Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

BORowik z zarzutami o Smoleńsk

(1)
2012-02-06 20:55 | psr18gh
Prokuratura postawiła dzisiaj zarzuty pracownikowi BOR-u, że nie dopełnił swoich obowiązków przy organizowaniu wizyt w Katyniu pana premiera i pana prezydenta. Ciekawe jak BOR miał zabezpieczyć wcześniejszą wizytę pana prezydenta w Gruzji. Wizyta tam była "na spontana" a przy okazji zahaczono o Wilno, aby zabrać panią prezydent Litwy. Druga wizyta pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Gruzji w strefie działań wojennych odbyła się także na zasadach wielkiej improwizacji. Mogliśmy pasjonować się strzałami, które padały "gęsto" w pobliżu głowy naszego państwa. Dziwię się prokuraturze, że dopiero po Smoleńsku "odkryli", że BOR nagminnie łamie prawo. Z drugiej strony mam wrażenie że nasze najwyższe władze miały w "głębokim poważaniu" obowiązki BOR-u. Gdzie wtedy był ten cwaniaczek - szef NIK-u? Dlaczego wtedy nie zrobił kontroli w BORze, gdy nasz prezydent ostrzelany hasał po gruzińskich górach?