Wyszukaj na forum
Forum
Recenzja filmu: "Róża", reż. Wojciech Smarzowski
(7)
Oboje zostali poharatani przez historię. On stracił żonę, ona męża. Oboje nie mogą znaleźć dla siebie miejsca w nowej, tworzącej się dopiero historii.
-
Róża atak na fundamenty PRL
No niestety, ale tak jest. Dorociński co rusz rzuca gównem w nową(nie jego) Polskę, którą rządzą Ruscy-gwałciciele. PRL w filmie to, system nacjonalistyczno- komunistycznego gwałtu. W filmie brak symetrii o którą przynajmniej formalnie zabiegają dzisiejsi krytycy totalitaryzmów. "Róża" ukazuje poczatki PRL jako system ustanowiony na krzywdzie ludzkiej. Po 20 latach nowej Polski stwierdzam, że każda ideologia wporowadza jakiś dualizm z powodu którego jakaś część społeczeństwa cierpi musząc dopasowywać się do jakis nowych wymogów. Wychodzi na to, ze juz tak spodliliśmy Mazurów, ze gorzej nie można. Dla symetrii pytanko. Jak podlili Naziści polskie mniejszości przed WWII. Nie byliśmy karani za mowę polską czy za samorganizowanie się? nie byliśmy dyskryminowani, a nawet wsadzani do więzienia na Pomorzu oraz Warmii i Mazurach? Pochlastani Warszawiacy(ze Smarzowskim na czele) wszystko odnoszą do Powstania Warszawskiego. To jakiś obłęd. Dorociński wykreowany w filmie na samotnego kowboja z AK - jedynego sprawiedliwego! To jakaś chora przesada! -
-
Marcin Dorociński o fimie "Róża" powiedział
tu :
http://wyborcza.pl/1,75480,11079315,Marcin_Dorocinski___Roza____strasznie_mocny_film.html
Wybitny film. nie wiem, jak to się stało, że tylu inteligentnych ludzi w gdańskim jury tego fimu nie doceniło.
(tylko za główną rolę męską dla Marcina Dorocińskiego)
Głowna nagroda dla "Essential Killing" Skolimowskiego to jakiś żart. A co najmniej bezzkrytyczne uleganie cudzym (zachodnim0 gustom.
I chyba też po prostu brak wiedzy u zagranicznych jurorów. SZKODA.
Ale o nagrodzie tego festiwalu mało kto spoza środowiska będzie pamiętał.
A o filmie "RÓŻA" zapomnieć się nie da.
-
Werdykt FPFF w Gdyni świadczy o jury . I o samym Festiwalu
Członkowie jury 36. fetiwalu Polskich Filmów Fabularnych, Gdynia 2011:
Ludmila Cvikova, Ari Folman, Walter Kirn, Robert McMinn
oraz
Maja Ostaszewska, Mariusz Treliński, Leszek Możdżer, Paweł Pawlikowski, Andrzej Haliński
- no cóż...niestety tak jest, ze werdykt świadczy o jury
niestety także o jakości Festiwalu.
Dobrze byłoby, gdyby na przyszłość organizatorzy wzięli to pod uwagę ... -
co tu mówić o jury ! Lenistwo i oportunizm!
najlepiej to ujął Krzusztof Varga:
groteskowe jest to, że na festiwalu polskich filmów nagrody nie dostaje arcypolska "Róża", ale pseudogłęboki, niby-uniwersalny film Skolimowskiego, skrojony pod światowe gusty.
Doprawdy nie mam pojęcia, skąd te wszystkie nagrody, które "Essential Killing" zgarnął, za najlepszy film, za reżyserię, montaż, muzykę i zdjęcia, zaiste, szkoda, że nie dostał jeszcze jakiejś nagrody za dialogi, poczucie surrealizmu byłoby już wtedy bezdenne.
Otóż mniemam, że międzynarodowe jury, które w Gdyni decydowało o nagrodach, łyknęło film Skolimowskiego ze zwykłego lenistwa, jak sądzę, z niechęci do zrozumienia polskiego, lokalnego kontekstu, łatwiej im było zachwycić się filmem nie dość, że już na świecie znanym i nagradzanym, to jeszcze wpasowującym się bez mydła w aktualną tematykę - wojna w Afganistanie, tajne więzienia CIA, talibowie. Jurorzy łyknęli film co prawda dziejący się w Polsce, ale "światowy" do banalnej przesady, przejmujący jak budyń waniliowy, wstrząsający jak kisiel malinowy.
Łatwiej im było zachwycić się samotną ucieczką taliba przez pięknie zaśnieżone Mazury, niż spróbować zrozumieć pokręconą, przerażającą, dramatyczną historię Mazur po ostatniej wojnie, którą Smarzowski pokazuje bez litości, stokroć drastyczniej i brutalniej niż Skolimowski swoją bajkę dla grzecznych dzieci zachodniego świata. (...)
jury przeraziło się owej prawdy i dlatego nagrodę dało filmowi nieprawdziwemu"
Specjalnie odszukałem ten artykuł , bo z całego tego ostatniego Festiwalu pmiętam tylko wybitny "Młyn i krzyż" oraz swoje oburzenie z powodu niedocenienia "Rózy". Zatem podpisuję się pod każdym słowem Vargi obiema rękami
http://wyborcza.pl/1,99494,9869777,Polska_jest_Roza.html
PS. przewodniczący jury był Paweł Pawlikowski, który jest brytyjskim reżyserem. Ale czy to od razu nakłania go do bezpiecznego powielania opinii niejakiego Tarantino....
-
Re:Recenzja filmu:
Ja powiedziałbym mocniej: Skolimowski nakręcił żenującą słabiznę, obrażającą każdego co najmniej średnio inteligentnego człowieka. A "Róża" - się zobaczy. Póki co, to niestety dla mnie "Dom zły" był słabszy od "Wesela". -
Re:Recenzja filmu:
Chyba najlepszy film Smarzowskiego do tej pory. Czy wybitny? Nie wiem. Napewno poruszający do bólu. Bardzo dobre i niestety wstrząsające kino oparte na naszej przeszłości. Przyćmiło swoją wymową nawet wyjątkowe "W ciemności" Agnieszki Holland.
