Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kto kogo we wszechświecie

(17)
Niewykluczone, że zaistnieliśmy dzięki nieposkromionemu apetytowi, z jakim Droga Mleczna pochłaniała swoje mniejsze sąsiadki. Takie pożeranie się nie jest w kosmosie czymś niezwykłym i ciągle trwa.
  • 2012-03-20 02:23 | argus

    Kto kogo we wszeświecie

    "mgławica Andromedy" to niepoprawna nazwa mgławicy czy też, jak obecnie wiemy, galaktyki w Andromedzie, czyli widocznej w tle gwiazdozbioru Andromedy, a nie Pegaza.
  • 2012-03-20 06:29 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Kto kogo we wszechświecie

    Czaso-przestrzeń dzięki ewolucji ludzkiego myślenia również z ziemskiego punktu widzenia można rozpatrywać jako archiwum z eksponatami zmian ewolucyjnych we Wszechświecie.Dziś wiemy,że z wodoru nie tylko zostały wygenerowane pierwiastki,ale i związki chemiczne,również organiczne.
    Procesy poznawcze tak na dobre zaczęły się od otwarcia archiwum kopalni Ziemi.Można powiedzieć,że Wszechświat został też otwarty.Ale czy jest tylko jeden?
  • 2012-03-20 14:30 | Michał Różyczka

    Re:Kto kogo we wszechświecie

    > "mgławica Andromedy" to niepoprawna nazwa mgławicy ...
    Nazwa jest poprawna - "Mgławica Andromedy", M31 i NGC 224 to używane w astronomii
    zawodowej i amatorskiej nazwy tego samego obiektu. Co do lokalizacji, oczywiście ma Pan(i) rację. Nie wiem, skąd mi się wziął ten Pegaz, muszę zaostrzyć kontrolę :)
    Dla "niewtajemniczonych": gwiazdozbiór Andromedy zlewa się z gwiazdozbiorem Pegaza,
    ale to oczywiście mnie nie usprawiedliwia. Biję się w piersi i zdwajam czujność.
  • 2012-03-20 16:01 | Czaro

    Re:Kto kogo we wszechświecie

    Cos jest nie tak z tymi wywodami z czasem. Nasz dobrodziej na niedzielnym kazaniu mowil, ze ziemia i ludzie istnieja ok 4 tys lat
  • 2012-03-20 17:28 | A-sa-hi

    Czy jest tylko jeden?

    "Można powiedzieć,że Wszechświat został też otwarty.Ale czy jest tylko jeden"?

    Oczywiście, dlaczego zakładać, że Bóg stworzył tylko jeden wszechświat?
  • 2012-03-20 17:33 | Perspektywa

    Re:Kto kogo we wszechświecie

    Cymesik! Bo to znaczy, ze "my sa juz Amerykany" (zespol Piersi, polowa lat dziewiecdziesiatych), w niektórych zakatkach USA ta teoria rozpowszechiana jest juz nie w kosciolach, ale tez w prywatnych szkolach.
  • 2012-03-20 19:58 | Michał Różyczka

    Re:Kto kogo we wszechświecie

    Ponad pół wieku temu mistrz Mrożek pisał Mówicie: Europa. A tu, co postawimy mleko na kwaśne, to z skądś wyłażą garbate karzełki i szczają nam do garnków.
    Nierzadko można miec wrażenie, że przez te pół wieku niewiele się zmieniło.
  • 2012-03-20 20:02 | Michał Różyczka

    Re:Kto kogo we wszechświecie

    >Ale czy jest tylko jeden?
    Na to, że jest więcej, niż jeden, nie ma żadnych dowodów (ani nawet wskazówek) obserwacyjnych. Sa natomiast teorie dopuszczające istnienie innych wszechświatów (a nawet wymagające ich istnienia).
  • 2012-03-20 21:47 | Michał Różyczka

    Re:Kto kogo we wszechświecie

    W różnych teoriach różne. Nie sądzę, żeby ten temat wart był szczegółowego roztrząsania, dopóki inne wszechświaty istnieja tylko na przysłowiowym papierze.
  • 2012-03-20 21:52 | NeoQubit

    Re:Kto kogo we wszechświecie

    Motto: I nastało nowe pokolenie ruchu wszechświata. Tak minął pierwszy cykl. I kosmolog uznał, że to co zaistniało fizycznie, stało się logicznie.

    Jakby to NeoQubit napisał księgę narodzin wszechświata ze światła, to by napisał w idei takie stylu:

    Niechaj się stanie według woli Mojej dla wybranych i wiecznego światła życia. I z ciemności wyłoniło się niebo i ziemia, a na niej były rośliny i istoty żywe w wodzie i na lądzie i ponad nimi oraz człowiek jako kobieta i mężczyzna.... Bo taka jest wielka moc Tego, według woli którego powstał nasz świat widzialny i niewidzialny oraz wszelki jego ruch...

    Nigdy NeoQubit by nie wpadł na pomysł, aby moc Tego, którzy jest wszechmogący, podzielić na pokolenia, rozdzielone dniem i jakowym cyklem jak standardowego projektu - niech się stanie, potem ciut odczekanie, aż uznanie, że to co zaistniało za dnia jest dobre. Nie, normalnie wszechświat powinien się wyłonić jak flota imperium albo rebeliantów z hiperprzestrzeni. A tak wygląda na to, że życie zaistniało najpierw w wodzie, a w następnym pokoleniu kolejnego dnia na lądzie, jak w tej bajce dla dzieci, ukazującej w idei, jak życie wyszło z wody na ląd. No ale jakże niewykształcony człowiek mógł tysiące lat temu wykombinować tę kolejność dni i pokoleń - zamiast po prostu w idei potęgę wszechmocy użyć - a tu, najpierw życie w wodzie, a potem na lądzie, przecież taka kolejność to wyszła w idei dopiero naukowcom? Ktoś tu chyba jakowyś plagiat następstw faktów w idei używa podstawiając inaczej fizykę do tej samej kolejności logicznej w ciągu ewolucyjnych przemian światła, które było na początku i rozdzieliło się [inflacja] na antymaterię [próżnię] i w niej pokolenia materii?

    Zbadajmy to w idei, w której kluczem jest czas, zatem:

    “Niech zaś dla was, umiłowani, nie będzie tajne to jedno, że jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień.” (2 PIOTRA 3:8)

    Zatem, czy to oznacza, że w Biblii jest wskazówka o względności czasu, własność czegoś fizycznego, która pojawiła się po setkach lat w nauce i inżynierii, dzięki której działa komunikacja satelitarna?

    Względność czasu splątana jest z czterowymiarową czasoprzestrzenią ruchu. Jest sześć stopni swobody ruchu, a układ kartezjański ma trzy osie dodatnie i trzy ujemne. We wszechświecie nie ma bytów ujemnych. Z materii i antymaterii tworzy się ruch świtała. Wszystko jest dodatnie. Gdyby dodać operator symetrii układu {SU2}, to można by trzy osie dodatnie układu {U3} pomnożyć przez 2, aby dostosować ilość dodatnich stopni swobody do dodatniego układu odniesienia dla ruchu, co czyni również względność czynnika ruchu, przemieniając splątaną geometrię ruchu materii i antymaterii w ruch światła i odwrotnie. W tej idei materia i antymateria są tym samym co światło, tylko inaczej, na przykład w idei foton światłem faluje, a materia i antymateria światłem wiruje, dlatego z pary elektronu i pozytonu są dwa fotony, a spin elektronu wynika z dwóch obrotów pola E i B. I dalej, uwzględniając operator czasu {Ct} wraz z operatorem przestrzeni, powstaje formuła natury ruchu wszechświata:

    U3 x SU2 x Ct = względny czas ruchu ewolucji form bytu światła,

    która dla przesłanki symetrii miary 1dzień = 1000 lat i 1000 lat = 1 dzień oraz dla 7 dni biblijnych, przyjmuje splątane rozwiązanie CPT {cząstki materia / antymateria, przestrzeń / symetria, czas / względność}:

    1000 x 1000 x 1000 x 2 x 7 = 14 000 000 000 lat

    - ruchu geometrii cienia stożka światła w idei “jaskini Platona”.

    Zatem w tej idei 7 dni biblijnych równe jest 14 mld lat, a ewolucja naturalna jest splątana z ewolucją biblijną regułą symetrii CPT. Ciekawe jest może jednak to, że względność czasu, jako fakt o jej wypowiedzeniu, wedle Biblii nie jest tajna i to właśnie względność czasu stanowi teorię naukową, w której została potwierdzona. Wedle nauki, jeden dzień u bliźniaka może być jak tysiąc lat u brata jego. Za przesłankę podaję wam – zadziwiający jest to zbieg okoliczność, jakże tak różnych, wydawałoby się różnorodności, no chyba, że Mistrz Albert Einstein pomylił się i nie może być tak, np., że jeden dzień u bliźniaka jest jak 10 lat u brata jego, bo symetria CPT występuje w nauce w idei Teorii Wszystkiego. Tylko po co człowiekowi jedyna jawna wskazówka o względności czasu wypowiedziana tysiące lat temu, a współcześnie naukowo potwierdzona i więcej nawet, w inżynierii [podobno satelitarnej GPS] zastosowana? W tym musi być to coś splątającego przeszłość z przyszłością. Prawda, czy fałsz? Może trzeba by układ współrzędnych dopracować, aby i kwanty, pokolenia i względność czasu liczył?

    Ot bzdury z klawiatury. Nie mniej i nie więcej. Prawda, czy fałsz?

    ps. W tej idei 1 dzień = 2 mld lat. Może na oskarowy film się nadaje ta internet idea?
  • 2012-03-20 21:55 | Mieczysław S.Kazimierzak

    Re:Kto kogo we wszechświecie

    Tu pełna zgoda co do dziś.
    Tłumaczem praw stworzenia i natury,zgodnie z hasłami Młodej Europy,na które miała wpływ polska romantyczna myśl polityczna,jest LUDZKOŚĆ.
    Proces ewolucji ludzkiego myślenia trwa.
  • 2012-03-21 14:20 | zamotany

    Re:Kto kogo we wszechświecie.

    O co Ci "neo" chodzi ??? Czyż nie czasem o nagrodę Templetona ? Z tego Twojego bełkotu trudno się wyznać. Dodaj trochę i masz Nobla. Żegnam ozięble....
  • 2012-03-21 18:06 | NeoQubit

    Re:Kto kogo we wszechświecie

    Motto: Biblia się jeszcze nie zużyła, a nauka się jeszcze nie skończyła.

    Czaro ma problem z czasem biblijnym i czasem naukowym, NeoQubit nie ma. Szansę na nagrodę Templetona, to może by miała osoba, zespół ludzi, którzy by udowodnili, że Mistrz Albert Einstein nie był twórcą idei względności czasu i przy tym, że każdy, kto ma GPSa, ma tym samym materialny, naukowy, inżynieryjny, eisteinowski dowód na co najmniej prawdę fizyczną, dotyczącą własności czasu zapisaną w Biblii. Czy względność czasu u Pana jest tą samą względnością czasu jak u bliźniaków?

    Czaro wspomina przesłankę 4 tys, lat biblijnych. Nauka też ma taka miarę, przesłankę, spotyka się ją czasem, wynosi 10 tys. lat czasu wiedzy. Kosmicznie lokalnie jest splątanie dla życia czynników takich jak - Słońce, Ziemia, Księżyc i cykl płodności kobiet. Zatem średni rok słoneczny, księżycowy i kobiecy, to niech będzie w tej idei 350 dni, z relacji splątania jest idea formuły lokalnej:

    350 x 4 000 x 10 000 = 14 000 000 000

    Zatem czasy ewolucji form bytu światła w układzie lokalnym i globalnym, są sobie równe. To chyba dobrze, że tak jest [?]. Kto wie, może ktoś, kiedyś będzie umiał napisać splątanie biblijnej i naukowej względności czasu. NeoQubit chętnie kupi o tym książkę - zamotany - nie, NeoQubitowi nie chodzi o nagrodę Templetona, po to jest internet, aby sobie pogadać, np., pod inspirującymi artykułami, jak tu, na polityka.pl. Nie mniej i nie więcej.
  • 2012-03-21 21:04 | Irek

    Re:Kto kogo we wszechświecie

    Pan, Panie Różyczka opowiadasz ludziom farmazony. Żadnego pochłaniania sąsiadek tudzież inszej gawiedzi nie było.

    http://www.universetoday.com/88876/gas-not-galaxy-collisions-responsible-for-star-formation-in-early-universe/
  • 2012-03-22 19:42 | NeoQubit

    Re:Kto kogo we wszechświecie

    Motto: Ja, Grawitacja - jestem z natury światłem, a nie ideą z ciasta masy, kto nauką to odkryje, tego sława nie przeminie i zarobi dużo kasy.

    Czy można otrzymać Nagrodę Nobla za udowodnienie, że materia [antymateria] jest lub nie jest tym samym co światło? Jeżeli są tym samym, to istota rzeczy bytu byłaby taka sama, ale jej ruch byłby inaczej. W idei akcji kreacji lub anihilacji jakoś się przemienia jedno w drugie, to pojawia się przesłanka, czy materia [antymateria] jest może również formą ruchu zaburzenia pola elektromagnetycznego, jeżeli tak, to wszelki ruch jest ewolucją form bytu światła. Nie mniej i nie więcej. Prawda, czy fałsz? I ta dziwna zbieżność geometrii cienia w idei formuły siły G*Mm/R^2 i k*qe/r^2. Dlaczego materia [antymateria] nie może być tym samym co światło, ale inaczej ruchem, skoro ujawnia się splatanie korpuskularno falowe, np., elektronowo fotonowe? Czy jest jakaś teoria naukowa oparta na założeniu, że elektron [antyelektron] i foton to światło, formy bytu światła, ruch zaburzenia pola elektromagnetycznego? Zapewne jest, tylko dlaczego nie ma jej w księgach fizyki?
  • 2012-03-22 21:59 | NeoQubit

    Re:Kto kogo we wszechświecie

    Motto: No dobra, kto zatem otrzyma Nagrodę Nobla?

    Ile trzeba wykazać i ukazać, aby otrzymać Nagrodę Nobla za działający w realu napęd hydroelektronowy z własności ruchu mieszaniny wody i elektronów jakoby jak w internet idei [choć zapewne w realu wedle odrębnej teorii] jak tu: http://www.polityka.pl/forum/1118343,rok-po-fukuszimie--czego-nas-nauczyla-katastrofa.thread ? Wszyscy równe szanse mają. Jeżeli ktoś zna ten test, już w połowie drogi do Nagrody Nobla jest.
  • 2012-03-23 20:47 | Michał Różyczka

    Re:Kto kogo we wszechświecie

    Święte słowa! Te wszystkie fotografie zderzeń to czysta fotoszopa!
    A na poważnie - rola zderzeń w ewolucji galaktyk jest udowodniona niezliczonymi obserwacjami (służę linkami do oryginalnych prac naukowych, opracowań popularnonaukowych i zdjęć wykonanych przez różne zespoły różnymi przyrządami). Znaczenie akrecji ("wsysania" lub "ściągania" materii międzygalaktycznej) jest na razie niejasne.