Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

50 tys. kary za żarty Wojewódzkiego i Figurskiego

(20)
Kogo dziś bawią żarty z ciemnoskórych?
  • 2012-04-02 23:55 | stonka

    lol, "Polityka" łapie poziom

    swietny komentarz. nic dodac, nic ujac.
  • 2012-04-03 08:03 | tonsil

    Re:50 tys. kary za żarty Wojewódzkiego i Figurskiego

    Prowincja to stan umysłu a nie miejsce zamieszkania. ".. i to by było na tyle".
  • 2012-04-03 08:45 | Werbalista

    Re:50 tys. kary za żarty Wojewódzkiego i Figurskiego

    Zarty na temat ludzi o innym kolorze skory, religii, czy orientacji seksualnej moga we wspolczesnym swiecie nikogo nie bawic, ale panstwo (system prawny) nie jest od tego zeby sie tym zajmowac. Od tego jest spoleczna kultura, nacisk srodowiska, kosciola, czy kregu, w ktorym czlowiek sie obraca. Jak wilokrotnie juz pisalem, panstwo nie jest od tego aby zajmowac sie moralnoscia swoich obywateli, ma tylko pilnowac, aby przestrzegali prawa. Slowa, zarty, facecje, dowcipy, rysunki - choc moga dla wielu byc obrazliwe - nie sa zagrozeniem dla publicznego bezpieczenstwa (z wyjatkiem panstw policyjnych, ktore chcialyby kontrolowac wszystko). Slowa nie powinny byc cenzurowane przez panstwo, a juz szczegolnie przez glupia komisje, ktora nawet nie nalezy do sadowego systemu.Ta idiotyczna wiara w to, ze panstwo jest za wszystko odpowiedzialne i ma nieograniczone prawa jest dla mnie dowodem, dlaczego w zadnym z bylych Demoludow nie da sie wprowadzic demokracji. "Emerytury" - panstwo. "Opieka zdrowotna i ubezpieczenia" - panstwo. "Obraza" (prawdziwa czwyobrazona) - panstwo i prokuratura ma scigac. Kibole bija sie na ustawkach - panstwo nie pilnuje. I tak bez konca. Wiec, zastanowcie sie ludzie, czy za wszystko mozna winic wladze panstwowa i czy nie pora wziac odpowiedzialnosci w swoje wlasne rece. Szczegolnie, jesli chodzi o obraze. W demokratycznych panstwach, cos takiego mozna sadzic z cywilnego powodztwa i trzeba jeszcze udowodnic, ze "autor" takiej obrazy celowo "oczernil" adresata obrazy. Wiec, jesli sie powie, ze jakis polityk to "kretyn" to moze byc to obraza, ale nie dajaca zadnych praw do odszkodowania, bo to osobista opinia. Jesli sie powie, ze "zlodziej" to zupelnie inna sprawa, bo oskarza sie kogos o przestepstwo kryminalne.

    Nie chce sie blizej wypowiadac na temat artykulu, bo cenzura w Polsce zapewne usunela by moj wpis.

    Pozdrawiam.
  • 2012-04-03 09:35 | joanna

    racja, Werbalisto !

    Dowcip był na poziomie buraczanym (przełączyłam stację) natomiast nie nawoływał do nienawiści na tle rasowym co jest przestępstwem i słusznie. Każda osoba ma prawo dochodzić swoich praw przed sądem natomiast nakładanie kar w imię źle rozumianej politycznej poprawności to zupełnie co innego. I skutek jest paskudny- odbieranie prze ogół mniejszości jako grupy przewrażliwionej na swoim punkcie, domagającej się szczególnej ochrony. A przecież to nie ten pan wnioskował o ukaranie tylko KKRRiT postanowiła "zrobić mu dobrze".
    Czy protekcjonalne traktowanie osób, które wcale o taka "opiekę państwa" nie proszą jest aby na pewno wyrazem równego traktowania obywateli?
    Też jestem mniejszością, tez należę do grupy wykpiwanej w dowcipach- blondynką. Jak sobie kiedyś zażyczę, by nie opowiadano przy mnie takich żartów to to powiem. JNa razie proszę tego za mnie nie robić bo nie jestem ubezwłasnowolniona i mam pełnię praw obywatelskich. A te dowcipy często mnie śmieszą.
  • 2012-04-03 09:51 | atenka

    Re:50 tys. kary za żarty Wojewódzkiego i Figurskiego

    Musiało minąć ponad 150 lat od Wojny Secesyjnej i ponad 60 od czasów Rosy Parks, żeby ludzi przestały śmieszyć, a zaczęły oburzać "żarty" rasistowskie. Strach pomyśleć, ile lat musi jeszcze upłynąć, żeby to samo zaczęło działać w przypadku "żartów" seksistowskich.
  • 2012-04-03 09:52 | popan

    "...czy nie pora wziac odpowiedzialnosci w swoje wlasne rece..."

    Jeżeli (sądząc z treści wypowiedzi) powodzi Ci się nieźle, nie masz trosk o emeryturę i ubezpieczenie zdrowotne, to milcz Waść i ciesz się, bo nie wszyscy są w tak korzystnej sytuacji, Dzięki temu układowi nie musisz czyścić wychodków lub paradować nocami z bronią w ręku. Ogólny wydźwięk Twojej deklaracji odczuwam w mojej osobistej opinii jako "kretyński".
  • 2012-04-03 10:26 | Werbalista

    Re:50 tys. kary za żarty Wojewódzkiego i Figurskiego

    @ 2012-04-03 09:52 | popan

    Bardzo sie ciesze, ze ocenia Szanowny Pan moja wypowiedz jako "kretynska". Ma Pan pelne do tego prawo, a ja Panska ocene przyjmuje z pokora, choc sie nie zgadzam. Najbardziej mnie rozsmieszyla Pana ocena, ze nie mam trosk o emeryture, ubezpieczenie zdrowotne i ze nie musze czyscic wychodkow, ani paradowac w nocy z bronia w reku. Akurat tak sie sklada, ze nic z tego mnie nie dotyczy. Zdarzalo mi sie sprzatac wychodki i chodzic nocami "z bronia w reku", jako praca - nie dla przyjemnosci, ani zabawy. Na emeryture nie zamierzam przechodzic. Za wiele ciekawych rzeczy do zrobienia. Zal mi takich, ktorzy maja nadzieje, ze "panstwo" o nich zadba.

    @ 2012-04-03 09:35 | joanna

    Szanowna Pani Joanno - uwielbiam blondynki, co wcale nie przeszkadza mi sie smiac z dowcipow o nich. Sam wysluchalem wiele dowcipow o Polakach i tez nie czulem sie urazony. Trzeba miec potezne poczucie nizszosci aby przejmowac tego typu zartami.

    Pozdrawiam.
  • 2012-04-03 10:36 | niewykształcony ze wsi

    Re:50 tys. kary za żarty Wojewódzkiego i Figurskiego

    Cóż za nowina, Salon ofiarą poprawności politycznej! O tempora, o mores! Wolność słowa wolnością, ale być nie może żeby zgrzeszyć myślą, no i słowem, i złamać podstawowe przykazanie politycznej poprawności - "o murzynach nic, chyba że dobrze". Kto by się spodziewał, żeby takie małomiasteczkowe myślenie wyszło z ust szanownego idola polskiej młodzieży i jego blond kolegi? A jednak, a jednak, czasy przewrotne, to i mądremu się wypsnie głupstwo w przypływie szczerości. No bo chyba nie był to akt teatralny? Aż tak dobrym aktorem , wbrew popularności sztuki,w której gra, Wojewódzki nie jest.
    Na szczęście mamy niezastąpiony organ, konstytucyjny zresztą, pod nazwą skróconą KRRiTv, który w myśl Lenina o organizatorskiej roli prasy wskazuje, które żarty są głupie, a które polit...,pardon, słuszne no i zabawne. Ach, nie ma to jak elita III RP.
  • 2012-04-03 19:32 | Gatsby

    Re:50 tys. kary za żarty Wojewódzkiego i Figurskiego

    zawsze dziwiła mnie łatwość z jaką Warszawa szermuje pojęciem "prowincja"...zwłaszcza, że nie jest z niej znowu taki cud...
  • 2012-04-03 20:26 | jvelzkeyek

    Re:50 tys. kary za żarty Wojewódzkiego i Figurskiego

    Czy będą w ciupie ?



    Za kratki nie trafią.

    Oni wywinąć się potrafią.

    Zapłacą grzywnę i poręczenie

    i nadal będą na scenie

    kroić... rozwiń całość kasę wygłupami.

    Z wygłupów najbardziej ich znamy.

    Czasami przeginają pałę.

    Przegięcia bywają duże i małe.

    Tym razem bardzo przegięli

    Czy będą za to w ciupie siedzieli ?

    Czy siedząc już w ciupie

    nadal robić będą żarty głupie ?
    http://komentarzedowydarzen.blox.pl
  • 2012-04-03 22:15 | Mikołaj

    Re:50 tys. kary za żarty Wojewódzkiego i Figurskiego

    Bo Warszawa ma kompleksy - prowincjonalne bo wielu jej mieszkańców to przyjezdni. Kraków ma kompleksy królewskie - bo kiedyś był bardzo ważny, a teraz już tak nie jest. I tak dalej, i tak dalej... Szkoda się na tym skupiać i tracić czas na dyrdymały.
  • 2012-04-03 23:49 | Vera

    Werbalisto. Ta kara jest nawet za niska

    Werbalista lubi pouczać innych ze swojego wysokiego stołka w Ameryce. My Europa to właśnie taka prowincja. Na innym blogu dyskusja z Werbalistą wygląda tak: Na stwierdzenie, że w szkołach NY zakazano używania około 60 słów, w tym "Mercedes" - bo biednym może być żal, że nie mają "dinozaur" - bo kreacjoniści nie wierzą oraz "urodziny" - bo Świadkowie Jehowy tego nie obchodzą (używanie ich może prowadzić do kary) odpowiedział, że to lokalna (NY - lokalna mieścina!) sprawa i nie widzi problemu. Ciekawe, że tutaj zaczyna Pan urządzać lekcję tolerowania rasistów z powodu lokalnego problemu w lokalnym radiu. Werbalisto, proponuję jednak troszeńkę samokrytycyzmu i robienie porządku najpierw we własnym domu. Aż tacy godni podziwu tam nie jesteście. Dla mnie nawet w ogóle.
  • 2012-04-04 07:02 | Werbalista

    Re:50 tys. kary za żarty Wojewódzkiego i Figurskiego

    @ 2012-04-03 23:49 | Vera

    Musze przyznac, ze z pewnym zdziwieniem czytam argumenty Szanownej Pani. Staram si dzielic wiedza i uczesniczyc w dyskusji, a nie - pouczac. Byc moze siedze na wysokim stolku, w porownaniu do Polski, ale juz na pewno nie w porownaniu do innych europejskich krajow. Co do mojej teorii, ze szkolny zakaz to kwestia "lokalna", to w dalszym ciagu to podtrzymuje. USA to olbrzymi kraj i z glupota mozna sie spotkac na pewno, w wiekszej ilosci miejsc niz w Polsce. Zreszta napisalem o przykladach w innym miejscu. I zgadzam sie z Szanowna Pania, ze daleko nam do idealu, na co sie zgadzam, za cene demokracji i wolnosci od panstwowej kontroli (tez nie jest zupelna - wiem - ale nie opisuje, by nie przedluzac dyskusji).

    Wracajac jednak do rasizmu i wolnosci slowa, to musze podkreslic, ze nazwanie kogos "czarnuchem", albo "bialasem" nie jest - w swietle prawa - uwazane za rasistowskie. Owszem, pewnie spotka sie ze spolecznym ostracyzmem i wieloma bolesnymi konsekwencjami, np. w pracy, zyciu towarzyskim, karierze naukowej, publikacji swoich materialow - ale nie z konsekwencjami sadowymi. Takie wypowiedzi nie sa tolerowane, ale tez nie karalne. Wedlug prawa, kazdy moze wyrazic swoja opinie, nawet, gdyby byla jak najbardziej godzaca w okreslona grupe ludzi. Sady nie maja nic do tego, natomiast konsekwencje zawodowe i towarzyskie moga byc bardzo dotkliwe.

    Dla przypomnienia chcialbym wrocic do proponowanej parady amerykanskich Nazistow w miejscowosci Skokie, Illinois. Akurat w tej miejscowosci mieszkalo wielu zydowskich emigrantow, ktorzy przezyli Shoah. Marsz nazistow zostal zakazany przez lokalny sad, ale orzeczenie zostalo obalone decyzja Sadu Najwyzszego, uznajaca prawo do przemarszu oraz uzywaniu nazistowskich mundurow i symboli. Nazistow przed Sadem Najwyzszym reprezentowal Burton Joseph, z firmy Joseph, Lichtenstein i Levinson, o zdecydowanie zydowskich korzeniach. Dla tego slynnego adwokata praw cywilnych, wolnosc slowa byla jednak wazniejsza, niz wrazliwosc pewnych ludzi.

    Jest tu takie powiedzenie: "Sticks and stones may break my bones but words can never hurt me". Jak kazde uogolnienie, to przesada, ale oddaje istote rzeczy.

    Na koniec - system szkolny w Nowym Jorku, to rzeczywiscie system prowincjonalnej miesciny. Dzieci posyla sie do szkol prywatnych, ktore nie podlegaja kontroli odpowiednika tamtejszego kuratorium.

    Przykro mi, ze nie uwaza Szanowna Pani mojej adoptowanej ojczyzny za godna polecenia. Dodam jeszcze tylko, ze "dyskryminacja" w USA - karalna - to odmowa wykonania uslugi, zatrudnienia, przyjecia do organizacji spolecznej, itp. Natomiast dyskryminacja nie jest wyrazenie sie o kims w sposob pogardliwy - jak np. ostatnio Palikot o Rydzyku i Michaliku. Nawolywanie do przesladowan - publiczne - tez jest karalne.

    I tak wyobrazam sobie ingerencje panstwa w prywatne poglady obywateli. Umowa spoleczna, tak juz nie to samo, co opisywal Platon, lecz przemyslenia Locke, czy Rousseau.

    Bardzo dobrze sie dyskutuje z Szanowna Pania, ale prosze nie przypisywac mi jakiegos poczucia wyzszosci, ktorego nie mam.

    Pozdrawiam, i - do zobaczenia na tym, czy innym forum.
  • 2012-04-04 10:22 | k.janno

    Szanowny Werbalisto

    Proponujemy, aby dla zachowania symetrii zaczął się Pan obawiać cenzury w USA.
  • 2012-04-04 12:57 | Werbalista

    Re:50 tys. kary za żarty Wojewódzkiego i Figurskiego

    @ 2012-04-04 10:22 | k.janno

    Przepraszam, tego zupelnie nie rozumiem.Jakiej cenzury w USA? Chyba spolecznej, o czym pisalem?

    @ 2012-04-03 09:51 | atenka

    Ma Szanowna Pani racje z jednej strony, a z drugiej - jeszcze nie. Nie wszystkich oburzaja rasistowskie "zarty", a rasizm nie jest domena "bialych" ludzi. Z rasizmem - przynajmniej postrzeganym - mozna spotkac sie we wsystkich srodowiskach w Ameryce. Zdarza sie, ze Murzyni nie toleruja bialych, Zydzi - Chrzescijan (wszelkiej masci), Chinczycy - Japonczykow, i dalej i dalej. Na szczescie integracja spoleczenstwa postepuje i, choc pomalu, to skutecznie.

    Pozdrawiam.
  • 2012-04-04 13:48 | Wojciech K.Borkowski

    Re: krótka refleksja o kulturalnym Chicago

    Kabaret przegrywa z demokracją

    Transformacja ustrojowa zmieniła obyczaje Polaków. Młodzi ludzie zajęci w Polsce poszukiwaniem pracy za granicą, nie mają już poczucia bezpieczeństwa socjalnego, które ich rodzicom dawał dawniej komfort potrzebny do manifestowania sprzeciwu wobec systemu politycznego obowiązującego w latach istnienia PRL-u. Poszukiwacze sprzeczności i inne grupy kontestujące system, miały w tamtych latach elitarną zarozumiałość wynikającą z poczucia przynależności do polskiej inteligencji.
    Nowy ustrój zmienił dawnych kontestatorów w urzędników i celebrytów
    kolaborujących z nową globalną dyktaturą, ale pozostał po nich dorobek literacki godny najwyższego podziwu.
    Wraz z końcem PRL-owskiego systemu zniknął z polskiej sceny kabaret literacki. W nowej rzeczywistości, na początku lat dziewięćdziesiątych, "reality show" transmitowany bezpośrednio z Sejmu zdominował polską pop-kulturę i wyeliminował kabaret jako formę satyrycznej refleksji. Politycy okazali się bardzo śmieszni. Kabaret III RP przestał kontestować system polityczny, bo ten nowy system nie ma już żadnych zasad, a więc nie nadaje się do kontestacji. Kabaret przegrał więc ten wstępny bój z demokracją.
    Jednak kabaret literacki przetrwał, paradoksalnie, w środowiskach polskich emigrantów rozsianych po całym świecie. W Chicago istnieje on nadal.
    Kabaret "Bocian" z Chicago jest swoistym fenomenem i dowodem elitarnej tęsknoty za nieśmiertelną poezją. Przez 15 lat istnienia tego unikalnego kabaretu w Chicago, spotykała się tam liczna grupa stałych uczestników tych piątkowych spotkań, którzy razem z aktorami stanowią integralną część kabaretowego misterium. Klimat wszystkich znanych kabaretów zawsze tworzyła publiczność, której oczekiwania i osobista kultura tworzyły tę falę emocjonalnego "tsunami", która oczyszczała widzów i artystów z pospolitości i szarości życia toczącego się poza murami kabaretu.
    Niezapomniany klimat w czasach PRL-owskich tworzyła polska młodzież studencka, podziwiając artystów na scenach Warszawy, Krakowa, Gdańska, Poznania czy Wrocławia. Atmosfery tamtych spotkań nie da się już odtworzyć w III RP , ani zrekonstruować na emigracji, tak jak nie da się już odtworzyć atmosfery kabaretów międzywojennych. Pozostały tylko wybitne utwory z tamtego okresu, które zapomniane przez komercyjne media czekają na lepsze czasy, kiedy ponownie odrodzi się nowa polska inteligencja.
    Kabaret "Bocian" w Chicago, od początku swego istnienia, zawsze przypominał dzieła wybitnych twórców polskiego kabaretu. Polski kabaret literacki, ta najsubtelniejsza forma kabaretowa, to prawdziwy sezam pełen skarbów poezji najczystszej. Wybitne nazwiska poetów i kompozytorów z tego okresu pozostaną na zawsze zapisane w almanachu polskiej kultury. Dzieła tych twórców były przypominane przez cały okres istnienia kabaretu "Bocian"w Chicago.
    Kiedy na przełomie wieku XX i XXI, Polska była pogrążona w wojnie polsko-polskiej, to życie kabaretowe zanikło lub zostało sprowadzone do poziomu "zajebistych" dowcipów. To upiorne określenie powtarzane w mediach, dobitnie charakteryzuje upadek polskiej kultury masowej
    III RP.
    W kabarecie chicagowskim nigdy nie zniżono się do tak niskiego poziomu. Wśród widzów kabaretu "Bocian" zasiadali wybitni polscy artyści, którzy odwiedzali Chicago, z niedowierzaniem podziwiali i oklaskiwali swoich kolegów, których znali z Polski.
    Koniec XX wieku i początek wieku XXI, to był okres zupełnie wyjątkowy w historii kabaretu "Bocian". W tamtych latach do Chicago nie transmitowano programów polskiej telewizji, a z Polski przychodziły drogą radiową hiobowe wieści o likwidacji polskich teatrów i wytwórni filmowych.
    Na tle tych "dożynek" polskiej kultury, Chicago wyglądało jak oaza polskiej sztuki. Kiedy wreszcie umożliwiono emigrantom oglądanie polskiej telewizji w odbiornikach satelitarnych, to po chwilowym zachłyśnięciu się polskim słowem, pozostał niedosyt i potrzeba na przeżycie artystycznego wzruszenia na zdecydowanie wyższym poziomie. Telenowele i polityczny show w wydaniu celebrytów przestał bawić wielu emigrantów.
    Kabaret "Bocian" przetrwał wszystkie te okresy dzięki fanatycznej miłości do sceny aktorów i muzyków, występujących na deskach tego emigracyjnego teatru. A teatr ten był zawsze ogromny, mimo skromnej sceny w sali bankietowej "DiDi", gdzie odbywają się przedstawienia kabaretu "Bocian". Twórcami tego kabaretu są znakomici aktorzy, Ewa Milde i Bogdan Łańko. Wspaniałym akompaniatorem i kompozytorem wielu piosenek jest Janusz Pliwko. Organizatorem widowni była i jest niezastąpiona Halinka Woźniak. Nie sposób wymienić wszystkich aktorów i autorów którzy występowali w kabarecie "Bocian".
    Z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru, kabaret "Bocian" przedstawił kolejny program w ostatni piątek, 30 marca br. W tym programie wystąpili : Liliana Para-Piekarska, Ania Włoch, Andrzej Gozdek, Krzysztof K.Kubik, Bogdan Łańko, Andrzej Piekarski, Janusz Pliwko, Wojciech Włoch, Mieczysław Wolny, Grupa teatralna "Proscenium" - Marek Czyszczoń, Piotr Włodarczyk, Wojciech Zębała. Nie wystąpiła Ewa Milde z powodu choroby, oraz Zbigniew Bernolak i Wojciech Malec z nieznanych mi powodów. Artyści kabaretu "Bocian" to są właśnie ci wielcy artyści, którzy przywracają wiarę w nieśmiertelność poezji.
    Polonijnym i konsularnym sponsorom polecam kabaret "Bocian" jako ostatnią deskę ratunku na odzyskanie spokoju ich sumienia.
    Każdy grosz wydany na ten kabaret, nawet w śmiesznym wymiarze
    w stosunku do potrzeb, przywróci godność tym instytucjom, które zapomniały o polskich artystach na emigracji.
    Aktorom polskim, którzy w pod koniec XX wieku rozjechali się po całym świecie w poszukiwaniu pracy przesyłam najlepsze Życzenia Świąteczne.
    Wszystkich zainteresowanych zapraszam na kolejne przedstawienie kabaretu "Bocian" w Chicago. Telewizję "Polonia" proszę o przedstawienie Polakom osiągnięć tego emigracyjnego kabaretu, który do tej pory pozostaje "białym krukiem" w polskiej wideotece. Czytelników tego felietonu pisanego 1 kwietnia zapewniam, że to nie jest żart Prima Aprillisowy, a serdeczne wspomnienie o wielu niezapomnianych wieczorach w towarzystwie tych wspaniałych artystów.

    1 kwietnia 2012
    Wojciech K.Borkowski
  • 2012-04-04 18:51 | Vera

    NIe mylmy prywatnego z publicznym

    Werbalisto
    Inne panują obyczaje w Europie a inne w USA. Nie uważam, a nawet nie życzę sobie, by amerykańskie wyobrażenia o wolności wędrowały do nas. Szczególnie jako pouczenia. Takie pouczenia szły masowo za czasów Busha i napadu na Irak. Ja należę do owej Starej Europy i jest mi z tym dobrze. Jeśli chodzi o pochody nazistów w USA, mam podobne zdanie jak Pan. Problem jest jednak taki, że np. w Niemczech owa tolerancja doprowadziła do powstania bandy, która zamordowała 9 osób. Podobnie zresztą w USA, gdzie FBI co jakiś czas rozbija motocyklowe bandy nazistów, planujące powrót panowania białego człowieka. Gdzie jest granica?
    Podobnie w Polsce. Tu nie chodzi po prywatne zdanie dwu pawianów tylko o pogardę dla słabszych. I bzdurą są twierdzenia, że obrażeni powinni dochodzić swoich praw. To wymówka bo rasizm nie jest sprawą prywatnego stosunku A do B. I niestety w Polsce tylko państwo może się przeciwstawić. Próby postępowania jak u was kończą się obraźliwymi wyzwiskami polskich mediów na temat "poprawności". Brak jest nacisków społecznych, czego wam Polacy powinni zazdrościć.

    Mój przykład: Kiedyś w radio w dziennikarka (Szczuka?) palnęła coś przeciw prezenterce Radia Maryja. Kara miliona złotych mimo publicznych przeprosin i wyjaśnienia, że było to nieporozumienie. To jest obrzydliwe. Tymczasem tutaj mamy arogantów, którzy gardzą prawem. Polskie prawo jest inne niż amerykańskie, ale nie powie Pan, że wolno je łamać bo nie jest z USA. Proszę pamiętać, że każdą, nawet najpiękniejszą teorię należy dostosować do sytuacji.
    Pozdrawiam
  • 2012-04-04 19:52 | murator

    Lepiej 50 kijów kary za żarty - Wojewódzkiemu i Figurskiemu

    Polskie Radio swego czasu goscilo podróżnika który w latach 30-ych z innymi przemierzal Afrykę. Przy wiszącym moście nad rzeczulką spotkali - po przeciwnej stronie Murzyna z dzidą. Jeden z nich powiedzial "No to koniec dalej nie przejdziemy !". Na co Murzyn - PO POLSKU : "Ależ skądże Panowie chodzcie !" Jak się okazalo nauczyl się on polskiego od polskich zakonnic. Mówil poprawnie i być może zawstydzilby "Gajowego". Czysta polsczyzna - bez żadnego "Hohohoho !". A tak poważnie - kto sięga do szamba z którego nadaje Wojewódzki sam sobie winien jak zostanie ochlapany !!!
  • 2012-04-05 09:27 | anna

    Re:50 tys. kary za żarty Wojewódzkiego i Figurskiego

    a najgorswze w tym wszystki że za takie wygłupy obu panom wydawca płaci b.duże pieniądze.No bo za co utrzymaliby swoje ekstra samochody?
  • 2012-04-06 03:38 | Werbalista

    Re:50 tys. kary za żarty Wojewódzkiego i Figurskiego

    @ 2012-04-04 18:51 | Vera

    Prosze mi wierzyc Szanowna Pani Vero, ze nie zgadzam sie ze wszystkimi aspektami amerykanskiej demokracji. Ale zawita i w Polsce, bo oparta jest na zasadzie swobodnej dyskusji, tak, jak dzieje sie teraz w Internecie. Tak jak w sieci elimnuje sie trolli poprzez ostracyzm, tak w zyciu publicznym eliminuje sie rasistow.

    To, co pisze Szanowna Pani o rasistach, to wszystko prawda, ale zboczency, szalency i rozni inni tacy zawsze beda posrod nas. To nie do unikniecia. Jednak z powodu kilku szalencow nie mozna tlumic wolnosci slowa, a panstwo, poprzez karne sankcje, jest najmniej do tego upowaznione.

    Aby tez posluzyc sie przykladem: Rush Limbaugh ostatnio za komentarz, o kobiecie, ze jest - no, nazwijmy to "latwa" (w wolnym przekladzie) spotkal sie z fala krytycyzmu w calej Ameryce oraz z wycofaniem sie wielu firm, ktore do tej pory reklamowaly sie w jego programach, nie wspominajac o sieciowej kampanii nawolujacej do bojkotu jego programow. Do wiezienia nie pojdzie, zadnej grzywny nie zaplaci, ale koszty - dla niego - beda ogromne i mam nadzieje sam sie do tego przysluzyc. Taka jest roznica pomiedzy ingerencja panstwa w osobiste opinie, a odczuciem spoleczenstwa na wyrazanie opinii nieakceptowanych.

    Wyjezdzajac z panstwa, ktore narzucalo mi na kazdym kroku swoje opinie, bardzo podoba mi sie amerykanski system. Moge zalozyc mundur gestapowca, ze swastyka na reku i zaden policjant na to nie zareaguje. Co powiedza moi koledzy, znajomi, przyjaciele - to zupelnie inna sprawa. Czy bede jeszcze gdzies mile widziany? Z pewnoscia nie.

    Ale panstwu nic do tego.

    Czy znowu pouczam?

    Pozdrawiam.