Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Sto dni rządu Donalda Tuska

(15)
Premier Donald Tusk, który ostatnio w różnych sprawach się spóźniał, tym razem postanowił uprzedzić bieg wydarzeń i zanim media zażądały oceny stu dni rządu, ogłosił, że po stu dniach oceni go sam.
  • 2012-02-22 09:48 | szopa

    Jakie sto dni?

    Rząd Tuska funkcjonuje już cztery lata i sto dni. Przeszedł rekonstrukcję po wyborach. Jeśli następne zmiany w rządzie miałyby być podobne to lepiej nic nie robić. Zresztą premierowi i rządowi "nicnierobienie" całkiem dobrze wychodziło. Wyrwanie się z tego wygodnego stanu lenistwa jest bardzo trudne jeśli nie niemożliwe. Pracować trzeba umieć, a kiedy ministrowie tej pracy mogli się nauczyć? W poprzedniej kadencji? Teraz premier będzie zmuszony tak jak w kampanii wyborczej sam wszystko robić. Wątpię czy mu się uda.
  • 2012-02-22 10:11 | Terry

    Re:Sto dni rządu Donalda Tuska

    Tusk nie zarządza - Tusk "charyzmi".Przekonuje przekonanych (to ja 30 lat temu wymyslilem te zbitke slowna, piszac przemowienie dla Generala!!) i probuje przekonac nieprzekonywalnych,ze te charyzme posiada.A nie posiada - odznacza sie jedynie nieco na bezbarwnym,konformistycznym personalnym tle.Bedzie sie jedynie staral doczolgac do konca kadencji,ale nie za wszelka cene bo juz jest pewien,ze Bruksela pozwoli mu nie zdechnac z glodu na bezrobociu w PL.Polske czeka bardzo silny wstrzas spoleczny - najpozniej jesienia tego roku.Znawca Wam to mowi.
  • 2012-02-22 16:49 | Mika

    MOŻE KTOS TO PRZECZYTA

    Dlaczego wyliczacie propozycje dla odległego 2050 roku, a nikt nie pisze o głodowych emeryturach rocznika 1954 i kolejnych. Emerytura kapitałowa wprowadzona została po cichu w 2009 roku, Polska jest jedynym krajem w unii z takim systemem naliczania emerytury i dlatego są one tak niskie. Nikt nie napisał o zmianie, żadnej debaty na temat tej zmiany nie było. W tym samym, roku wydłużono pracę kobiet o 5 lat do 60 roku życia i tak pierwszych emerytów będzie miał rząd w 2014 bo do tego czasu przez 5 lat żadna kobieta nie odejdzie bo nie skończy 60 lat. Tak więc nie ma problemu. Emerytury od 2014 roku będą żenująco niskie, to będzie śmierć głodowa dla odchodzących na emeryturę – powód – zmiana systemu na kapitałowy. Jak można zmieniać system emerytalny dla ludzi którzy po 30 – 40 latach pracy odejdą za 3,4,5 lat na emeryturę. Można proponować nowe rozwiązania dla osób które mają w perspektywie emeryturę za 20-30 lat.
    Tego rodzaju zmiany systemu emerytalnego są z pewnością niezgodne z konstytucją. Należałoby kobietom z rocznika 1954 i kolejnym naliczyć emeryturę w sposób obowiązujący dla rocznika 1953 i poprzednich.
    Zmiany powinny dotyczyć młodych, tych którzy mają w perspektywie 20 – 30 lat pracy i już teraz wiedzą, że czeka ich emerytura kapitałowa. Tutaj potrzebna jest prawdziwa reforma ZUS, a nie wydłużanie czasu pracy. Reforma z prawdziwego zdarzenia, pozwalająca na odkładanie na emeryturę.
    Wiele osób takich jak ja, a więc też obywateli tego kraju, zastanawia się komu służy państwo i jak powinni rządzić nasi wybrani w demokratycznych wyborach przedstawiciele.
    Poruszany temat emerytury kapitałowej to już wprowadzona po cichu bez dyskusji ( takiej jak np. o OFE) reforma systemu emerytalnego.
    Reforma pokrótce ma polegać na podziale zgromadzonych przez pracującego obywatela środków finansowych w określonych instytucjach ( ZUS .. ) przez przewidywany okres życia kobiet i mężczyzn. Kobieta w chwili obecnej pracuje do 60 roku życia, mężczyzna do 65 roku.
    Kogo obejmie tzw. sprawiedliwy system , o tym już nie mówimy, a przecież wszyscy wiemy, że nie wszystkich. Przecież są w tym kraju grupy wybrane: rolnicy, służby mundurowe, nauczyciele, górnicy, sędziowie, prokuratorzy i wiele innych , których powyższe zasady nie obowiązują.
    Jest również cała rzesza emerytów, którzy odeszli w ostatnich latach na emeryturę ( najczęściej kończąc pracę wcześniej w wieku 55 lat kobiety i 60 mężczyźni. Ich emerytury naliczane na zasadzie przeróżnych wskaźników, tzw. 10 kolejnych lat -wskaźnik, 20 najlepszych lat – wskaźnik ) znacznie przekraczają te naliczane na razie jako prognoza w sposób zgodny z tzw. reformą, oczywiście po przepracowaniu do 60 lat przez kobiety i do 65 mężczyźni – a więc o 5 lat dłużej.

    Tak więc dotychczasowy system dopłacał do wszystkich obywateli tego kraju.

    Skoro nasz system emerytalny cały czas od okresu powojennego ( około 60 lat ) dokładał do wszystkich emerytów czyli do wszystkich obywateli tego kraju (wskaźniki przy naliczaniu emerytury, wcześniejsze odejścia, uprzywilejowane grupy ) , to dlaczego nie może dokładać dalej. W jaki sposób rząd wykorzysta zaoszczędzone na przyszłych emerytach ( płacąc im głodowe emerytury) miliardy złotych. Co rząd chce zrobić z tzw. zaoszczędzonymi pieniędzmi ( czyli płacąc kwoty nie pozwalające na wykup leków i opłaty mieszkań ). Dlaczego nikt nie zadaje tych pytań. Wydaje mi się, że wszystko to co robimy robimy dla ludzi, żeby zapewnić im godziwe życie i godziwą starość. Co ma dać zaoszczędzenie na emerytach? Nie trzeba być prorokiem – biedę i wzrost wydatków na pomoc społeczną. A bogaty rząd dalej będzie kpił z uczciwie pracujących.
    Chcę jeszcze zwrócić uwagę na podatki: około 30% odprowadzany na ubezpieczenia społeczne, 23% płacimy podatku Vat, około 19% podatku dochodowego, płacimy również akcyzę od paliw papierosów i alkoholi, dlaczego nie wymagamy od rządu zabezpieczenia na starość, na leki i służbę zdrowia. To podatki jedne z najwyższych.

    Ludzie zastanawiają się, na co przeznacza się pieniądze, przecież wszystko niedofinansowane: służba zdrowia, kultura, nauka, policja, budownictwo socjalne.
    Podatki na całym świecie współfinansują system emerytalny tylko u nas idą na dziwne cele, nikomu nie wiadome.
  • 2012-02-22 22:11 | Madzica11

    Re:Sto dni rządu Donalda Tuska

    "Totalny bałagan w służbie zdrowia, droższe leki, wzrost cen paliw, zamach na wolność słowa, zapowiedzi podwyższenia wieku emerytalnego – a minęło zaledwie 100 dni rządu. Jego przyszłość nie rysuje się optymistycznie. Najczarniejszy scenariusz dla Tuska przewiduje wkrótce nowe wybory".
    "Nie da się skutecznie rządzić, jeżeli wybiera się ludzi na najwyższe stanowiska w kraju „nie według kompetencji, nie wedle doświadczenia, tylko wedle tego, czy ładnie wypadają w mediach”. „Zasada, że do rządu bierzemy ładnych, gładkolicych, elokwentnych, ale zupełnie niekompetentnych w obszarach, którymi mają się zajmować, jest dobra na standardy polityki medialnej, ale nie dla sprawnego rządzenia krajem”
    Opinie te potwierdza socjolog Marcin Palade. Zwraca uwagę, że premier, chcąc pogodzić wszystkie frakcje ścierające się w Platformie, obsadził resorty partyjnymi funkcjonariuszami. Wskazuje na minister sportu Joannę Muchę i ministra transportu Sławomira Nowaka. „To najsłabsze ogniwa tego rządu” – ocenia. Wyjaśnia, że nie chodzi tylko o wpadki medialne Muchy czy o to, że nie zna się na sporcie. Ważniejsze jest to, że nie jest sprawnym menedżerem, który poradziłby sobie z tak trudnym zadaniem jak koordynacja mistrzostw Europy w piłce nożnej. Podobnie wygląda sprawa Nowaka. Ten współtwórca sukcesu wyborczego Tuska poległ na placu budowy autostrad.
    Ale na tym nie kończy się lista grzechów koalicji.Mowa o słynnym wystąpieniu w Berlinie ministra spraw zagranicznych.Radosław Sikorski sformułował cele polskiej polityki europejskiej w kategoriach budowy wspólnoty na kształt Stanów Zjednoczonych, a nie wspólnoty państw narodowych. „Miało być dolce vita, a jest dojcze wita” ...
  • 2012-02-23 09:55 | zet

    Re:Sto dni rządu Donalda Tuska

    Spektakl medialny z "przeglądem" ministerstw,co zastosował premier, jedynie przesunie w czasie to,co jest państwową koniecznością.Czyli dymisję gabinetu premiera Tuska/i zastąpienie go kompetentną ekipą/.Tak się nadal nie da rządzić.Brak woli zmian,jaką prezentuje PO /i brak szacunku dla prawa/ ,doprowadzi do potężnych społecznych niepokojów,które obalą nie tylko rządzących ale całą dotychczasową,wypaloną/od dawna/ klasę polityczną.
    Nieudaczni politycy,okupujący dobrze płatne stanowiska w państwie,znowu ludności proponują zaciskanie pasa a sami pływają w luksusach.Nawet najbiedniejsze rodziny potrafili okraść/ograniczając ulgi i studenckie stypendia/,stosując chwyt propagandowy o kryzysie na zachodzie.
    Mamy jako naród wielkiego pecha do wszelkich ekip rządzących krajem po II wojnie światowej.Wszystkie bez wyjątku karmią nas bzdetami propagandowymi i apelami o potrzebę wyrzeczeń.To się kiedyś musi skończyć.Ludziom żyje się coraz ciężej,młodzież odarto z wszelkich perspektyw.Ciężki kryzys ogarnia coraz więcej dziedzin gospodarki/opieka medyczna nie istnieje/.Ukrywanie się za cyferkami/ kreatywnie preparowanymi przez zaimportowanego, marnego księgowego/ nie rozwiąże niczego.
    Państwo zmieniło system społeczno-gospodarczy po 1989 roku i wymaga dostrojenia jego struktur do nowego,jaki należy szybko wprowadzić.Trzeba wybrać model i zacząć reformy a nie pozoracje.Wzory istnieją na zachodzie w postaci krajów rozwiniętych cywilizacyjnie.Kto tego nie potrafi nie powinien sięgać po władzę.Wstawianie plomb/pozorowane cząstkowe reformy/ do politycznie obalonego/ale mentalnie i organizacyjnie ciągle funkcjonującego/ systemu jest kosztowne i tylko pogłębia kryzys.Wyczerpuje też społeczną cierpliwość.Wybuchu niezadowolenia nie powstrzymają służby mundurowe po 300 zł podwyżkach.Oni też mają rodziny.
  • 2012-02-23 12:31 | MMK

    Baść o zgromadzonych w ZUS środkach...

    "Reforma pokrótce ma polegać na podziale zgromadzonych przez pracującego obywatela środków finansowych w określonych instytucjach ( ZUS .. )"

    Ale w ZUS _żadnych_ środków nie ma ! Co wiećej składki do ZUS nie pokrywają jego wydatków !
    Za wydatki ZUS płacą aktualnie pracujący i dlatego (między innymi) ich emerytury kapitałowe z OFE bedą głodowe (o ile bedą, bo pewnie wcześniej zjawi się jakiś polski Korban i je ukradnie).

    "Podatki na całym świecie współfinansują system emerytalny tylko u nas idą na dziwne cele, nikomu nie wiadome."
    Wszystko wiadome, wystarczy spojrzeć w budżet państwa. Idą na obsługe długu, biurorkrację, socjał, a dopiero 1/10 finansuje reszte.

    Nie wiem jak można pisać takie elaboraty nie trzymając się faktów...
  • 2012-02-23 12:48 | wnukmarek

    Re:Sto dni rządu Donalda Tuska

    Jakaś nowomowa: Rząd autorski, ministrowie zderzaki, 100 dni rządu itd... Jak ktoś nie umie pływać, to mówi, że woda za rzadka. Tusk markuje, a jeśli coś proponuje lub wprowadza, to jest to z reguły nieprzemyślane, albo ma cechy doraźności. Blisko 4,5 roku rządów i chaos, pijarowskie bajeranctwo, bylejakość i dyletanctwo. A przed wyborami są zawsze pełne szuflady fachowców, gabinety cieni,plany, projekty, wizje. Po wyborach amatorszczyzna, partyjniactwo i PR, aby tylko wyborcy zapomnieli o obietnicach i zapowiedziach. Trzeba uczciwie przyznać, że PO, a zwłaszcza jej lider Tusk, są w tym znakomici. A jak wyglądają rządy w ich wydaniu każdy widzi.I nie wydaje mi się, że rację mają ci, którzy twierdzą, że gdyby rządził PiS z jakimiś koalicjantami, byłoby jeszcze gorzej, bo tego nie wiemy i to tylko gdybanie. Przenoszenie partyjniactwa na rządy w państwie, rozgrywanie ciągle tych samych gier, skupianie się zwłaszcza na tym co w PO, kto wierny, kto we frakcjach, dbałość tylko o własne zaplecze, musi się w końcu skończyć, tylko cena za to jest dla społeczeństwa zbyt wysoka. Nam krasomówczy bajerant i arogant nie jest potrzebny, my potrzebujemy normalnego premiera i normalnie funkcjonujący rząd.
  • 2012-02-23 13:02 | kostek_2004

    Re:Sto dni rządu Donalda Tuska

    Jeśli proponujesz trzymanie się faktów to trzymaj się komentowanej wypowiedzi! Post MIKI pokazywał niesprawiedliwość systemu. Mężczyzni urodzeni w 1948 roku i kobiety urodzone w 1953 mogły przechodzić na emeryturę od odpowiednio 60/55lat. Ci urodzeni 5 lat później będą pracować do 67M/62K. Za 5 lat w kalendarzu 7 lat dłauższe oczekiwanie na emeryturę. Wszyscy urodzeni po tej magicznej dacie 48/53 biorą emeryturę kapitałową podczas gdy poprzednicy emeryture na "starych zasadach" W praktyce oznacza to często dwukrotnie niższą emeryturę dla osób odchodzących z tych samych stanowisk, płac i z jednakowym stażem. Mój kolega z 1948 r odszedł w wieku 60 lat ja będę pracował 66,5. Zarabiałem więcej od niego i więcej odprowadzałem składek. Będę pracował o 6,5 roku dłużej. Emeryturę w związku z tym będę miał o 1100 zł MNIEJSZĄ. Czy to jest takie sprawiedliwe?
  • 2012-02-23 15:33 | wladeczek

    Re:Sto dni rządu Donalda Tuska

    osmielam sie zauwarzyc ,ze jak by ludzie nie wyszli na ulice to p tusk by nic nie zmienil w sprawie acta(trochu sie wystraszyl)
    piekna zagrywka z tym wzywaniem ministrow na dywanik ot skazka o dobrym carze i zlych gubernatorach.
    poza tym nie rozczarowalem sie co do p paradowskiej artykul pelen hypokryzji jak zwykle
  • 2012-02-23 18:51 | ziemek52

    Re:Sto dni rządu Donalda Tuska

    Ma rację Mika .Kolejny rząd nie odrobił lekcji zadanej juz w 1992 przez profesor Ewę Łętowską . Jako RPO zaskarżyła do TK ustawe o rentach i emeryturach odbierająca przywileje branżowe oraz wprowadzająca nowe zasady naliczania już nabytych emerytur i rent .Profesor Łetowska wykazała ,ze między panstwem a obywatelem zachodzi swoista umowa społeczna .Państwo ustala w drodze ustawy od kiedy i na jakich warunkach można przejsć na emeryturę .Obywatel liczy - tyle pracowałem ,tyle odłożyłem , tyle powinienem dostać .Jezeli obywatelowi w wieku przedemerytalnym zmiania sie dotychczasowe zasady przyznawania emerytur , to łamie sie umowę społeczną .Ma to swoje głebokie konsekwencje .Najpoważniejszą jest brak zaufania do panstwa .Państwo bowiem na skutek lenistwa rządzących i niekompetencji nie potrafi w pore zapobiec narastającemu problemowi o którym ,o zgrozo wie !!!Gdy juz wiadomo ,że obciązenia budżetu są juz tak duże , to rządzący zmieniają ustawę .To znaczy zmianiają warunki gry łamiac w sposób arogancki maksymę ,że umowy należy dotrzymywać /pacta sevanda sund /..Na arogancje władzy ,jej niekompetencje i nanszalancję zwróciła uwage już 1992 profesor Łętowska i kolejni Rzecznicy Praw Obywatelskich oraz Trybunal Konstytucyjny .Nic z tego .Władza i to kolejna lekcji nie odrobila.Własnie chodzi mi o słowo WŁADZA . Nie po to wybieramy rząd i parlament ,aby zostawiały po sobie partackie prawo i balagan .Rząd i parlament po to sa , aby podejmowac trudne decyzje .Wladza nie ma byc dobrym wujkiem .Władza jest od tego ,żeby brac odpowiedzialnośc za państwo .Musi tez szanować obywatela jako partnera w dialogu władza-obywatel . Nie wiemy więc dlaczego zmieniono naliczanie " w biegu" emerytur na kwotowe .Nie mówi nam premier dlaczego kobiety musza przejśc "terapię szokową" i pracowac o 7 lat dłuzej niż ich matki .Nie przedstawia żadnych koncepcji , które dadzą szanśe na zatrudnianie 60 latków i rozwieją wątpliwości .Czy rząd zminiejszy koszty pracy ? Jak narazie zwiększył .Jak ma kobieta i męzczyzna odkładac na emeryturę w 2040 roku ,jak dzisiaj pracuja na umowch smieciowych .Pytań jest dużo . Odpowiedzi rządu nie ma .Jest za to hasło emerytury 67 . Odpowiedzialna władza przedstwiłaby pakiet działań okołoustwowych .Na przestrzeni 20 lat od 89 roku ,ale i wcześniej przekonano nas skutecznie do jej nieodpowiedzialnosci .
  • 2012-02-23 21:24 | had

    Re:Sto dni rządu Donalda Tuska

    nie mam siły komentować poglądów autorki, mieszanka najgłębszej komuny, bolszewizmu i liberalizmu, ale "naszego" 'dla nas" innym niech zabierają majątek, dorobek, przyszłe zarobki, bo przeciaż autorka i inni decydenci wyznaczyli nowych wrogów społeczeństwa czyli lekarzy i wyjęli ich spod prawa, a p. Janina tym faktem zachwycona...
  • 2012-02-24 12:58 | wicur

    Re:Sto dni rządu Donalda Tuska

    Ja rowniez tej pani strasznie nie lubie
  • 2012-02-24 14:11 | Stary Polak z PRL-u

    Sto dni rządu Donalda Tuska

    Rząd jest bardzo zadowolony. W przeciwieństwie do mnie, któremu emerytura ucieka sprzed nosa jak zajączek hartom na psim torze wyścigowym.
  • 2012-02-28 10:54 | MMK

    Re:Sto dni rządu Donalda Tuska

    "Jeśli proponujesz trzymanie się faktów to trzymaj się komentowanej wypowiedzi!"
    Przecież cytowane bzdury zaczerpnąłem dosłownie z komentowanej wypowiedzi ?

    "Emeryturę w związku z tym będę miał o 1100 zł MNIEJSZĄ"
    Jaką kto bedzie miał emeryturę to się okaże w praniu - czy będą podatnicy do opodatkowania na owe emerytury ;)

    "Czy to jest takie sprawiedliwe?"
    Nie, ale dla Twoich poprzedników udało się zadłużyć państwo na ich emerytury, teraz już się przestaje to udawać, a liczba chętnych płacić podatki zmaleje choćby z powodów demograficznych, pomijając inne, ergo kasy na Twoją emerytura nie ma i nie będzie.
    Jak się komuś nie podoba system w którym politycy gmerają przy emeryturach w rytm wyborów, to niech głosuje na jakichś liberałów, a nie na biurokratycznych socjlalistów spod każdej gwiazdy, od ponad 20 lat, jak to jest w Polsce ;).
  • 2012-02-28 10:57 | MMK

    Baśń o tym jak to w sumie niewiadomo co by było gdyby rządził PiS z koalicjantami...

    "nie wydaje mi się, że rację mają ci, którzy twierdzą, że gdyby rządził PiS z jakimiś koalicjantami, byłoby jeszcze gorzej, bo tego nie wiemy i to tylko gdybanie"

    Eeee, czyż PiS z koalicjantami nie rządził RP przez dwa lata ?
    I jak było ?
    Amnezja ?