Z życia sfer

(8)
W niedawnym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” publicystka Joanna Lichocka poruszyła ważny temat, jakim jest niski poziom moralny dziennikarzy tzw. mediów mainstreamowych.
  • 2012-02-08 13:01 | Jedrek

    Troche racji

    Niestety pani Lichocka ma racje[zastrzegam ze nie jestem z tej samej opcji polit.a nawet wrecz przeciwnej].Panujaca obecnie'aksamitna'cenzura jest o wiele bardziej skuteczna niz ta za'komuny'.Wlascicielami mediow sa ludzie bogaci,to jasne ze nie toleruja w podleglych sobie redakcjach dziennikarzy,ktorych teksty sa zdecydowanie lewicowe,np. krytyczne wobec wolnego rynku itp.Tacy moga swoje teksty publikowac w takich niestety niszowych pismach jak np.Przeglad czy Le Monde Diplomatiqe.
  • 2012-02-08 15:30 | Krokodyl

    Felieton swietny jak zwykle...ale

    Nie mozna obsmiac wszystkiego i odlozyc na bok.

    Jest cos takiego na swiecie jak media publiczne.
    Kiedys dbalo sie oto by byly oplacane z kasy panstwowej bez mozliwosci wplywania na warstwe merytoryczna ( za takie uwazane bylo kiedys BBC).

    Niestey nie wszystko (informacja) mozna bez mrugniecia okiem oddac prawom rynkowym - gdy politycy juz sa w kieszeni pod pantoflem lobby - brakuje do kompletu IV wladzy.
    Wyobrazmy sobie media opnowane oprzez same FOX-news lub koncern Agora...

    Nie jestem pewny czy to zdrowa sytuacja mimo przezabawnego jak zwykle przewrotnego felietonu.
    Obysmy ze smiechu nie wylali dziecka z kapiela.
  • 2012-02-08 15:56 | Xenon

    Re:Z życia sfer

    Za PRL-u ludzie pióra (dziennikarze, ale zwłaszcza pisarze, mieli dobrze płacone, wydawano ich, a najlepsi dostawali nawet mieszkania i możliwość wyjazdu za (zachodnią) granicę. Mieli dobrze, byli dobrze opłacani, jak dzisiejsi redaktorzy i twórcy przemówień dla polityków. Jedni i drudzy są więc w tej samej sytuacji, PRL już osądziliśmy, lizusów-redaktorów (zwłaszcza gadzinowej TVN) - osądzi tak samo historia - za co biorą 5-10 tysięcy/mies.? Kłamstwo, niestety, popłaca. Ale sława kłamcy - co to za sława?...
  • 2012-02-08 16:12 | J.S.

    Re:Z życia sfer

    Podziwiam tych, którzy czytają wypowiedzi p. Lichockiej i chcą z nią polemizować.
  • 2012-02-09 17:25 | tsubaki

    Re:Z życia sfer

    Przezabawny felieton, ale ja tez juz nie wierze w wolnosc prasy.
    My tu na dole tez rozne rzeczy wyprawiamy, "byle sie interes krecil". No taki to jest kapitalizm, sami chcielismy. Piekarz tez musi wciskac ludziom kity, ze na dobrej mace piecze. Tymczasem gdyby na dobrej mace piekl, zaraz by zbankrutowal, bo za droga. I tak jest w kazdym zawodzie, prosze Pana.
    Nie trudno sie domyslec, ze i mediami rzadza podobne mechanizmy.
    Nie da sie z ziemi zrobic raju. Poki mamy zoladki, wszystko sie bedzie krecic w oparciu o zysk.Jestesmy tylko kukielkami i Pan dobrze o tym wie, ale gratuluje ze tak smiesznie potrafi owinac w bawelne jedna z wiekszych bolaczek swiata.
  • 2012-02-10 23:41 | "Niezależność mentalna"

    Re:Z życia sfer

    Nowy zwrot do bogatego słonika prawackiej nowomowy.
    PS. Było czytać Urbana albo Kotlińskiego? Było. Teraz to już musztarda po obiedzie.
  • 2012-02-12 10:41 | bryka

    Re:Z życia sfer

    Jak to się mówi "wypuścił Pan Pandorę z puszki". Chociaż właściwie to wypuściła ją Pani Lichocka.A Pan w gorzkich rozważaniach obnażając swój poziom moralny,znacznie obniżony na skutek wieloletniej służby dla tzw "mainstreamu" ,tą Pandorę wsparł.Jestem całkowicie niezależną i samorządną emerytką z wypróbowaną wysoką moralnością i tzw "parciem na pióro" .Czy mogła bym liczyc na zatrudnienie w jakimś "mainstreamie" ? zaznaczam,że jeżeli okaże się to konieczne to swój wysoki poziom moralny ,przejsciowo,na czas zatrudnienia,zamknę w lodówce by nie zasmierdł.
  • 2012-02-13 17:23 | demetria

    Re:Z życia sfer

    Łomajgod! Jak dobrze, że pani Lichocka wpadła na trop tak niesamowitej afery! Okazuje się, że niegodziwi dziennikarze są opłacani przez swoje redakcje! To na pewno jest jakaś forma zamachu (jaka dokładnie, to już wyśledzi pan Antoni z pogłębiającym się zespołem). Cieszę się po dwakroć, że pan Sakiewicz zatrudnianym przez siebie mentalnie wolnym tuzom dziennikarstwa (co to ani rodziny, ani kredytu, ani wakacji nie widzieli) nie płaci (w rzeczywistości, bo oficjalnie utrzymuje, że coś im tam przelewa, bo by go jakiś mainstremowy sąd pracy dopadł ;)) Dzięki temu mogą w spokoju pisać rewelacje wolne od rozumu.

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną