Dymisja Edmunda Klicha

(11)
Edmund Klich przestał być przewodniczącym Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Sławomir Nowak, minister transportu, przy którego urzędzie ta komisja działa, dopełnił jedynie formalności.
  • 2012-02-09 17:26 | Tanaka

    zgadzam sie z tezami arykułu, ale warto podkreślić jedną rzecz nt pracy E. Klicha

    Myślę, że każdy kto ma zawodowo do czynienia z bardzo złożonymi i wieloaspektowymi problemami będzie mieć dużo szacunku dla pracy Edmunda Klicha. Jego praca MUSIALA się skończyć niepowodzeniem w warstwie publicznej. W Polsce, rozdygotanej od oskarżycielsko-morderczych żądz, spokojne, nawet nieraz chlodne, rzeczowe informowanie o przyziemnych aspektach i podowach katastrofy nie miało szans na oficjalną akceptację i w sposób nieunikniony wystawiało pułkownika na sztych z dowolnej strony. Nie miał niemal żadnych narzędzi do obrony, nawet rzetelność niewiele pomagała, ponieważ bez sporej wiedzy i doświadczenia trudno ją ocenić. Poza tym to mało medialne. Klich musiał łatać potężne dziury choćby w działaniu prokuratury, która serwowała żenujący brak kompetencji na oczach publiczności. Powiedzieć prosto w oczy wielu Polakom, że sami popełniliśmy najgorsze błędy to gorzej niż zabić Jezusa. Do rego jeszcze publicznie stwierdził, że członkowie komisji badania wypadków lotniczych nie lubią się przemęczać. takiego zestawu potworności nie da się wypowiedzieć bez przykładnej i niezasłużonej (w dużej mierze)kary. Rafność obserwacji Klicha co do pracy komisji wydaje się automatycznie potwierdzać na podstawie jakości pracy dowódcy wojsk lotniczych, pułku specjalnego, ministra obrony, kancelarii prezydenta, speców od koordynacji służb, samych lotników, prokuratury itp itd. Im bardziej samotny w tym bałaganie i celowo ukrywanej niekomoetencji, tym bardziej mógł popadać w przekonanie, że jest jedynym sprawiedliwym. To niestety miało swój dziwaczny i smutny wyraz. Natomiast usunięcie Klicha z funcji rodzi pytanie czy minister Nowak został w związku z tym zakładnikiem reszty komisji lub podobnych ciał zbiorowych. łatwo się to stać może, gdy wyrzuca się niekoniecznie tego, kto najwięcej ma za uszami.
  • 2012-02-09 23:12 | Marcin

    Re:Dymisja Edmunda Klicha

    Rosjanie ukradli Polsce wrak Tu-154 wraz z calym jego wyposazeniem nawet nie oddajac czarnych skrzynek. Nie slyszalem nigdy w Polityce pytania dlaczego ukradziono wlasnosc naszego kraju i nikt sie o nia nie dopomina? A moze rzad polski nie chce aby ten wrak wraz z calym wyposazeniem wrocil do Polski?
    Zaiste dziwne ze sam Kaczynski o to nie zabiega. Sherlock Holmes by wiedzial dlaczego ktos nie chcial zabezpieczyc ewentualnego dowodu przestepstwa.
    Nie ma dowodu, nie ma przestepstwa. Chociaz dozo juz napisano na temat tej katastrofy, ale o tym wraku jako ewentualnym dowodzie przestepstwa pisze pierwszy. Sprawcom zawsze zalezec bedzie na tym aby dowody przestepstwa nie zostaly przebadane. I w ten sposob nalezy podsumowac cala te szopke. Klich nie jest niczemu winien. On jest w tej grze tylko pionkiem.
  • 2012-02-10 10:53 | qast

    Rosjanie nie ukradli żadnych dowodów

    stuknij się w głowę Marcinie zanim rzucisz się do klawiatury. Nawet nie trzeba znać prawa (w tym międzynarodowego), żeby wiedzieć, że to bzdury.
    jesli chcesz uzurpować sobie prawo do pierwszeństwa w pisaniu bzdur ("[ja]o tym wraku jako ewentualnym dowodzie przestepstwa piszę pierwszy") - to niestety nie jesteś pierwszy. Ani ostatni. Świrów , głupio-naiwnych i cyników u nas ci dostatek.
  • 2012-02-11 05:17 | Marcin

    Re:Dymisja Edmunda Klicha

    @ qast
    "Nawet nie trzeba znać prawa (w tym międzynarodowego), żeby wiedzieć, że to bzdury".
    A co mowi prawo miedzynarodowe? Pewnie to prawo mowi ze jak spadnie samolot na czyjes terytorium to automatycznie staje sie jego wlasnoscia?
    Sa dwie mozliwosci: albo Rosjanie ukradli ten samolot, albo tez rzad polski go im sprezentowal, tylko kto logicznie myslacy robi prezenty z wraku samolotu w ktorym zginal prezydent i cala najblizsza swita? Odpowiem co nalezalo zrobic z tymi resztkami tym ktorzy nie wiedza. One powinny wrocic do Polski i byc przebadane pod wzgledem kompletnosci, to znaczy powinno sie stwierdzic czy w trakcie lotu nie zostalo cos uszkodzone czego nie ma w szczatkach a co mialo wplyw na katastrofe. Po katastrofach lotniczych zawsze
    sie robi inwentaryzacje calego samolotu pod wzgledem jego kompletnosci, czesci sie uklada w miejscach gdzie byly montowane i sprawdza czy czegos nie brakuje. Tego niestety nie wiedza "polscy eksperci lotniczy". Najlepiej poczekac jeszcze troche az rdza dokona reszty, bo slady tego gdzie kto byl w czasie upadku juz sa nie do odzyskania. Ten samolot powinien sie znalezc w Muzeum Wojska Polskiego po rekonstrukcji i tam powinna byc szczegolowo opisana przyczyna katastrofy dla przyszlych pokolen.

  • 2012-02-10 09:14 | kaesjot

    Re:Dymisja Edmunda Klicha

    Jeżeli zespół żąda odwołania szefa, bo goni do pracy i oczekuje konkretnych efektów to trzeba rozwiązać zespół a nie odwoływać szefa. Inaczej wygląda to na tolerowanie nieróbstwa dla śiętego spokoju.
  • 2012-02-11 07:47 | Wojtek

    Re:Dymisja Edmunda Klicha

    Klich ma staz dlugi jako pilot i zna doskonale zasady pilotazu i srodowisko. Jego wystapienia byly merytoryczne i niepodobalo sie wielu Szkoda ze chcial byc celebryta a nie expertem lotniczym.
  • 2012-02-10 11:02 | qast

    źle się stało

    nie wiem, czy nowy minister mógł podjąć inną decyzję. Można by sobie wyobrazić, co by to było, gdyby nie podjął. Jest pytanie, czy kolejny kłopot (stricte polityczny) nie byłby już zbyt dużym obciązeniem dla rządu.
    Pan Edmund Klich nie jest bohaterem mojej bajki (początki jego działań w sprawie smoleńskiej były zniechęcające), ale muszę przyznać, że kilka razy dał dawód odwagi głoszenia rzeczy rozsądnych i prawdziwych.
    To przykre, ze takie są czasy, gdzie odwagi wymaga dawanie świadectwa logice i faktom.
  • 2012-02-10 15:56 | bomba

    Re:Dymisja Edmunda Klicha

    Ktoś kto o swoim zespole mówi, że jest leniwy sam sobie wydaje świadectwo o sobie jako szefie i nie nadaje się do kierowania zespołem ludzi. Spotkałem kilku takich szefów w swoim życiu. Po trzech dniach intensywnych lotów następnie wypracowywaniu decyzji o uderzeniu bez zmrużenia okiem w tym czasie przychodzi przełożony, wyspany,wygolony i mówi, że jesteśmy leniwi bo wariant uderzenia jest do dupy. To co sam przedstawia jest świadectwem ignorancji. Kocham takich przełożonych bo nie zaznałem wojny a śmiało mogę się zaliczyć do kombatantów taki to stres. Wojna lepsza.
  • 2012-02-10 20:13 | lucejk

    Re:Dymisja Edmunda Klicha

    Na początek. Myślę,że P.Red. zapoznała się z artykułem agencji Altair nt "wydajności" pracy PKBWL. Ciągle nie mogę zrozumieć postępownia EK po godz ok 11 pamiętnego kwietnia. Na zdrowy rozsądek przew. CYWILNEJ PKBWL powinien pomyśleć: samolot wojskowy, załoga wojskowa, procedury wojskowe. Nie moje małpy, nie mój cyrk. Nawet jeśli jestem wojskowym emerytem. Ale EK sam się w to w......ł. EK to dizonozauros dawno mininej epoki. Od samego początku PRL do lotnictwa cywilnego t.zn. aeroklubów, PLL "Lot", lotnictwa sanitarnego czy firm agrolotniczych a zwłaszcza organów nadzoru (biurowiec na początku ul Grójeckiej)kierowano wojskowych. Klasayczne synekury dla emerytów lub oddelegowanych np t. zw spisanych pilotów. Członkowie PKBWL to cywile (nie przytoczę słów Haszka)nie mogący zaakceptować "reliktu" minionej epoki. Ten konflikt miał początek na długo przed 10.04.2010. a tak nak na marginesie wspmnę, iż o powiązaniach EK z rodziną Kacz. dowidziałem się z arrtykułu Czcigodnej Pani JP
  • 2012-02-12 17:29 | kociewiak

    Re:Dymisja Edmunda Klicha

    ..wydaje sie ze to wlasnie PIS robi wszystko aby prawda miala wiele prawd i aby ludzie zawsze ,,tragedie smolenska,,kojarzyli zpartia PIS.Pan Maciarewicz tak namieszal ze zwykly obywatel juz tak zglupial ze kupuje kazda glupote za realna i jedyna prawde.Kabaret ,,smolenski,,trwa,nawet komisja do badania wypadkow lotniczych sama juz sobie nie wierzy,tylko Bog wie dlaczego tak sie stalo.
  • 2012-02-12 18:44 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Dymisja Edmunda Klicha

    Wiadomym było jakie są w sprzężeniu zwrotnym relacje polsko-rosyjskie.Strona polska powinna się była wznieść na opracowanie takiego programu badań aby wynikami potwierdzić jedynie słuszną tezę,a obalić inne hipotezy.
    Brak takiego programu doprowadził do polaryzacji opinii i uogólnienia,że Smoleńsk to może być ZBRODNIA PRZEMILCZENIA KATYŃ II,przez analogię do KATYŃI.
    Mówiąc o zbrodni przemilczenia może ona mieć wymiar nie tylko polski dodatkowo biorąc pod uwagę fakt,że był to lot wojskowy.

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną