Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Polska czy europejska? Jaka przyszłość Donalda Tuska

(20)
Zarówno zdeklarowani wrogowie, jak i sympatycy premiera, patrząc na ostatnie wydarzenia, coraz częściej zauważają: Donald Tusk się zmienił, inna kadencja, inny człowiek.
  • 2012-02-07 16:14 | Anastazja

    Premier

    Premier jest chyba bardzo zmęczony. Wytrzymać ten jazgot ze wszystkich stron....to trzeba mieć końskie zdrowie.
    O czym by nie było mowy, nawet o pogodzie to kończy się na Tusku.
    Leszek Miller był ostrą opozycją, ale to było merytoryczne.
    Polityka zagraniczna była poza partyjnymi sporami. Teraz nie, dla własnych celów zatopiliby Polskę.
    Życzę zdrowia Panie Premierze.
  • 2012-02-07 16:17 | PZ

    Czy to juz Trybuna Ludu?

    Mam dziwne wrazenie, ze Polityka zaczyna byc tuba propagandowa rzadu i zaczyna to zakrawac na sposob macenia w glowach rodem z Trybuny Ludu.
    Na dzien dzisiejszy Tusk zaliczyl dwie wtopy, pierwsza to ustawa refundacyjna, gdzie umiejetnie wmanewrowal Arlukowicza w odpowiedzialnosc.
    Druga to ACTA i w tym wypadku najwyrazniej "teflon" sie zdarl, bo to przylgnelo tylko i wylacznie do Tuska i nie ma zamiaru sie odkleic.
    Im bardziej premier bedzie usztywnial stanowisko, ze nie ulegnie z tym wiekszymi protestami bedzie sobie musial poradzic, a to moze zakonczyc zarowno jego polityczny byt, jak i PO, skoro nie ma nikogo innego, aby poprowadzic PO do zwyciestwa.
    W jednym Polityka ma racje, ze stanowiska UE oraz NATO tak jakos wyblakly ostatnimi czasy. Rostowski zawsze moze na zielona karte wyjechac do kraju basni i legend, a Tuskowi pozostanie o karte sie starac.
    Moze szlifowanie angielskiego to przedsmak rozmowy wizowej w ambasadzie jedynie slusznego obecnie sojusznika. :)
    W ramach wynagrodzenia za podpisanie ACTA oczywiscie.
  • 2012-02-08 00:31 | T1000

    Re:Polska czy europejska? Jaka przyszłość Donalda Tuska

    W najmniejszym stopniu nie mam zamiaru usprawiedliwiać Tuska, ale rządzić takim społeczeństwem jak Polacy, to trudno o większe wyzwanie. To społeczeństwo bowiem zasadniczo rządzi się samo (ono żyje chaosem, który tworzy), a z drugiej ma tak wielkie oczekiwania wobec państwa. Ludzie w Polsce bowiem funkcjonują jako zbiorowość na zasadzie kontradyktoryjności - z jednej strony nie wierzą w państwo, które tworzą a z drugiej chaos przez nich kreowany mimo wszystko jest dla nich nieznośny, więc wierzą że to państwo kiedyś im to życie wreszcie porządnie zorganizuje.
  • 2012-02-08 03:21 | Starszy Polak

    Co dalej premierze?

    Dziękuje za tak potrzebna i na czasie analizę. Jeśli przyjąć założenie, ze sprawne funkcjonowanie Polski wewnątrz i na arenie międzynarodowej jest związane z praca kompetentnego i skutecznego rządu to sytuacja jest zła. Można oczywiście założyć, ze rząd i inne organy państwowe jedynie przeszkadzają i im mniej władzy tym lepiej dla obywateli. Gdzie leży właściwa proporcja? Na to pytanie odpowiada wynikowo nasz dobrostan i pozycja polski w Europie i na świecie.

    Artykuł dotyczy premiera i tu zgadzam się z prezydentem Kwasniewskim, ze 1/ Tusk nie jest strategiem posiadającym śmiała i klarowna koncepcje rozwoju Polski i 2/ nie ma go co żałować (zmęczenie, napaści mediów, uliczne i internetowe protesty, etc.), bo jako urzędnik państwowy ma przyzwoicie wykonywać swa prace, na która zgodził się startując w wyborach.

    Ja do oceny premiera przez byłego prezydenta dodaje 1/ brak kompetencji merytorycznych prowadzenia państwa związany z posiadanym wykształceniem i brakiem „normalnej” kariery zawodowej, w której odpowiada się za skuteczna realizacje zadań, 2/ brak kwalifikacji menedżerskich i umiejętności pracy zespołowej, 3/ brak szacunku dla swych współpracowników, 4/ utrzymywanie niejasnych kontaktów ze swoimi bliskimi kolegami (J.K. Bielecki), 5/ ostentacyjne korzystanie ze swej prywatności zamiast pokazywanie się obywatelom jako wydajnie i skutecznie pracujący szef Rady Ministrów.

    Premier to aktualnie „zapowiadacz” i „obiecywacz”, który nie dozy do finalizacji swych programowych celów. Jego aktywność koncertuje się na rzucaniu haseł, szybkich medialnych akcjach typu „powódź”, „autobus”, „dopalacze”, „hazard”, „pedofile”, które zajmują przez pewien czas uwagę mediów i obywateli, po czym – niekontrolowane i niedokończone - rozmywają się w zapomnieniu i nowych zdarzeniach.

    Premier strofujący partie, usuwający ze swego otoczenia ludzi inteligentnych i kompetentnych, działający nie jak strateg i maż stanu, ale jak sikawkowy gaszący pożary, chowający się przed mediami, odnoszący się arogancko do ministrów i traktujący ich, jak „zderzaki”, karzący nowemu ministrowi sprawiedliwości „być tyranem”, jest dla mnie anachroniczny i niekompetentny. Przenosząc się do gabinetu premiera, mentalnie pozostał na boisku piłkarskim. Tak się dziś nie sprawuje władzy. Arogancja działania lub pozostawanie w cieniu nie sa dziś narzędziami załatwiania problemów. Sa nimi szare komórki i ukryte w nich wiedza, inteligencja i mądrość.

    Premier jest niewątpliwie człowiekiem inteligentnym, z pozostałymi cechami przywódcy i skutecznego menedżera ma poważny kłopot. Myślę, ze biorąc pod uwagę „działania” rządu po ostatnich wyborach jest czas, aby premier zdeklarował się jaka droga opisana w artykule chce iść. Czy zależy mu na sprawnym kierowaniu państwem, wdrażaniu potrzebnych reform, czy tez biorąc pod uwagę brak politycznej alternatywy dla PO, kiwał, kiwa i będzie kiwać - nie tylko na boisku?
  • 2012-02-08 06:29 | Wojciech K.Borkowski

    Re: Sam sobie sterem , żeglarzem , okrętem

    Premier Tusk , "sam sobie sterem, żeglarzem , okrętem".
    Szykuje się Polsce osobisty dramat przywódczy w wymiarze teatralnym . Gabinet premiera jak trupa aktorska przed premierą , tylko teatr spłonął.
  • 2012-02-08 06:40 | axiom1

    Re:Polska czy europejska? Jaka przyszłość Donalda Tuska

    Tusk powinien wybrac wariant Juli Tymosheknko.
  • 2012-02-08 15:37 | Slawczan

    Re:Polska czy europejska? Jaka przyszłość Donalda Tuska

    ,,Polska" czy ,,europejska" kariera? A może ,,podróże" życia? A może najprawdopodobniej wzorem swojego mentora kariera w ,,biznesie". Przypomnę, że mentor w trakcie swojego premierowania ,,zasłużył się" wyprzedażą majątku państwowego, ze szczególnym uwzględnieniem banków za co spotkała go nagroda w europejskich instytucjach finansowych. Gdzie ,,wyprodukował" sobie CV umożliwiające zostanie prezesem banku. Stąd może takie zacięcie przy zawieraniu ACTA? Dostanie nagrodę...w USA? W końcu Miller także po premierowaniu w Polsce ruszył z ,,serią wykładów" (bynajmniej nie pro publico bono) w USA. Amerykanie zwykli tak nagradzać swoich sługusów a Miller ostro się spocił by im dogodzić (trzymając się ulubionej przez Millera metaforyki seksualnej) - zakup F16, udział w agresji na Irak i Afganistan.
    Nie wiem jakie pobudki kierują D. Tuskiem. Porównywanie go z A. Kwaśniewskim jest o tyle ciekawe, że Kwaśniewski zakończył swoje panowanie ułaskawiając gen. policji współpracującego (ostrzegł kolegów z SLD współpracujących gangsterami) z bandyterką w Starachowicach. ,,Wprowadzenie" do NATO i UE jakie nastąpiło za Kwaśniewskiego bylo niejako wynikiem procesów ,,fizycznych". W zasadzie każdy w miare normalny polityk by nas ,,wprowadził".
    Bilans Tuska już zaczyna wyglądać paskudnie:
    -zmiana Ustawy o dostępie do informacji publicznej w kierunku znaczącego ograniczenia tego prawa dla obywateli
    -zmiana ustawy refundacyjnej-sensem są oszczędności kosztem pacjentów. Przykład: by lek był refundowany to PRODUCENT MUSI wystąpić z wnioskiem. Jakiś globalny koncern robiący dobrze polskim pacjentom...żart ale finansowo korzystny dla NFZ
    - ACTA. Tu już chyba wszystko powiedziano. Koncerny ścigające internautów, internaci udowadniający ,że są niewinni...
    - i chyba najgroźniejsze a jakże cicho załatwione: zmaina ustawy o NIK. Gdzie sa protesty? Przecież to jest prawdziwy zamach na nasza wolność - gromadzenie danych o wyznaniu, pochodzeniu etnicznym, orietnacji seksulanej, poglądach politycznych? Czy to ma coś wspólnego z demokracją?
    - jesteśmy krajem o największej liczbie podsłuchów, pozyskiwanie danych typu bilingi, lokalizacje kart SIM, indentyfikacja rozmówców nie są ograniczane żadnym prawem.
    - serwilizm wobec rządzących prokuratury oraz sądownictwa.
    - postulat zmiany ustawy o zgromadzeniach publicznych.
    Może dlatego Tusk broni Orbana? Bo sam w tym samym kierunku steruje ale innymi metodami?
    Wiadomo,że równoważenie budżetu odbędzie się kosztem społeczeństwa (a nie korporacji i finansjery oraz najbogatszych), więc wywoła to opór. i tych uprzywilejowanych (no może nie mundurowi - podwyżka + 25 lat to nie to samo co dla zwykłych żuczków-praca do śmierci), jak i zwykłeych ,,ofiar" kapitalizmu polskiego
    Nie wiem czego autorzy artykułu spodziewali się po Tusku...
  • 2012-02-08 22:18 | Danka

    Re: Intrygująca jest pozycja ministra Sikorskiego w tym gabinecie ?

    Ten pan minister Sikorski zabierał głos na wszystkie tematy, ale po dodaniu "trzy grosze" w sprawie ACTA wycofał się czujnie na zaplecze.
    Polska zaczyna reprezentować interesy państw imperialnych ?
    Ja uważam , że nie wypada tak włazić bez mydła.
    Niech się pan minister pochwali sukcesami w tej pożal się Boże polityce zagranicznej.
    Pozycję hetki-pętelki przećwiczyliśmy z tym gabinetem dostatecznie dokładnie.
  • 2012-02-09 00:17 | Blueberry

    Re:Polska czy europejska? Jaka przyszłość Donalda Tuska

    "Premier to aktualnie „zapowiadacz” i „obiecywacz”, który nie dozy do finalizacji swych programowych celów. Jego aktywność koncertuje się na rzucaniu haseł, szybkich medialnych akcjach typu „powódź”, „autobus”, „dopalacze”, „hazard”, „pedofile”, które zajmują przez pewien czas uwagę mediów i obywateli, po czym – niekontrolowane i niedokończone - rozmywają się w zapomnieniu i nowych zdarzeniach.
    Premier strofujący partie, usuwający ze swego otoczenia ludzi inteligentnych i kompetentnych, działający nie jak strateg i maż stanu, ale jak sikawkowy gaszący pożary, chowający się przed mediami, odnoszący się arogancko do ministrów i traktujący ich, jak „zderzaki”, karzący nowemu ministrowi sprawiedliwości „być tyranem”, jest dla mnie anachroniczny i niekompetentny. Przenosząc się do gabinetu premiera, mentalnie pozostał na boisku piłkarskim. Tak się dziś nie sprawuje władzy. Arogancja działania lub pozostawanie w cieniu nie sa dziś narzędziami załatwiania problemów..."

    Przykre ale prawdziwe... A do tego wydaje sie, ze buta i arogancja u pana Tuska ulegaja z czasem znacznemu nasileniu!
  • 2012-02-09 12:49 | pobrecito

    Re:Polska czy europejska? Jaka przyszłość Donalda Tuska

    ja to widze zupelnie inaczej .tzn to panstwo ma wielkie oczekiwania w stosunku do obywatela.wezmy prosty przyklad obywatela ,ktory chce nabyc furgonetke,powiedzmy ze gdzies pracuje panstwo zabiera mu najpierw co najmnie 19% podatku(zus i innych ubezpieczen nie licze)udaje sie do dillera gdzie oddaje panstwu vat i akcyze innych durnych ekologicznych opłat nie licze,aby samochodem jechac trzeba paliwo kupic znowu 50% ceny to podatki,no i jeszcze za przejechane kilometry system viatol wystawi na koniec miesiaca fakture,na koniec opłata paliwowa za zuzyte paliwo do urzedu marszałkowskiego,jak to dobrze ,ze panstwo nam organizuje życie bo ludzie po prostu nie wiedzieliby co z pieniedzmi robic.
  • 2012-02-09 12:56 | Krokodyl

    Ciezka robota Tuska

    Narobilo sie chlopisko by te Polske zreformowac i postawic na nogi.
    Teraz czas zrobic porzadek w Europie...

    Tylko jak on sobie da rade bez Kaczynskieg?
  • 2012-02-09 16:57 | Mati

    Re:Polska czy europejska? Jaka przyszłość Donalda Tuska

    Jest jeszcze jeden wariant, który wydaje mi się najbardziej prawdopodobny. Tusk zostaje marszałkiem sejmu i pozostaje głównym rozgrywającym w polityce. To On bowiem decyduje o ustawach jakie później będą przechodziły przez parlament. Wtedy Komorowski jest zupełnie zepchnięty na 2 tor a liczą się tylko i wyłącznie porozumienia między premierem (przypuszczalnie będzie to medialny Radek Sikorski) a marszałkiem Tuskiem.
  • 2012-02-09 21:57 | moksha

    Re:Polska czy europejska? Jaka przyszłość Donalda Tuska

    LIST OTWARTY DO PREMIERA RP W SPRAWIE USTAWY REFUNDACYJNEJ

    Pan
    Donald Tusk
    Prezes Rady Ministrów Rzeczpospolitej Polskiej
    My, lekarze skupieni wokół portalu Konsylium24.pl oraz zrzeszenie w Stowarzyszeniu Lekarzy Praktyków, zwracamy się do Pana Premiera RP o nowelizację Ustawy o Refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych z dnia 12.05.2011, nowelizowanej w dniu 11.01.2012.
    Wyrażamy głębokie zaniepokojenie punktem 1 ust. 1 art. 6 rozdziału 2 Ustawy oraz innymi zapisami, w myśl których refundację uzależnia się od danych zawartych w Charakterystyce Produktu Leczniczego, z pominięciem standardów medycznych. Objęcie refundacją jedynie, poza nielicznymi wyjątkami, wskazań wynikających z Charakterystyki Produktu Leczniczego powoduje ograniczenie refundacji do wskazań najstarszych i niepełnych, nieobejmujących najnowszych zdobyczy medycyny. Zwracamy uwagę Pana Premiera na fakt, że to modyfikowane corocznie standardy medyczne, publikowane przez Towarzystwa Naukowe, są wykładnią naszego postępowania klinicznego. Obecny model ogranicza dostęp Obywatela do najnowszych zdobyczy medycyny poprzez ograniczenie ich finansowania. Wyrażamy obawę, że wskutek tego zapisu przebieg leczenia naszych Pacjentów może znacznie odbiegać od zaleceń światowych, zwłaszcza w przypadku chorób przewlekłych, osób starszych i o ograniczonych zasobach finansowych, co może stanowić zagrożenie dla ich zdrowia i życia. Naszym zdaniem zapis ten godzi w prawa obywatelskie i może być niezgodny z Art.68 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej. Ponadto oszczędności na etapie prewencji podnoszą całkowite koszty leczenia.
    Przypominamy, że zapis uzależniający refundację od Charakterystyki Produktu Leczniczego dodatkowo wsparty jest grożącymi nam karami finansowymi, wynikającymi nakładania kar na pracodawcę (załącznik do Rozporządzenia Ministra Zdrowia z 6.05.2008 w sprawie ogólnych warunków umów o udzielenie świadczeń opieki zdrowotnej, ust 1 p. 31). Lekarz jest więc zobligowany do przestrzegania szkodliwych w jego rozumieniu zapisów pod groźbą kar finansowych.
    Protestujemy też przeciwko wprowadzeniu do Ustawy o Zawodach Lekarza i Lekarza Dentysty z 5.12.1996 (art. 45 ust. 2a) na podstawie ww. nowelizacji, zapisu obligującego lekarza do bezpośredniego określania stopnia refundacji, który stanowi podstawę do nakładania na nas kar, o których mowa wyżej. Uważamy ten obowiązek za czasochłonną kwestię administracyjną, w którą nie powinniśmy być bezpośrednio zaangażowani.
    Wnosimy też o doprecyzowanie zapisów zawartych w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z 6.05.2008 w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej p.12 ust. 3, 5 i 6, które wprowadzają konieczność corocznych konsultacji pacjentów u nadspecjalisty i możliwość kontynuacji leczenia przez lekarza Podstawowej Opieki Zdrowotnej „o ile posiada on” zaświadczenie od nadspecjalisty. Uznając za słuszne założenia tego zapisu, zwracamy uwagę na jego nieprecyzyjność, która w połączeniu z obecnymi przepisami powoduje paraliż decyzyjny skutkujący opóźnieniem wprowadzenia zmian w terapii – nie określono bowiem jasno zakresu prawa lekarza Podstawowej Opieki Zdrowotnej do wprowadzania koniecznych zmian w leczeniu, które jest procesem dynamicznym.
    Apelujemy o powrót do prac nad ustawami dotyczącymi systemu ochrony zdrowia ze szczególnym uwzględnieniem powyższych kwestii, tak aby wykonanie słusznego projektu idei oszczędności i wprowadzania regulacji rynku leków nie sprowadzało na Pacjenta niebezpieczeństwa zagrożenia jego zdrowia i życia.
    Wnosimy również o szerokie konsultacje wszelkich zmian w systemie ochrony zdrowia ze środowiskiem lekarskim i środowiskami pacjenckimi, oraz tymi środowiskami, których dotyczą planowane zmiany.

    Grupa Lekarzy skupionych wokół portalu Konsylium24.pl
    Grupa Lekarzy zrzeszonych w Stowarzyszeniu Lekarzy Praktyków
  • 2012-02-09 22:49 | wnukmarek

    Re:Polska czy europejska? Jaka przyszłość Donalda Tuska

    Tusk wie co robić, polityk z niego utalentowany, ale przenoszenie intryg partyjnych i w ogóle partyjniactwo czynią z niego miernego premiera. Wprowadzi szybko to co mu jest wygodne nie oglądając się na kogokolwiek, a później, za jakiś rok zacznie się majstrowanie przy Konstytucji, aby zmniejszyć wpływ "przypadkowego społeczeństwa" i prez. Bula-Komorowskiego na własne chore i niezaspokojone ambicje. Widzę,że po jego wyczynach antydemokratycznych i anty-obywatelskich nawet jego przedwyborczy piewcy przycichli i mają kaca. Trzeba robić wszystko, aby ten szkodnik nie zdołał utrzymać władzy wraz ze swoimi kolesiami z dawnych: KLD, UD i UW. Osobiste ambicje i partyjne koterie nie mogą być ważniejsze od Polski i jej obywateli.
  • 2012-02-10 00:31 | gość

    EXPOSE PREMIERA

    Jak dla mnie to rząd stał się swojego rodzaju kołem wzajemnej adoracji. Wystarczy spojrzeć na Pana Premiera oraz Pana Ministra Sikorskiego. Najważniejsze, że mają w sobie wsparcie.

    Co do expose premiera, dużo tam było pomysłów jak oszczedzać, na czym oszczedzać, gdzie ciąć, na co podnieść podatek. Według mnie premier powinien byc jak menadżer dużej firmy. Powinien zarządzać. Niestety w swoim expose pominął na czym chciałby ZARABIAĆ dla Państwa Polskiego. Wszędzie tylko pomysły gdzie odebrać, ale już zupełnie nie ma słowa o zarabianiu. Prezes, który nie wie jak zarabiać własną firmą niestety długo nie poprowadzi swojego przedsiębiorstwa.
  • 2012-02-10 13:49 | MT

    Re:Polska czy europejska? Jaka przyszłość Donalda Tuska

    PREMIER TAK POSTĘPUJE Z NARODEM, BO CHYBA MA JAKIEŚ DYREKTYWY Z ZEWNĄTRZ,NAROBI BAŁAGANU I UCIEKNIE Z KRAJU.
  • 2012-02-10 15:55 | Andrzej

    Re:Polska czy europejska? Jaka przyszłość Donalda Tuska

    Tusk wygląda na zmęczonego. Przydało by się z miesiąc urlopu i odpoczynku od ujadania Kaczyńskiego i jego sfory.
  • 2012-02-12 13:24 | Jerzy/Cyga 321

    Re:Polska czy europejska? Jaka przyszłość Donalda Tuska

    Skoro Pani Minister Mucha zadeklarowała się wykonać bieg wokół Stadionu Narodowego z powodu niedoróbek na tymże stadionie to, czy Pan Premier wspólnie z Panią Marszałek Sejmu (byłą Minister Zdrowia) nie powinni z powodu ciężkich niedoróbek w ustawie dotyczącej służby zdrowia wykonać biegu z przeszkodami dookoła Polski ?
    PS.
    W przypadku uprawomocnienia się jakimś cudem traktatu ACTA, czekałby Pana Premiera bieg z przeszkodami wokół Europy.
  • 2012-02-12 17:58 | JeĆw

    Re:Polska czy europejska? Jaka przyszłość Donalda Tuska

    Dobra rada dla Premiera
    Po ostatnich wyborach parlamentarnych, na którymś forum wysunąłem tezę, która w świecie naukowym jakby przeszła bez echa. Stwierdziłem, że PO i PiS mają bardzo nielicznych autentycznych zwolenników, a ich zasadniczy elektorat, dzięki któremu sprawują przemiennie rządy, to osoby ciężko przerażone (odważniejsi wyborcy, chyba ok. 50 procent lub więcej, olali wybory). Przerażeni wyborcy PO to ci, którzy biorąc pod uwagę specyficzny charakter Prezesa PiS, obawiali się, że w razie Jego zwycięstwa, rozpęta III wojnę światową. Natomiast przerażeni wyborcy PiS, przypisujący Prezesowi Tuskowi liberalne oszołomstwo, obawiali się, że w przypadku Jego zwycięstwa, On przykręci im liberalną śrubę tak, że im sznurówki w butach popękają. Strach przed wojną okazał się większy niż strach przed popękanymi sznurówkami i nawet resztą garderoby. W ten sposób zwyciężyło PO.
    Ale teraz, na początku 2012 r. , zaledwie po kilku uregulowaniach prawnych lub ich projektach sponsorowanych przez PO (ustawa anty zdrowotna, ACTA, emerytury) wyraźnie widać, że wyborcy PiS ( chociaż niekoniecznie PiS-u zwolennicy ) rzeczywiście mieli się czego obawiać. Prawie wszystkie fora prasowe i internetowe dobitnie o tym świadczą. Z tego powodu, to i Sam Premier ma się już czego bać, zwłaszcza gdy równie gwałtownie opadł Mu słupek popularności.
    Jako analityk i zimny obserwator sceny politycznej (chociaż niekoniecznie zwolennik PO), widziałbym wyjście dla Premiera tylko w metodzie „klin klinem”. Mógłby On Sam lub Jego Garnitur wkręcić Pana Posła Maciarewicza, w zorganizowanie kilku szeroko nagłośnionych konferencji prasowych (najlepiej z udziałem Prezesa), w których Pan Poseł zakwestionowałby niektóre, niesłusznie uznawane za nie do obalenia, prawa fizyki. Strach przed rozpętaniem wojny powróci i nikomu w Polsce nie będzie w głowie zajmowanie się takimi duperelami, jak uregulowania prawne.
  • 2012-02-13 06:37 | joanna

    poczucie bezradności- to chyba to

    Oczekiwania Polaków są ogromne i nierealistyczne. Świadomość kryzysu- żadna, bo nie ma spektakularnych bankructw, masowych zwolnień, głębokich cięć. Bogu dzięki.
    Niby dobrze ale trudno jest, skoro tak jest super, zaakceptować, że nadal możliwości budżetu państwa są bardzo małe. Że te drogi, kolej, na które tak narzekamy to inwestycje, na które tak naprawdę nas nie stać. A przynajmniej, nie tak szybko jak sobie byśmy chcieli. Tempo budowy autostrad jest zresztą przyzwoite- reszta Europy nie budowała ich wcale szybciej. Tylko wcześniej zaczęła to teraz już ma. Na służbę zdrowia narzekamy, nie wiedząc, że składkę zdrowotną płaci 12 % (dwanaście proc.) społeczeństwa a korzysta 99%.
    Czy to są informacje, które docierają do społeczeństwa? Czy dociera tylko jazgot- "tego nie ma!", "to się nie udało!" Z którego wynika, że na wszystko jest, tylko rząd jest nieudolny.
    Udolny za specjalnie nie jest. Problem w tym, że wybierać ministrów p prostu nie ma z kogo. Nie garną się do takiej roboty ludzie, którzy mają wiedzę i umiejętności. Bo mają świadomość jak niewiele można zrobić mając przeciwko sobie jaśnie panujący Sejm, syt. budżetową, która oznacza, że wszelkie ambitne palny szlag trafi, bo nagle na realizację dostanie się o ileś tam mniej. I podniesie się jazgot, że miało być tak cudownie a nie jest. Po co to komu, kto może realizować się jako menadżer. I nie za te ministerialne 15 tys. brutto.
    Premier dostaje baty za wszystko- od faktu, że 20% młodych ludzi nie ma pracy. Jest to poniżej średniej europejskiej, ale kogo to obchodzi? Młodzi pracę maja mieć i to na etat i już. Tylko, że rząd nie tworzy etatów, poza administracją. Za co też mu się dostaje, choć 2/3 przyrostu liczby urzedników to zasługa samorządów, na które rząd nie ma wpływu. Kwestia urzędnicza jest zresztą nieco bardziej skomplikowana, w całej Europie.
    Kwestia wydłużenia wieku emerytalnego powoduje jeden wielki wrzask "nieeee". O nic więcej, żadnego pomysłu skąd w takim razie na te emerytury wziąć kasę. Gdzie jest opozycja z jakimkolwiek rozwiązaniem? Realnym, bo idea PSL "zwiększyć dzietność" to może jest realna przy hodowli trzody,gdzie można sobie zaplanować krycie.Szarych obywateli, którzy nie chcą pracować dłużej można zrozumieć, ale polityków, którzy podłaczają się pod protesty, nie proponując żadnej alternatywy- nie.Poza kategorią "populiści i karierowicze".
    To wszystko leje się z polskich mediów- totalna "propaganda braku sukcesu". Przekaz pozytywny, a byłoby co pokazać- nie istnieje lub lub z tak licznymi zastrzeżeniami, retorycznymi pytaniami, że pozytywny być przestaje.
    A człowiek, którego uważa się za odpowiedzialnego za tę sytuację sam wie, jak niewiele może. Z jednej strony chciałby, jak każdy, być doceniony, z drugiej- że to się stanie dopiero za wiele lat.Za bardzo wiele.