Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Katastrofa PKP: wyjaśnić i inwestować

(25)
Katastrofa pod Szczekocinami przychodzi w momencie i tak bardzo trudnym dla naszej kolei. Niedoinwestowana, niszczona przez polityków i chętnie krytykowana przez wszystkich, musi walczyć o swoją reputację.
  • 2012-03-04 09:19 | zygmuntfr

    W PKP z inicjatywy polityków powstały 64 spółki. Każda ma radę nadzorczą, prezesów, administrację.

    Wszyscy prezesi są znakomicie opłacani. Oni nie martwią się o kolej. Martwią się by tylko ich spółka miała się dobrze bo mają z tego znakomite dochody. Skutki tego są opłakane. Katastrof będzie więcej przy takim zarządzaniu PKP. Naprawdę, po wojnie było znacznie lepiej na PKP niż obecnie. 64 spółki w jednym przedsiębiorstwie nigdy nie będą dobrze ze sobą współpracować. Należy te spółki zlikwidować i utworzyć jedną PKP pod jednym zarządem. Proste.
  • 2012-03-04 09:31 | zygmuntfr

    Re:Katastrofa PKP: wyjaśnić i inwestować

    Może tak UE podeśle do Polski trochę rozumu ? Bo w Polsce jest ogromne zapotrzebowanie na rozum. Jak będziemy mieli rozum to i katastrofy zaczną znikać.
  • 2012-03-04 10:06 | wnukmarek

    Re:Katastrofa PKP: wyjaśnić i inwestować

    W kolejnictwie jest pewnie więcej prezesów niż kolejarzy. 64 spółeczki to dopiero armia darmozjadów i kolesi kolesiów. Wszyscy chcą czerpać zyski, a państwo(czyli podatnik) niech stale ich dofinansuje. Wagony i lokomotywy mają średnio 30lat, cała pozostała infrastruktura podobnie. Nawet w "sztandarze demokracji i kapitalizmu" USA koleje są państwowe i dochodowe. Teraz pojedzie na miejsce premier i prezydent, ogłosi się żałobę narodową. Ludzie powinni ich kijami rozgonić, bo oni też mają swój udział w tej katastrofie i bałaganie na kolei,ponoszą, jak i inni politycy, odpowiedzialność moralną za taki stan rzeczy , czyli i tę katastrofę. Muszą się zdarzać takie tragedie, aby ludzie zrozumieli kto i jak nami rządzi od ponad 20 lat?
  • 2012-03-04 10:21 | marlena

    Re:Katastrofa PKP: wyjaśnić i inwestować

    Koleje w USA sa prywatne i dochodowe. Wiec Twoje stwierdzenie jest nieprawdziwe w 50%.
  • 2012-03-04 13:55 | Fandorin

    Re:Katastrofa PKP: wyjaśnić i inwestować

    Paliwa drożeją w horrendalnym tempie. Diesel już przestaje być tak opłacalny (choć tutaj spalanie jest jednak niższe, niż benzyny). Kolej ma moim zdaniem coraz większą przyszłość - zarówno jako przewóz pasażerski jak i cargo.

    Automatyka kolejowa jest po to, aby usprawniać życie i zmniejszać ryzyko lub eliminować całkowicie takie sytuacje.
    Bez inwestycji PKP będzie w stanie agonalnym. Modernizuje się tylko niektóre odcinki, a ten wedle doniesień prasowych jest tylko "rewitalizowany" tj. jego parametry mają być przywrócone do pierwotnych, czyli sprzed XX-lat.
    Pora przestać snuć mrzonki o szybkiej kolei, co nam wpajał były minister transportu - to jest bujda nie do spełnienia w Polskich warunkach. Ledwo dajemy radę z tym co mamy. Pewnie wcale nie chodzi o brak funduszy, tylko o niegospodarność państwa i błędy w zarządzaniu. Kiedyś PKP zostanie sprywatyzowana całkowicie - kupi to zagraniczny inwestor i miesiąc później się okaże, że wszystko się opłaca, spółka generuje zyski i są pieniądze na inwestycje. Wystarczy zmienić kadrę zarządzającą i zatrudnić prawdziwych specjalistów i menedżerów na światowym poziomie z doświadczeniem w branży np. z Virgin Trains UK.
  • 2012-03-04 15:43 | wnukmarek

    Re:Katastrofa PKP: wyjaśnić i inwestować

    Część należy do państwa po przejęciu bankrutów(od 1976r), reszta została skonsolidowana w 1 prywatnego właściciela( z czterech uprzednio) w latach 80/90, część należy też do miast i okręgów municypalnych. Ale nie jest to 64 spółek nieinwestujących i wyciągających kasę z budżetu. Mimo wszystko państwo ma jakąś kontrolę i wymagania, u nas tego nie ma. Podejrzewam, że w 30-krotnie większym kraju jest na pewno mniej prezesów, księgowych, członków rad nadzorczych, rzeczników itp niż w kolejnictwie polskim.
  • 2012-03-04 23:50 | mikołaj

    Re:Katastrofa PKP: wyjaśnić i inwestować

    nie mam nic przeciwko poezji, ale od tej aż zęby bolą. Proszę o nieco więcej wysiłku i dyscypliny w konstruowaniu tejże.
  • 2012-03-05 00:13 | Slawczan

    Re:Katastrofa PKP: wyjaśnić i inwestować

    Słowo przypomnienia bo w zalewie informacji przeterminowane informacje znikają bezpowrotnie...+ kilka faktów
    Przypomnienie: Po zapaści ,, rozkładowej" połączonej ze ,,śnieżnym Armagedonem" 13.12.2010 roku minister C. Grabarczyk został uraczony kwiatkami od premiera za udaną obronę stołka przed zemstą opozycji za ten fakt (,,armagedonu") i przesunął ,,zbędne" 4 MILIARDY złotych zarezerwowane dla kolei, które ,,bezużytecznie leżały" na budowę dróg.
    Fakty:
    1. tak się składa, że codziennie dojeżdżam pociągiem do pracy. Przed 13.12 mój pociąg prawie codziennie się spóźniał (mniej lub więcej). Na moje pretensje kolejarze odpowiedzieli mi ,,co ja mogę-to inna spółka/ wolelibyśmy węgiel wozić zamiast ludzi/ poczekaj pan aż <<niemcy> wykupią PKP wtedy zobaczysz pan...Po ,,zapaści" 13.12. 2010 pociąg prawie wcale się NIE SPÓŹNIA. Czyli po awanturze (zwolnieniach) DAŁO SIĘ. Winny był czynnik ludzki?
    2. Ciągłe zmiany rozkładu jazdy. Oczywiście celem dostosowania się do potrzeb podróżnych...Gdy zaczynałem swoje dojeżdżanie pociąg wyjeżdżał 7 40, po ,,dostosowaniu" 7 45, po kolejnym ,,dostosowaniu" 7 50, następne ,,dostosowanie" 7 53, kolejne dostosowanie 7 50 i finalnie po 3 latach 7 40!!!!!. Więc po co ciągłe zmiany? Oczywiście wszelkie ,,dostosowania" wiązały się z aktualizowaniem np. internetowego rozkładu jazdy. Niestety nie zawsze zgrywało się ,,dostosowanie" z aktualizacją bo rozkład jazdy ,,to inna spółka" więc ,,należy zawsze upewnić się osobiście u kierownika stacji przed ważnym wyjazdem" (porada autentyczna). Wraz z kolejnymi ,,dostosowaniami" mnożyły się wyjątki i tak np. Wielki Piątek okazał się juz dla kolejarzy (nie wiem tylko której spółki) Wielkanocą więc akurat w ten dzień ku mojemu zaskoczeniu mój pociąg do pracy nie czekał na mnie...,,A co pan chciał...kolejarzom to się Wielkanoc nie należy?"(autentyczne własnouszne)
    Wnioski:
    Rządy PO są logicznym ukoronowaniem procesu ,,prywatyzacji" PKP zapoczątkowanym w 1989 roku ,,racjonalizacją siatki połączeń", poprzez likwidację ich potężnej części. Za tym krokiem poszła dewastacja i likwidacja ,,bezużytecznej" infrastruktury. Rozkradziono nieczynne linie (bynajmniej nie systemowo ale społecznie - co tam szyny będą bezużytecznie rdzewieć-se sprzedam będzie trochę kaski...okna i drzwi mają się marnować na bezużytecznym dworcu...W wyniku tej ,,reformy" nastąpiły nieodwracalne(?) straty w infrastrukturze. Zniszczono linie kolejowe, które służyły potrzebom społecznym od czasów ,,Niemca". Lukę wypełniły prywatne samochody i prywatny transport.
    Kolejną ,,reformą" było pocięcie za rządów Buzka/Balcerowicza molocha PKP na spółki. Dzięki temu wykreowano kilkadziesiąt doskonale płatnych koryt do osadzenia swoimi klientami i dla obrośnięcia nowotworem dobrze płatnego aparatu związkowego. Dzięki temu ,,lewica nie wie co czyni prawica" panuje doskonały niedowład organizacyjny, ,,to inna spółka". Chyba dworcowe bacie klozetowe nie mają swojej spółki (chyba, że się mylę i nie są tak poszkodowane). Zwiększyła się ,, konkurencyjność" , chyba konkurują ze sobą min. PKP Intercity i PLK (Polskie Linie Kolejowe czyli tory) albo PKP Energetyka. Innym efektem miało być ,,usprawnienie zarządzania" - dowodem na słuszność teorii którym hołdowali ww. panowie tak reformując" PKP były rozkładowe zapaści co ,,dostosowanie" rozkładu jazdy, znikanie pociągów i wagonów, zbędnośc 4 mld zł na kontach PKP.
    Sądzę, że finalnym efektem ma być przekonanie społeczeństwa (zresztą cały czas intensywnie suflowane) ,że TYLKO prywatyzacja PKP nas zbaw. PKP obok Lasów Państwowych i KGHM stanowi chyba najwartościowszy rezerwuar majątku państwowego. Oczywiście nie po przez potencjalne zyski z działalności kolejniczej ale głównie z wyprzedaży majątku - np. działek w centrach miast. Wiadomo, że prywatyzatorzy nigdy nie są poszkodowani podczas prywatyzacji.
    Przez chwile mamiono nas polskim TGV, szczęśliwie zdano sobie sprawę, że inwestycja ta wobec niedowładu organizacyjnego w polskich warunkach jest nie do wykonania. Uniknęliśmy w ten sposób utopienia skromnych funduszy w CUD TECHNIKI kosztem likwidacji/zniszczenia reszty.
    Tylko chyba Unia nas może jeszcze uratować...
  • 2012-03-05 00:34 | hm

    Re:zgadzam się ze wszystkim co napisałeś

    ale ludzie są już na tyle ogłupieni, że ktokolwiek spróbuje obwinić obecny rząd za beznadziejną sytuację w kolejach (a co za tym idzie za sobotnią katastrofę) ten zostanie wyzwany do pisowców, oszołomów i tym podobnych. A media będą im wtórowały. Bo według nich minister Nowak i premier Tusk nic złego nie zrobili, ale jeśli trzeba przypisać sobie jakiś sukces to oczywiście są pierwsi.

    I w zasadzie ta tragedia, tak jak inne poprzednie niczego nie zmieni. Jak w piosence Kuby Sienkiewicza: wszyscy zgadzają się ze sobą a będzie nadal tak jak jest. Byle tylko być przy korycie...
  • 2012-03-05 03:35 | Marcin

    Re:Katastrofa PKP: wyjaśnić i inwestować

    @ Slawczam,
    Dedykuje obejrzec film Robotnicy na linku:
    http://www.youtube.com/watch?v=hO-MRUjczzI
    Tam jest odpowiedz na wszystkie niepowodzenia ktore spotykaja Polske.
    Po jednej stronie stolu bardzo inteligentny przywodca przedstawiciel rzadu -wicepremier Jagielski, po drugiej podpuszczeni stoczniowcy, ktorzy nie wiadomo czego chca. W koncowym rezultacie po latach te tlumy stoczniowcow dowiaduja sie ze kura ktora znosila dla nich zlote jajka (stocznia) zostala przez ich glupote zlikwidowana. Zupelnie podobnie ma sie rzecz z wszystkim co funkcjonowalo, ale chcialo sie zeby funkcjonowalo lepiej. Dzisiaj widzimy rezultaty tego wszystkiego w kazdej dziedzinie. Na katastrofach sie nie skonczy. Kraj jest spowrotem w rekach obcego kapitalu, nawet nie posiada juz armii gotowej go bronic przed agresja zewnetrzna. Dopoki sie nie wroci do punktu w ktorym nastapil blad (strajki 1980), nie ma co marzyc o tym ze cokolwiek sie poprawi.
  • 2012-03-05 10:05 | Slawczan

    Re:Katastrofa PKP: wyjaśnić i inwestować

    Katastrofa pod Szczekocinami bynajmniej nie obciąża konta Tuska.Owszem - prawicowe hieny już, na gorąco wyszły na żer : http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11281296,Manifestacja_w_Krakowie__Rzadzacy_winni_katastrofy.html?lokale=poznan
    Obciąża ona konto Tuska tak samo jak WSZYSTKICH jego poprzedników, takze tych najbardiej prawidłowych z Patologii.
    Winę za katastrofę ponoszą dogmaty ekonomiczne, którym hołdują nasi rządzący od 1989roku. I to niezależnie od barw partyjnych.
    Oczywiście jak zwykle winni są mityczni ,,Oni" ale czy tylko? Uważam, że generalnie towarzystwo zatrudnione na kolei jest zwyczajnie zdeprawowane przez przywileje, ochronę związkową itd. Praca na kolei pełni role pretekstową w punktualnym dowiezieniu braci kolejarskiej na zasłużone emerytury. Rankiem, podczas jazdy pociągiem, wyjątkowo licznie jadą kolejarze po/do pracy - mam nawet niejakie podejrzenie, że ,,mój" pociąg zostałby ,,dostowowany" ostatecznie do moich potrzeb i zlikwidowany ale towarzystwo kolejarskie musi jakoś dojechać do i z roboty więc się toczy. I słucham, chcąc nie chcąc rozmów: dominujące tematy ,,A Kazik to w zeszłym roku poszedł na emeryturę i wygrał , ja niewiem poczekać jeszcze czy iść bo qrwy odbiorą...to już lepiej za mniej ale potem to każą jeszcze 5 lat pracować", temat nr 2 :nadejście ,,Niemców". Zero ,ZERO dyskusji na tematy okołozawodowe jak to zwykle się zdarza pomiędzy nawet najbardziej uciekającymi od spraw zawodowych współzatrudnonymi. Podczas kłótni (o ustawiczne spóźnienia powiedziano mi w twarz: wolelibyśmy węgiel wozić/poczekaj aż ,,niemcy" przyjdą. Zwrócono mi też uwagę, los kolejarza jest ciężki, że ,,qrwy bazę przeniesli pod Warszawę teraz i albo dojeżdżaj alo zwalniaj się". Dooooojeżdżaj?!! Na moją uwagę, że moja żona i parę tysięcy innych ludzi dojeżdża odpowiedź była rozbrajająca: Pana żona jest przystosowana! (własnousznie!). To mniej więcej obraz poziomu towarzystawa z PKP. Raczej Dobrą Robotą niezainteresowani. A nawet gdyby ,,to co ja mogę - to inna spółka".
    Nasze rządy bardzo sprawnie zarządzają tym towarzystwem sprawnie wymieniając zarządy spółek, rozliczni związkowcy stoją na straży praw ludzkich i swoich korytek. Po katastrofie zwołają komisję: może beknie jakaś płotka winna w zasadzie tylko tyle, ze była w niewłaściwym miejscu i czasie (bo panie co ja mogę-to inna spółka), zostanie opracowane mnóstwo wniosków by było lepiej i finalnie będzie tak samo.
    Przypomnę, że po ,,powodzi stulecia" w 1997 też opracowano mnóstwo wniosków, a zrobiono to co najtańsze i łatwiejsze. Reszta leży odłogiem tak jak leżała od czasów ,,niemca" do 1997 roku (raporty NIK). I co? Nic obciąża to konto wszystkich rządów więc niczyje...
  • 2012-03-05 10:58 | Kot

    Re:Katastrofa PKP: wyjaśnić i inwestować

    Nagle objawia się nam cały zastęp fachmanów od kolei. Żaden nie wspomina nawet o związkach zawodowych, których liczba przekracza znacząco liczbę spółek. Szefowie spółek i związków solidarnie wyszarpują pieniądze na swoje potrzeby. Jak poczują się znudzeni "działaniem w zz" to hajda do parlamentu (vide senator Kogut).
  • 2012-03-05 12:08 | MMK

    Komuno wróć (i chroń przed katastrofami kolejowymi).

    "Dopoki sie nie wroci do punktu w ktorym nastapil blad (strajki 1980), nie ma co marzyc o tym ze cokolwiek sie poprawi"
    Komuna już nie wróci, towarzyszu ...
  • 2012-03-05 12:37 | Fandorin

    Re:Katastrofa PKP: wyjaśnić i inwestować

    Najłatwiej uderzyć w tych co na samym dole, czyli kolejarzy, a oni są moim zdaniem tylko biernymi obserwatorami zmian na kolei. Ostatnio były plany odebrania im nawet zniżek na przejazdy z tego co pamiętam (to już przesada).

    Jeszcze raz powtórzę - nie oskarżajmy się wzajemnie. Decyzje zapadają na poziomie zarządów. Ryba psuje się od głowy. Za dużo spółek żerujących na kolei. Z monopolu zrobił się zamęt. Brak też młodych doświadczonych kadr - zawodowe szkoły kolejowe zostały przebranżowione na szkoły informatyczno-technicze. Jestem ciekaw, kto dalej będzie ciągnął ten wózek (ludzie z ulicy bez doświadczenia zawodowego i podstawowej wiedzy?), bo obecna kadra na kolei (maszyniści, dyspozytorzy ruchu, obsługa techniczna i technicy sterowania ruchem kolejowym itd.) wieczna nie jest.

    Jak słusznie zauważył przedstawiciel "Nakolei.pl" w TVP Info ten wypadek to prawdopodobnie nałożenie się na siebie wielu czynników, które się nieszczęśliwie skumulowały. Przypomnę, że to samo było przy katastrofie TU-154. Wiele mniejszych lub większych zaniedbań w różnych dziedzinach (technicznych, proceduralnych, szkoleniowych itd) po stronie polskiej jak i rosyjskiej.

    Ten wypadek jak każdy to przestroga i moment do przemyśleń. Ja jestem za doinwestowaniem kolei dużo bardziej, niż inwestowanie w sieć płatnych autostrad (przypomnę, że odcinek A 4 Katowice-Kraków to 18 PLN). Pociągi nie stoją w korkach i w dużych aglomeracjach (np. relacja Gliwice - Katowice - Częstochowa) są doskonałym środkiem transportu jako dojazd do pracy. IC Katowice - Warszawa to ok 2h. Jeżeli większość pociągów będzie przemieszczała się tak sprawnie, częste kursy to będzie więcej chętnych i będzie można obniżyć ceny biletów. Co więcej państwo powinno położyć nacisk na transport towarów drogą kolejową i odciążyć maksymalnie transport drogowy. Zwiększy to bezpieczeństwo na drogach (w zderzeniu z TIRem żaden samochód osobowy nie ma szans) i zredukuje nadmierną eksploatację nawierzchni. Na razie nie widzę takich działań, a wręcz odwrotnie.
  • 2012-03-05 15:07 | mikesz

    Re:Katastrofa PKP: wyjaśnić i inwestować

    O kolei jako czymś więcej niż o setkach kilometrów szyn.

    Kolej to przede wszystkim publiczna usługa. Owszem można pokonywać kilometry jadąc najnowszym modelem Jaguara, prywatnym Jumbo Jetem ale jest również pociąg który ma swoje miejsce wśród środków transportu.
    I przede wszystkim kolej z publicznym właścicielem(państwo, samorząd). Prywatny właściciel to przede wszystkim zysk, a tym samym obsługa tylko tych linii na których można nieźle zarobić i odłogiem lezące kilometry torów gdzie pasażerowie są ,ale nie tak liczni jak na linii Warszawa - Poznań.

    Kolej to jednak symbol nowoczesności. Wiem, brzmi śmiesznie. Ale śmiesznie brzmi w Polsce. Francja, Włochy, Japonia, Chiny to kraje gdzie kolej to prawie technologia kosmicznych lotów. I niestety ( to dla fanów prywatnych kolei)kolej państwowa jest tym symbolem. Koleje amerykańskie, angielskie (prywatne) to mniej więcej ten poziom usług co w Polsce.

    I jeszcze jedna rzecz. W Polsce też jakoś niezauważalna, ale na zachodzie indywidualizm (symbolem auto) to już raczej relikt przeszłości. Jego miejsce zajęło społeczeństwo obywatelskie. Takie społeczeństwo to kolektywny projekt da dobra jednostek. I w takim społeczeństwie nie nadziana jednostka ze swoim zanieczyszczającym atmosferę samochodem i będącą symbolem idiotycznej konsumpcji, ale pociąg będący własnością rozumnej zbiorowości jest tym środkiem transportu który zyskuje poparcie mądrych władz.
  • 2012-03-05 17:24 | blueberry

    Re:Katastrofa PKP: wyjaśnić i inwestować

    To moze i dobrze, ze w Polsce wciaz nie ma pociagow rozwijajacych predkosci rzedu 200, lub 300 km/godzine! Niestety, zazwyczaj zacofanie techniczne wprost przeklada sie na ilosc powaznych wypadkow...
  • 2012-03-05 17:27 | jerry11

    Re:Katastrofa PKP: wyjaśnić i inwestować

    "...64 spółki w jednym przedsiębiorstwie nigdy nie będą dobrze ze sobą współpracować."

    Az 64 spolki? Wyglada to na celowa dzialalnosc przestepcza!!!
  • 2012-03-05 18:51 | Fourier

    Re:Katastrofa PKP: wyjaśnić i inwestować

    Rozwiązanie problemu PKP powierzyć specjalistom niemieckim lub szwajcarskim spółki rozwiązać, związki zawodowe wysłać na bezrobocie.Wiem, to nie takie proste,ale prosto jest zabić 16 osób nie ponosząc za to odpowiedzialności.b
  • 2012-03-05 19:00 | ziemek52

    Re:Katastrofa PKP: wyjaśnić i inwestować

    No własnie wyjaśnic i inwestować .Jak narazie w wypowiedziach prawie ani słowa o inwestycjach , a wyjasnienie dla niektórych znaczy rozliczyc rząd .Tyle tylko , że rząd , ani minister Nowak nie stoi za pulpitem w dyspozytorni ruchu i nie przestawia zwrotnicy .Owszem za inwestycje odpowiedzialny jest rząd i minister .Za wyjasnienie katastrofy tez. Jednak za dobrze wykonaną robotę odpowiedzialny jest dyspozytor i musi ja wykonac dobrze choćby firma zalegala z wypłatą .Poki co współczuje wszystkim .Poszkodowanym i tym którzy przyczynili sie do katastrofy , bo będa musieli unieśc cały cięzar winy ."Tylko jutro jest wolne od błędów " .Prosze więc o troche umiaru w osądach .
  • 2012-03-06 14:39 | K. M. Różański

    błąd panie Redaktorze!

    To prawda, że najnowocześniejsze systemy sterowania ruchem znacznie zmniejszają ryzyko czołowego zderzenia dwóch pociągów na jednym torze. Jednak minie jeszcze wiele lat, zanim zostaną one wszędzie zainstalowane. Na razie musimy radzić sobie z taką infrastrukturą, jaka istnieje.

    Pan Redaktor mija się z prawdą. Możliwość czołowego zderzenia dwóch pociągów na jednym torze znakomicie likwidują nie tylko mityczne "najnowocześniejsze" systemy, na które nas nie stać i trzeba czasu, ale także istniejąca na większości naszych szlaków tzw. blokada liniowa. Co więcej - możliwość takowego zderzenia eliminuje w 100% dziewiętnastowieczny system jazdy "na berło" (maszynista mógł wyjechać ze stacji tylko jeżeli dostał do ręki "berło", które oddawał dyżurnemu ruchu na kolejnej stacji. W ten sposób na szlak mógł być wyprawiony tylko jeden pociąg)!

    Tą katastrofę wywołał nie brak systemów zabezpieczenia, lecz ich obchodzenie - oba pociągi wyprawiono na tzw. Sygnał zastępczy (gdy np. przez awarię urządzeń albo nietypowy przebieg nie da się podać sygnału zezwalającego na jazdę, podaje się Sz. W odróżnieniu od "normalnego" sygnału "wolna droga" możliwość podania go nie jest uzależniona od blokady stacyjnej, liniowej ani innych zabezpieczeń, które normalnie uniemożliwiają wyprawienie pociągu na zajęty tor, po źle ułożonych rozjazdach itp).
  • 2012-03-06 19:03 | jerry11

    Re:Katastrofa PKP: wyjaśnić i inwestować

    A oto cytat z rozmowy z Leszkiem Miętkiem, prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych

    Leszek Baj: Związki zawodowe wcześniej apelowały o bezpieczeństwo na kolei.

    Leszek Miętek: Przepisy dotyczące bezpieczeństwa nie przystają do wyzwań XXI wieku. Kolej została zliberalizowana, a standardy bezpieczeństwa są takie, jakby funkcjonowało ciągle jedno przedsiębiorstwo państwowe PKP. Nie ma obecnie instytucji, która odpowiadałaby całościowo za kwestie bezpieczeństwa na kolei.

    A Urząd Transportu Kolejowego?

    - UTK bardziej zajmuje się czystością toalet w pociągach. Nie ma wystarczających kadr, które mogłyby się zajmować kontrolą bezpieczeństwa. Urząd powinien wydawać jednakowe przepisy dla wszystkich przewoźników kolejowych. Tymczasem wiele przepisów związanych z bezpieczeństwem jest wydawanych przez samych przewoźników. Są one co prawda zatwierdzane przez Urząd Transportu Kolejowego, ale jest wiele przykładów braku kompatybilności między nimi.

    Przykłady?

    - Weźmy choćby instrukcję dotyczącą procedury hamowania i utrzymania stanu technicznego hamulców. Inne zapisy są przy wykonywaniu tych samych czynności w instrukcji dla maszynisty, a inna dla rewidenta taboru, który robi m.in. próby hamulców.

    Czy gdybyśmy mieli nowocześniejsze urządzenia zarządzania ruchem, to do takich katastrof jak w sobotę by nie dochodziło?

    - W całej cywilizowanej Europie jest system ETCS. To system, który nie toleruje błędów ludzkich. Jeśli człowiek nie reaguje, to te urządzenia robią to same i zatrzymują pociąg.

    Co z tego, że minister mówi, że katastrofa wydarzyła się na nowo wyremontowanych torach, skoro nie było tam tego systemu bezpieczeństwa. Jesteśmy kolejowym skansenem Europy.
    ==================================================================================

    "Kolejowy skansens Europy"... wyjatkowo smutna, wrecz tragiczna rzeczywistosc.
    I wlasciwie nie ma czego komentowac (poza bajdurzeniem pana ministra)!
  • 2012-03-08 08:16 | Marcin

    Re:Katastrofa PKP: wyjaśnić i inwestować

    @ MMK
    "Komuna już nie wróci, towarzyszu ..."
    Przed wojna kolej byla panstwowa i funkcjonowala doskonale mimo ze Polska zaledwie zdolala sie odbudowala ze zgliszcz. Potem przyszedl pierwszy eksperyment: Polska Ludowa. Spoleczenstwo trudno bylo do niego naklonic, w koncu jakis kompromis to spoleczenstwo zaadoptowalo i mimo licznych wad, panstwo dzialalo w miare bez zastrzezen. Nie bylo glodu, ludzie mieli prace, powojenny bum demograficzny wchodzacy w wiek produkcyjny w latach 70 wladza potrafila zagospodarowac tworzac mu miejsca pracy, budujac nowe fabryki, stocznie, otwierajac nowe kopalnie w tym budowe nowoczesnej Huty Katowice.
    W ramach tego rozwoju, rosly ambicje klasy robotniczej. Juz nie chciala byc jak w krajach "zgnilego zachodu" klasa sluzaca wyzyskowi. Ona chciala rzadzic, rzadzic na zasadzie wymuszania dla siebie podwyzek, zapominajac o tym ze w tym kraju nie ma kapitalistow ktorzy ja chca skubac. To oczywiscie historia i dla MMK cos ochydnego, komuna. Komuna owszem tyle ze bez komunistow. Wystarczy przeanalizowac tych "komunistow" co robia dzisiaj. Pierwszy z nich i najwazniejszy, bo owczesny minister propagandy, czyli Urban. Co robi dzisiaj szanowny pan Urban? Walczy o komunizm? Nic z tych rzeczy. Jest numer jeden kapitalistycznym wyzyskiwaczem. Podaje dalsze przyklady. Kwasniewski, byly prezydent kraju kapitalistycznego - przedtem przedstawiciel "komuny". Nie chce wyliczac dalszych "komunistow" bo szkoda tutaj miejsca. Reasumujac w Polsce byl system nakazowo rozdzielczy ktory funkcjonowal w miare dobrze, chociaz w tamtych latach byl on pozbawiony dzisiejszej technologii komputerowej. Wracajac do samego kolejnictwa chce przypomniec szanownemu MMK iz wtedy w tamtych czasach swietnie funkcjonowal system ksztalcenia kadr w kolejnictwie. Dekada 1970-1980 zaowocowala elektryfikacja prawie calej sieci kolejowej. Praktycznie wyeliminowano parowozy. Teraz przejde do "osiagniec" III Rzeczpospolitej w kolejnictwie.
    Najpierw rozprawiono sie z istniejaca struktura organizacyjna i materialowa poprzez postepujaca prywatyzacje i to prywatyzacje na zasadzie atomizacji.
    W efekcie koncowym ten zintegrowany organizm podzielono na ponad 60 czlonow, ktore zaczely zyc wlasnym zyciem. Wyobrazmy sobie organizm czlowieka podzielony gdzie lewica nie wie co robi prawica, a glowa zostaje odcieta, bo jej wymagania nie pasuja ktoremus z czlonkow. Tak stala sie rzecz straszna: po torach kolejowych zaczely jezdzic pojazdy roznej wlasnosci jak gdyby lokomotywy wyposazono w kierownice takie same jak sa w pojazdach szosowych.
    Oczywiscie ze najtrudniej bylo sie rozprawic z automatyka ktora w zaden sposob nie chciala tego rozczlonkowania tolerowac. Wtedy zastosowano metode: kto nie znami ten jest przeciwko nam. Automatyke zastapilo reczne sterowanie. Nie chce sie dalej rozwodzic bo te sprawy sa znane powszechnie. Oczekiwanie ze wszyscy tzw wajchowi to ludzie bez wad i puszcza zawsze pociag na wlasciwe tory stalo sie podobnym zyczeniem jak to robotnikow strajkujacych w sierpniu 1980 ze rzad urodzi im dodatkowe pieniadze dzieki czemu wszyscy beda piekni i bogaci. Co prawda Walesa tam tez obiecal ze wyprzedzimy Japonie, bo juz przestaniemy krasc srubki (oczywiscie robotnicy, bo ci z biur mogli co najwyzej pic atrament), ale wkrotce sam dopomogl w zamykaniu stoczni. Tusk zgasil ostatnie swiatlo kiedy spuscil z cum holowniczych kadlub nieszczesnej korwety mowiac na pozegnanie: plyn barko moja i rozslawiaj polskiego stoczniowca. To jest moja odpowiedz na zarzut twoj MMK i ochrzczenie mnie towarzyszem. Nie jestem i nie zamierzam byc twoim towarzyszem niedoli. Ja mam inne wyobrazenie na temat tego jak powinien funkcjonowac kraj. Nie utozsamiam sie z looserami ktorzy zechcieli oddac wladze w tym kraju ludziom bez polotu, zwyklym a nawet pospolitym
    nieukom.
  • 2013-01-27 13:30 | mikesz

    Re:Katastrofa PKP: wyjaśnić i inwestować

    O kolei jako czymś więcej niż o setkach kilometrów szyn,tysiącach wagonów itd.

    Kolej to przede wszystkim publiczna usługa. Owszem można pokonywać kilometry jadąc najnowszym modelem Jaguara, prywatnym Jumbo Jetem ,ale jest również pociąg który ma swoje miejsce wśród środków transportu.
    I przede wszystkim kolej z publicznym właścicielem(państwo, samorząd). Prywatny właściciel to przede wszystkim zysk, a tym samym obsługa tylko tych linii na których można nieźle zarobić i odłogiem lezące kilometry torów gdzie pasażerowie są ,ale nie tak liczni jak na linii Warszawa - Poznań.

    Kolej to jednak symbol nowoczesności. Wiem, brzmi śmiesznie. Ale śmiesznie brzmi w Polsce. Francja, Włochy, Japonia, Chiny to kraje gdzie kolej to prawie technologia kosmicznych lotów. I niestety ( to dla fanów prywatnych kolei)kolej państwowa jest tym symbolem. Koleje amerykańskie, angielskie (prywatne) to mniej więcej ten poziom usług co w Polsce.

    I jeszcze jedna rzecz. W Polsce też jakoś niezauważalna, ale na zachodzie indywidualizm (symbolem auto) to już raczej relikt przeszłości. Jego miejsce zajęło społeczeństwo obywatelskie. Takie społeczeństwo to kolektywny projekt da dobra jednostek. I w takim społeczeństwie nie nadziana jednostka ze swoim zanieczyszczającym atmosferę samochodem i będącą symbolem idiotycznej konsumpcji, ale pociąg będący własnością rozumnej zbiorowości jest tym środkiem transportu który zyskuje poparcie mądrych władz.

  • 2013-01-29 00:15 | atomek

    Re:Katastrofa PKP: wyjaśnić i inwestować

    Pelna zgoda, Marcin!
  • 2013-01-29 00:18 | atomek

    Re:Katastrofa PKP: wyjaśnić i inwestować

    Pelna zgoda, mikesz!