Trop jest doskonały. Tak właśnie należy promować miasta. Nie górkami, słoneczkami, a konkretnymi skojarzeniami z miastem. Im wyraźniejszy pomysł (Frankenstein - multum możliwości wykorzystania), tym łatwiejsza i bardziej zintegrowana promocja. Miasto ma coś do przekazania i automatycznie ta idea staje się wabikiem na, chociażby, turystów.
Druga sprawa: z artykułu wynika, iż Ząbkowice zabierają się do tego projektu trochę tak, jak pies do jeża. Przydałaby im się dobra agencja kreatywna, która w mig podchwyciłaby i "rozkręciła" cały pomysł.
Życzę powodzenia!
Wyszukaj na forum
Forum
Frankenstein z Ząbkowic Śląskich
(4)
Ząbkowice Śląskie znów zamierzają promować się jako miasto doktora Frankensteina, twórcy słynnego monstrum z powieści Marii Shelley. Może tym razem się uda?
-
-
wpis został usunięty
......... -
wpis został usunięty
......... -
Re:Frankenstein z Ząbkowic Śląskich
Co do (niekórych) mieszkanców: jest takie fajne powiedzenie po niemiecku "Prowinzlinge"*. :) I do tego jeszcze "musza sie przyzwyczaic" do niemiecjkiej historii tej miejscowosci, a cale zycie spedzili w tej miejscowosci, co za krasnoludki, wlasnie.
*:
Provinz = prowincja, "las"
Winzlinge = miniludziki
-
Re:Frankenstein z Ząbkowic Śląskich
Frankenstein to było nazwisko twórcy potwora, a nie samego potwora. Potwór nie miał nazwiska ani imienia, był po prostu nazywany potworem. Autor artykułu chyba sam do końca nie wie, o czym pisze. -
Re:Frankenstein z Ząbkowic Śląskich
Moze by dodac do polskiej nazwy niemiecka?
Rada miasta oglasza konsultacje spoleczne i jzeli wiekszosc obecnych jest za to mozna dodac do polskich.
Takich miejscowosci w Polsce jest juz kilkadziesiat.
I to bylby chyba najlepszy i najtanszy marketing.
Tylko trzeba by jeszcze przebic nacjonalityczny beton.
