Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Recenzja filmu: "Spadkobiercy", reż. Alexander Payne

(16)
To nie jest prosty, napawający otuchą film o przegranym życiu.
  • 2012-02-19 00:25 | carroty

    Spadkobiercy Hm...

    Powiem krótko, dla mnie film mierny - nawet Clooney go nie ratuje. Reżyser może i chciał przekazać coś ważnego, ale nie bardzo wiedział jak. Na tróję z plusem ;)
  • 2012-02-19 00:56 | martammm

    Re:Recenzja filmu:

    nie rozumiem, dlaczego Clooney zebral za ten film tyle pochwal i nagrod. nie czuje go.

    z tego co pamietam, starsza corka byla w szkole z internatem a nie w 'szkole specjalnej'.
  • 2012-02-19 15:50 | ogladacz

    Re:Recenzja filmu:

    uwielbiam recenzje w ktorych streszcza sie film ;)
  • 2012-02-19 21:16 | inezyna

    Re:Recenzja filmu:

    Z bardzo prostego powodu, w filmie nie ma nic wiecej niz jego streszczenia.
    Kino familjne na niedzielne popoludnie. Cloney dostanie oskara, bo nie bylo tam nikogo z kim moglby rywalizowac. Nawet zona, dosc znana aktorka lezy w lozku i sinieje ze sceny na scene. przerazajace jak mozna utkac piekny moral do filmu, ktory to oto mowi o rozkladajacej komorce rodzinnej w Ameryce. Musi byc naprawde zatem zle tam w Ameryce. Nie bardzo rozumiem jak niby Rodzic- Cloney sobie z tym radzi. Przez caly fil szuka kochanka zony, jak juz go znajduje, caluje w usta jego zone, i chyba nawet mu sie ona podoba. Z mlodsza corka nie nawiazuje zadnego rodzicielskiego kontaktu. prosi lekarza zeby powidzial jej o nieuchronnej smierci jej matki. na koniec ogladaja film o pingwinach, zatem po wszytkim. Bylo minelo. Teraz cieszmy sie zyciem.
    Milego ogladania!
  • 2012-02-20 08:13 | ivo

    Re:Recenzja filmu:

    Zgadzam się z poprzednikami. To, że film jest odrobinę (odrobinę!) mniej błahy niż hollywodzkie produkcyjniaki, naprawdę nie jest powodem żeby przyznać mu tę samą ilość "gwiazdek" co "Róży" Smarzowskiego, filmowi na poziomie wyższym o ładnych kilka pięter, "Attenbergowi", czy "Debiutantom". Niezrozumiałe...
  • 2012-02-21 09:57 | anihybill

    E tam... nie taki mierny...

    Cóż ameryka... (i większa część globu ;) showbusiness polega na tym, że jest 'show' i jest 'business'.

    Niemniej film ma swoje atuty :
    - dzięki niemu mam pogląd na to jak wyglądają Hawaje... ;)
    - dostałem sporą dawkę dobrze wypodukownej rozrywki. Wątki filmowe są zmontowane tak, że pomimo braku fajerwerków zmian tempa akcji jednak ogąda się to dobrze.
    - dowiedziałem się również, że pod fasadą uprzejmeości, amerykańskiego 'kipsmajlingu' zionie wylkan złych i egoistycznych pobudek - co jakoś podejrzewałem juz wcześniej ...
    - uderzył mnie czas przeżywania tragedii, który trwa tyle co jedno zanurzenie w zarośniętym basenie - pomysł nienowy - ale lubię takie 'symbolizmy' - dla mnie to najlepsza scena filmu... no może oprócz wspólnego siedzenia pod kocykiem, oglądania telewizji i chrupania...
    Moralizatorstwo może i jest, ale jakoś w sumie nienachalne.

    Tak więc pamiętaj przeciętny oglądaczy filmów :

    Choćbyś był krezusem i mieszkał w raju.
    Choćbyś dom miał piękny i rodzinę piękną.
    W obliczu wyroków opatrzności... możesz stać się bezsilnym jak dziecko maleńkie... co sprawi, iż z wziętego prawnika staniesz się detektywem w okularach ciemnych... ech.... o jedną kropeczkę czerwoną za daleko...
  • 2012-02-21 10:35 | anihybill

    Re:Recenzja filmu:

    Bo to tak naprawdę to nie jest głęboki film o kryzysie rodziny, bezsilności, nudzie rutyny codziennego życia czy powierzchowności wzajemnych relacji... To jest film o urażonej męskiej dumie i zemście, która przywraca wrażenie równowagi... Stąd to całe 'śledztwo'czy pocałunek w usta. Bo czego się główny bohater filmu spodziewał po odnalezieniu mężczyzny, którego kochała jego żona... że ten przyjdzie do szpitala, weźmie ją za rękę - a ta cudownie ożyje... napewno nie. Jednak, jak już znalazł drania, wybadał jego niezbyt szczere intencje ,jak raz podobne do własnych, to napewno nie da mu się wzbogacić, choćby ucierpiała na tym jeszcze żyjąca część rodziny. Pysznie... zemsta jest słona jak czipsy chrupane pod kocykiem...
  • 2012-02-21 12:04 | markota

    Re:Recenzja filmu: spadkobiercy

    Po przeczytaniu recenzji Pana Redaktora odniosłam wrażenie, jakbyśmy oglądali dwa różne filmy o tym samym tytule. Hm...cóż. Hawaje? Piękny zakątek świata! I to by było na tyle. A że jestem belfrem ;-)odstąpię od zasady i oceny nie wystawię :-)
  • 2012-02-24 11:39 | superslodka

    Re:Recenzja filmu:

    Wg mnie to rewelacyjny obraz; nie wiem jak ktoś mógł nazwać ten film "familijnym"? Chyba tylko dlatego, że nic nie zrozumiał ;P Clooney kolejny raz udowadnia, że potrafi zagrać wszystko - i jest wiarygodny. Mimo tematu (arcytrudnego) - film nie przytłacza, wciąga- ja nie wiem, kiedy minęły prawie dwie godziny. Polecam wszystkim
  • 2012-02-24 17:10 | ivo

    Re:Recenzja filmu:

    Zachwyt godny nicka :>
    Zaiste, arcytrudny temat...
  • 2012-02-24 19:33 | anihybill

    Re:Recenzja filmu:

    taaa.... bezwzględność władzy i korporacji, bezrefleksyjma eksploatacja dóbr naturalnych, handel ludzkim 'towarem', świadome oślepianie i obcinanie kończyn niemowlętom aby sprawdziły się w żebractwie, handel narządami wewnętrznymi 'pozyskiwanymi' metodą 'chybił-trafił'...;)..., handel bronią ,traktowanie więźniów, nowoczesne piractwo morskie, przemyt narkotyków,przemoc, gwałt, poniżenie, trwanie w sytuacji bez wyjścia, samobójstwo, ludobójstwo, ekstremizm wyznaniowy, sadyzm, pedofilia, wampiryzm fekalny i inne gorące,chwytliwe tematy światowego kina ... składają ukłon arcytrudnym decyzjom życiowym przed którymi stanął reżyser Spadkonbierców' - kto wie ...byćmoże takowe były...kto wie...
  • 2012-02-26 20:59 | inezyna

    Re:Recenzja filmu:

    nie bardzo mnie przekonujesz. Nie bardzo widze w filmie zranionego meza, szukajacego ukojenia, ale to pewnie wina aktora;)""
  • 2012-02-26 20:59 | inezyna

    Re:Recenzja filmu:

    nie bardzo mnie przekonujesz. Nie bardzo widze w filmie zranionego meza, szukajacego ukojenia, ale to pewnie wina aktora;)""
  • 2012-03-02 18:38 | anihybill

    Re:Recenzja filmu:

    Widze to tak : nie chodzi o zranionego kochającego męża w Polsce - tylko o zranioną dumę zamożnego,wziętego adwokata pochodzącego z rodziny królewskiej na Hawajach... do tego człowieka inteligentnego, który zdaje sobie sprawę ze swojej współodpowiedzialności za rozpad związku... także nie należy spodziewać się łez rozpaczy czy kopania w drzwi... Wszystko jest zagrane jak należy... niemniej języczek u wagi sensu nie pozwolił mu odpuścić i mimo wszystko, musiał dowiedzieć się kim był ten, który okazał się w oczach jego żony lepszy - od niego samego - po oczywistym rozczarowaniu - nie był w stanie mu odpuścić przynajmniej na tyle ile był władny czyli odcinając go od źródła zdobycia prawdziwej fortuny ... Ot taka mała aksamitna zemstewka w stylu hawajskich arystokratów...
  • 2012-03-02 23:14 | supersłodki

    Re:Recenzja filmu:

    Oj, no przestań, może pod tym nickiem kryje się gruby zwierz intelektualny ?? Pani po prostu bezkrytycznie przeczytała recenzję...
  • 2012-03-04 20:23 | ivo

    Re:Recenzja filmu:

    Gruby zwierz intelektualny tym się od innej fauny winien różnić, że czyta krytycznie. No ale każdemu może się trafić gorszy dzień :> Faktycznie, odpuścić trza stworowi