Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

„Tygodnik Mazowsze” - prasa w konspiracji

(7)
Dwie kartki papieru zapisane bardzo małą czcionką dzisiaj nie robią specjalnego wrażenia, ale tak właśnie wyglądał „Tygodnik Mazowsze” – najpopularniejsze pismo podziemnej Solidarności. Jego pierwszy numer ukazał się 11 lutego 1982 r.
  • 2012-03-04 20:09 | ivo

    A poza tym, uważam, że (poprawnie pisane):

    Najsmutniejsze jest to, że gdy już zrobiło się bezpiecznie, powyłaziły różne żądne władzy i pełne resentymentów kreatury (nazwałem je sobie "zaplutymi karłami pseudopatriotyzmu")i zaczęły pluć na tych prawdziwych kombatantów, przyrównując ich do ZOMO (sic!), swoje zaś nędzne, najczęściej, osobowości ustawiając w miejscu "walczących o wolność". Posuną się w tym opluwaniu do wszystkiego, insynuacji, jawnych kłamstw, bzdur, przeinaczania faktów, sojuszy z kibolami, najtańszego populizmu, odwoływania się do najbardzej obskuranckich nurtów polskiego katolicyzmu, absurdalnych oskarżeń (wiadomo, że samolot na 25 metrach jest przecież w stanie ściąć wiotką brzozę niczym Podbipięta mieczem głowy, a następnie wznieść się do lotu jak ten Orzeł Biały, ba! wiadomośc z ostatniej chwili: wiadomo już kto odpowiada za wczorajszą katastrofę kolejową, tego nie mówi Ziutek z piwkiem pod sklepikiem, tylko chmurny intelektualista, były redaktor telewizyjny, może dlatego już wie bo myśli "pospiesznie"). Ot ludzka małość... (wszelkie zbieżności ze wzrostem niektórych z owych kreatur czysto przypadkowe!)
  • 2012-03-05 01:48 | aga

    @ivo

    Ulżyło Ci?
  • 2012-03-05 02:59 | rockafella

    Re:„Tygodnik Mazowsze” - prasa w konspiracji

    To zdumiewajace ilu z tych "dzielnych i niezaleznych" demontujacych system PRL-u bylo kiedys budujacymi ze stachanowska wrecz werwa podwaliny znienawidzonej konstrukcji absurdu, lub przynajmniej ich skazonym wirusem obledu potomstwem. Wiedzac jak jest zbudowane wiedzieli jak rozbierac. Jezeli PRL byl taki zly jak niesie wiesc to mozna ich z powodzeniem porownac do zlodziei, ktorzy mojemu ojcu ukradli samochod a teraz mi go oddali. Samochod z zazenowaniem przyjmuje (chociaz zrujnowany jest doszczetnie i nadaje sie jedynie na zlom) ale zebym mial balwochwalic oddajacych uwazam za przesade. Patrzmy w przyszlosc z optymizmem i budujmy na tym co jest a nie co bylo, gdyz tzw. prawda ma wiele odcieni. Powodzenia.
  • 2012-03-05 12:27 | ivo

    Re:„Tygodnik Mazowsze” - prasa w konspiracji

    Ani trochę, jak zobaczyłem myślącego w pośpiechu jak wygaduje swoje piramidalne bzdury do tłumu ogłupiałych babć, to napięcie we mnie wzrosło. O nie, Do ulgi tu daleko, kreatur jest dużo, psują niemiłosiernie polską politykę, zwalniając rozleniwiony rząd z jakiejkolwiek racjonalnej dyskusji, bo co im grozi skoro "there is no alternative", szczęście w nieszczęściu większość rodaków jaki taki rozsądek wykazuje, ale rozsądek potrzebuje rozsądnej stymulacji inaczej się rozleniwia, popada w samozadowolenie, to nie jest korzystna sytuacja. Nie, nie widzę tu powodu do ulgi...
  • 2012-03-05 19:48 | erbe

    Re:„Tygodnik Mazowsze” - prasa w konspiracji

    PRL byl gorszy niz wiesc niesie. Jak chcesz zobaczyc jego latynoska wersje, wybierz sie na Kube. Ja widzialem oryginal i kubanska kopie.
  • 2012-03-06 04:21 | rockafella

    Re:„Tygodnik Mazowsze” - prasa w konspiracji

    @erbe

    to ja juz nic nie rozumiem. Skoro PRL byl takim zlym ustrojem to dlaczego utrzymuje sie do dnia dzisiejszego prawo ustanowione przez PRL, takie jak chociazby zbrodnicza Reforma Rolna i upanstwowienie glownych galezi gospodarki? Przeciez tak jest do dzisiaj a jakos nikt przeciw temu nie protestuje. Ludzie protestuja i wysylaja swych emisariuszy do parlamentu w sprawie tranwestytow i homoseksualistow (to tez sa wazne sprawy) ale najwazniejszy jest fundament na ktorym osiada cala struktura panstwa. Skoro nikt przeciw temu nie protestuje ani nie zamierza zmieniac to znaczy, ze wszystkim to sie podoba tzn. zycie na podwalinach znienawidzonego systemu PRL. Moze to jest geneza nienawisci jaka darza sie wzajemnie Polacy? Polska jest jak dom, w ktorym nalezy budowac lad i harmonie ale te pojecia jakos nie funkcjonuja w codziennym slownictwie obowiazujacym nad Wisla. Bardziej slychac kwieciste wiachy ktorymi wszyscy sie obdarzaja z taka szczodroscia. Jesli jest to milosc to mozna to zaszeregowac do milosci toksycznej a ta z kolei jest choroba. Ale jak to wyleczyc?
  • 2012-03-10 11:15 | Druid

    Re:„Tygodnik Mazowsze” - prasa w konspiracji

    Rozejrzyj się bracie, popatrz siostro - kto mianowicie i władz gminy, kto reprezentuje u "rad". Skarlał naród, który na przewodnika swego bierze nie tych co na barach przenosili góry ( oni najczęściej żywota nieszczęsnego w biedzie i zapomnieniu czekają). Ci co "przechodzili koło siedziby milicji pod paltem pod pachą gazetkę przenosząc" (sic!)- autentyczna wypowiedź przewodniczacego rady miejskiej, a obecnie naczelnika najważniejszego wydziału, dopowiem, że przenosił jeden egzemplarz gazetki. I w dodatku ponoć przeniósł. Drugi zaś - również obecnie na lukratywnych stanowiskach - baaardzo zaangażowany w działalności w kieszeni miał opornik radiowy. Że z chwilą ogłoszenia stanu wojennego jeden do Szwajcarii dostał paszport na praktyki, a drugi również "ucierpiał" studiując, nie wspomnę. O ich "wyczynach" karty TW bogato opisują. Nie wiedzieć dlaczego zaprzeczają o TW.
    Nie przeszkadza im to w karierach. Ich szefowie, prokuratorzy, sędziowie to w większości dzieci dawnych aparatczyków. Ciekawe? A to Polska właśnie.