i dotrze do mnie w piatek, pochlone ja zarlocznie, bo temat mnie pasjonuje, tym bardziej, ze sama mam wyksztalcenie artystyczne i otoczenie architektoniczne nie jest mi obojetne, dlaczego w Berlinie mozna bylo tak pieknie zrehabilitowac niektore budynki ? oczywiscie, zaden nawet najlepiej wyksztalcony urbanista czy architekt nie musi miec gustu ani wyczucia piekna podzielanego przez wszystkich… i nie chodzi o czepialstwo wobec samych siebie, ale razace przyklady braku gustu, w szczegolnosci jaskrawe zielenie i seledyny, ktorych nielojalna konkurencja z naturalna zielenia przyprawia o bol zebow… dlaczego nie mozna wytlumaczyc ludziom, ze w tym regionie, z tym klimatem, tylko cieple nasycone kolory "graja" ? czy moze te zielenie byly z przeceny ? a namnozylo sie tego, jakby byla moda albo nakaz ? i kto zatwierdzil, kto jest odpowiedzialny za kolor na fasadzie ? mam nadzieje, ze ksiazka przyniesie i na to odpowiedz, wiem ze sa wazniejsze problemy ale te tez sa wazne.
  • 2012-02-05 11:32 | polwkut

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    niestety, ale to wlasnie urbanista powinien zatwierdzac lub nie, a nie polityk - polityk ma sie znac na polityce a nie na urbanistyce, do niego nalezy decydowac, czy na danej przestrzeni ma powstac przedszkole, lotnisko czy kosciol, do urbanisty nalezy zaopiniowanie projektu czy sie nadaje do budowy w danej przestrzeni i czy sie w nia wkomponuje czy nie i tutaj polityk nie moze juz miec nic do decydowania
  • 2012-02-05 11:36 | polwkut

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    Lichen - to tez jest brak skali, ale nie zaszkodzilo regionowi, przyciaga "klientow" zafascynowanych tym brzydactwem, mnie nie przyciagnie, moja noga tam nigdy nie postanie, niestety deweloperzy "wiedza" jak ominac prawo, albo prawo nie funkcjonuje i jest zle sformulowane… czy nie istnieje cos takiego jak program rozwoju przestrzennego i nikt nie ma wyobrazni, zeby obliczyc konsekwencje podjetych decyzji na regionie i jego mieszkancach ?
  • 2012-02-05 12:32 | bolec

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    Polska to wyjątkowo piękny kraj, w którym jest wyjątkowo brzydko.
    -----

    Stwierdzenie to jedynie z pozoru ma sens, a po nawet krótkim zastanowieniu staje się jasne, że nie ma żadnego sensu. Każdy kraj jest taki jak jego społeczeństwo. To z kolei to żywy twór, produkt historii, uwarunkowań, religii czy nawet klimatu. Z moich licznych podróży wywnioskowałem, że architektura i styl budownictwa w danym miejscu to produkt o wiele bardziej złożony niż tak wyrywkowy skrawek historii jak ostatnie 20 lat w dziejach społeczeństwa. Polska to dalej biedny i zacofany kraj, a krawiec tak kraje jak materii staje. Tak było za "komuny" tak jest i teraz. Na dodatek kompletny brak reguł gry w dziedzinie reklam spowodował, że od Bałtyku do Tatr straszą przy drogach te chałupniczo wytwarzane "banery" ... a kiedyś myślałem, że krasnale przy niemieckiej granicy to był synonim bezguścia :)

  • 2012-02-05 12:55 | Pola

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    to fakt, sama pochodze z Poznania i tez bym wolala, zeby te parasole na Starym Rynku mialy jakas inna osobowosc, zamiast reklamowac zimnego Lecha itp., moglyby byc po prostu biale, kremowe albo w ostatecznosci jednobarwne, ale zeby te kolory sie komponowaly w jakas game, dziekuje za poruszenie tej kwestii, sama bym nie smiala o tym mowic, tym bardziej, ze piwo zrobilo sie napojem narodowym w Polsce…
  • 2012-02-05 13:36 | Pola

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    to fakt, sama pochodze z Poznania i tez bym wolala, zeby te parasole na Starym Rynku mialy jakas inna osobowosc, zamiast reklamowac zimnego Lecha itp., moglyby byc po prostu biale, kremowe albo w ostatecznosci jednobarwne, ale zeby te kolory sie komponowaly w jakas game, dziekuje za poruszenie tej kwestii, sama bym nie smiala o tym mowic, tym bardziej, ze piwo zrobilo sie napojem narodowym w Polsce…
  • 2012-02-05 13:40 | Pola

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    podoba mi sie okreslenie "dziki Wschod" - kupuje !
  • 2012-02-05 13:45 | polwkut

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    1. ja nie mowie, tylko pisze 2. jest to wyrwany fragment wiekszej calosci, ktora sie nie pojawila na blogu 3. to jest blog na temat architektury a nie poprawnosci jezykowej 4. ja nie napisalam, ze urbanisci sa zle wyksztalceni, ale poniewaz nie mieszkam w Polsce, nawet nie wiem czy sa w ogole ksztalceni, stad ta niesmialosc i tryb warunkowy w moim wpisie 5. gdyby Pan zaczal od siebie, to by sie najpierw zastanowil czy Pana wpis ma jakikolwiek sens na blogu poswieconemu architekturze…
  • 2012-02-05 18:48 | asq

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    Panie Redaktorze, to, że "Chaos urbanistyczny jeszcze się pogłębił", to fakt oczywisty i widoczny na każdym kroku, lecz to raczej pusty krzyk w obecnej rzeczywistości,

    ale postaram się to wyjaśnić - np. co Pan ma na myśli pisząc: "Miejskie bloki bywają ładne, ale naćkane przez deweloperów na niewielkich działkach, bez szacunku dla otoczenia i potrzeb mieszkańców" ???

    Moim zdaniem, największy problem w Polsce polega na zupełnym braku szacunku Polaków do zasobów naturalnych, które są dobrem rzadkim, a którego corocznie nam ubywa w zastraszającym tempie - budujemy co popadnie i gdzie popadnie, dosłownie wszędzie co roku zagrabiając setki hektarów dziewiczych terenów pod nową zabudowę - takie w czasach komunistycznych sami sobie ustanowiliśmy prawo budowlane w latach 60., 80. i utrzymali w latach 90. i po 2000 roku do dziś, by móc bezrefleksyjnie budować cokolwiek i wszędzie, a co gorzej na kosmiczne wielkich działkach, wpisując nawet w plany miejscowe obowiązujące wielkie powierzchnie działek po 1000, 1500, a nawet 2000 m2 pod jeden dom - podczas, gdy w znacznie bogatszych od Polski krajach i bardziej racjonalnie myślących społeczeństwach pod jeden dom wystarcza 500, a nawet 300 m2 terenu, lecz dla biednego Polaka to zdecydowanie za mało mimo, że go nie stać ani na te 1500 m2, ani na niezbędną infrastrukturę techniczną, drogi, itp, by zurbanizować kilkakrotnie większe obszary pod zabudowę mieszkaniową - pożeramy bezmyślnie wolne tereny w zastraszającym tempie,

    a przecież nikt nam nie broni wziąć przykład choćby z Niemczech, gdzie pod jeden dom wystarcza 300 m2 i poza granicami administracyjnymi miejscowości niczego nie można postawić w szczerym polu (w krajobrazie), albo można przecież zakazać budowy szamb zanieczyszczających wody gruntowe, jak np. w Szwajcarii, wówczas budować można wszędzie, jednakże pod warunkiem podłączenia każdej nowej budowy do kanalizacji - taka zasada ukształtowałaby racjonalne skupiska zabudowy, chroniąc krajobraz i wody gruntowe - nikt nam tego nie zabrania w Polsce, myśleć też nikt nam nie zabrania, to nie boli,

    a Pan pisze o budowach na niewielkich działkach bez szacunku dla otoczenia ?

    pyta też Pan: "Skąd taki bezład urbanistyczny i tyle złej architektury w ojczyźnie tak wielu wybitnych urbanistów i utalentowanych architektów ?"

    gdzie Pan widział wybitnych urbanistów i utalentowanych architektów w Polsce ? - trudno w jednym zdaniu zawrzeć więcej kontrowersji, ale po kolei,

    po pierwsze, gdyby rzeczywiście byli tak wybitni i utalentowani, jak Pan pisze, to przecież potwierdzałby to fakty i przez cały świat byliby rozchwytywani i pokazywani, więc kto z Polski zalicza się do światowej elity ? NIKT, a przez 15 lat w najbardziej prestiżowych na świecie pismach architektonicznych doszukałem się tylko jednego obiektu z Polski - Mangghi z Krakowa, a więc nawet nie polskiego autorstwa, ja myślę, że tylko mają wybitne mniemanie o sobie i to wszystko,

    po drugie, podział zawodu architekta, który Pan podkreśla, na urbanistów i architektów, jest sztucznym podziałem tego zawodu ugruntowanym w Polsce dopiero w roku 1961 komunistycznym prawem budowlanym i ustawą o planowaniu przestrzennym, które zostały wówczas wprowadzone po to, by wolny zawód architekta odpowiedzialnego za całą inwestycję, co jednak bardzo nowej władzy przeszkadzało (jaki istniał w Polsce przed wojną na poziomie porównywalnym i konkurującym z całą Europą), zredukować tylko do funkcji tzw. projektanta zatrudnionego w komunistycznym biurze projektów, a przez to pozbawić go rzeczywistego wpływu na realizację inwestycji, do czego w nowym systemie powołano przeróżne centrale i zjednoczenia budowlane. Od tamtej pory tzw. projektanci zajmują się w Polsce tylko 10% zakresu zawodu architekta - wymyślają tylko abstrakcyjne projekty, bez praktyki ich realizacji na budowie i próbują taką bezwartościową makulaturę sprzedawać do pozwoleń na budowę - i do dziś nie się nie zmieniło, bo pozostałe 90% zawodu architekta przechwycili deweloperzy, więc projektanci nadal mają niewielki wpływ na realizacji tego, co wymyślą, niejednokrotnie żaden, stąd i wiadomy rezultat,

    natomiast "urbanistami" nowa władza mieniła tylko tych nielicznych wybrańców zawodu architekta, którzy jej zdaniem nie powinni zajmować się fabrykowaniem drobnej makulatury, bo mieli nowej władzy pomagać realizować cele polityczne planując miasta, osiedla, czy tzw. rozwój kraju,

    problem polega jednak na tym, że w zawodzie architekta nie da się poprawnie rozwiązać nawet małego obiektu bez gruntownej wiedzy i doświadczenia w budowie miast, ani nie da się tworzyć prawidłowo planów miast bez gruntownej wiedzy i doświadczenia w budowie małych obiektów - zawsze potrzeba wiedzy i doświadczenia w każdej skali - inaczej mówiąc nie zrobi Pan dobrego domu, jeśli nie ma Pan pojęcia o budowie miasta i vice versa - stąd ten sztuczny podział zawodu na projektantów od planów i projektantów od architektury, jaki do dziś się w Polsce utrzymał, ma dziś druzgocące konsekwencje dla polskiej architektury i przestrzeni, gdyż i jedni i drudzy to tylko półprofesjonaliści,

    tak więc w Polsce architektów nie ma odkąd zawód ten zniszczyli definitywnie komuniści w latach 60-tych komunistycznym prawem budowlanym, jakie niestety mamy do dziś i do dziś tego zawodu, po którym pozostał tylko tytuł nie odbudowano, są tylko "projektanci", bo na przeszkodzie ze strachu przed wolnorynkową konkurencją stanęli właśnie ci polscy "projektanci" mieniący się "architektami" oraz tzw. Izby Architektów, Urbanistów i inne, które rzekomo Unia im kazała zakładać i nic nie wskazuje na to, by wolny zawód architekta oraz jego prestiż mógł być w Polsce szybko odbudowany, prawdopodobnie też ze strachu przed odpowiedzialnością za realizacją inwestycji, której tu nie praktykowano od 50 lat, czyli już przez dwa pokolenia, a która w Polsce jest niezwykle rozmyta,

    moim zdaniem, dopóki architekci nie zdecydują się ponownie na wzięcie odpowiedzialności przed klientem za realizację tego, co wymyślą, a za inwestycje dopowiadać będą tylko przypadkowe osoby trzecie, ja ma to miejsce dzisiaj, to i żadnych szans na zmiany w polskiej architekturze i przestrzeni nie będzie. i tylko okresowo wszyscy będą próbowali zastanawiać się "dlaczego chaos urbanistyczny jeszcze się pogłębił ?"


    nota bene, nie spotkałem się zagranicą również z kwestią praw autorskich w zawodzie architekta i w architekturze, nic takiego nie ma, bo tam przedmiotem i celem umowy jest realizacja, więc projekt nikogo nie obchodzi, gdyż jest tylko jednym z narzędzi pracy architekta, ale skoro w Polsce celem i przedmiotem jest tylko makulatura, czyli abstrakcyjny projekt do pozwolenia na budowę, to przy tak ułomnej konstrukcji pojawiają się i prawa autorskie i przeróżne podobne bzdury i nawet handel projektami typowymi, podczas gdy żaden szanujący architekt nigdy nie postawi takiego samego domu w dwóch różnych miejscach, gdyż tym dałby wyraz największego braku szacunku do miejsca i do natury - dom zawsze musi być w zgodzie z miejscem, w którym powstaje - nigdy odwrotnie.
  • 2012-02-05 20:44 | billert

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    zamiast komentarza:
    http://zielonewiadomosci.pl/tematy/miasto-2/niech-sczezna-miasta/
    http://zielonewiadomosci.pl/wp-content/uploads/2012/01/Billert_Likwidacja_podmiotowosci_miast.pdf
  • 2012-02-06 00:46 | asq

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    przeczytałem i co do zasady podzielam ten pogląd, choć w zasadniczym stopniu odnosi się głównie do sytuacji aktualnej, podczas gdy z mojej strony starałem się wskazać bardziej na genezę tego zjawiska.
  • 2012-02-06 02:08 | ML61

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    Przyjemnie sie czyta.
  • 2012-02-06 10:02 | Apanaczi

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    No cóż, ja nawet mam pojęcie o architekturze (studia), ale tak się złożyło, że nie mam funduszy na realizację czegoś, co i pięknie wpisywałoby się w krajobraz, i było funkcjonalne, i w końcu, wszystkim się podobało. Tak....Panowie filozofowie, oczywiście z miasta, bo jakżeby inaczej, pieniądze też mogą okazać się istotne.
  • 2012-02-06 12:11 | asq

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    pieniądze są potrzebne, lecz budynek wybitny i budynek jakikolwiek, a także ten kompletnie schrzaniony takiej samej wielkości, zajmują tyle samo czasu i kosztują takie same pieniądze,

    pieniądze nie tworzą jakości architektury w żadnym stopniu, pieniądze determinują tylko wielkość inwestycji oraz jakość użytych materiałów i wykonawstwa,

    wszystko polega na tym, na ile potrafisz wykorzystać zalety, ale także i wady miejsca, w którym budujesz, by wszyscy chcieli zapłacić Ci znacznie więcej niż sam zainwestowałeś,

    rzeczą architekta jest stworzenie wartości dodanej w stosunku do tego co posiada i czym dysponuje jego klient, bo cała reszta to tylko zwykłe budownictwo, do czego wcale architekt nie jest potrzebny.
  • 2012-02-06 23:19 | andi, były krajan

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    Owe nieszczęsne "w tym temacie" wylansował w swoim czasie Lech Wałęsa, którego przecież, mimo niewątpliwych zasług na innej niwie, do autorytetów poprawności językowej zaliczyć nie sposób.
    Skoro tak ganisz błędy popełniane przez innych, to zważaj też na bezbłędność swoich wypowiedzi.
  • 2012-02-06 23:24 | NeSpoon

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    Bardzo się cieszę, że ten temat jest poruszony, gratuluję autorowi!
    Przestrzeń publiczna jest naszym wspólnym dobrem i trzeba wreszcie zacząć o nią dbać. Mamy w Polsce świetnych architektów. źródłem problemu jest fakt, że to nie oni kształtują naszą przestrzeń, a politycy. Przy okazji polecam też tę pozycję: http://polskioutdoor.blogspot.com/p/polski-outdoor.html""
  • 2012-02-06 23:48 | MiastoMojeAwNim

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    Zgadzam się z autorem i gratuluję!!
    Mam też ten temat leżał zawsze na sercu i założyliśmy stowarzyszenie. Naszym celem jest obrona polskich miast przed inwazją reklam. Chcemy doprowadzić do uchwalenie przez sejm RP Ustawy o estetyce przestrzeni publicznej, na podobieństwo rozwiązań prawnych funkcjonujących w krajach Unii Europejskiej.
    Działamy od ponad 4 lat. W 2009 roku wydaliśmy album, w którym koncentrujemy się tylko na jednym z zagadnień „Wrzasku przestrzeni”.
    Cieszę się, że teraz ten temat jest kompleksowo przedstawiony i mam wielką nadzieję, że wreszcie zacznie się Polska zmieniać na lepsze.
    http://polskioutdoor.blogspot.com/p/polski-outdoor.html
  • 2012-02-07 09:03 | asq

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    świetna pozycja, doskonale nadaje się na promocję prawdziwej Polski, wypadałoby ją przesłać też wszystkim politykom, by im uświadomić jak ta prawdziwa Polska wygląda, którą reprezentują i którą przecież współtworzą ich wybitnymi regulacjami prawnymi, w których zupełnie, jak widać, zapomnieli o przestrzeni,

    a swoją drogą, to mamy talent do ściągania najgorszych wzorów - krajobraz iście francuski !, lecz trudno w tym doszukać się i świetności i architektów, ale poza tym przykładem też trudno.
  • 2012-02-07 14:10 | matt

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    Bywałem tu i tam . Wzruszal mnie niejednokrotnie ,pięknie , z przepychem ,zaprojektowany budynek kościoła lub ciekawa bryła nowej architektury ale tak samo bliskość starej zakurzonej cementowni , ruina z "bebechami" na zewnątrz albo świetny komentarz napisany sprajem na ścianie budynku bloku.
    Wszystko ma jakąś wartość i niesie treść w odróżnieniu od papierowych makiet urbanistycznych .
    "ze zdrowym wkurzeniem inteligenta, urażonego w swym poczuciu piękna" ?!!!
    Przykro się to czyta i pachnie snobizmem , na pewno będe unikał.
  • 2012-02-09 12:13 | Agnieszka

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    W 2009 r. na seminarium Stypendystów POLITYKI na temat kryzysu, pozwoliłam sobie, w krótkim (bo zaledwie 7 min.) wystąpieniu przywołać myśl zawartą w jednym z europejskich tygodników - "Warszawa ma takie oblicze, które tylko własna matka mogłaby zaakceptować i pokochać". Po lekturze "Wrzasku w przestrzeni" mogłabym dodać, że oto nasz "kraj ma takie oblicze...". To jest chyba odpowiedź na pytanie dlaczego w Polsce jest tak brzydko. Bo jak przywołana matka kochamy ten kraj. Optymistycznie-całe szczęście, że jest też piękna przestrzeń!
    Pozdrawiam
    Ps. Małe sprostowanie - kapliczki są elementem krajobrazu katolickiej Warmii, a nie Mazur (str. 90).
  • 2012-05-13 19:14 | konrad.ludwi02

    Re:Książka o tym, dlaczego w Polsce jest tak brzydko

    Brak planów zagospodarowania przestrzennego implikuje absolutną destrukcję krajobrazu i brak odpowiedzialności za cokolwiek wokół.
    Jest to sterowane centralnie, gdyż warunkuje możliwość "radosnej twórczości" spółki: bezduszni funkcjonariusze publiczni z beztalenciami architektoniczno-urbanistycznymi.