Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Political fiction w Polityce

(1)
2012-03-14 18:38 | Nitro
W numerze 9/2012 Polityki w artykule Piotra Piwowarczyka ,,Uchodżcy z Santa Rosa'' znajdujemy elementy political fiction w postaci alternatywnej wersji rozwoju stosunków polsko-sowieckich w okresie II wojny światowej. Autor przyśpieszył o rok odkrycie przez Niemców grobów katyńskich, umiejscawiając to zdarzenie w 1942 roku. Kilka zdań poświęca na opisanie konsekwencji tego zdarzenia na sytuacje stacjonującej w 1942 roku w Buzułku w Kazachstanie Armii Polskiej generała Andersa oraz ludności cywilnej zwolnionej z Gułagu na mocy amnestii po układzie Majski-Sikorski. Jak powszechnie wiadomo zbrodnia katyńska ujrzała światło dzienne w kwietniu 1943 roku. Po zwróceniu się rządu polskiego do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża o wyjaśnienie tragedii władze sowieckie oskarżyły Polaków o kolaboracje z hitlerowcami i próbę rozbicia koalicji antyhitlerowskiej, po czym zerwały z Polską stosunki dyplomatyczne. W tym czasie na terenie związku sowieckiego nie było już Armii Andersa oraz zwartych grup eks-łagierników narodowości polskiej. Można próbować wyobrazić sobie konsekwencje załamania się chwiejnego sojuszu, a może raczej kompromisu polsko-sowieckiego, w czasie stacjonowania oddziałów polskich na terytorium sowieckim. Czy doszłoby do próby rozbrojenia formacji polskich przez Armie Czerwoną, jak stało się to w 1944 roku z oddziałami AK? Czy żołnierze o oficerowie polscy świeżo zwolnieni z sowieckich obozów pracy poprawczej chcieliby wrócić do poprzedniego statusu bez stawienia zbrojnego oporu? Czy zaatakowanie polskiego sojusznika przez siły sowieckiego mogłoby być powodem wstrzymania amerykańskich dostaw sprzętowo-surowcowych w ramach Lend-Lease? Moim zdaniem jest to wersja wysoce prawdopodobna. W takich okolicznościach stalinowska satrapia zostałaby prawdopodobnie zmiażdżona przez Wehrmacht co mogło uniemożliwić pokonanie Trzeciej Rzeszy przez aliantów. Temat na opasłą powieść z gatunku political fiction o tym co by było gdyby było.